Marka Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 mycha101 napisał(a):Kto by pomyślał, że takiego psiaka Wam podeślę, który nie może domku znaleźć No ja prawdę mówiąc nie pomyślałam - 10 znalazło, a 11-ty jakoś nie... :cool3: :lol: Ostatnio były dwie kandydatury - ale w jednej my się nie zdecydowaliśmy, bo pani wyjeżdżała na całe wakacje w góry, gdzie ma nieogrodzoną posesję i psy biegają luzem - bałam się narażać Molly na to, że gdzieś polezie i nie wróci - przecież pies sam za siebie odpowiedzialności nie weźmie :cool3: Drudzy państwo się nie zdecydowali - a szkoda, bo chyba im to bym chyba ją dała. Zostali nam już tylko nasi przyjaciele, którzy podziwiają Molly ale nie mogą się jakoś zdecydować (ona by chciała, ale on jest zawziętym kociarzem :roll:) - będziemy się z nimi widzieć w sobotę i wprosimy się razem z Molką - zobaczymy co z tego wyjdzie ;) Quote
Marka Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 Molcia w dalszym ciągu jest z nami - no i cóż, powoli się do tego przyzwyczajamy chyba ;) (choć dzisiaj tak się znęcała na dworze nad naszą suką, że została brutalnie odprowadzona przeze mnie do kozy - czyli zamknięta na 20 minut w ganku - dla przemyślenia swojego zachowania :evil_lol:) Quote
mycha101 Posted June 17, 2008 Author Posted June 17, 2008 Śliczna i te kwiatki:lol: Marka, ile ona jest już u Was? Mnie się wydaje, że już sporo, jakoś nie mogę sobie przypomnieć kiedy ją Wam przywiozłam. Teraz to pewnie ciężko by było się Wam z nią rozstać:cool3: Quote
Marka Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 No, długo, długo - nie wiem dokładnie, trzeba by przejrzeć wątek i policzyć, ale teraz ma chyba z 8 mies., a jak do mnie przyjechała to nie miała więcej niż 4. Wiesz, to jest tak, że gdyby ktoś naprawdę fajny i kompetentny się zjawił i zaskarbił by sobie Molkową przyjaźń (a o to nie jest łatwo ;)) to bym się zdecydowała - ale niestety nikt taki się nie zjawia. Ja osobiście nie planowałam podsiadania trzech psów (a szczególnie żadnego takiego małego, bo co to jest raptem 20 kg :eviltong:), ale powoli odnajduję się w roli przywódczyni stada (no bo trzy to już stado - dwa to tylko para ;)). No zobaczymy co czas przyniesie, tymczasem Molly szkoli się nieustannie i jeśli zostanie, to może ją podszkolę w obedience, może nawet jakieś zawody kiedyś - bo ma do tego talent, a za darmo przecież chleba nie będzie jadła :biggrina: Quote
malagos Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 No tak, ryzyko brania na tymczas :cool3: Na szkolenia ją wyslij, pewnie, niech zarobi na siebie, damulka jedna :evil_lol: mycha, dawno Cie nie bylo?... Quote
mycha101 Posted June 17, 2008 Author Posted June 17, 2008 [quote name='malagos'] mycha, dawno Cie nie bylo?... ja mało teraz jestem, nie mam czasu, ale dziękuję, że pamiętasz o myszce. jeśli chodzi o Molkę to niech zarabia na siebie, a co, my musimy, tak? Marka jeszcze raz za wszystko dziękuję, żeby wszystkie tymczasy były takie kochane i cierpliwe jak ten u Marki i Małgosi oczywiście też. Buziaki Quote
Marka Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 Dzisiaj w nocy miałam zły sen - śniła mi się Molly - była szczeniakiem i wyglądała jak biały jamnik :-o, ale to jednak była Molly, którą z powodu jakiegoś wyjazdu zostawiłam jakimś ludziom pod opiekę. I ta mała jamnikowata Molly uciekła stamtąd i błąkała się szukając mnie, zabiedzona i nieszczęśliwa. Nie będę opisywać szczegółów, bo nie ma nic nudniejszego niż opowiadanie snów ;), ale w końcu się odnalazłyśmy, a ja obudziłam się szlochając bezgłośnie z emocji :placz:. To mi uświadomiło, jak bardzo się boję oddania Molly komukolwiek, jak silnie się już z nią związałam, jak bardzo cieszy mnie to, że z małego diabełka udało mi się wyrzeźbić taką fajną suczkę i... no cóż, nie będę się dalej torturować - MOLLY NIE SZUKA JUż DOMU - ZOSTAJE W TYM, KTóRY MA! :loveu: Quote
enia Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 ale sie porobiło!!!!!:loveu: chyba nas nie zaskoczyłaś Marko:p Quote
mycha101 Posted June 25, 2008 Author Posted June 25, 2008 Marko, lepiej trafić nie mogła:evil_lol:, chyba każdy z nas ma pisane jakieś zwierzę i pewnie ta istota jest Tobie pisana, i że ja ją Ci na głowę zwaliłam:eviltong:. Mnie pewnie nie zapomnisz:p DZIęKUJę TOBIE I TWOJEMU MężOWI, żE PRZYGARNELIśCIE łOBUZA POD SWóJ DACH, PRZEDE WSZYTKIM WTEDY, KIEDY TEGO NAJBARDZIEJ POTRZEBOWAłA. JESTEM WAM BARDZO WDZIęCZNA I DZIęKUJę. :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Quote
sonica Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 aż mi się ciśnie na usta żeby powiedzieć: a nie mówiłam. No to na cześć Marki i Molly hip hip hura Quote
Marka Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 [quote name='mycha101']Marko, lepiej trafić nie mogła:evil_lol:, chyba każdy z nas ma pisane jakieś zwierzę i pewnie ta istota jest Tobie pisana, i że ja ją Ci na głowę zwaliłam:eviltong:. Mnie pewnie nie zapomnisz:p No z pewnością nie - jesteś przecież jakby chrzestną mamą Molly :p [quote name='sonica'] aż mi się ciśnie na usta żeby powiedzieć: a nie mówiłam. no mówiłaś, mówiłaś :D ale pierwszy jednak wiedział Beny (nasz bernardyn, który do wszystkich poprzednio przyjmowanych do domu szczeniąt odnosił się z dużą rezerwą, a z Molcią przywitał się serdecznie jakby chciał powiedzieć "witaj w domu, mała" :lol:) :loveu: MOJE STADO (Beny i Molly adoptowane, Kola sama się do nas przygarnęła :) ) Quote
sonica Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 no tak teraz to już stadko;) ale jakie śliczne. Prosimy o często sprawozdania co tam u Molci i fotorelacje żeby móc razem z Tobą podziwiać tą pannice;) Quote
evita. Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 To się nazywa happy end :multi::multi::multi:. Quote
tanitka Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 No ja piórkuję!!!!:crazyeye::crazyeye::crazyeye:;) Quote
Marka Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Tati, nie udawaj, że jesteś tym zdziwiona ;) :lol: - pozazdrościłam Ci Twojego 3-ogonowego stadka po prostu :eviltong: Dzisiaj moje psy utwierdziły mnie w przekonaniu, że Molly należy do stada: Kola uczyła dzisiaj Molly zabawy w najdłuższej jak dotąd sesji (wcześniej szybko się irytowała, bo Molly nie umie się bawić delikatnie) i choć mała wykazuje sporą tępotę w tej kwestii, bo ciągle nie rozumie, że padać i udawać pokonanego należy na przemian, a nie tylko deptać po Koli, która wielkodusznie co i raz udaje powalonego przeciwnika - to dumna jestem z mojej starej suki, że w ogóle to robi, bo jej znam jej charakter i wiem, że nie ma cierpliwości do dzieci :p Beny też mnie w tej kwestii zadziwia - Molly to jedyny na ziemi pies, który wiesza się zębami na uszach Benka i wychodzi z tego żywy i nienaruszony :-o :evil_lol: :lol: Quote
Marka Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 Na prośbę Sonici - jeszcze najnowsza fotka Molly: Pozdrawiamy :bye: Quote
sonica Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 dziękuje bardzo;) ona jest piękna ps.teraz jestem spokojna że mała nie trafi do rąk osób, którym dobrze z oczu patrzy a po cichu rozmnażaliby ją dla biszkoptowych szczeniąt Quote
Marka Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Jaka to ulga, móc już sobie kochać tą białą "foczkę" bez żadnych ograniczeń... :loveu: Quote
mycha101 Posted July 4, 2008 Author Posted July 4, 2008 Aniołeczek na zdjęciu i nawet oczki bez diablików:eviltong: Quote
Marka Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Być może wbrew pozorom, ale to część szkolenia Molly wg programu Dobry Psi Obywatel :lol: jesteśmy gośćmi przemiłej kawiarni POPULARNA w W-wie na ul. Różanej, gdzie Molly jak widać zachowuje się wzorowo :p a tutaj piękny siad dla Marysi :-) Quote
sonica Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 ojej ojej jaka ona grzeczna:) i dostojna taka dama;) Quote
enia Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Ona jest lepiej wychowana niż mój syn:) piękną masz sunie Marko. Quote
Marka Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 ...wolałabym mniej piękną, ale mądrzejszą prawdę mówiąc :evil_lol: ;) Molly zakończyła już okres burzy hormonalnej i ciąży urojonej, przestała żreć na potęgę i lizać nas namiętnie, a w miejsce przytulnej suczki znowu wrócił mały diabeł - tak jak jej teraz palma odbija to chyba jeszcze nigdy :cool3: Szaleje ze zdwojoną energią znęcając się nad wszystkim i wszystkimi. Dzisiaj pogryzła mi kolejną parę butów (no cóż - moja wina - nie mogę się nauczyć chowania zdjętych rzeczy - a Molly to wykorzystuje i dobrze się bawi :diabloti:) Powiem Wam, że nie rozumiem ludzi, którzy przejdą przez cały ten proces wychowywania psa, a potem, kiedy zwierzę ma już kilka lat i jest wreszcie mądre i zrównoważone - wyrzucają, porzucają, oddają do schroniska :razz: Ja zdecydowanie wolę przygarniać te już dorosłe i czekam z niecierpliwością na dzień, w którym Molly wreszcie zmądrzeje ;) :evil_lol: :lol: Quote
Marka Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 ...czyli Molly ;-) - w ujęciu artystycznym :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.