ecci Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 jestem!!!cudem weszłam na dogo!!!a remont...jakby to powiedziec...jeszcze trochę...:placz::placz::placz:dziś kupiłam podłogę do sypialni:multi:Bafek!!! Będziesz sypiał na pięknej drewnianej jasnej podłodze!!! A co do zdjęc to blótóf mi nie działa znowu:placz: Quote
agata51 Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 Dogo od wczoraj działa normalnie (tfu-tfu przez lewe ramię). Bafek!!! Będziesz sypiał na pięknej drewnianej jasnej podłodze!!! A co do zdjęc to blótóf mi nie działa znowu:placz: Bafek będzie sypiał na podłodze?!!!!!!!!!!!!! Ecci, nie wiem, co powiedzieć, ale wiem, co zrobię. :mad: No, chyba że rzucisz na tę podłogę biały, puszysty dywan. Zresztą z jasną podłogą Bafuś by się zlewał i wstając z łóżka, mogłabyś go podeptać. I na zdjęciach wypadałby fatalnie. Jedyna dobra wiadomość to ta, że będzie sypiał w sypialni. a remont...jakby to powiedziec...jeszcze trochę... Ecci, błagam, niech to będzie najdalszy termin, ale niech będzie jakiś. Quote
ecci Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 Co do terminu...sama już nie wiem, nakładają ostatnią warstwę gładzi, miała byc jedna:placz: Koszmar nie mieszkanie, w czerwcu już Bafka zabieram, koło 15! Niech się wali i pali, ale zabieram! Bafuś będzie miał pontonik z kocem na pięknej jasnej, drewnianej podłodze:loveu::loveu::loveu:Rezecz jasna!!! Quote
agata51 Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 Ecci, przepraszam, że cię tak męczę. Wiem, że remont to koszmar, ale muszę coś wiedzieć. Widzisz, gdybym wiedziała, że tymczas aż tak się przedłuży, Bafek mógłby już być już po operacji. Nawet nie chodzi o jajka, męczy mnie ta narośl. Ona rośnie. Jeśli zabierzesz go najwcześniej 15.06. (może być później - tylko bez przesady!- ja się nie upieram, Bafek jest a jakoby go nie było - to pies w 300% niekłopotliwy - tyle tylko, że coraz bardziej myśli, że jest w swoim domu, a ja jestem jego pańcią - też przeżyję - muszę się przyzwyczaić, że taka to uroda DT - jakiś strumień świadomości zrobił się z tej dygresji), to może pomyślimy o tym po moim powrocie z wywczasów? Jeśli się zgodzisz, oczywiście. Widzisz, tego wyjazdu też się boję. Może się uśmiejesz, ale panicznie boję się tamtejszych kleszczy. Tam jest tego tałatajstwa od cholery, a co jeden to groźniejszy - jakieś potwory tam grasują. Najchętniej wcale bym tam nie jechała (a co, źle mi w domu?)- właśnie z powodu tych mutantów - ale muszę, powiedzmy, że z powodów rodzinnych. Nic nie wiem o odporności Bafka na to świństwo. W Łodzi tego nie ma, kleszcze mamy swojskie, wylewki na karczycho pomagają. Mój brat był w zeszły dłuuuuugi weekend na Mazurach i ściągał ze swojej suki 40 tych paskud dziennie. Wiem, to zakrawa na obsesję, ale spokojnie zniosę wszystko - pchły (o nich wiem w zasadzie wszystko - it's a long story), komary, muchy, osy, szerszenie, wszy (no, chyba się zapędziłam) - ale kleszcza nie zdzierżam (jest taka forma czasownika "zdzierżyć"?). Opisałam to tak szczegółowo, bo chcę mieć twoją zgodę na ten wyjazd. A poza tym jest ok. Psy się porozumiały między sobą - Bafusiowi przeszła chuć, Mixer wciąż warczy, ale zupełnie niegroźnie, Holka dokładnie olewa z wysokości kanapy, Edzia (od niedzieli szukamy wdzięcznie brzmiącego imienia), przyznaję, jest na razie w centrum zainteresowania, ale to minie szybciej niż się zdaje. W końcu to pies mojej córki, nie mój. Ale wypracowanie się z tego zrobiło! Quote
ecci Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Moją zgodę masz!!! Bafek- jedziesz na wczasy!!! Jestem też za tym, aby zoperować tą narośl jednak po Twoim/ waszym przyjeździe, to jednak rośnie...boję się o to, żeby nie było za późno...W tej kwestii finansowej jeszcze się dogadamy, wyślę "piniondze" na konto, tylko nie wiem ile!!! jeszcze raz przepraszam za tak długi TYMCZAS, ale w momencie kiedy decydowałam się dac dom Bafkowi byłam pewna, że remont potrwa miesiąc, niestety, to co dość przyzwoicie wyglądało na zewnątrz okazało się byc niczym wewnątrz, stąd musieliśmy przerabiać ogrzewanie, prąd, gaz- słowem wszystko, później zaczęły odpadać nam te tynki, ze ścian-pół biedy, doszedł do tego sufit...Nie jestem w stanie wziąc kolejnego psa na głowę mojemu tacie, ma problemy z nogami, ledwo wyprowadza Kanapkę. Mój Mariusz mieszka na drugim końcu miasta, pisze pracę mgr-ską, nie byłby w stanie przybiegać co kilka godzin wyprowadzać psa. Też ma swojej mamy dwa. Bafek będzie tęsknił, zdaję sobie z tego sprawę, ale zawsze ta tęsknota jest lepsza niż schronisko!!! Najważniejsze, że uratowałyśmy życie psu, który nie pozostanie bezimienny! Robimy to razem, na pewno, los nam to wynagrodzi!!! Moja mama zawsze tak mówiła!!! Jeżeli będzie taka potrzeba to wyślę w czwartek pieniądze na frontline, czy jakiś środek, który ochrania przed kleszczami...moje go mają u nas jest wysyp niesamowity, do parku już nie chodzę, po nie tylko wysyp kleszczy ale i żmij:angryy: Quote
ecci Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 to u mnie w Brzegu tak potwornie jest!!!Wysyp tego dziadostwa jak nigdy, wygrzewaja sie na srodku drogi, strach wchodzic!!! Quote
agata51 Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 Cholera mnie weźmie, jak to dogo się nie uspokoi! Ecci, Bafek chyba jednak zostanie w Łodzi z córką i Betką (Egidą). Pani, di której jedziemy ma dwie suki, pewnie niesterylizowane, a Bafuś jurny chłopak może być kocioł. Nie wysyłaj żadnych pieniędzy - frontline to pryszcz. A o operacji pogadamy po powrocie - jeśli dogo będzie wtedy jeszcze istniało. Mówiłam, że dorzucę stówkę? Jeśli nie, to mówię. Wiem, że masz teraz mnóstwo wydatków, ale i u mnie też poszło ostatnio trochę kasy. Damy radę. Bafuś gzreczniutki jak zwykle, tylko nieco osowiały, odkąd zjawiła się Betka. Pod koniec maja córka przenosi się z sunią do rodziny - przez trzy miesiące będzie opiekować się ich domem (państwo wyjeżdżają za granicę) i psem, to będzie trochę spokojniej. Pozdrawiamy. Quote
agata51 Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 Zdaje się, że wyjazd na razie nieaktualny. Panią, do której mieliśmy jechać, zalało. Ale może TZ znajdzie inne lokum. Quote
ecci Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 Sunia Twojej córki śliczna!!! co ja gadam!!! PRZEŚLICZNA!!!ja dziś znów po podłogi byłam, konam!!! Quote
agata51 Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 Ecci, to ile metrów kwadratowych podłóg potrzebujesz? Zlituj się, dziewczyno! No, ale co tu dużo gadać - Bafuś zamieszka w pałacu! Mój złociutki! Znów się zmieniło - jedziemy na wczasy. Jutro. Do leśniczówki w środku lasu nad niewielkim jeziorkiem. Wylałam całą trójkę FIPReksem - niech się dzieje wola nieba! Nie będzie mnie na dogo jakieś 10 dni :placz:. Ecci, będę przesyłać wiadomości i zdjęcia na komórkę. Bafek pozdrawia wszystkie ciotki :loveu:. Ja zresztą też. Quote
agata51 Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 Mama wciąż na Mazurach... :smile: Przesyłam fotkę Bafka (spacer przed wyjazdem) Quote
agata51 Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Jesteśmy! Bafuś pięknie pozdrawia cioteczki i idzie spać, bo jest skonany po podróży. Nie przepada za jazdą samochodem - cały drogę (no, z krótkimi przerwami) marudził, ujadał, wył, skomlał, rzęził i co tam jeszcze. Ale z wakacji jest bardzo zadowolony. Wprawdzie pogoda nie dopisała i zamiast w słońcu, musiał wygrzewać się przy piecu (kaflowym), ale co się wybiegał po lesie, to jego. Miejsce jest naprawdę urokliwe - środek lasu, jeziorko, cisza, spokój no i rzecz absolutnie niebywała - brak kleszczy. To znaczy były dwa - jeden wgryzł się w grdykę mojego TŻ, drugi spacerował po Bafku - na obu został wykonany wyrok - śmierć przez utopienie w sedesie! Baf jeszcze mocniej pokochał mojego męża, kiedy ujrzał jego sprzęt wędkarski. Każdego ranka obserwował przygotowania do wyprawy na ryby z nadzieją, że Pan go zabierze ze sobą. Niestety, Pan pozostał niewzruszony na nieme błagania Bafka - wspólne wędkowanie połączyłoby ich ze sobą więzami, których zbliżający się nieubłaganie termin 15.06. nie zdołałby przeciąć. I bez tego trudno będzie się rozstać. Pocieszałam go, jak mogłam (gdybyście słyszały jego płacz po odjeździe Pana!), osładzałam jego ból (dość skutecznie) kiełbaską i spacerami. Po południu towarzyszył Panu przy skrobaniu i patroszeniu ryb, a potem pełnia szczęścia - pyszne, chrupiące płetwy i ogony płotek i leszczy. Ecci, czy twój TŻ łowi ryby? P.S. W sprawie wakacyjnych zdjęć proszę zwracać się do przyszłej Pani Bafusia. Quote
ecci Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 Niestety, proszę bez bicia!!! 15.06 się przeciągnie...teściu chory do tygodnia... Ja mam depresję z tego wszystkiego!!!:placz: Nie wiem co mam robic...Mój TZ łowi ryby!!! Bafek będzie mógł z nim rozwijac swoje hobby!!! Agato potrzymasz Bafka do lipca??? Quote
agata51 Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 Ale obiecaj, że wyjdziesz z depresji. Poza tym trzeba coś postanowić w sprawie jajek i narośli. Quote
ecci Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 Jak najbardziej, muszę obgadac sytuację z TZ jak stoimy z pieniędzmi do 10!!! Późnym wieczorem się odezwę!!! Agato!!! dziękuję za ten tymczas!!! Quote
ecci Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 Masakra, to se porozmawiam z moim TZ przez najbliższe kilka dni...otóż kolega dostał zapalenia, czy porażenia nerwów na twarzy, "gęba" mu się nie zamyka, ale mówic nie może...a do tego jedzie na witaminie B domięśniowo...czy dożylnie....W sumie dobrze, że nie dostał 27 grudnia...:placz: Już nie wiem, czy mam się śmiac, czy płakac!!! Agato, ile w przybliżeniu będą kosztowały zabiegi BAFKA??? Quote
agata51 Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 Zawsze lepiej się pośmiać. Np. moja rodzina pęka ze śmiechu - mówi, że Bafek już u nas zostanie, bo ten DS we Wrocławiu to jakaś ściema. Jutro skoczę do mojej wetki i dopytam. Dwa miesiące temu wyceniła to na 250 zł. Ale wtedy narośl była mniejsza. Dowiem się, jak to teraz wygląda i czy trzeba już ciąć. Łódzkie dogomanki mają swoją zaprzyjaźnioną wetkę, Bunię. Może wolisz, żeby do niej się zwrócić? Aha, tak jak mówiłam, wchodzę w ten interes ze stówką. Quote
agata51 Posted May 28, 2008 Posted May 28, 2008 Olena84 napisał(a):Oj Bafek, Bafek co Ty masz z tymi ciotkami.. Co masz na myśli, Olenko? Bafuś bardzo się cieszy, że chociaż ty do niego zajrzałaś. Tzn. WŁAŚNIE ty. Quote
Poker Posted May 28, 2008 Posted May 28, 2008 cały czas do niego zaglądam,po cichu,nawet mam go zakładkach :evil_lol: Quote
ecci Posted May 28, 2008 Posted May 28, 2008 Jasne Agato, zwracaj się do Buni;) Ja padam, od 4 na nogach!!! Poker fajnie ze zagladasz!!! Zagladaj do nas:cool3: Quote
agata51 Posted May 29, 2008 Posted May 29, 2008 Poker, Bafek wita i serdecznie pozdrawia. :loveu: Odzywaj się częściej. Ecci, skontaktuję się z Bunią w przyszłym tygodniu. W tym jestem zarobiona po uszy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.