Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Po prostu , gdyby tak naprawdę chcieli Odiego, to mogliby go tylko brać na spacery przez pewien czas (mam znajomą, co kiedyś bardzo bała sie psów (była straszona jako dziecko ) - na szczęście, doszła już do takiego etapu co gdy pozna psa , to lek jej mija , i pomyslałam, ze może z tym Panem tez tak jest skoro zdecydowali ze w ogóle będą adoptować psa ... ) żeby Pan sie oswoił z psem ...


Miało być trak pięknie ... a wyszło tak jak zawsze :-(

Posted

Oj to było wczoraj przygnębiające. Pan był całkiem wysztywniony, nawet nie wyciągnął ręki żeby Odeusza pogłaskać! Po jakimś czasie uśmiechając się blado stwierdził do żony, że ma pamiętać, że wszelkie czynności przy psie będą należały do niej. I odjeżdżali z postanowieniem, że w sobotę Odi jedzie do nich do domu. Ale pewnie potem pan się odwazył żonie powiedzieć, że nic z tego :placz:, bo przy nas nic takiego nie mówił.
Ale z drugiej strony, gdyby Odi miał pojechać i za kilka dni znowu wrócić???
Nie pozostaje nic innego jak szukać nadal :-(

Posted

dokladnie, tak jak napisala przedmowczyni - jesli Odi trafi na swojego czlowieka to mysle, ze ten dlugo nie bedzie sie zastanawial.. Nie ma co namawiac, przekonywac - bo zaliczymy nastepny powrot..
Jeszcze trafi swoj na swego!

Posted

MagYa^^ napisał(a):
dokladnie, tak jak napisala przedmowczyni - jesli Odi trafi na swojego czlowieka to mysle, ze ten dlugo nie bedzie sie zastanawial.. Nie ma co namawiac, przekonywac - bo zaliczymy nastepny powrot..
Jeszcze trafi swoj na swego!


To czy pies trafia dobrze czy jest zwracany nie musi zależeć od namów czy nie. Ja bym wolała kogoś namówić, przekonac dać czas do namysłu a nie liczyć, że ktoś najpierw coś zrobi a potem pomyśli.

Pan pewnie nie miał odwagi powiedzieć nie - tak wprost w hotelu to pewnie dlatego potem dzwonił. Ale pomysł, żeby przyjeżdżał i się z nim zaprzyjaźniał, go poznał - to dobry pomysł.

Czasem ludzie potrzebują jakiegoś zewnętrznego bodźca.
A może teraz im sie wydaje, że jednak nie a Odik nie da im spokoju i wrócą?

Posted

[quote name='Yorija']. Ale pomysł, żeby przyjeżdżał i się z nim zaprzyjaźniał, go poznał - to dobry pomysł.

Czasem ludzie potrzebują jakiegoś zewnętrznego bodźca.
A może teraz im sie wydaje, że jednak nie a Odik nie da im spokoju i wrócą?


OBYYYYYYYYY. Ja mam nadzieję, że ta pani jakoś męża przekona, bo ona naprawdę wie, co znaczy "tułacze zycie" psiaczków. Przecież działa w naszym schronisku

Posted

Widzieliśmy się dzisiaj z kawalerem :) Jest boski i nadal nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego tak długo czeka na dom. Jakbym miała tylko jak i gdzie to bym się ani chwili nie zastanawiała!

Posted

agamika napisał(a):
ma , ostatnio odświeżałam nawet .

aha ^^ na razie gdzie indziej konta nie mam, ale jak coś założę to wrzucę Odika..
znacie jakiś dobry portal z adopcjami?
śliczny kangurek :D:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...