oktawia6 Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 xxxx52 napisał(a): prosze o kontakt z hanka456,jak zabierze autem do Poznaia moga jechac te istotki w sobote.pytanie czy mama jest zaszczepiona,jest to b.wazne super-wspaniale-nie zamarazną w takim razie dzięki Tobie!:) Quote
Izis Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Dokąd pojadą? Gdzie będą mieszkać? Macie dla nich DT czy dom stały? Będą zdjęcia? Quote
mulinka Posted January 11, 2008 Author Posted January 11, 2008 rozmawiałam z Morią, mogą zabrać sunię ale musi być zaszczepiona (i może przy okazji zaczipowana) panie dokarmiajace sunie mają zmierzyć Bellę Bella jako pies stróżujacy broni wejścia do budynku ale np.Tusię przyjęła przyjaźnie, a przy drugiej wizycie wycałowała ją po buzi na smyczy chodziła z poprzednim strózem w czasie cieczki, czyli można przyjąć, że umie chodzić na smyczy jest grubaśna, bo panie chciały ją nakarmić żeby przetrwała mrozy mała ma już 5 tygodni, sama je, cieszy się na widok tych pań, biegnie się przywitać zapytałam Tusię na forum Niechciane i Zapomniane czy ma dzisiaj czas i możliwości, żeby zaszczepić Bellę może ktoś z Łodzi z samochodem mógłby pomóc ? Moria z Hanią dzisiaj nie mogą nie wiem czy to się uda, mamy tylko jeden dzień, tzn. dzisiaj Quote
mulinka Posted January 11, 2008 Author Posted January 11, 2008 panie zastanowiły się i powiedziały, że nie chcą, żeby sunia pojechała do Niemiec, więc akcja odwołana Quote
xxxx52 Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Niestety 5-letnia Bella nie bedzie mogla wyjsc z tej zimnej ruiny:angryy:gdyz panie karmiace sie nie zgadzaja jej wydac.wychodza z nia 2x dziennie na spacer i" tucza ":shake:Pragna wyadoptowac szczeniaczka ,a co z mama? brak slow:placz::placz::placz:bylaby szansa znalezienia domu dla mamy i dziecka ,a nie siedzenie juz 4 lata w zimnym nieogrzewanym ,bez kontaktu z czlowiekiem,pustostanie:shake:Nie rozumiem i nie chce zrozumiec:shake:gdzie tu chodzi o dobro zwierzecia:shake: Pilnujacy mezczyzna tej ruiny,powiedzial ,ze wyda ta seniorke za 2 lata! Quote
Ania+Milva i Ulver Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 To jest chore!!!!! Dziewczyny, skoro wiedzie jakie te panie sa , to czemu im mówicie ,o jakis dt , wyjazdach do niemiec. Trzeba mówic ze znalazł się dom i juz -skłamac ,ze w warszawie czy coś....inaczej nic się chyba nie da tam załatwic:( Quote
xxxx52 Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Dla dobra zwierzat mozna wszystko zrobic;)tylko nalezy wiedziec z kim sie rozmawia! Moja drobna uwaga piesek powinien dla swego dobra ze wzgledu na wiek i posiadanie szczeniaczka zamieszkac od wczoraj w DT Quote
mulinka Posted January 11, 2008 Author Posted January 11, 2008 xxxx52 dziękuję za Twoje zaangażowanie i pomoc panie chcą wydać sunię ale najlepiej gdzieś blisko :roll: Quote
xxxx52 Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 maulinka-jezeli panie chca wydac pieska gdzies blizej ,to dlaczego tak dlugo sie zastanawiaja ,i nie oferuja chociaz DT,to pozniej moga wybrzydzac:shake::angryy:przeciez piesek nie ma nic do stracenia,jest przeciez psem starszym.jaki jest sukces adopcyjny gdy sie wyda szczeniaka ,a zostaje mama.:shake:Dla mnie to porazka by byla ,gdyby szczeniaka bym zabrala ,a mame zostawilaby na pastwie losu:shake::placz:Musze kategorycznie postepowanie tych pan skrytykowac,jest to krotkowidztwo ,i z ratowaniem zwierzat nic wspolnego:mad: Zycze tym sierotkom jednego ,wydostania sie z tych lodowatych ruin,i udania sie do DT,no i oczywiscie wspanialych domow Quote
Izis Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Właśnie. Biedna mamusia. Córcia jest po prostu urocza - myślę, że szybko znajdzie domek (byle odpowiedzialny) ale z mama będzie trudniej. Quote
oktawia6 Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 [quote name='xxxx52'] Niestety 5-letnia Bella nie bedzie mogla wyjsc z tej zimnej ruiny:angryy:gdyz panie karmiace sie nie zgadzaja jej wydac.wychodza z nia 2x dziennie na spacer i" tucza ":shake:Pragna wyadoptowac szczeniaczka ,a co z mama? brak slow:placz::placz::placz:bylaby szansa znalezienia domu dla mamy i dziecka ,a nie siedzenie juz 4 lata w zimnym nieogrzewanym ,bez kontaktu z czlowiekiem,pustostanie:shake:Nie rozumiem i nie chce zrozumiec:shake:gdzie tu chodzi o dobro zwierzecia:shake: Pilnujacy mezczyzna tej ruiny,powiedzial ,ze wyda ta seniorke za 2 lata! a ten ciec co-uzurpuje sobie prawa do tej suki? to niech odpowie za okrucieństwo wobiec zwierząt w takim przypadku-bo zainstniała sytuacja pod to podpada-te panie następne mundre.:angryy: Quote
xxxx52 Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 wielka szkoda ,dzisiaj moglaby byc na wolnosci:placz: nalezy sprobowac ,mam nadzieje ,ze sie uda. Tylko wielka szkoda ,dzisiaj byl transport:-( zadanie uwolnienia nalezy do zadan zakladajacych watek i osob pomagajacych na miejscu Quote
pusia2405 Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 A może ten pan za stówkę by suńkę wydał:razz:? Tylko trzeba ponegocjować...Może jakaś inna zapłata wchodzi w grę? Quote
xxxx52 Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 ja nic nie moge zdzialac:oops:bedac 1500km ,od miejsca pobytu Belli. Sama sie zastanawiam ,czy te osoby chca dobrze dla tych psiakow ?:angryy:narazajac je na choroby z zimna:placz:Bella juz teraz jest za gruba:angryy: Tuczenie psow czy kotow,podchodzi w innych krajach ,rowniez pod znecanie. Dlaczego cala zime te ponoc milosniczki zwierzat nie znalazly tym dwom psiakom domu,albo nie zabiora do siebie ?:mad:Rece mnie opadaja:-( Jestem bardzo ciekawa jaki los spotka te dwa pieski? szczeniaczek znajdzie dom ale CO BEDZIE Z JEGO MAMA???:-(Do konca swego zycia bedzie musiala siedziec bez kontaktu z ludzmi w tej zimnej ruinie:-( SOS dla psiakow potrzebuja DT Quote
aneta_zyleta Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 moge tylko podniesc...nie rozumiem ludzi...oby szczeniaczek z mama znalezli kochajacy odpowiedzialny domek... Quote
kelko Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Staram się śledzić ten wątek, ale od ponad 2 tygodni nie mogę się wygrzebać z choróbska i jest to trochę utrudnione. Ja również rozmawiałam z paniami opiekującymi się Bellą i małą. Zebrałam informacje i postaram się przedstawić to, czego się dowiedziałam.] To nie jest wszystko takie proste. Moriaa prosiła mnie o ustalenie, jak Bella reaguje na obce osoby i ew. inne psy, żeby nie było przykrych niespodzianek w czasie transportu. Niestety trudno to przewidzieć, bo nikt tej suki tak naprawdę dobrze nie zna. To duża suka, która całe życie spędziła na pilnowaniu podwórka, a nie pies domowy, przyzwyczajony do człowieka. W stosunku do tych pań – w sytuacji specyficznej, bo od nich dostaje jeść - jest przyjazna, Tosia też ostatnio nie miała problemów, ale nie wiadomo, jakby było w sytuacji, gdyby suka znalazła się wśród samych nieznanych sobie osób, z nieznanym psem, w nowej sytuacji. Niestety istniało spore ryzyko, że dziewczyny miałyby z nią kłopoty. Nie wydaje mi się, aby panie rościły sobie jakieś szczególne prawa do suki. Nie zapominajmy, że suka jest na zamkniętym terenie prywatnym. One ją tylko dokarmiają, a klucze dostały na zasadzie wyjątku od dozorcy. Jeśli się z nim skonfliktują, to nie będą mogły tam wchodzić i tyle. Zgodnie z przepisami, aby wejść na teren prywatny i przejąć psa, należałoby to przeprowadzić z policją i przedstawicielem uprawnionej organizacji (np. inspektorem TOZu). Poprawcie mnie, jeśli się mylę. Stróż twierdzi, że na terenie potrzebny jest pies pilnujący – do zakończenia budowy (ok. 2 lata), a może dłużej. Potem chce wziąć Bellę do siebie. Może tak, może nie – w każdym razie gdyby Belli zabrakło to na jej miejsce trafi inny pies, być może również szczenna suka. I znów będzie to samo. Moja propozycja jest taka, żeby robić to co się da na bieżąco w takiej sytuacji, jaką mamy. Proponuję skupić się teraz na adopcji małej i sterylizacji Belli. Ja mogę zrobić ogłoszenia papierowe i porozwieszać w okolicy. W necie nie mogę dać, bo mam za wolne łącze. Czy ktoś może założyć aukcję na allegro? Dać ogłoszenia w necie? Może wydzielić czy założyć małej osobny wątek? Myślę, że łatwiej będzie znaleźć DT (jeśli nie DS) dla samego szczeniaczka niż dla dużej suki ze szczeniaczkiem. Jeśli tak, to kto założy i poprowadzi wątek? Jak już pisałam, dla mnie jest to trudne technicznie. Dobrze byłoby zebrać trochę grosza na jej szczepienie. Na pewno coś wpłacę, ale nie chcę teraz deklarować sumy bo czekam na moich płatników… Ad sterylka i szczepienie Belli – myślę, że za jakiś czas dobrze byłoby tak czy siak zaszczepić ją na wściekliznę (za jakiś czas, bo nie jestem pewna czy szczepienie suki karmiącej jest bezpieczne). Ustalmy, gdzie wpłacamy i podajmy nr konta na tym wątku (jeśli konto FNiZ, to zaraz wkleję). Z tytułem „ Na sterylkę Belli”. Na konto sterylki deklaruję 50 zł. Jeśli Bella będzie zaszczepiona i wysterylizowana, łatwiej będzie o jej ewentualną adopcję. Quote
mulinka Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 kelko dziękuję :loveu: ja mogę założyć wątek małej na dogomanii i ogłosić ją na ale.gratka mała ma imię Bellisimka :) ruru podarowała małej bannerek - dziękujemy :) jak założę osobny wątek podlinkuję go na dogomanię Quote
oktawia6 Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 [quote name='kelko'] Staram się śledzić ten wątek, ale od ponad 2 tygodni nie mogę się wygrzebać z choróbska i jest to trochę utrudnione. Ja również rozmawiałam z paniami opiekującymi się Bellą i małą. Zebrałam informacje i postaram się przedstawić to, czego się dowiedziałam.] To nie jest wszystko takie proste. Moriaa prosiła mnie o ustalenie, jak Bella reaguje na obce osoby i ew. inne psy, żeby nie było przykrych niespodzianek w czasie transportu. Niestety trudno to przewidzieć, bo nikt tej suki tak naprawdę dobrze nie zna. To duża suka, która całe życie spędziła na pilnowaniu podwórka, a nie pies domowy, przyzwyczajony do człowieka. W stosunku do tych pań – w sytuacji specyficznej, bo od nich dostaje jeść - jest przyjazna, Tosia też ostatnio nie miała problemów, ale nie wiadomo, jakby było w sytuacji, gdyby suka znalazła się wśród samych nieznanych sobie osób, z nieznanym psem, w nowej sytuacji. Niestety istniało spore ryzyko, że dziewczyny miałyby z nią kłopoty. Nie wydaje mi się, aby panie rościły sobie jakieś szczególne prawa do suki. Nie zapominajmy, że suka jest na zamkniętym terenie prywatnym. One ją tylko dokarmiają, a klucze dostały na zasadzie wyjątku od dozorcy. Jeśli się z nim skonfliktują, to nie będą mogły tam wchodzić i tyle. Zgodnie z przepisami, aby wejść na teren prywatny i przejąć psa, należałoby to przeprowadzić z policją i przedstawicielem uprawnionej organizacji (np. inspektorem TOZu). Poprawcie mnie, jeśli się mylę. Stróż twierdzi, że na terenie potrzebny jest pies pilnujący – do zakończenia budowy (ok. 2 lata), a może dłużej. Potem chce wziąć Bellę do siebie. Może tak, może nie – w każdym razie gdyby Belli zabrakło to na jej miejsce trafi inny pies, być może również szczenna suka. I znów będzie to samo. Moja propozycja jest taka, żeby robić to co się da na bieżąco w takiej sytuacji, jaką mamy. Proponuję skupić się teraz na adopcji małej i sterylizacji Belli. Ja mogę zrobić ogłoszenia papierowe i porozwieszać w okolicy. W necie nie mogę dać, bo mam za wolne łącze. Czy ktoś może założyć aukcję na allegro? Dać ogłoszenia w necie? Może wydzielić czy założyć małej osobny wątek? Myślę, że łatwiej będzie znaleźć DT (jeśli nie DS) dla samego szczeniaczka niż dla dużej suki ze szczeniaczkiem. Jeśli tak, to kto założy i poprowadzi wątek? Jak już pisałam, dla mnie jest to trudne technicznie. Dobrze byłoby zebrać trochę grosza na jej szczepienie. Na pewno coś wpłacę, ale nie chcę teraz deklarować sumy bo czekam na moich płatników… Ad sterylka i szczepienie Belli – myślę, że za jakiś czas dobrze byłoby tak czy siak zaszczepić ją na wściekliznę (za jakiś czas, bo nie jestem pewna czy szczepienie suki karmiącej jest bezpieczne). Ustalmy, gdzie wpłacamy i podajmy nr konta na tym wątku (jeśli konto FNiZ, to zaraz wkleję). Z tytułem „ Na sterylkę Belli”. Na konto sterylki deklaruję 50 zł. Jeśli Bella będzie zaszczepiona i wysterylizowana, łatwiej będzie o jej ewentualną adopcję. doskonałe sprawozdanie nic nie wnosi będzie tam tkwiła była kazja to psa się zabiera i koniec nie przeżyje tam-byłą moźliwośc wyciągnąc-czasem trzeba byc rozdziamdzianym jak goowno po morzu czasem trzeba dzałac i to konkretnie, jeśli życie psa było do uratowania to się ratuje a nie cytuje przepisy. szczenie jest zagrożone ciec powinien przywitac straż dla zwierząt to jest ocena sytuacji suka jakich wiele-niczym się niw wyróżniająca-będzie tam tkwic na pewno jeszcze następne 7 lat. Quote
mulinka Posted January 13, 2008 Author Posted January 13, 2008 ja myślę, że można będzie zabrać sunię a stróż wcale się nią nie zajmuje i nie opiekuje, nie karmi często jest pijany, więc jego propozycji, że kiedyś (za 2 lata) zabierze Bellę nie można traktować poważnie jeśli znajdziemy dom dla małej i uda się wysterylizować sunię to już będzie krok naprzód prosimy o dom stały dla małej i dom tymczasowy dla Belli Quote
xxxx52 Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Oktawia6-zgadzam sie z Toba ,czasami nalezy dobitniej,gdyz chodzi o nic innego ,jak o uratowanie zwierzat!!!:klacz: mulinka-szkoda ,ze nie pojechaly:-(nastepna zime piesek musi przebywac w lodowatej ruinie:-(,a nie musialby:shake: moze juz nie bede miala okazji znalezc miejsca dla tego pieska. Quote
mulinka Posted January 13, 2008 Author Posted January 13, 2008 mamy zgodę Fundacji Niechciane i Zapomniane na zbieranie pieniędzy na szczepienie Belli i Bellisi i na sterylizację Belli na konto fundacji: FUNDACJA NIECHCIANE I ZAPOMNIANE - SOS DLA ZWIERZĄT BANK PKO BP 22 1020 3408 0000 4902 0174 2246 z dopiskiem: dla Belli i Bellisi dziękujemy i prosimy o wsparcie Quote
oktawia6 Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 [quote name='mulinka'] ja myślę, że można będzie zabrać sunię a stróż wcale się nią nie zajmuje i nie opiekuje, nie karmi często jest pijany, więc jego propozycji, że kiedyś (za 2 lata) zabierze Bellę nie można traktować poważnie jeśli znajdziemy dom dla małej i uda się wysterylizować sunię to już będzie krok naprzód prosimy o dom stały dla małej i dom tymczasowy dla Belli po prostu pijak chce miec "coś szwędającego się po obejściu":angryy: to jest jego suka, powinna byc po prostu odebrana, dlaczego Straży tam nie wezwiecie by odebrali psa? to nic trudnego robiłam to nie raz Quote
mulinka Posted January 14, 2008 Author Posted January 14, 2008 sunia nie jest jego własnością, on tam pracuje Bella z mała są w osobnym pomieszczeniu, do którego klucze dostały od stróża panie które dokarmiają sunie. Nie mamy gdzie zabrać Belli i małej Quote
xxxx52 Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 to Bella siedzi caly dzien sama :shake:i nie moze kiedy chce wyjsc na dwor?:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.