Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 494
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niestety mi wczasy nie przysługują.
Na wątku transportowym pisałam zapytanie, czy ktoś nie mógłby wziąść budy po drodze. Niestety nikt się nie odezwał. Szukam wśród znajomych, ale ciężko idzie. Szoda, że do Tica się nie zmieści. Chyba, że kurierem ją prześlę?

Posted

Pogadam z TZ - może da się namówić na przejażdżkę do Tych, ale strasznie zajęty jest ostatnio. Więc może ten kurier? Ile to kosztuje?
Nie byłam u Majki, bo cały dzień padało. Sróbuję jutro.

Posted

Majka była dziś u Buni - wetki czarodziejki. Zaczynamy leczenie farmakologiczne. Pływanie wskazane (to cud, że Kaśka ma na działce staw), chodzenie ograniczone - tyle ile Majka chce i może). Zostały wypisane recepty - zastrzyki i różne takie. Nie będę czarować - Majka chodziła dziś źle, ale jutro zobaczycie zdjątka. Na pewno ją boli, ale niewątpliwie boli mniej w ramionach pańci.

Posted

A poza tym jest piękna, kochana, czarne futrzysko miękkie jak jedwab i ani jednego siwego włoska! 9 lat? Niemożliwe! Wpatrzona w Kaśkę, pokuśtykałaby za nią na koniec świata. I tak ślicznie domaga się miziania.
Cudna jest i szczęśliwa.

Posted

Agatko, ja dzisiaj też źle chodziłam, przy tym ciśnieniu, duchocie i dużej wilgotności powietrza trudno, żeby istota która ma problemy ze stawami dobrze się czuła. Miejmy nadzieję, że po lekach, pływaniu i zmianie pogody będzie lepiej.

Posted

Z przwiezienime budy kuriere będą niezłe problemy. Mój TZ próbował dowiedzieś się na temat ceny przewozu, ale została potraktowany raczej jako żartowniść. Jedna z firm ma dać odpowiedź we wtorek, czy przewiozą, ale nawet nie podali ceny.:shake:

Sunieczko pływanie w stawie na pewno pomoże i będzie dobrze.
TRZYMAM KCIUKI!

Posted

Może uda mi się namówić TŻ na wycieczkę do Tych. Ale to dopiero w przyszły weekend byłoby możliwe. Ewentualnie.

Ja wiem, że te stawy zależą od pogody. Kaśka mówiła, że Majka już całkiem dobrze chodziła, nawet kota goniła. Ostatnio deszczowo i burzowo u nas - musiało się pogorszyć. Oby te leki i zastrzyki pomogły.

Dzisiaj wstawię zdjęcia. Przez te burze bałam się włączać kompa.

Posted

Sierść ma czarną jak smoła, miękką jak aksamit i grubą jak futro niedźwiedzia.





Jest różnica, prawda? W rzeczywistości ma jeszcze bardziej uśmiechniętą mordkę, tylko strasznie nie lubi pozować do zdjęć. Odwraca się tyłem, odchodzi - trudno ją "upolować". Może się przyzwyczai.

Posted

Dzisiaj rozmawiałam z Kaśką - u Majki wszystko ok. Jest bardzo szczęśliwa, kocha pańcię, chodzi za nią krok w krok i bardzo nie lubi, kiedy pańcia choćby na chwilkę wychodzi z domu - po jej powrocie wyje z radości. Niestety, jeśli chodzi o stawy, nie widać poprawy - mimo leków i masaży. No i nie chce schudnąć, a dobrze by jej to zrobiło. Tylko jak tu schudnąć bez bieganka? Jutro Bunia wraca z urlopu, więc na dniach wybierzemy się do niej i postanowimy, co dalej.
Grażyna, ta buda jest nadal aktualna?
Majka pozdrawia wszystkie cioteczki.

Posted

Bardzo się cieszę, że psinka radosna.
Myślę, że jej stan zdrowia na pewno się poprawi tylko potrzeba na to czasu.
Jeżeli chodzi o budę to jestem w kropce, buda jest, a z transportem mam problem, już chyba taniej kosztowałoby zamówienie budy tam u was na miejscu, niż transport. Zastanawiam się nawet jak by to wyglądało gdybyśmy ją jakoś rozebrali i do TICO spakowali, ale jednak jest to chyba nierealne. Czekam jeszcze na jedną koleżankę, której chłopak dysponuje dość sporym samochodem. Niestety jest teraz na wyjeździe i nie mam z nią kontaktu. Może ona mogłaby zawieźć budę.

  • 4 weeks later...
Posted

grazyna9915 napisał(a):
Agatko nie potrafię załatwić transportu budy, może lepiej kupić budę na miejscu? Na pewno spróbujemy pozbierać pieniądze. Zima tuż, tuż.

No, właśnie!:shake:
grazyna9915 napisał(a):

A jak się czuje nasza panna? :p

No, właśnie?:multi:

  • 4 weeks later...
Posted



Wczoraj późnym wieczorem Kolejarka odeszła za TM.

Od pewnego czasu czuła się gorzej, z coraz wiekszym trudem chodziła, przez ostatnie dni właściwie już tylko leżała, nie chciała jeść.
Trudno mi pisać, miałam nadzieję, że dłużej będzie cieszyła się domem i swoją Panią. Czy trzy miesiące ciepła i miłości wynagrodziły Jej lata bólu i cierpienia?

Kolejarko, to dla ciebie, od mojego Taty - pewnie Go spotkasz gdzieś wśród niebieskich łąk. On się tobą zaopiekuje. I wszystkie nasze psy wybiegną ci na spotkanie. Biegajcie, szczęśliwe. Już nic nie boli, prawda?

PSI ADVENTUS

Istnieje chyba dla psich dusz
po życiu psim i niebo psie.
Wiedzie je tam psi Anioł Stróż
na smyczy z gwiazd. Kto wie?
Poczłapią ze spuszczonym łbem
pod psiego nieba bramę...
Zawyją: "Byłem do-o-o-brym psem"
i w psi uderzą lament.
Zlituje się psi Święty Piotr,
uchyli na wpół wrota:
"Wnijdźcie! Rasowy najpierw miot,
a potem psia hołota.
Kagańców ni psich innych pęt
na kark wam nie założę -
wiem, że czujecie do nich wstręt.
Ściągnijcie też obroże.
Służyły wam w żywotach psich
na ziemskim psim padole.
Tu niebo psie! Zrobimy z nich
nad łbami aureolę."
Rozsiądzie się na wyrkach z chmur
czereda psów zziajana,
czekając w męce psiego snu
jak wpierw: na przyjście Pana.

Tadeusz B. Dobrzyński

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...