Gosiapk Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 Mnie też ten język zadziwił, gdzie on się jej w tej paszczęce małej mieści? Quote
kalcia Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 wlasnie! ja sie dobijam poki mi dogo dziala ;P odzywaj sie neris! Quote
Neris Posted June 5, 2008 Author Posted June 5, 2008 Kończą nam się powoli krople, więc pewnie za jakiś tydzień będziemy się umawiać do doktora Garncarza. Malizna nauczyła się kopać dołki w piachu - u nas trudno mówić o ogrodzie, bo mamy piasek zamiast ziemi i nawet trawa nie chce się tego trzymać. Reszta stada opędza się od meszek i komarów - zwariować idzie w tym roku. Quote
Gosiapk Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 U mnie w ogródku też mnóstwojakiś wrednych podgryzających muszek :mad: Quote
Margo05 Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 Zimy w sumie nie było, więc te gooo... da nam się we znaki :placz: Quote
Neris Posted June 6, 2008 Author Posted June 6, 2008 Kupiłam nowy modem :multi: i mysz :multi:, mogę już cokolwiek zdziałać na kompie. Niektórzy próbują zamordować te liliowe kwiatki na śmierć! Gorzej, jak się je nadgryzie i poczuje zapach... http://pl.youtube.com/watch?v=tRbgO79OOCI Quote
Gosiapk Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 Może Malizna to koza? Kwiatki i trawa jej smakują ;) Quote
Neris Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 Dzisiaj o 5,25 obudził mnie pojedynczy pisk jakby szczeniaka, potem 3 cienkie szczeknięcia. Wyleciałam na dwór myśląc, że jakimś cudem zostawiłam na noc w ogrodzie któregoś jamnika, ale nic nie zauważyłam. U mnie tyle krzaków, nic nie było widać... Wróciłam do domu, za jakieś 10 minut usłyszałam trzask drzwi i odjeżdżające auto. A jak wstałam to przy płocie- wkitrane między piec który tam postawili transportowcy a słomę do kojców - było to: To jest maleńkie rozmiarem, ale już kilkumiesięczne dziecko. Śmierdzi niemożebnie, więc pewnie z budy. Kocham ludzi, naprawdę. :shake: Z każdym dniem bardziej... Quote
kikou Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 ja p......... jezu, co z tymi ludzmi sie dzieje...? ale tak po pierwszym szoku pomyslalam sobie, ze ten "ktos" i tak wybral bardziej humanitarne rozwizanie niz np. wyrzucenie do rzeki czy zostawienie w lesie z obcieta lapka.....:shake::shake: Quote
Guest Elżbieta481 Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 To biedne psie maleństwo miało szczęście w tym nieszczęściu,że trafiło na Ciebie.Jesteś wielka. A my obiecujemy,że jak tylko nieszczęśna poczta zacznie działać przekażemy rzeczy na bazarek dla malucha co tak niespodziewanie znalazł się w tym ogrodzie.Wydaje mi się,że nie jest to czysty jamnik,a raczej jamnikowaty.Może mógłby się nazywac Bursztyn? A temu człowiekowi co w taki sposób pozbył sie pieska..niech Bóg sekunduje.... Elżbieta Quote
Neris Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 Obeszłam sąsiadów - mam dwóch, jeden obok, drugi 300 m ode mnie - to nie ich pies. Jest wielkości Malizny i chyba ma cieczkę :placz: bo to dziewczynka. To może Bursztynka?? Wsadziłam do pokoju z Malizną i Amelką. Amelka jedzie w sobotę, wczoraj rozmawiałam z Krysiąm, że zmniejszam stan i Malizna zostanie w pokoju tylko z kotami :) Przepraszam, że na tle zakupów, ale nie chciałam jej wystraszyć aparatem: Quote
Guest Elżbieta481 Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Pozbył się psiny pewnie z uwagi na cieczkę:angryy:Jakie to proste,a może urlop? Niech się wabi psinka Bursztynka:evil_lol: Biedula mała:-( Będziesz sterylizować? Elżbieta Quote
Neigh Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 No dla mnie bomba..... Najgorsze, jest to, że jak się prezent zjawił raz to moze się i zjawić kolejny. Aga moze i jest wielka.........ale tylko patrzeć, jak będzie miała płot obwieszony siatkami ze szczeniakami. Mieszkam na wsi......to sobie mogę wyobrazić. Neris kobieto, zdrowe chociaż Toto??? Quote
Guest Elżbieta481 Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 To jest niestety mozliwe,ale takie prezenty czasem w kartonie czasem bez pojawiają się i w miastach. Elżbieta Quote
Neris Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 Ciachnąć trza i to biegiem, ale jednak po cieczce, bo w sumie to ona może być już "puknięta :( I tak mam jechać z Malizną, zrobimy hurt. Wierzę, że szybciutko znajdzie domek, jest maleńka i pocieszna. Quote
Neigh Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 No właśnie miałam zapytać na jakim etapie cieczki jest.......bo moze ktoś np. zauważyl krycie i wywiózł.......... tej wariatce co psy po ulicach zbiera. No oby dom szybko znalazła - dużo ostatnio tych małych psic - a to ta z okiem, a to ta z łapką...............eee to jest jak hydra normalnie. Quote
Neris Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 Na bezbarwnym :shake: Dziwi mnie jedno - że ona tak grzecznie siedziała w tym kąciku, nie poleciała szukać tych ludzi. Quote
Neigh Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Można przyjąć założenie, że Ty też byś za nimi nie leciała Kochana. Pies głupi nie jest........czasem lepiej się ukryć w kąciku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.