Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 128
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Byłam u weta . Druga krówka jest w stanie przedagonalnym :-(
Wygląda tak samo , jak ta która odeszła . Dostała wszystko to samo , co ja podałam . Ma duszności i była pod tlenem . Ma silnie powiększone nerki . Jest sina . Masuję brzuszek z wenflonem w doopci w celu odgazowana . Teraz jest ciut lepiej . Ale szansy to ja nie widzę , choć będę walczyć do końca .
Doktor mówi , że małe nie mają właściwej flory bakteryjnej , bo nie były karmione przez matkę , mają brak odporności i mają pewnie jakieś wady wrodzone . Kocie które zostało z matką też jest w kiepskim stanie .
Czarne kociątko jakoś się trzyma , ale u nich to są kwestie godzin . Za 2 godziny może też pójść za rodzenstwem .
Dzisiaj skończyły tydzień :-(

Posted

ewajanka napisał(a):
Szkoda maluszków ale może rzeczywiście miały jakieś wady wrodzone. Zrobiłaś wszystko co mogłaś, trzymaj się.

Czarny malec jest w agonii , Może to zabrzmi okrutnie , ale śmierć żadnego z nich nie idzie na marne . Daje bowiem nadzieję na życie innym małym znajduchom . Z każdej takiej sytuacji wyciagam wnioski i uczę się . Potrafię wiele zobaczyć i w porę zareagować . Wiem co , kiedy i ile podać . Co zrobić . Jak to zrobić . Nabieram doświadczenia . Szkoda , że takim kosztem . Ale gdybym tego nie próbowała , to nie było by Tusi , Wypłoszka , Czupurka , czy ponad 20 innych uratowanych malców . Choć jest mi przykro , że się nie udało , to nie jestem załamana , rozgoryczona czy zniechęcona . Nie wszystkim można pomóc . Ważne , że się próbuje . Wysyp malców przed nami . I tych kocich i psich . Może następnym razem się uda .

Posted

strasznie przykre,ale dobrze że się nie załamujesz.
Następnym razem będzie lepiej.W tym przypadku szanse na ich uratownie były bliskie zeru.

Posted

BIANKA1 napisał(a):
Czarny malec jest w agonii , Może to zabrzmi okrutnie , ale śmierć żadnego z nich nie idzie na marne . Daje bowiem nadzieję na życie innym małym znajduchom . Z każdej takiej sytuacji wyciagam wnioski i uczę się . Potrafię wiele zobaczyć i w porę zareagować . Wiem co , kiedy i ile podać . Co zrobić . Jak to zrobić . Nabieram doświadczenia . Szkoda , że takim kosztem . Ale gdybym tego nie próbowała , to nie było by Tusi , Wypłoszka , Czupurka , czy ponad 20 innych uratowanych malców . Choć jest mi przykro , że się nie udało , to nie jestem załamana , rozgoryczona czy zniechęcona . Nie wszystkim można pomóc . Ważne , że się próbuje . Wysyp malców przed nami . I tych kocich i psich . Może następnym razem się uda .

Jestes Bianko bardzo madrą kobietą.
Przykro mi z powodu maluszków:-(:-(:-(

Posted

mimo wszystko, bardzo żal, że się nie udało, za każdym razem to jest jedno życie, tak samo ważne jak każde inne.
dla Maluszków[']['][']
Miały chociaż jakieś imiona?

Posted

Bianko - jesteś niesamowita. Dzielna kobieta z Ciebie. Te wszystkie maluszki miały naprawdę szczęście, że do Ciebie trafiły. Nie wszystklim biedactwom się udało, ale kto by tak walczył o ich zycie jak Ty?????:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...