Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 494
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

agata51 napisał(a):
Grażynko, przecież gdyby była młoda i zdrowa, pewnie nie zwróciłabym na nią uwagi. Co najwyżej wzruszyłabym się jej losem, ale los każdego psa na dogo jest poruszający. Tu nie ma szczęśliwych psów. Wiem jedno - każdy pies musi odejść, ale powinien odejść w ramionach swojego człowieka. Stare i chore mają mniejsze szanse. W takich sytuacjach zawsze powtarzam sobie słowa pewnego mądrego rabina: "To nie jest problem, to wyzwanie." Polecam.
Nie wiesz, jak masz się nam odwdzięczyć? Przecież cały czas to robisz. Ty i cała reszta dogomaniaków, wolontariuszy, sponsorów, którzy każdy grosz i każdą chwilę oddają psim bidom. To wy zasługujecie na podziw.
Trochę mnie poniosło - rzadko wpadam patos, ale co tam, raz na jakiś czas i mnie wolno, nie?

Uklony do ziemi. A konta jak nie mialam, tak nie mam :mad::mad::mad:

Posted

Kaśka zajęta, wizyta u wetki przełożona. Może jutro się uda. Julka już nie jest Julką tylko Majką. :diabloti: Dziewczynki zapewniają, że więcej imienia zmieniać nie będą. Niech spróbują! :mad: Sunia ma się świetnie. Coraz lepiej chodzi, pływa w stawiku i robi się coraz czarniejsza (fakt, trochę przykurzona była). Tak się cieszę!

Posted

Lemoniada napisał(a):
Ale tak jej tam ładnie:oops::evil_lol:


Dziękuję, Lemoniadko. W doborowym towarzystwie była, ale wolę jej tam nie widzieć. Kolejarka-Kola-Julka-Majka nie jest niezastąpiona.

Posted

grazyna9915 napisał(a):
Boję się co tam powiedział weterynarz.
Mam ocieplaną i niewiele używaną budę, czy jeszcze jest potrzebna?


U wetki jeszcze nie byłyśmy - Kaśka ma tysiąc spraw na głowie. Ale Majka ma się dobrze. Myślę, że dobra buda to dobry pomysł, Grażynko. Podasz szczegóły?

Posted

Buda była zrobiona chyba dla kaukaza, niestety psiak nie zdąrzył z niej wiele skorzystać, bo zginął pod kołami samochodu.
Wymiary budy to 80/130 (bez dachu).
Od środka wykończona deskami w środku styropian, a na zewnątrz nie wiem czy sama papa, czy jeszcze drewno i papa.
Budę robił jakiś stolarz na zamówienie.
Grzesiek mój TZ, przewoził ją na magazyn, ja jej jeszcze nie widziałam, ale pojadę zobaczyć. Grzesiek mówi że jest dobra i bardzo, bardzo ciężka.
Jedynie papę na dachu w którymś miejscu trzeba wymienić.



Posted

Jak na kaukaza to chyba za duża. Pies powinien mieć budę idealną na jego wymiary, nie może być za duża bo musi ją ogrzać własnym ciałem. Budy z przedsionkiem są dobre, wtedy wiatr nie wieje wprost na psa tylko załamuje się pod kątem.
Grażynka ma rację, trzeba koniecznie zrobić badania. Co prawda suni się bardzo polepszyło odkąd jest u Kasi:loveu: ale przyda się sprawdzić co się z tymi stawami dzieje. Mogę coś dorzucić bo to na pewno drogie.
A, i nadal czekamy na zdjęcia z podróży i nowego domku:cool3:
Dobranoc, Majeczko!

Posted

jak buda jest za duża ,to można powiesić kotarę z koca i będzie mieć przedsionek i pokój :evil_lol:
super ,że Kolejarka znalazła dom,bo serce mi za nią pękało

Posted

Grażynko, masz kontakt z Kaśką? Ja nie mogę jej złapać. Mnie się ta buda podoba. Za duża? To się ją wymości piernatami i będzie ciepło. Do zimy daleko, a na te upały im bardziej przestronna tym lepsza. Byle trochę cienia i intymności dawała.

Posted

Kasia mówiła,żeby łapać ją wcześnie rano, albo późno wieczorem, będę dzwonić. Budę zatrzymuję dla Majki. Myślę, że wejście na początek powinno być dla niej większe, potem to można chyba nawet jakieś deseczki przybić po obrzeżach by zmniejszyć otwór.

Posted

Rozmawiałam dziś z Kaśką. Z Majką jest tak dobrze, że wizyta u lekarza może poczekać. Kaśka ma w tej chwili 100 tysięcy spraw na głowie (a kiedy nie ma?), nie będę jej nachodzić. Jak coś się będzie działo odpukać!), zawiadomi. Majka korzysta na razie z tej budy, która stoi na działce, ale przy takich upałach, jakie tu mamy, woli pewnie wypoczywać na trawce. :lol:

Posted

agata51 napisał(a):
Pierwsze chwile w domu!



Mój Boże! To już zupełnie inny pies!:crazyeye: Pamiętam te smutne oczy z pierwszego postu, spać mi po nocach nie dawały... A teraz? Kolejarka już od pierwszych dni się uśmiechała i czuła jak u siebie:loveu:

Posted

Lemoniada, od pierwszych dni? To były pierwsze chwile, tuż po przyjeździe! Fakt, dzięki Grażynie wyglądała dużo lepiej niż w schronisku - dziewczyna dwie doby (przesadziłam?) pracowała nad wyglądem Kolejarki/Majki - suchy szampon i czesanko. Całe trzy godziny z Tych do Łodzi wyczesywała!
Eva, i nie tylko na własnych łapkach stała, ale na własnych łapkach chodziła. Na taras (wprawdzie to tylko 3 schodki - ale zawsze) i z tarasu. A jak Grażyna odjeżdżała, próbowała za nią pobiec!
Strasznie chcę zobaczyć Majkę, ale nie chcę się narzucać Kaśce. To nie ja, to ona jest jej Pańcią.

Posted

Dodzwoniłam się. Majka ma się dobrze, pływa w stawiku, goni koty i kocha swoją pańcię. Pańcia też kocha sunię i cierpliwie masuje jej zesztywniałe łapki. Muszę koniecznie wybrać się do nich w ten weekend. Zrobię zdjęcia i zdam relację.
Grażynko, jesteś czy wczasujesz? Trzeba by z tą budą coś zadziałać. Majka lubi być na dworze, w domu pewnie jej za gorąco - niechby miała kawałek dachu nad głową. Czasem nocuje w domu, ale woli na tarasie. Kaśka wyszykowała jej paletę, coby na betonie psina nie leżała. Jest dobrze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...