zurdo Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Edi100 napisał(a):Dla Pochwały napiszę że Cezar je łagodniej z Ręki niż Neli ( Suczka Państwa) Pani mówi że Neli je z ręki razem z Jej paznokciami:evil_lol: Kciuki nadal trzymajcie:lol: Ten typ tak ma - nienaganne, arystokratyczne maniery, jeśli nie liczyć drobnej słabości do bekania :evil_lol: Kciuki trzymamy, trzymamy, choć pewnie już całkiem niepotrzebnie :lol: Quote
Ulka18 Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 zurdo napisał(a):Ten typ tak ma - nienaganne, arystokratyczne maniery, jeśli nie liczyć drobnej słabości do bekania :evil_lol: A ja myslalam, ze tylko moje kolaczki bekaja po jedzeniu :eviltong: Kostaryka to potrafi naprawde jak miech kowalski :evil_lol: ale jedzenie biora z reki delikatnie, ręki nie zjadaja. Quote
Lucyja Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Ulka18 napisał(a):A ja myslalam, ze tylko moje kolaczki bekaja po jedzeniu :eviltong: Kostaryka to potrafi naprawde jak miech kowalski :evil_lol: ale jedzenie biora z reki delikatnie, ręki nie zjadaja. To może i ja dołączę moje kolaki do klubu bekających :evil_lol: Ogólnie nienaganne maniery, ale ta jedna słabość jest rozbrajająca. Szczególnie, kiedy któreś przyjdzie dac buzi pańci i w tym momencie da upust swojej chłopskiej naturze :evil_lol::evil_lol: A wracając do tematu, który śledzę od początku, to myślę, że Cezarek trafił teraz do właściwych ludzi. I mocno trzymam kciuki :loveu: Quote
Kasia Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Zagladamy, same dobre wieści są więc spokojnie idziemy dalej...:lol: Quote
Edi100 Posted April 11, 2008 Author Posted April 11, 2008 Kasia napisał(a):Zagladamy, same dobre wieści są więc spokojnie idziemy dalej...:lol: Tak same dobre! Jestem własnie po rozmowie. Domek jest Nim zachwycony. Pan mówi że jest bardziej posłuszny niż ich suczka ( Wczesniej pisałam że Neli, ale Ona ma na Imię Kika:oops:Pomyliło mi się) Wczoraj były zabawy piłką w ogrodzie:multi:Cezar uwielbia szaleć z piłką i aportuje ją:-o Razem z Kiki szaleją, a mały Benek (szczenior) nienadąża biedny:evil_lol:. Pan mówi że Cezar jest skoczny, pokonuje płotek 1,20cm w sekundę. Płotek nie ogrodzenie. Wczoraj Pan tak machnął piłkę że przeleciała przed ogrodzenie, ale Cezar przywołany że nie wolno ( przeskoczyć) wrócił do Pana. W ogrodzie biega, ale Pańswo mają oko żeby nie nawiał przez płot. Przyzwyczajają Go do tego że to "własne" podwórko i się nie wychodzi za ogrodzenie:lol: W domu jest tez Kot:) Cezar go wącha, ogląda z ciekawością i akceptuje:cool3:Wczoraj Cezar z Panciami był w gościach u rodziców i rodzice chcieli Cezara dla siebie a Pan, cytuję " Nie ma mowy, On nasz":) Domek mówi że nabierają nawzajem do siebie zaufania. Pani z kolei mówi że mają tyle radości jak psy szaleją i się bawią razem że aż serce mi rośnie! Będzie dobrze:) Myslę że za tydzień się wybiorę na tę kawkę:lol: PS- Cezar tez beka:) Quote
Bonsai Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Jak miło czyta się te relacje! I nabiera się przekonania, że to TEN dom! Quote
zurdo Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Bonsai napisał(a):Jak miło czyta się te relacje! I nabiera się przekonania, że to TEN dom! Ja już nie nabieram, ja już jestem przekonana :lol: Quote
Madzia_K Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 W związku z tym, że poprzedni domek Cezarka czuje się niejako "obrażony" insynuacjami i konkluzjami wypowiedzianymi we wcześniejszych postach ( czytać moja aluzja co do czarnych Kwiatków ) pozwolę sobie wstawić smsa, którego przed chwilą dostałam: "...Witam. Chciałam coś sprostować. Nie zdążyłam nic napisać na wątku ponieważ komp miałam zepsuty a teraz już nie mogę. Łatwo się ocenia ludzi których się nie zna i sytuacje o której nic się nie wie. Cezar nie tylko przejawiał agresję w domu ale i na zewnątrz. Zaatakował niczemu winne dziecko i sąsiadkę bez żadnego powodu. Z ojcem dziecka doszłam do zgody a sąsiad się poskarżył właścicielowi mieszkania. Kiedy to się stało pisałam do pani edyty co robić w takiej sytuacji. Prosiła żebym nic na wątku nie pisała. Tak jak o innej rzeczy. Źle się czuję z tym, że zostałam z góry oceniona. Dobranoc i życzę miłego weekendu..." Liczę na to, że Magda ma już sprawny komputer i ustosunkuje się do swojej wypowiedzi. Bardzo mnie ciekawią owe "inne rzeczy" ponieważ włożyłam tak jak i kilka innych osób sporo serca i czasu w adopcję tego psiaka. To ja byłam na wizycie przedadopcyjnej i to ja organizowałam transport po nieudanej niestety adopcji...co do pierwszego faktu - mea culpa...dałam się oczarować wręcz walką o psa. Był według mnie bardzo chciany. Informacje, że pies jest ze względu na trudną przeszłość bardzo specyficzny minęły bez echa, bo rzekomo wszsycy zainteresowani byli tego świadomi. Niepokoi mnie również, że mimo prób Edytki i moich w kwestii dojścia do sedna problemu względem zachowania psa w nowym domu nie uzyskałyśmy tych informacji. Wszytko co zostało powiedziane było tak niejsane, że zgroza. Wobec tego bardzo proszę o konkrety. A dlaczego proszę? Bo zarówno w domu tymczasowym, gdzie wcześniej przebywał pies zachowywał się poprawnie. Podczas podróży i w obecnym domu pies nadal zachowuje się poprawnie...zatem problem tkwił chyba w domu w Rybniku. Pomijam utratę wagi, która też daje do myślenia. Myślę,, że Edytka mimo wrodzonej subtelności, którą dotychczas wykazała...również ma pewne granice cierpliwości. A jeśli sprawa agresji była sednem nieudanej adopcji, to należy się tu jakieś wyjaśnienie...bo to bardzo ważny aspekt w prowadzeniu Cezara w przyszłości. Zatem...czekam Madziu:p Quote
Edi100 Posted April 11, 2008 Author Posted April 11, 2008 Miałam przemilczeć, ale chyba ex domek chce zrobić ze mnie jakąś podłą istotę. Madziu K, o zaatakowanej sąsiadce pierwsze słyszę:-o Cóz, przybyło... Co do pisania Magdy ( ex domu Cezara) na wątku to nigdy jej nie zabraniałam pisać! Ja zawsze zachęcam domki do uczestnictwa w przekazywaniu informacji.Pisałam ja, bo jakoś domek się nie kwapił. Nie wiem jak z tym kompem Magdy było bo raczej pisałysmy na gg:roll: O tym że warczy na Nią i dziecku pisałam by prosić o rady. Rady które wpisywały ciotki, przekazywałam Magdzie telefonicznie. O niejakich "innych" przyczynach, nie wiem. Kiedy powiedziałam to co napisała Ulka18, że złożymy się na behawiorystę, droga Madziu co odpowiedziałaś mi??? Że nie masz czasu, masz własne problemy, a teraz Cezar... Wniosek sam się nasuwa. Ulka18, Kasia, ElzaMilicz,MadziaK jak i wiele innych ciotek otrzymywały ode mnie pw, albo info o sytuacji na gg. Quote
Edi100 Posted April 11, 2008 Author Posted April 11, 2008 Pomijam fakt, że dzwoniłam do Magdy kilka razy dziennie i pisałam stosy smsów z zapytaniami o Cezara. Jeszcze jedno mnie zastanawia...Otóż jak Pies trzymany na smyczy może zaatakować kogoś? Zastanawia mnie, bo mój Drops ( Sznaucer) na każdym spacerze capnął by każdego, kto obok mnie przechodzi. Ale chodzimy na smyczy i nikt nie został zaatakowany... Quote
Edi100 Posted April 11, 2008 Author Posted April 11, 2008 Jestem Magdzie wdzięczna że pozbyła Go dredów i wykąpała. Wiecie jakbym chciała Go zobaczyć i wytargać za grzywę:loveu: !Ale to niedługo:) Quote
Edi100 Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 Poproszę cioteczki o rady. Otóż, dzisiaj na spacerze poza domem i poza posesją domku, Cezar próbował ustawić sobie Benka ( szczeniora 4 miesięcznego Colie ), w ten sposób że paca Go łapą i przytrzymuje przy ziemi, albo łapie za kark. W domu i ogrodzie wszystko ok. Czy Cezar wywalcza sobie miejsce w stadzie? Czy może to jest odstraszenie "konkurencji" względem Kiki? Kika dla Cezara, jak domek mówi jest pierwsza. Oczywiście domek mówi stanowczo, Nie wolno! ale proszą o wskazówki jak postępować by była w stadzie zgoda? Ps- apetyt mu dopisuje i jest nienasycony jeśli chodzi o zabawy piłką czy patyczkami:) Quote
ElzaMilicz Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 Spokojnym tonem mówi się ,że nie wolno i kładzie się rękę na karku psa, żeby pies wiedział, że wybitnie agresywne zachowania są niepożądane. Natomast w przepychanki nie należy wogóle ingerować bo będzie jeszcze gorzej. Prawem dorosłego, dojrzałego psa jest ustawić sobie malucha. W żadnym wypadku po awanturze nie utula się psa w naszym mniemaniu "poszkodowanego". Wręcz przeciwnie, należy powściągliwie pogłaskać tego, który dominował. Quote
Edi100 Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 Czy ma ktos tę książkę w wersji elektronicznej? Fisher J. „Okiem psa”, PWRiL, Warszawa 1994 Na tej książce "wychowałam" Fokę ale gdzieś mi plik posiało:( Quote
Edi100 Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 [quote name='ElzaMilicz']Spokojnym tonem mówi się ,że nie wolno i kładzie się rękę na karku psa, żeby pies wiedział, że wybitnie agresywne zachowania są niepożądane. Natomast w przepychanki nie należy wogóle ingerować bo będzie jeszcze gorzej. Prawem dorosłego, dojrzałego psa jest ustawić sobie malucha. Tak własnie myślę, że Cezar chce ustawić Małego. Quote
slowiki_ak Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 z Przerazeniem Czytam Wiadomosc Jaka Dostala Magda K Sms-em cezar Przebywajac U Nas Na Tymczasie Nie Przejawial Zadnej Agresji. wrecz Przeciwnie Zawsze Sie Cieszyl Jak Widzial Dzieci Mijajace Go Na Klatce Schodowej Czy Na Spacerze, Dawal Sie Glaskac I Przytulac. wiec Nie Wiem Skad Ta Nagla Agresja U Psa!!! Quote
Ulka18 Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 Edi100 napisał(a):Poproszę cioteczki o rady. Otóż, dzisiaj na spacerze poza domem i poza posesją domku, Cezar próbował ustawić sobie Benka ( szczeniora 4 miesięcznego Colie ), w ten sposób że paca Go łapą i przytrzymuje przy ziemi, albo łapie za kark. Litosci :crazyeye: Przeciez to NORMALNE zachowanie starszego psa wobec szczeniaka. Tak sie zachowuje matka, gdy chce szczeniaka przywolac do porzadku, albo pokazac hierarchie w stadzie. Starszy pies chce pokazac malemu kto jest wazniejszy. Czy Ci Panstwo od Cezara w ogole cokolwiek czytali nt. zachowania psow i sygnalizowania cialem tego co my mowimy? Wypadaloby choc troche wiedziec nt. psich zachowan majac w domu 3 psy w roznym wieku. A ja juz myslalam, ze cos sie stalo, taki tytul watku. Quote
Edi100 Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 Ulka18 napisał(a):Litosci :crazyeye: Przeciez to NORMALNE zachowanie starszego psa wobec szczeniaka. Tak sie zachowuje matka, gdy chce szczeniaka przywolac do porzadku, albo pokazac hierarchie w stadzie. Starszy pies chce pokazac malemu kto jest wazniejszy. Czy Ci Panstwo od Cezara w ogole cokolwiek czytali nt. zachowania psow i sygnalizowania cialem tego co my mowimy? Wypadaloby choc troche wiedziec nt. psich zachowan majac w domu 3 psy w roznym wieku. A ja juz myslalam, ze cos sie stalo, taki tytul watku. Zaraz zmienię tytuł. Ulka18, domek podpytuje by być mądrzejszymi :). Nie skarżą się, Broń Boże!!! Zdają sobie sprawę z tego, że to normalne zachowanie. Ta adopcja spadła na Nich dość szybko ( z wiadomych powodów, wczesniej kiedy chcieli Cezara była tylko Kika). domek mi powiedział że dziś idą do rodzinki to poszperają w necie by się oczytać:) Dobrze że podpytują jakie mamy doświadczenia, jak rozwiązujemy psie sprawy. Przecież możemy się podzielić "mądrościami":) Ps- Magda mówiła mi że Cezar woli facetów, że lgnie do nich słucha bardziej, Hm... W Tarnowskich Górach to Kobieta jest tą Naj, a Pancio jest i owszem lubiany ale mniej niż Pańcia. Już nic nie kumam:roll: Quote
epe Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 Bo psy szybko się orientuja,kto jest przywódcą "stada" w rodzinie!!:evil_lol: Quote
Edi100 Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 epe napisał(a):Bo psy szybko się orientuja,kto jest przywódcą "stada" w rodzinie!!:evil_lol: Hihi,Pewnie tak. Pancio zarabia, Pani wydaje:evil_lol: Cezar to jednak cwaniak jest:diabloti: Dziś rano, kiedy Pan domu obudził się zastał Cezara na łóżku, ale udał że nie widzi:) A Cwaniaczek Cezar, zszedł z łóźka 10min przed budzikiem:diabloti: i jakby cały czas spał na swoim posłaniu:evil_lol:Pan mówi że to może przypadek, albo On ma takie jakieś wyczucie:diabloti:Hihi Quote
Madzia_K Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 Edytka...ja gdzieś mam "Okiem psa" w PDFie. A jak ja nie mam, to na bank mają znajomi. Poszukam i wyślę. Co do spania w łóżku - na miejscu tych ludzi zastananowiłabym się czy tego chcą, bo pies, któremu kilka razy się na to pozwoli weźmie to za dobrą monetę i będzie traktował sypilanię jako swoje legowisko:cool3:. Moje tak robią...ale my należymy do tej części właścicieli, którzy na pozwalają. Co do "wychowywania" szczeniora za przedmówcami. On w tej chwili ustawia hierarchię;). Quote
Edi100 Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 [quote name='Madzia_K']Edytka...ja gdzieś mam "Okiem psa" w PDFie. A jak ja nie mam, to na bank mają znajomi. Poszukam i wyślę. Co do spania w łóżku - na miejscu tych ludzi zastananowiłabym się czy tego chcą, bo pies, któremu kilka razy się na to pozwoli weźmie to za dobrą monetę i będzie traktował sypilanię jako swoje legowisko:cool3:. Moje tak robią...ale my należymy do tej części właścicieli, którzy na pozwalają. Co do "wychowywania" szczeniora za przedmówcami. On w tej chwili ustawia hierarchię;). Jak byś znalazła Książkę to przeslij mi proszę na [email protected]:) Psiaki nie śpią z Panciami w łózkach i wcale ich na to nie namawiam:) Natomiast co do cwaniactwa Cezara, to Pan mówi ze jutro zwróci uwagę co do tego wyczucia czasu, przed budzikiem:evil_lol: Quote
Ulka18 Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 Edi100 napisał(a): Ps- Magda mówiła mi że Cezar woli facetów, że lgnie do nich słucha bardziej, Hm... W Tarnowskich Górach to Kobieta jest tą Naj, a Pancio jest i owszem lubiany ale mniej niż Pańcia. Już nic nie kumam :roll: Bardziej bym sie trzymala wersji tego nowego domku, bo w tamtym rzekomo byla agresywny, a tak naprawde nie jest. Okiem Psa to bardzo dobra ksiazka, kazdy wlasciciel powinien ja kilka razy przeczytac. Lub inne o zblizonym podejsciu do psiakow. Mozna je kupic np. w Karusku. Quote
Edi100 Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 Ulka18 napisał(a):Bardziej bym sie trzymala wersji tego nowego domku, bo w tamtym rzekomo byla agresywny, a tak naprawde nie jest. Okiem Psa to bardzo dobra ksiazka, kazdy wlasciciel powinien ja kilka razy przeczytac. Lub inne o zblizonym podejsciu do psiakow. Mozna je kupic np. w Karusku. Ksiązka będzie zdobyta i zapewne będzie czytana od dechy do dechy. Co do wersji nowego domku, to przekazują mi swoje obserwacje. Wcześniej u Magdy było tak że to ja pytałam, a w Tarnowskich, to raczej Oni się nie mogą nagadać o Cezarze. Wszystko co Magda powiedziała o Cezarze, przekazałam nowemu domkowi zanim do Nich pojechał i Oni podjeli wspólną decyzję o jego adopcji:) Quote
Edi100 Posted April 13, 2008 Author Posted April 13, 2008 Cezar uwielbia szaleć w lesie. Dziś Pan i Pancia zabrali Jego i Kikę na spcer długi:) Hi hi:diabloti:Panciostwo na rowerkach a Psiaki szalały z patykami. Cezar dziś przebrykał 6 km a potem odsypiał:lol: Domek mówi że On jakby na zapas chciał się wybiegać. Bardziej bryka niż młodsza o 4 lata Kika i tez bardzo się pilnuje nawet w lesie.:lol: Nigdzie nie odchodzi, nie ucieka i to bardzo mnie cieszy. Apetyt że ło, nic dziwnego po takich spaaaacerkach:):loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.