K@rOL@
Members-
Posts
11 -
Joined
-
Last visited
About K@rOL@
- Birthday 12/14/1982
Converted
-
Location
Kalisz
Contact Methods
-
Signal
6457293
K@rOL@'s Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
K@rOL@ replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
łe pod sklepem to dopiero mam koncert hehe. Co do tej miłości to moja mama sie nabija ze mam cień z ogonem bo mój cień nawet do łazienki za mną chodzi a jak zamknę jej drzwi przed nosem to czeka aż nie wyjdę. co byście nie zapomniały jak wygląda - oto mój cień [URL=http://img175.imageshack.us/my.php?image=doristt1.jpg][IMG]http://img175.imageshack.us/img175/6600/doristt1.th.jpg[/IMG][/URL] -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
K@rOL@ replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Dora zrobila sie wybredna na jedzenie ale juz nie ma syndromu zaglodzonego psa i nie rzuca sie na miche i zostawia pusta, teraz moze lezec i caly dzien a pani je kiedy ma ochote :P. Jedno mnie drazni a moze bardziej sasiadów - nie da mi wyjsc z domu, szczeka nawet jak ide po list do skrzynki na pol pietro. moze byc moja mama u mnie ale jak ja wyjde juz sie wydziera, co rano jak ide do zlobka szczeka az sie nie oddale. na poczatku byla cisza teraz na minute nie da wyjsc, obraza wielka ze smie isc bez niej. Czasem zastawi mi dupskiem drzwi i nie chce odejsc i sie przepychamy heh. Sa szanse ze i z tego wyrosnie czy juz zawsze bedzie focha stroic ze sama zostaje? sasiadka mowi ze nie drze sie caly czas ale az ja sie nie oddale kawalek wiec jeszcze pol biedy ale mogla by w ogole nie robic tego. -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
K@rOL@ replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
po co ja pisalam to zdanie ze zlapie zebami jak zaboli - zaraz znow beda snute insynuacje ze pewnie jej sie cos dzieje. No to sprostuje ze czasem w zabawie zlapie ja za ucho albo skore i kiedy za mocno to go lapie zebami. Ale coraz rzadziej sie to dzieje, zaczyna juz chyba lapac ze ja to moze bolec i z czasem mysle w ogole nie bedzie jej szczypal a ich kontakt ograniczy sie do buziakow i glaskania. bo moj syn jest calusny i ciagle sie nadstawia jej do calowania. -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
K@rOL@ replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
sorka ale mam skleroze i jak juz jestem u mamy przypomina mi sie ze mialam zabrac kabel i aparat, dzis wieczorem jak malego uspie to postaram sie je zrzucic na kompa i zgrac na plyte i wsadze w torbe wiec przy nablizszej okazji wstawie albo wysle Agnieszce i ona wstawi. Dora ma sie dobrze, przytyla chyba, ale ona by wiecznie jadla, zje cala miche pojdzie do pokoju i zaraz wraca i udaje glupa ze micha pusta :P musze ja chyba odchudzic troche. Od 2 tyogdni pracuje i od 7 do 16.10 siedzi sama wiec jak wchodze po pracy i biore ja na szybkie siku i ... to potem mnie z domu nie chce wypuscic i sie z nia przepycham zeby po malego do mamy isc hehe. w ogole to jak wychodze to niezadowolona szczeka ale tylko chwile az nie oddale sie. W ogole to ona ma anielsla cierpliwosc. Inny pies by pogryzl mi Filipa pewnie a ona zlapie zebami ostrzegawczo jak ja zaboli ale nie ugryzie, tylko ze czasem zapoina chyba ze maja podobny wzrost i mu chce lapy polozyc na ramieniu i laduja na podlodze hehe. musze wam foty pokazac zebyscie uwierzyli ze i Dora i Filip sa cali :D -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
K@rOL@ replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Agnieszka a teraz do Ciebie pytanie bo to tez zaczyna sie robic podejrzane a ja dosc sie naczytalam - ta ksiazeczka Dory to istnieje w ogole czy celowo mnie zbywasz mowiac wysle do konca tyogdnia, wysle jutro, wysle potem liczac ze w koncu zapomne. Nie zapominaj ze Dora jest duza i jakis wscibski sasiad moze naslac na mnie straz miejska tylko po to zeby sprawdzili czy pies jest szczepiony wiec jezeli masz ta ksiazeczke to wyslij mi ja w koncu, bo nie pojde szczepic drugi raz psa skoro twoim zdaniem ja szczepiliscie w tym roku. na razie jedynie moge byc pewna ze jest sterylizowana bo ma blizne a w reszte musze wierzyc na slowo , ale watpie czy straz uwierzy tym bardziej ze w naszej strazy sa panowie ktorych zdaniem psy i koty powinno sie topic zaraz po narodzeniu zeby sie nie pętaly po ulicach wiec rozmowa i tlumaczenie z nimi nie przyniesie zadnego skutku a mandat. -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
K@rOL@ replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Widze ze pani Arka jest najmadrzejsza na swiecie i w ogole naj a ja glupia gęś - to cie oswiece ze czesto mam do czynienia ze zwierzetami i nigdy sie ich nie balam co moj syn odziediczyl po mnie, a mowiac ze Dora na niego warczy nie mam na mysli ze sie rzuca i toczy piane z pyska a bardziej mruczy. Ona w ogole wydaje dzwieki jak niedzwidzica w ruji. kladzie sie na plecach ociera o podloge i wydaje dzwieki jak niedzwiedzie. Nie mysl sobie ze ja bije psa bo na dziecko krzywo patrzy, jak uderzyl ja gumowa zabawka to jemuj walnelam tak samo i powiedzialam ze psa tez to boli, na razie wiecej jej nie bil, a Dora ma anielska cierpliwosc i tak do niego. On ciagle albo by ja glaskal albo na niej sie kladl a ona jak ma dosyc idzie sobie. Warknie tylko jak ma juz dosyc lapania za lapy. ale nie warczy z agresja a raczej jakby chciala cos powiedziec - np. Zostaw mnie, odczep sie maly. Pol dnia pies ma spokoj bo maly jest w zlobku wiec wtedy ma czas na sieste ale jak wroci maly to tez polazi za nia 15minut gora i idzie sie bawic, dla niego pies nie jest atrakcja 24h/dobe ale chwile i idzie robic co innego. Takie male dzieci szybko sie nudza. A jak ty jestes taka najmadrzejsza na swiecie to sobie po nia przyjedz i zabierz do siebie skoro uwazasz ze ja jej krzywde robie albo maly. Akurat czesciej sie z nia bawi zabawkami niz ja szturcha, jedynie co ja namietnie lapie za ogon bo ona wiecznie nim merda i to mu sie podoba, ale ja mu caly czas pokazuje i tlumacze ze pieska mozna glaskac a nie szarpac. On potrafi jej z pyska wyjac karme i odda. Jak w niedziele wujek sie z nim bawil i go gilgal ze az piszczal Dora szczekala na wujka, bronila malego. Nie ma tez sytuacji zeby zostawali sami, wole zostawic otwarta lazienke i patrzec na nich niz sluchac przez drzwi i miec czarne mysli. A Dora jak nawet zlapie go zebami to od razu lize mu reke jeszcze ja trzymajac, tak samo robila moja porzednia niby gryzla ale lizala. A Dora w oglole nie zachowuje sie jak dorsoly pies a jak mlode szczenie, sasiedzi sa przekonani ze to pol roczny pies jak nas widza na dworze jak ona gryzie smycz, skacze biega i szaleje. Mialam zrzucic fotki Dory i malego jak sie bawia na kompa ale widze ze nie musze bo juz i tak z gory jest przesadzony jej los. Jakby wszystkie psy tak przejawialy agresje jak Dora to by nigdy nie uspiono psa z powodu pogryzienia dziecka, czlowieka ani nie nadawaly by sie do strozowania bo Dora fakt szczeka jak ktos do nas wchodzi ale tylko chwile bo zaraz zaczepia do zabawy i kladzie kołami do gory i kaze glaskac albo robi niedziwadka. Najlepiej to ja przestane juz zagladac do tego wątku bo tylko sie wkurzam jak czytam komentarze tej pani. Nie ja nie jestem siksa 12letnia zeby mnie z gory oceniala nie wiedzac jak jest naprawde i jak ja tak boli los psa to zapraszam na wizyte poadopcyjna. -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
K@rOL@ replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Ile razy karmi sie psa tej wielkosci? bo jakbym miala sugerowac sie apetytem Dory to pewnie z kuchni bym nie wyszla :P łazi za mna nawet do wc choc pierwszego dnia po tym jak musiala w nim przesiedziec ze 2,5 h z przerwami na spacer bala sie wejsc. A musiala bo stolarz obijal mi drzwi i je wystawil wiec zeby nie uciekla siedziala tam, a dziecko pozniej w pokoju zamkniete - mqaly areszt domowy :D. Filip na jej widok zapial jak zwykle i zaczelo sie zaczepianie jej ze po pewnym czasie uciekala. Ona w ogole sie boji. Na dworze naszczekalo na nia cos troche wiekszego jak york to sie schowala za mna. Na widok odkurzacza ucieka, jak maly jak zameczy tez wieje ale na razie jeszcze warczy na niego i lapie zebami, nie gryzie ale czasem slysze ze ma ochote. Tez pewnie bym miala jakby ktos ciagle mnie targal za łapy, ogon i uszy i gryzl w noge. Musze jej wytlumaczyc ze nie wolno grysc, mam nadzieje ze zalapie to. Codzien wstaje o 5.30-45 i zarzucam tylko portki od dresu i kurtke na gore od pizamy i lece z nia na dwor na szybkie zalatwianie puki maly spi. Chociaz pierwszego ranka mialam nie mila przygode - nowy zamek okazal sie byc do d... i nie chcialy otworzyc sie drzwi, telefon na stole, dziecko w lozku a ja pod drzwiami z kims kto mnie ciagnal na schody. Dobrze ze mama mieszka jakies 20 nr dalej na tej samej ulicy to szybko sciagnelismy pomoc. Bede musiala jakos skolowac kase na kolczatke bo moje spacery z Dora wygladaja strasznie - ona ciagnie a ja prawie nosem po piasku sune. Chyba nie bardzo potrafi chodzic na smyczy ale jakos to opanujemy jak bedziemy mogli wyjsc na dluzej niz 5min. mam nadzieje. Przy moim dziecku szybko straci figure bo on teraz jak wezmie ciastko to daje jej, wszystko jej zanosi, nawet swoj talerz z jedzeniem a ona nie pogardzi niczym, nawet ryzanke zjadla (krupnik na ryzu) Poczatkowo jak wychodzilam to chwile szczekala ale dzis odpukac jak wyszlam byla cisza, no moze troche pisnela ale nie wyla. Nie zanotowalam tez szkód po powrocie, jedynie co klaki sa na sofie co swiadczy ze pewnie lezy tam wiekszosc czasu :D Jutro ma pierwsze spotkanie z moja babcia ktora jest z epoki - pies na lancuchu, nie w domu. Musze odklaczyc sofe hehe. zeby tylko nie probowala babci robic tego co mnie, czyli klasc lap na ramieniu. p.s. nigdy nie mialam za duzego psa i nie bardzo wiem jak sie robi ryz z miesem - mam porostu ugotowany ryz wymieszac na sucho z miechem czy cos jeszcze? -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
K@rOL@ replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Filip ma 2 lata prawie (2maja) i nie jest juz taki maly, te kilka minut nawet jakby sie obudzil to nic sie nie stanie, tym bardziej ze bede zostawiac mu wlaczona bajke to zanim zorjentuje sie ze mnie nie ma to ja zdaze wrocic, poza tym to spioch jest i jak nastawie budzik na wczesnie rano to spokojnie zdaze, a wieczorem jak pada to juz dziecka nie ma do rana. Jak bedzie chory tym bardziej bedzie wiecej spal. Co do wydatkow to az tak splukana nie jestem i cos tam na koncie mam, ale nie wiem czy skoro babcia wymyslila zebym mieszkala sama choc nie pracuje to czy bierze pod uwage pierwsze rachunki na swoje konto. Ja za tydzien mam rozmowe o prace i moze sie uda jak nie tu to skladam ciagle gdzies podania i w koncu musi sie udac. Poza tym mam jeszcze mame ktora w razie czego mi pomoze. Poza tym mam w domu swinke ktora na zabiedzona nie wyglada, wrecz przeciwnie :P , jak bedzie trzeba cos sie wymysli, na pewno nie bede sie przygladac jak cierpi. -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
K@rOL@ replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
usilowalam przejrzec wątek ale tego sie czytac nie da - ciagle jakies sapy Kłótliwe z was baby :P Aha jakby kogos interesowalo jakie mam doswiadczenie ze zwierzetami to jakies mam bo od zawsze w domu byly zwierzaki - mialam suke 14lat ale uspiona zostala bo miala wielki guz na macicy i przerzuty. kiedys sie nie mowilo o sterylkach a ja sie nie znalam na tym, mialam 8lat jak mama ja przyniosla - moze smiesznie ale byla Nora a teraz bedzie Dora :D Aha nie mam legowiska ale ja spie w pokoju dziecka jeszcze z nim na wersalce i w drugim pokoju stoji wolna sofa - wystarczy jej na razie? mam nawet narzutke zeby "wchlaniała" jej kłaczki ;) -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
K@rOL@ replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Z tyn chce na juz to chodzi o to ze u mnie pierwsza mysl zawsze idzie przodem a jak dlugo sie nie udaje nic gto zaczynam myslec i myslec i nachodza mnie watpliowosci a przy psie jedyna jest to czy podolam ze spacerami bo mam male dziecko ktore nie bardzo moge zostawic samo - ewentualnie jak spi i taak bede musiala tgo rozegrqac ze bede chodzic wczesnie rano jak maly jeszcze spi i pozno wieczorem jak juz zasnie albo zaraz jak wroce ze zlobka, moze wytrzyma do 8.30. Co do kasy to niestety ale nie bardzo mam z czego - jak na zlosc praca zadna sie nie odzywa, na koncie sie konczy kasa a jeszcze z pomyslu babci dostalam mieszkanie i mieszkam od 2 tyogdni sama z dzieckiem - z jedzenie jakos podolam, zawsze cos zostaje a i moja mama ma tendencje do kupowania za duzo i wywala a teraz bedzie mi przynosic. najwyzej puki sie nie polepszy moja sytuacja materialna Dora nie bedzie jadla zadnej drogiej karmy typu RC na razie a jakies Chapi. Smycz mam w sumie dzieki kolezankce ktora dala mi dwie czesci roznych smyczy i rymarz mi tgo zlaczyl - za nabicie 2ch nap wziol 10zl :/ zdzierus ale nowa smycz skorzana tej dlugosci i grubosci kosztuje minmum 30zl wiec zawsze te 20zl w kieszeni.Wiec jak cos to mam tylko smycz i miski. Ania mowila ze podaruje jedna obrozke bo ma ich wiecej. Planowalam co prawa miec kota jak sie wynose ale jeden nie wypalil a potem przemyslalam jeszcze raz i przy 2latku ktgory kocha tulic i miziac zwierzaki lepszy pies bo kot moze mu machnac po buzi pazurem a Dora mowily dziewczyny ze sie raczej daje tarmosic dzieciakom a jak jej sie znudzi to sobie idzie. Mam tylko nadzieje ze Dora nie bedzie wybrzydzac bo na poczatku naprawde rarytasow nie dostanie - moze jaki ryz z obrana porcja czasem i pazurki. I fajnie jakby wypalila sroda bo ja sie doczedkac nie moge poprstu - jestem w goracej wodzie kompana ale i latwo ostudzic ten zapal, przez te niepowodzenia mi sie juz raz chcialo zadzwonic i powiedziec - nie wezme jej, niech Anka sobie szuka gdzie inndziej bo mnie juz zaczyna meczyc to krecenie ale co tu Dora winna ze tak wychodzi. ale ostrzegam jak sroda odpadnie i tym bardziej sobota to nie wiem czy zniose kolejna porazke i nie pojde do schronu u nas. Co do odebrania Dory z dworca w Ostrowie to mam znow jedno ale - czy mnie nie wywala z nia z autobusu jak pusci pawia i bede zasuwac do kalisza na nogach :/ musze podpytac znajomych czy mnie jakis nie podrzuci - moze przez te 30min nie zwroci, bede jej trzsymac torbe przy pysku :P -
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
K@rOL@ replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
Założyłam nowe konto ale musialam czekac 15 minut a musialam spadac dlatego jestem dopiero dzis. mowisz ze sie wypowiem ale co ja mam mowic - mnie juz ta sprawa smierdziec zaczyna - najpierw cie molestuje czy wezmiesz psa a potem robi wszystko zeby nie wypalily transporty. Wyglada to tak jakby wcale nie chciala jej oddac ale jak ma ja trzymac na metrowym sznurku kolo plotu to lepiej bylo by ja zabrac, tym bardziej ze mowilas Aga ze Dora to kanapowiec i sobie juz krzywde zrobila usilujac sie wydostac. poza tym jak ktos sie bierze za pomaganie to niech najpierw przemysli wszystkie za i przeciw bo jak jest za miekka i nie potrafi potem oddac uratgowanego psa to niech sobie daruje albo kupi dom z wielkim ogrodem gdzie pomiesci tyle kojcow ile przytarga psow do domu. Ja pewnie nie umiala bym oddac psa z ktorym sie zzylam dlatego nie nadaje sie na DT ale Anka niech sie wreszcie zdeklaruje czy oddaje psa czy nie bo mnie juz krew zalewa - co sie wyszykuje na przyjazd to wywalam kase w bloto bo zarcie idzie pod smietnik, nie mowiac juz ze wydalam ostatnia kase na naprawe smyczy.