Dana i Muszkieterowie Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Loganku :cool2::bigok::happy1::thumbs: :loveu: Quote
Kama2 Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 Co u chlopaka?:loveu: Kahoona- Dobry Poslancu ,masz moze jakies nowe wiesci? :lol: Czekam na Twoj post pt. NIESPODZIANKA;) Quote
kahoona Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 Kama2 napisał(a):Co u chlopaka?:loveu: Kahoona- Dobry Poslancu ,masz moze jakies nowe wiesci? :lol: Czekam na Twoj post pt. NIESPODZIANKA;) rano postaram się zrobić jakieś fotki:razz: Quote
Marlena:) Posted March 20, 2009 Author Posted March 20, 2009 Wiesz,że ja tu się doczekac nie mogę.. :evil_lol::loveu: Quote
Mike i Morgan Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Ja też czekam z niecierpliwością :loveu: Quote
kahoona Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Raport z odwiedzin u Logana: Pojechałam dziś do Logana, zaraz na wejściu zostałam obszczekana, bo przecież dobrego miejsca, z dobrymi ludźmi należy bronić. Po zniżeniu mych 170 cm do poziomu psa i werbalnej zachęty do podejścia dostąpiłam zaszczytu pogłaskania. Niestety, szyja i głowa to rejony zagrożone, drapie się kolegę pod brodą i po tyłeczku. Po chwili zostałam zaszczycona podaniem psiej prawicy i to bez kiełbasy. Po chwili jednak trochę mnie znielubił, bo flesz i dźwięk aparatu wyraźnie go stresują. Poprosiłam Mamę naszej Magdy lekarki, żeby z nim wyszła na zewnątrz. On ją sobie ukochał, łapy jej daje na potęgę, ona do niego mówi, dotyka go i chyba pies ma do niej bezgraniczne zaufanie. Na widok smyczy pies dostaje wariactwa - kojarzy smycz bardzo pozytywnie - bo ze spacerem. Wychodzi chętnie, z innymi psami w lecznicy zero konfliktów. Ciągle robi za pielęgniarkę. Nie rzuca się na jedzenie - jest ogólnie taki stateczny arystokrata. Niestety, ciągle więcej w nim strachu niż radości życia - to będzie najcięższa próba. Zdrowie fizyczne na piątkę, na szyi jeszcze tylko ciemny ślad po szyciu, żadnych komplikacji. Zrobiłam kilka zdjęć, ale ich jakość jest taka sobie. Logan tak boi się aparatu, że cały czas był w ruchu. Poniżej kilka, które wyszły jako tako. Następnym razem poproszę dziewczynę z lecznicy - jej się jakoś udało zrobić fotki - ją Logan zna lepiej ode mnie. dajemy łapki, nie tylko za kiełbasę na spacerze oblewamy małe krzaczki, które już chyba nie urosną :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Bardzo się cieszę , że Loganek zdrowieje ! To fantastycznie , że smycz kojarzy mu się już ze spacerkiem ! Widać jeszcze ten strach w jego oczkach , ale w kochającym domku to minie po pewnym czasie , przerabiałam ten temat w rodzinie z pieskiem ze schronu... Dzięki Kahoona - za wieści i fotki ! :Rose: Los Loganka leży mi na sercu , od kiedy go zobaczyłam na zdjęciach z tego wątku. Czułam , że jest łagodny ! To przepiękny pies ! EMIR dziękuję ! :laola: Cieszę się , że Loganek zdrowieje i ma szansę na DOMEK na zawsze ! :iloveyou::iloveyou: Quote
Paulina_mickey Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Ja już się pochwaliłam nim na naszej klasie :diabloti::loveu: Quote
Kama2 Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Kochane psisko, madre i dobre:loveu::loveu::loveu: Kahoona dzieki za dobe wiesci. Pozdrowienia dla zakochanej w Loganie Magdy i jej mamy ;) Quote
_ChiQuiTa_ Posted March 22, 2009 Posted March 22, 2009 Bardzo się cieszę, że chłopakowi tak dobrze się powodzi :p Quote
Paulina_mickey Posted March 22, 2009 Posted March 22, 2009 Tak się cieszę dziewczyny,że jesteście,że dajecie mu tyle miłości, cierpliwości i oddania. Dzięki Marlenie, której los psa nie był obojętny i właściwie jako jedyna o niego dbała i teraz dzięki Wam, którzy zajęliście się nim, wyleczyłyście Loganowi wraca wiara w ludzi oraz ich dobro... :loveu::loveu: :buzi: Quote
ewatr Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 Piękny pies :loveu: widac ze ma najlepsza opiekę pod słoncem :lol: http://img17.imageshack.us/img17/6193/57415318.jpg Quote
Dana i Muszkieterowie Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Loganku , nikt Cię dzisiaj nie odwiedził ? Wczoraj też nikt !? :shake: Ciotki , co z Wami ? ;):evil_lol: Quote
Basia1968 Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 zaglądamy zaglądamy - tylko nic nie piszemy bo czekamy na zdjęciątka i wiadomości :loveu::loveu: Quote
Ewa i flatki Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Loganek ma wiernych kibiców cały czas :lol: Quote
kahoona Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 słuchajcie - one mnie już dosyć mają w tej lecznicy nie mogę za często tam wpadać, bo Logan boi się obcych ufa bezgranicznie wszystkim tam - kiedy pojechałam zrobić mu zdjęcia dał się głaskać, ale po kilku fleszach znielubił mnie nie chcę go stresować, niech go dziewczyny socjalizują, poproszę je o jakieś zdjątka, ale za kilka dni, bo one strasznie zajęte zaraz zadzwonię i zapytam jak się ma:lol: Quote
kahoona Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 zadzwoniłam i dowiedziałam się, że Loganek świetnie się czuje - właśnie pożarł swoje pierwsze szelki dostał drugie - czerwoniutkie! nowe zdjęcia dziewczyny doktorki zrobią i wyślą wkrótce ;) Quote
Kama2 Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 kahoona napisał(a):zadzwoniłam i dowiedziałam się, że Loganek świetnie się czuje - właśnie pożarł swoje pierwsze szelki dostał drugie - czerwoniutkie! nowe zdjęcia dziewczyny doktorki zrobią i wyślą wkrótce ;) :evil_lol: pozarl, bo byly pewnie malo gustowne , a czerwoniutkie to juz inna sprawa;) Kahoona dzieki, cudne wiesci :loveu: Chlopak, pewnie dalej robi za pielegniarke. Sloneczko normalnie :loveu::loveu: Quote
Mike i Morgan Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Ale żarłok z niego:crazyeye: By zjeść szelki:diabloti: Nie dobry Loganek:cool3: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 kahoona napisał(a):zadzwoniłam i dowiedziałam się, że Loganek świetnie się czuje - właśnie pożarł swoje pierwsze szelki dostał drugie - czerwoniutkie! nowe zdjęcia dziewczyny doktorki zrobią i wyślą wkrótce ;) Loganek chciał być modny po prostu , a czerwony kolor jest aktualnie na topie ;):evil_lol: Quote
wellington Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Dodaje swoje 3 grosze bo dopiero trafilam na ten watek. 10-01-2008, 19:43, Marlena pisze o psie z wrosnieta obroza proszac o pomoc dla niego. 14 miesiecy pozniej, 1 4 m i e s i e c y ! ! ! , podczas ktorych pies cierpial niewyobrazalnie, dana dowiedziala sie o tym i zawiadomila Emir, ktora natychmiast zareagowala i psa odlowila, ratujac mu zycie ! Przez 14 miesieczy zadna z okolicznych organizacji , Z A D N A ! ! ! , nie byla w stanie , mimo roznych prob, psu pomoc. Gdyby dana nie zawiadomila Emira pies by albo dalej sie meczyl albo by juz go nie bylo. Nie ma usprawiedliwienia dla organizacji prozwierzecej, ktora przez 14 miesiecy nieudolnie i bezskutecznie probuje ratowac ciezko rannego zwierzecia. Nie ma ! Dana i Emir, dziekuje ! Quote
ANETTTA Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 [quote name='wellington']Dodaje swoje 3 grosze bo dopiero trafilam na ten watek. 10-01-2008, 19:43, Marlena pisze o psie z wrosnieta obroza proszac o pomoc dla niego. 14 miesiecy pozniej, 1 4 m i e s i e c y ! ! ! , podczas ktorych pies cierpial niewyobrazalnie, dana dowiedziala sie o tym i zawiadomila Emir, ktora natychmiast zareagowala i psa odlowila, ratujac mu zycie ! Przez 14 miesieczy zadna z okolicznych organizacji , Z A D N A ! ! ! , nie byla w stanie , mimo roznych prob, psu pomoc. Gdyby dana nie zawiadomila Emira pies by albo dalej sie meczyl albo by juz go nie bylo. Nie ma usprawiedliwienia dla organizacji prozwierzecej, ktora przez 14 miesiecy nieudolnie i bezskutecznie probuje ratowac ciezko rannego zwierzecia. Nie ma ! Dana i Emir, dziekuje ! no własnie gdyby nie EMIR .. .a co niektorzy ..buty sobie o Emir :mad::mad::mad::mad::mad::mad:wycierają i pluja ..........////daleko im do Fundacji EMIR Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.