Daria_13 Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 Boże jaki śliczny ja mieszkam w Będzinie zaraz powysyłam to do znajomych bidulek postaram sie pomóc Quote
KWL Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 Nużyca zaraźliwa nie jest i można ją z powodzeniem leczyć ale...trochę to trwa i wymaga i odwiedzin u weta i czynności pielęgnacyjnych... A przede wszystkim chciałbym prosić drogie cioteczki o pobranie zeskrobin i danie ich do analizy - to dość prosty zabieg a odpowiedziałby na pytane czy to tylko nużyca czy także coś jeszcze. Dobrze byłoby w ogóle zrobić chłopakowi przegląd przed oddaniem aby móc spisać zalecenia weterynaryjne jako załącznik do umowy adopcyjnej. Tu jest wątek pitbullki leczonej z nużycy Quote
Ambra Posted February 4, 2008 Author Posted February 4, 2008 rozmawiała z wetką - maly dostaje antybiotyk, srodek przeciwgrzybiczy, ivmektryne itp. według niej jest juz poprawa - maly sie juz tak nie drapie, jest wesoły i ciekawski kota. koszty leczenia - antybiotyk - miesiecznie ok. 30 zł, reszta tez 30, tez srodek na skore drozej wychodzi ale narazie ma zapas - to jakas nowosc. bedziemy sie Halbinko skladać! czy sroda nadal aktualna? zeskrobin nie mial pobieranych - bo 3ba by je bylo wyslac do wawy i to koszt 130 zł a na to nie mamy, chyba ze formica moze na miejscu. tu nie maja takiej mozliwosci. Quote
halbina Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 tak, środa aktualna, reszta?...zapytam Kasi... Quote
KWL Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 Dobrze :-) niech maluszek się kuruje i jak najszybciej do zdrowia wraca. Na badanie zeskrobin możemy zrobić dodatkową zrzutkę, coś wyskrobię :-). Chyba że faktycznie wszystko szybko się poprawi i nie będzie się chłopak drapał. Jeszcze jedno pytanie - jak wyglądają jego szczepienia, są jakieś plany ? Quote
Psiutka380 Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 Podejrzewam że znajdzie dom bo "rasowy"... Quote
Ambra Posted February 4, 2008 Author Posted February 4, 2008 hmm zapomniałam całkowicie o szczepieniach... i nawet nie wiem jak one sie maja do podawanych leków czy tez do osłabionego organizmu - wowczas sie chyba nie powinno szczepić, dopytam lekarke:roll: Quote
Pogódka Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Pytanko zrozumiałam, że całkiem da się z tej choroby wyleczyc, prawda? czym się ona charakteryzuje, jeżeli chodzi o skórę? pytanie od tych ludzi czy zostawia jakieś znaki potem na skórze? aha, koszt leczenia to ok. 60 zł.miesięcznie, czy jeszcze inne koszty? czekam na odpowiedz Quote
KWL Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Przy tym zestawie leków chyba nie ma przeciwwskazań do szczepień, ale pewności nie mam. Lepiej faktycznie dopytać wetki. Pogódko, mam nadziej że wiesz że adopcje przez dogo mają pewien ustalony porządek, a biorąc pod uwagę odległość w tym wypadku nic nie postanowimy bez szczegółowego zapoznania się z ludźmi i domem - innemi słowy bez szczegółowej wizyty przed adopcyjnej - jak rozumiem w Siedlcach ? 60 zł to tylko lekarstwa, a szczenior powinien dostać także specjalną karmę, przydałaby się kapiel w preparacie grzybobójczym itd.... Quote
Pogódka Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 tak , w Siedlcach, poproszę o oopisanie tej choroby i tj.wyżej pytałam tak, w Siedlcach Quote
Ambra Posted February 5, 2008 Author Posted February 5, 2008 Pogódka poczytaj w necie na temat choroby bo ja tez wiem tyle co wyczytam - to jest moje 1sze spotkanie z nuzyca. Nie jestem Ci w stanie odpowiedziec czy na 100 % cała siersc odrosnie - mnie sie wydaje ze tak, ale jak mowie nie wiem z autopsji! a co? bez farbki bee? dobra ja mam złe wiadomości: u Halbinki dziś odszedł jeden ze szczeniaczków z krzyczek - porawdopodobnie na parwowiroze - wyjasni sie to po sekcji, tak czy inaczej wirus ten naepwo nadal tam przebywa a nie wiadomo czy mały był szczepiony wiec nie możemy ryzykowac jego życia.... nie mamy tymczasu dla małego!!!! jutro musze go odebrac z lecznicy i nie wiem co z nim zrobie....no nie wiem....:shake::shake::shake: Quote
halbina Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Niestety... rozdęcie jelit sugeruje, że mogła to być jakaś postać parwowirozy... fachowo pisze o tym Formica na wątku Dudusia [*] i Toto, istnieje wiec dodatkowe zagrożenie... a przy jego obniżonym poziomie odporności, ryzykować nie ma co... Szczeniak potrzebuje bezpiecznego miejsca... szczepienia i dwóch tygodni na nabranie odpornosci... potem mógłby przyjechać... :roll: Quote
KWL Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 No to fatalnie, Halbina ma pół roku kwarantanny jak się potwierdzi. W ogóle z małym trzeba uważać - jako nieszczepiony powinien trafić do domu gdzie albo nie ma psów albo jest możliwość izolacji (wiem marzenia). Ale musimy być ostrożni i minimalizować ryzyko. Rewelacyjnie by było gdyby dało się go zaszczepić na dniach na wirusówki. Czy ktoś oprócz Halbiny nie oferował tymczasu ? Bardzo jest teraz potrzebny. Co do nużycy - wkleiłem wyżej odnośnik do wątku pitki Tiny - tam dziewczyny sporo dyskutowały o niej. Z moich doświadczeń wynika że jest to zaleczalne i w dobrych warunkach nie pozostawia śladów, ale zawsze może wystąpić nawrót jeśli pies zapadnie na zdrowiu, lub pogorszą mu się warunki bytowe. Pogódko pierwszym krokiem do adopcji na odległość Dogo jest odpowiedź na poniższą ankietę (autorstwa Wandy Szostek) - proszę aby zainteresowani odpowiadali wyczerpująco i rzetelnie. ANKIETA PRZEDADOPCYJNA (PIES) 1. Czy mieszkacie Państwo w domu czy w mieszkaniu? 2. Czy obecnie w Państwa domu mieszkają jakieś zwierzęta i jakie? 3. Czy w Państwa rodzinie były wcześniej zwierzęta i jakie były ich losy? 4. W jakim wieku są dzieci (jeśli są)? 5. Czy wszyscy członkowie rodziny akceptują fakt adopcji psa i godzą się na nowego domownika? 5. Co się będzie działo z psem w czasie Państwa wyjazdów, wakacji itp.? 6. Pies może żyć kilkanaście lat. Czy przewidziane jest miejsce dla psa w życiu Państwa rodziny na tak długo? 7. Psy porzucone są często po przejściach, mogą odczuwać lęk, w nowym miejscu być zestresowane nawet przez dłuższy czas, mogą nie wiedzieć, że załatwia się na dworze, posiusiać się nie tam, gdzie trzeba, może coś zniszczyć itd. Czy jesteście Państwo gotowi to znieść? 8. Czy w domu Państwa są osoby z alergią na sierść lub ślinę psa? 9. Psy chorują - tak jak ludzie - i leczenie czasem jest kosztowne. Czy jesteście Państwo na to przygotowani? Posiadanie psa wiąże się także zawsze z koniecznością szczepień, odrobaczeń, profilaktyki przeciw kleszczowej itp. Czy jesteście Państwo gotowi ponosić te wydatki? 10. Czy planują Państwo wydatki związane z zakupem akcesoriów dla psa? 11. Jaki jest Państwa stosunek do kastracji/sterylizacji zwierząt? 12. Czy jesteście Państwo gotowi podpisać umowę adopcyjną, w której ważnym punktem będzie deklaracja, że pies NIGDY nie trafi na ulicę albo do schroniska – a w razie, gdybyście Państwo jednak nie mogli go zatrzymać, oddacie go Państwo wyłącznie przedstawicielowi wolontariatu? 13. Czym zamierzacie Państwo żywić psa? 14. Czy pies będzie miał możliwość wychodzenia na zewnątrz bez opieki? 15. Czy zgodzą się Państwo na wizytę przedstawiciela wolontariatu w Państwa domu po adopcji (to także punkt umowy) ? Możesz też zajżeć do wątku: ABC ADOPCJI PRZEZ DOGO, w zarysie!VADEMECUM ADOPCYJNE jak ustrzec sie przed bledami Są tam schematy postępowania i wzory umów do zapoznania się. Quote
Pogódka Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 czyli na ta ankietę oni mają odpowiedziec, ale jak, wysłac to?czy wy jakieś papiery przyślecie? będę zaraz dzwonic do nich, jeżeli są zdecydowani, to dam znac, napiszcie tylko jak z ankietą, ja mogę to im dac albo jak odpowiedzą przesłac wam, ale na jaki adres? Quote
Pogódka Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Słuchajcie jestem po rozmowie z tymi osobami, są zdecydowani pieska wziąc, pokryją też koszty leczenia suni, te 60 zł, bo szampon, czy karma specjalna nie gra tu roli, jak kasy im na to zabraknie to ja kupię, ale nie sądze, żeby tak było Quote
Ambra Posted February 5, 2008 Author Posted February 5, 2008 POGÓDKO JAK NIE CHCESZ TUTAJ TO ODPOWIEDZ MI NA PRIV LUB MAILA NA TE PYTANIA CAOS - przez przypadek ;) czekam,:cool3: Haank a co z Twoim tymczasem? czy nadal aktualny????????????????????? moge byc w krakowie na pocz. tyg!! tzn bede bo jestem w wieliczce umowiona:roll: Quote
halbina Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 mam nadzieję, ze coś wymyślicie... :roll: Quote
Mada:) Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Ktoś pisał do mnie w sprawie jamniczka. Pokierowałam tę panią, by zadzwoniła do Ambry. Quote
noemik Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 kochane, musi się coś znaleźć. To jest taka malizna, dużo miejsca nie zajmie. Quote
KWL Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Napisałem PW do Haank. Czy da się chociaż o dzień dwa przeciągnąć pobyt w klinice ? Maleństwo w tym stanienie może pójść negdzie indziej niż na DT :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.