Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 400
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='terra']O matko! Ale chudzinka!
Biedactwo kochne, jest śliczniutki, taki charcikowaty.:loveu:

Szukaj kochającego domeczku malenki.[/quote]

Dzieki za odwiedziny u Kropcia. Muszę mu pilnie szukać domku, bo po moim wyjściu do pracy długo biegał po mieszkaniu i mnie szukał skomląc. Towarzystwo mojego męża mu nie wystarczało. Myslę, że najlepszy byłby domek w którym nie musiałby zostawać sam.
Choć może to dlatego, że to pierwsze dni po opuszczeniu schroniska.

Może mi się dziś uda pokazać go sąsiadom z ulicy, którzy niedawno stracili psa, ale nie wiem czy będą zainteresowani takim mikrusem, bo mieli ONka. I czy wogóle są zaineresowani kolejnym psem???

Posted

Trzymam kciuki za owocną wizytę Kropek mam nadzieję że bedzie pakowaŁ po niej walizki !!!
A jak mikrus im nie będzie odpowiadaŁ :mad: nie nie możemy palić mostów :evil_lol: może inny psiak tam zamieszka :cool3: tylko tak delikatnie szepnij :evil_lol:

Posted

Aga, jeśli sąsiedzi będą chcieli mieć określoną ilość kg psa:cool1:, to mogą być dwa małe, może któryś staruszek się załapie.

Posted

[quote name='Hund']Trzymam kciuki za owocną wizytę Kropek mam nadzieję że bedzie pakowaŁ po niej walizki !!!
A jak mikrus im nie będzie odpowiadaŁ :mad: nie nie możemy palić mostów :evil_lol: może inny psiak tam zamieszka :cool3: tylko tak delikatnie szepnij :evil_lol:[/quote]
wiem, wiem...

Posted

[quote name='terra']Aga, jeśli sąsiedzi będą chcieli mieć określoną ilość kg psa:cool1:, to mogą być dwa małe, może któryś staruszek się załapie.[/quote]
tak przeliczając to ze 6 takich jak Kropek by trzeba :evil_lol:

Posted

Odwiedziłam dwa domy. Jeden, o którym pisałam powyżej postanowił jednak "odpocząć" od psa i mają teraz kota :shake:. Drugi (kiedyś mieli maleńką suczkę) - maja już 2 koty i nie chcą przesadzać.

Kropciu "na salonach", chodzi za mną krok w krok, a jak gdzieś pójdę i go nie wezmę to płacze ( na szczęście nie szczeka i nie wyje).

Ciotki pomóżcie!!! Pytajcie gdzie się da (co nie znaczy, że pójdzie byle gdzie ;)).

Posted

Dziękuję Ci Patia bardzo :buzi:

Kropcio jest bardzo pojętny. W pierwszy dzień wyprowadzałam go do ogrodu na smyczy, drugiego wychodziłam razem z nim ale "luzem", a od trzeciego wychodzi sam lub z moimi psami. Gdy wszystko pozałatwia grzecznie czeka pod drzwiami aż się go wpuści. Reaguje na imię i gdy go wołam z ogrodu to zaraz przybiega.
Wczoraj wyszłam z nim też na smyczy poza ogród, on chodzi tak jak najbliżej nogi, że trzeba uważać żeby go nie rozdeptać :evil_lol:.

Wieczorem chodzi za mną krok w krok i czeka kiedy pójdziemy spać, dopiero wtedy kładzie się na swoim kocyku.

Naprawdę świetna psinka :loveu:

Posted

Wczoraj Kropek był w domu wraz z moimi psami 7 godz (tzn bez wypuszczania na pole, bez człowieka w domu) i nic nie nabrudził, nic nie zniszczył.
Gdy wróciłam z pracy to się cieszył bardziej niż moje psy :lol:.
Już ładnie siada na komendę.

Nawet mój mąż przyznał, że to fajny pies (zaznaczając, żebysmy nie pomyśleli, że może u nas zostać) i pozwolił mu spać na swoich spodniach.

Posted

Moje są dwa. Dyzio z żywieckiego schroniska - jest z nami już 6,5 roku - to taki półdługowłosy ratlerek bez ogonka.
Krakers przyjechał do nas z krakowskiego schroniska w styczniu 2007. Kraksiu ma nie całkiem sprawną łapkę, jest niedowidzący i niedosłyszący ale przekochany.
Dyzio jest bardzo zazdrosny - choć minął rok od przybycia Krakersa to nadal powarkuje na niego od czasu do czasu - najczęściej z zazdrości o fotel, panią lub miskę :evil_lol:.

Kropek niestety tez jest obwarkiwany, a jako że jest ostatnim ogniwem w hierarchii - to z dwóch stron.

Kropcio jest kochanym pieskiem i widzę, że z dnia na dzień otwiera się coraz bardziej, ale też przywiązuje do nas - i to mnie niepokoi. Jest to piesek, który będzie chodził za swoim panem krok w krok i będzie wielką radością (leży teraz przy mnie). TYLKO DOMEK SZYBKO POTRZEBNY, żeby nie przeżył ciężko rozłąki, jak się zadomowi u nas na całego :shake:





Posted

ja nie chce robić narazie nadziei zadnej,ale w poniedziałek dziadek mój musiał uśpić swojego 18-letniego Maxia i teraz szaleje sam chodzi na spacery ten pies byl dla niego wszytskim i tak myslimy z rodziną całą czy by mu nie podarować innego psa, tylko ze jest taki problem,ze dziadek ma prawie 80 lat jest zdrowy w pełni sprawny,codziennie wychodził na 4 ponadgodzinne spacery z Maxiem, on byl całym zyciem dla niego, teraz dziadek ciagle placze jest osowiały i nic nie je i tylko chodzi na spacery trasami jakimi chodzil z Maxiem. i pytanie mam takie co panstwo sądzą o tym zeby dac mu psa.dziadek mieszka na 4 pietrze w bloku,więc czy uważacie że takie latanie 4 razy dziennie po schodach dla Kropka nie bedzie problemem, a wogole co sadzicie o pomysle nowego psa dla dziadków?

Posted

Olivia , pies dla dziadka - jak najbardziej , dziadkek będzie szczęśliwy a jeszcze wiedzac , że uratował bidę ze schroniska , tym bardziej , ale starszy , w Żywcu jest Cyganek i Kajtuś , moim zdaniem idealne dla starszego pana . Musicie też wziąć pod uwagę ( jest to straszne i nie cierpie mówic o tym starszym osobom dzwoniącym po psa ale mówię , bo to konieczne ) że ktoś z Was będzie musiał sie pieskiem zaopiekować , w razie gdyby dziadek nie mógł już tego robić - takie jest moje zdanie.

Posted

To wszystko też zależy od tego czy Twój dziadek mieszka sam, czy z kimś. Czy byłby ktoś, kto przejąłby jego obowiązki, gdyby np dopadła go grypa, czy przeziębienie.
Dodadkowo obserwując Kropka od kilku dni u mnie, zauważyłam że skomli gdy wychodzimy, a on zostaje sam. Po jakiejś chwili się uspokaja - ale w bloku może to przeszkadzać sąsiadom, a wiadomo, że nie zawsze można psiaka zabrać ze sobą, gdyby ktoś wtedy zostawał, to uspokoi pieska.

Posted

Dorzucę i ja swoje zdanie.
Pies dla Dziadka jak najbardziej. Nawet bardzo potrzebny w tym ciężkim dla niego czasie.
Ale potrzebny piesek spokojny, aby swoją żywiołowością nie męczył starszego pana. Dziewczyny wspomniały o pieskach starszych i spokojniejszych. Takich w sam raz pasujących do tej sytuacji.

Posted

Dzisiaj wywiesiłam kilka ogłoszeń o Kropku przy sklepach, u znajomego weterynarza. Rozdałam koleżankom z pracy, żeby porozwieszały w swoich miejscowościach. Jeszcze mi zostało kilka na jutro.
Ja mam dostęp tylko do czarno-białej drukarki, ale w przypadku Kropka nie robi to dużej różnicy :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...