kalcia Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Bianko, jestes silna! Wierze w ciebie :) Jakbys czegos potrzebowala daj znac, postaram sie podeslac. Quote
figa33 Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Parodniowe kocięta.. to musi być niezwykle trudne.. Quote
BIANKA1 Posted March 16, 2008 Author Posted March 16, 2008 Byłam u weta . Druga krówka jest w stanie przedagonalnym :-( Wygląda tak samo , jak ta która odeszła . Dostała wszystko to samo , co ja podałam . Ma duszności i była pod tlenem . Ma silnie powiększone nerki . Jest sina . Masuję brzuszek z wenflonem w doopci w celu odgazowana . Teraz jest ciut lepiej . Ale szansy to ja nie widzę , choć będę walczyć do końca . Doktor mówi , że małe nie mają właściwej flory bakteryjnej , bo nie były karmione przez matkę , mają brak odporności i mają pewnie jakieś wady wrodzone . Kocie które zostało z matką też jest w kiepskim stanie . Czarne kociątko jakoś się trzyma , ale u nich to są kwestie godzin . Za 2 godziny może też pójść za rodzenstwem . Dzisiaj skończyły tydzień :-( Quote
Tola Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 :-(:-(:-( Trzymaj sie Bianka:glaszcze: Pamiętam walke o poprzednie maleństwa:-( Quote
pucka69 Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 bianko, cóz tu powiedzieć. jesli tak musi być, to niech się dzieciaczek nie męczy. a jak ma życ - to trzymam kciuki Quote
BeataSabra Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 To nie sprawiedliwe..... Jest mi tak bardzo smutno z tego powodu ..... Bianka jesteś wspaniała..... Quote
AMIGA Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Czy można Ci jakoś pomóc oprócz mocnego ściskania kciuków??? Quote
Poker Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 a niech to licho choróbska porwie:mad: Trzymajcie się wszyscy :cool3: Quote
BIANKA1 Posted March 17, 2008 Author Posted March 17, 2008 Maluszek odszedł po 3 nad ranem . Czarny jest umierający . Quote
ewajanka Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Szkoda maluszków ale może rzeczywiście miały jakieś wady wrodzone. Zrobiłaś wszystko co mogłaś, trzymaj się. Quote
BIANKA1 Posted March 17, 2008 Author Posted March 17, 2008 ewajanka napisał(a):Szkoda maluszków ale może rzeczywiście miały jakieś wady wrodzone. Zrobiłaś wszystko co mogłaś, trzymaj się. Czarny malec jest w agonii , Może to zabrzmi okrutnie , ale śmierć żadnego z nich nie idzie na marne . Daje bowiem nadzieję na życie innym małym znajduchom . Z każdej takiej sytuacji wyciagam wnioski i uczę się . Potrafię wiele zobaczyć i w porę zareagować . Wiem co , kiedy i ile podać . Co zrobić . Jak to zrobić . Nabieram doświadczenia . Szkoda , że takim kosztem . Ale gdybym tego nie próbowała , to nie było by Tusi , Wypłoszka , Czupurka , czy ponad 20 innych uratowanych malców . Choć jest mi przykro , że się nie udało , to nie jestem załamana , rozgoryczona czy zniechęcona . Nie wszystkim można pomóc . Ważne , że się próbuje . Wysyp malców przed nami . I tych kocich i psich . Może następnym razem się uda . Quote
BeataSabra Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Bianko przykre to bardzo Ale chyba tak ma być ..... Ech Quote
kalcia Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Bardzo mi przykro... Ale jestes wielka Bianko, trzeba probowac do konca :-( Quote
Poker Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 strasznie przykre,ale dobrze że się nie załamujesz. Następnym razem będzie lepiej.W tym przypadku szanse na ich uratownie były bliskie zeru. Quote
Tola Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 BIANKA1 napisał(a):Czarny malec jest w agonii , Może to zabrzmi okrutnie , ale śmierć żadnego z nich nie idzie na marne . Daje bowiem nadzieję na życie innym małym znajduchom . Z każdej takiej sytuacji wyciagam wnioski i uczę się . Potrafię wiele zobaczyć i w porę zareagować . Wiem co , kiedy i ile podać . Co zrobić . Jak to zrobić . Nabieram doświadczenia . Szkoda , że takim kosztem . Ale gdybym tego nie próbowała , to nie było by Tusi , Wypłoszka , Czupurka , czy ponad 20 innych uratowanych malców . Choć jest mi przykro , że się nie udało , to nie jestem załamana , rozgoryczona czy zniechęcona . Nie wszystkim można pomóc . Ważne , że się próbuje . Wysyp malców przed nami . I tych kocich i psich . Może następnym razem się uda . Jestes Bianko bardzo madrą kobietą. Przykro mi z powodu maluszków:-(:-(:-( Quote
Tweety Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 mimo wszystko, bardzo żal, że się nie udało, za każdym razem to jest jedno życie, tak samo ważne jak każde inne. dla Maluszków['][']['] Miały chociaż jakieś imiona? Quote
Dinka Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 To znaczy, ze zaden nie przezyl?:placz::placz::placz: No, nie... Ale naprawde podziwiam Cie :) [* [*] [*] Quote
AMIGA Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Bianko - jesteś niesamowita. Dzielna kobieta z Ciebie. Te wszystkie maluszki miały naprawdę szczęście, że do Ciebie trafiły. Nie wszystklim biedactwom się udało, ale kto by tak walczył o ich zycie jak Ty?????:loveu: Quote
BeataSabra Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Bianka jak się masz ?? Zrobiłaś dla kociaków wszystko. Serdecznie pozdrawiam Trojaczki śpijcie spokojnie (*){*} [*] Quote
Kasia_82 Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Ojejciu, a ja jednak mialam te nadzieje, ze im sie uda :-( Spijcie malenstwa [*] [*] [*] Bianko takiej kobity jak Ty to tylko ze swieca szukac. Dzielna jestes. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.