Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='irenaka']SE ja zapłacę razem z pozostałą piątką z Krzyczek:evil_lol:.
... no i po dyskusji :diabloti:

Postawisz za to goferka jak się spotkamy;).


od tych goferków, to wiesz co ci urośnie ... zresztą mnie też :evil_lol::evil_lol:

  • Replies 6.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

marysia55 napisał(a):
... no i po dyskusji :diabloti:


od tych goferków, to wiesz co ci urośnie ... zresztą mnie też :evil_lol::evil_lol:


mnie nic nie rośnie, więc ja bardzo chętnie się na goferki wproszę (ale jestem bezpośredni) :evil_lol::diabloti:

Posted

Romi napisał(a):
mnie nic nie rośnie, więc ja bardzo chętnie się na goferki wproszę (ale jestem bezpośredni) :evil_lol::diabloti:



Romi nic Ci nie rośnie? Oj to współczuję ..:eviltong:

Matko i córko........mam znów sajgon i humor taki, ze znikam na troszkę, bo mogę gryźć.......

Posted

Romi napisał(a):
mnie nic nie rośnie, więc ja bardzo chętnie się na goferki wproszę (ale jestem bezpośredni) :evil_lol::diabloti:

lubię bezpośrednich facetów, więc Ty z uwagi na to , że nie masz obaw że Ci urośnie bierzesz goferki, a ja z uwagi na to że wiem że na pewno mi urośnie biorę piwo:evil_lol:

Posted

marysia55 napisał(a):
lubię bezpośrednich facetów, więc Ty z uwagi na to , że nie masz obaw że Ci urośnie bierzesz goferki, a ja z uwagi na to że wiem że na pewno mi urośnie biorę piwo:evil_lol:


Hmmmm... muszę się zastanowić co lepsze....goferki czy piwo.... wybieram (jak przystało na faceta) PIWO :knajpa::popcorn::beerchug:

W odpowiedzi do Neigh, to to co miało mi urosnąć, to urosło (a wtedy kiedy trzeba to rośnie więcej)... :diabloti:

Posted

Romi napisał(a):
Hmmmm... muszę się zastanowić co lepsze....goferki czy piwo.... wybieram (jak przystało na faceta) PIWO :knajpa::popcorn::beerchug:


noooo teraz to nieuczciwe zagranie, chciałeś przecież goferki :placz:

Posted

Romi napisał(a):
mnie nic nie rośnie, więc ja bardzo chętnie się na goferki wproszę (ale jestem bezpośredni) :evil_lol::diabloti:


nie wierzcie mu... coś mu tam z przodu zaczyna rosnąć :cool3: (matko, Romeczek mnie zabije....)

Posted

Asior napisał(a):
nie wierzcie mu... coś mu tam z przodu zaczyna rosnąć :cool3: (matko, Romeczek mnie zabije....)


To nic że Cię zabiję. Jeszcze wcześniej zastosuje tortury :eviltong::mad::mad::mad:

Posted

[quote name='Romi']mnie nic nie rośnie, więc ja bardzo chętnie się na goferki wproszę (ale jestem bezpośredni) :evil_lol::diabloti:


Ktoś tu chyba myśli, że ciotce Irenie języczek przyrósł do podniebienia ;).
Od dzisiaj zero stawiania facetom czegokolwiek:mad:
Wyskakujesz z kaski, stawiasz piwo i goferki. Proponuję abyś już dzisiaj zaprosił Marysię i Asiorka, bo za moment dorzucę stawianie lodów:cool3:.

Posted

Romi napisał(a):
To nic że Cię zabiję. Jeszcze wcześniej zastosuje tortury :eviltong::mad::mad::mad:

zdradzisz mi jakie?? :cool3:
llllubię tortury :eviltong:

Posted

Kurcze ale zabawa, proszę mnie oświecić. Co też Romkowi z przodu teraz urosło???????? :razz: A na te goferki i lody i jeszcze piwko to ja też chcę:multi:No tak będziecie się świetnie bawić bez ciotki Majki.Ładnie to tak:diabloti:

Posted

coronaaj napisał(a):
Cioteczki ale wesolo...ale co z Patosem???
Jak sie czuje jakies wiesci?.

Asior szukaj innego weta dla Pakusia..


Patosik czuje sie swietnie ,jestem w niepolomicach co tydzien i z dnia na dzien widze poprawe w zachowanu Patosa oraz stanie zdrowia bo jak przyjechal po zwrotce to byl wrak psa. dzisiaj bylam w szoku jak patosik wybiegl z kojca caly w skowronkach i w podskokach ,widac bylo jego usmiech na mordce :lol::multi:

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Patosik czuje sie swietnie ,jestem w niepolomicach co tydzien i z dnia na dzien widze poprawe w zachowanu Patosa oraz stanie zdrowia bo jak przyjechal po zwrotce to byl wrak psa. dzisiaj bylam w szoku jak patosik wybiegl z kojca caly w skowronkach i w podskokach ,widac bylo jego usmiech na mordce :lol::multi:


Wspaniałe wieści. Oby tak dalej.

Posted

irenaka napisał(a):
Wyskakujesz z kaski, stawiasz piwo i goferki. Proponuję abyś już dzisiaj zaprosił Marysię i Asiorka, bo za moment dorzucę stawianie lodów:cool3:.

tak, tak dobrze mówisz Irenko :diabloti: po chwili namysłu stwierdzam, że na jednym piwku sie nie skończy, przecież te upały wykończą człowieka, trzeba się nawadniać :evil_lol:. A Patoskowi jak już będziemy w Niepołomicach to może jakąś kąpiel zafundujemy :cool3:

Posted

majka50 napisał(a):
Kurcze ale zabawa, proszę mnie oświecić. Co też Romkowi z przodu teraz urosło???????? :razz: A na te goferki i lody i jeszcze piwko to ja też chcę:multi:No tak będziecie się świetnie bawić bez ciotki Majki.Ładnie to tak:diabloti:


Majeczko, twoja wola. Ciotki, zaopiekujcie się nią.

Posted

mysza 1 napisał(a):
Wspaniałe wieści. Oby tak dalej.


Obawiam się, że nie powinniście wierzyć we wszystko co czytacie.
Jestem po rozmowie z Niepołomicami we wtorek i wczoraj.
Dzisiaj w trybie pilnym umawiałam się z wetem z Krakowa na wizytę w Niepołomicach. Sprawa dotyczy Patosa i Aresa jako spraw najpilniejszych oraz przejęcia w przyszłości opieki i nadzoru weterynaryjnego nad całą szóstką psów z Krzyczek. Tyle oficjalnych informacji na dziś.

Posted

irenaka napisał(a):
Obawiam się, że nie powinniście wierzyć we wszystko co czytacie.
Jestem po rozmowie z Niepołomicami we wtorek i wczoraj.
Dzisiaj w trybie pilnym umawiałam się z wetem z Krakowa na wizytę w Niepołomicach. Sprawa dotyczy Patosa i Aresa jako spraw najpilniejszych oraz przejęcia w przyszłości opieki i nadzoru weterynaryjnego nad całą szóstką psów z Krzyczek. Tyle oficjalnych informacji na dziś.


Irenko, co się dzieje?

Posted

mysza 1 napisał(a):
Irenko, co się dzieje?


Co mam Ci napisać Iwonko? Niepokoję się i stąd ten weterynarz.
Nie piszę konkretów, bo może jestem znowu przewrażliwiona;). Tak samo jak w przypadku Aresa, Figla i dawkowania luminalu u Patosa.
Jestem tylko jednego pewna, jak chcę, żeby było coś zrobione muszę to zrobić sama. Dlatego odrobaczanie, szczepienia, stosowanie środków na kleszcze i opieka weterynaryjna przechodzi pod mój "zarząd". Wtedy dopiero będę mogła napisać, że jest OK. Jutro jestem w Niepołomicach, jeżeli trzeba będzie robić Patosowi badania, to jeszcze nic się nie dowiemy, ale mam nadzieję, że takiej potrzeby nie będzie.

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Patosik czuje sie swietnie ,jestem w niepolomicach co tydzien i z dnia na dzien widze poprawe w zachowanu Patosa oraz stanie zdrowia bo jak przyjechal po zwrotce to byl wrak psa. dzisiaj bylam w szoku jak patosik wybiegl z kojca caly w skowronkach i w podskokach ,widac bylo jego usmiech na mordce :lol::multi:


Potwierdzam wieści od Patosa, wczoraj pozno wrocilam wiec juz nie zdazylam sie z chlopakiem przywitac, ale dzisiaj to byl istny taniec szczescia z jego strony:loveu:
Patos jest bardzo radosny, wesoly, zywiolowy i pelen energii, buziol mu sie caly czas usmiecha i USZY CZASEM STAWIA:D jak przystalo na prawdziwego onka;) No i oczywiscie ma nieziemski apetyt:cool3: Cudnie sie ogląda takie widoki, nastraja to pozytywnie na calutki dzien, polecam kazdemu:cool3: hehe poki co to nikt oprocz Foksi nie odwiedza Patoska i innych psiaków, a naprawde WARTO:loveu::loveu::loveu:

Posted

irenaka napisał(a):
Co mam Ci napisać Iwonko? Niepokoję się i stąd ten weterynarz.
Nie piszę konkretów, bo może jestem znowu przewrażliwiona;). Tak samo jak w przypadku Aresa, Figla i dawkowania luminalu u Patosa.
Jestem tylko jednego pewna, jak chcę, żeby było coś zrobione muszę to zrobić sama. Dlatego odrobaczanie, szczepienia, stosowanie środków na kleszcze i opieka weterynaryjna przechodzi pod mój "zarząd". Wtedy dopiero będę mogła napisać, że jest OK. Jutro jestem w Niepołomicach, jeżeli trzeba będzie robić Patosowi badania, to jeszcze nic się nie dowiemy, ale mam nadzieję, że takiej potrzeby nie będzie.

Irenko przytoczę tu kolejne powiedzenie chociaż nie jestem ich skarbnicą:

Najwyższą formą zaufania jest nadzór

chociaż nie powinno tak być

Posted

marysia55 napisał(a):
Irenko przytoczę tu kolejne powiedzenie chociaż nie jestem ich skarbnicą:

Najwyższą formą zaufania jest nadzór

chociaż nie powinno tak być


mam nadzieje, ze to nie znowu pawlikowskiej z koziej, znaczy żabiej :cool3:

Posted

Asior napisał(a):
mam nadzieje, ze to nie znowu pawlikowskiej z koziej, znaczy żabiej :cool3:


nie Asior , bez obawy tak mawia mój znajomy, który jest zawodowym żołnierzem w randze kapitana :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...