ja nie chce robić narazie nadziei zadnej,ale w poniedziałek dziadek mój musiał uśpić swojego 18-letniego Maxia i teraz szaleje sam chodzi na spacery ten pies byl dla niego wszytskim i tak myslimy z rodziną całą czy by mu nie podarować innego psa, tylko ze jest taki problem,ze dziadek ma prawie 80 lat jest zdrowy w pełni sprawny,codziennie wychodził na 4 ponadgodzinne spacery z Maxiem, on byl całym zyciem dla niego, teraz dziadek ciagle placze jest osowiały i nic nie je i tylko chodzi na spacery trasami jakimi chodzil z Maxiem. i pytanie mam takie co panstwo sądzą o tym zeby dac mu psa.dziadek mieszka na 4 pietrze w bloku,więc czy uważacie że takie latanie 4 razy dziennie po schodach dla Kropka nie bedzie problemem, a wogole co sadzicie o pomysle nowego psa dla dziadków?