Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Powiedz jak on się czuje i jakie są rokowania w kwestii choroby? Jak z załatwianiem sie (gazetka?). Co je (naturalne, karma sucha), jak z chwilami gdy musi zostać bez człowieka ale z drugim psiakiem - o ile wiadomo.

  • Replies 947
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Psiak jest wdzięcznym wszystkożerem :)
Ma i sucha karme dla maluszków. ale woli podżerać Rudej karmę:) , lubi tez oczywiście kurczaczka z kaszka i warzywami, je naturalny jogurcik z lakcidem bo przecież dostaje antybiotyk.
Ja jeszcze po nim kupki nie sprzatalam. POdobno moj brat jedną tak. Bo jak sie go wyprowadzi po jedzonku to załatwia sie na zewnątrz. Gorzej z siusianiem bo mogę nie zdążyć z 4 piętra ale wtedy idzie w kąt na gazetkę.
Jest kochany. Lubi psiaki pod warunkiem ze na niego nie szczekaja. wtedy zmienia sie w mega groźnego psiaka :cool3:
smarowanko znosi dzielnie i jest strasznym pieszczochem. Jak na szczeniaczka to jest karny... jesli można juz o nim tak powiedziec :lol:
I będzie sliczny jak mu siersc odrośnie.. :)
No to chyba tyle :)

Posted

byłam dzisiaj u tych ludzi i wiecie co?oni nie wezmą jamniorka
nie mogli zadzwonic do mnie
z tym psiakiem jest taka sprawa:oni mieli kota i kot zaraził syna jakąś formą grzybicy, jezdzili do W - wy na konsultacje, bo jakiś to był pasożyt, który żerował na cebulkach, syn miał 7 lat, wyłysiał, a leki kosztowały majątek(nie wierzyłam, aż pokazywali opis, ze szpitala, pudełka leków na tę dolegliwośc i ceny), i bardzo im się piesek podoba ale strach im nie pozwala, przepraszali , że tak namotali, ale na necie ta pani wyczytała od ludzi, którzy mieli zwierzę z tą chorobą, że ona się odnawia , ale oprzede wszystkim to, że czasami jest zarazliwa dla człowieka (zależy jaka odmiana), i opis weterynarza no i boją się po prostu ze względu na dzieci

Posted

ile ten serwer był uszkodzony, a tak chciałam napisac
a więc z ludzmi się kontaktowałam i oni się boją, natomiast chcą bardzo zdrowego psa
dlaczego:ich syn , jak miał 7 lat zaraził się odmianą grzybicy kociej, dla nich było to straszne, jakiś pasożyt , żyjący w cebulkach, syn wyłysiał, wiecie co nie wierzyłam, ale pokazali rachunki, leki, i zdjęcia syna, naprawdę, no bynajmiej takie widziałam
na necie pusze o tej chorobie troszkę inaczej, że różne odmiany i zarazliwośc itp.
no i oni przez wzgląd na dziecko bardzo się boją, chcieliby i czekają , ale na zdrowego, bo nie są pewni, czy ta choroba jest bezpieczna

Posted

bardzo prosze o pomoc w szukaniu domku dla małego - on tak bardzo przyzwyczaja sie juz do ludzi juz by chciał byc u siebie A TU CALY CZAS TYMCZASIK....



w przyszły weekend moja mama jedzie do Poznania!!! wiec jesli domek chetny to niech sie odzywa, transport jest :cool3:

Posted

haank napisał(a):
Maleństwo jest super pociesznym stworzonkiem. Podbija serca w ułamku sekundy. :)


Ja się zaraz poryczę. On po prostu chce żyć, mieć domek, kogoś do przytulania. I stara się sprzedać swoim zachowaniem. Serce się ściska. Wychodze chora z forum, a jednocześnie ciągnie mnie ponownie.

Posted

To zaskakujące że do tej pory nikt się nim nie zaintreresował. Miałam jeszcze tydzień temu jamnika 2 letniego na tymczasie i znalazł się dla niego DS :) dzięki allegro. Może psince trzeba wlaśnie allegro zrobić. Hmm??

Posted

Krakers - bo tak na niego wołamy jest leczony. I może to odstrasza przyszłych właścicieli. Ale jest bardzo dobrze żywiony, oglądany co jakiś czas przez wetka ( nastepny zastrzyk w piatek). Wetki mówią ze z tego szybko wyjdzie, tylko sierść dłużej odrasta.
Mały szybko łapie, już nie pcha sie tak żywiołowo do drzwi jak wychodzimy.Chyba słowo zostań zakumał :) Oczywiście czasem mu się zdarza olać ale przecież to jest jeszcze szczeniaczek. Pewnie podpatruje moja sunke i widzi ze jak ona reaguje na niektóre słowa :) Jeśli chodzi o załatwianie się, to nie wiele się zmieniło. KUpka zawsze na zewnątrz natomast siusiu, hm... no w 95 % bo jeśli nie zbiorę sie odpowiednio wcześniej to można nie zdążyć, ale wtedy gazetka w kącie :)
Generlanie mam wesoło w domku zwłaszcza jak mały postanowi zrobić pare rundek z jednego pokoju do drugiego robiąc jednocześnie małe kółka pod stołem. Jak sie do tego dołączy moja "dorosła" sunka to już jest ubaw po pachy :cool3:
Będę na bieżąco informowała o maleństwie i mam nadzieje, ze domek sie znajdzie :)

Posted

Domek znajdzie się na 100% tylko podleczyć maleństwo trzeba, żeby miało ładniusie "dla przyszłych opiekunów" fotusie :p Co fakt to fakt... ludzie niechętnie biorą chore zwierzaki.

Posted

No ja byłam skłonna wziąć go ale tylko na tymczas, który ma już u Ciebie :) jak poźniej doczytałam, bo w tytule wątku nadal jest opis "... proszę o DT!!!" Kocham jamniczki, ale teraz jeszcze psiaka na stałe nie bardzo mam jak wziąć :( Ale sądząc po telefonach jakie miałam podczas adopcji Hektora to jamniorki mają swoich fanów. Jamniorek który był u mnie miał do wyboru 2 a nawet 3 domki :) ten 3i to był tylko problem z transportem...

Posted

Hahaha, wiesz że właśnie przed chwilką o tym pomyślałam :lol: Mogłabym spróbować skontaktować się z Panią z Łodzi o ile nie wzięła już jakiegoś psiaka ze schroniska, bo rozważała taką możliwość. Muszę jednak najpierw wiedzieć dokładnie co dolega psince, ile może trwać leczenie i jakie szczepienia go czekają, bo wiadomo to są dodatkowe koszty /Hektor był zdrowy/. I najważniejsze! Możliwość transportu!!!!??? Bo ta Pani nie miała jak go zabrać z W-wy i fundacja która jamiczka mi przywiozła miała ewentualnie go zabrać do Łodzi.

Posted

Wszystko jest na forum. ale jak chcesz to mogę ci napisać na pw żeby nie zaśmiecać. Co do szczepień to może by sie udało pozbierać na wszystkie. Ja mogę (tak kiedyś było) mieć taniej takie szczepionki :)
Transport to chyba też nie jest wielki problem. Ważne żeby sie domek znalazł..

Posted

Wiem że wszystko jest na forum, ale lepiej mieć wszystko w pigułce jeśli mam komuś przekazać informację :) Na razie zaczekajmy. Dzwoniłam przed chwilą do tej Pani ale nie odbiera telefonu. Spróbuję wieczorem, najpierw zorientuję się czy przypadkiem nie zdążyła już jakiegoś psiaka adoptować. Jeśli nie to będę starała się ją nakłonić do przygarnięcia maleńkiego Krakersika :) Jak tylko będę coś wiedziała to dam znać na forum.

Posted

Wisełka pytaj pytaj, z transportem jakos załatwimy!! on jest taki przeuroczy, dzis kolejnego znajomego molestowałam - on jest na tak ale do zony zadzwonił i ta była na nie:shake: baba na nie...czujecie? ale wydrukowalam mu zdjecia i ma dalej ja pytac.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...