Agnieszka Co. Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Ja nie mówię, że biało-czarne jest nieładne! Kropciu jest sliczny i zgrabnie zbudowany. Może tego dobrze na zdjęciach nie widać, ale on ma dużo bardzo drobnych czarnych plamek dodających mu uroku. Muszę zrobić mu zdjęcie jak leży zwinięty w kłębek - przesłodko wygląda :loveu: Quote
Agnieszka Co. Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Olivia to jest link do wątku Cyganka: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=8893831#post8893831 gdyby Twój dziadek zechciał ofiarować swoje serce i ciepły kąt jakiemus psiakowi, to myślę, że spośród naszych piesków Cyganek byłby chyba najlepszy. To już stateczny psiak, w sytuacji podobnej do tej, w jakiej się znalazl Twój dziadek (jeśli można tak to określić) - Cyganek kilka miesięcy temu stracił swojego pana i trafił do schroniska. Bardzo to przeżył, stał się smutny i osowiały, bardzo schudł, nie potrafił się odnaleźć w smutnej rzeczywistości.... być może pomogliby sobie nawzajem. Zresztą poczytaj na wątku Cyganka o jego losach - zapraszam. Quote
Agnieszka Co. Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Kropcio nadal szuka domku docelowego. Pytam po sąsiadach, rozwiesiłam trochę ogłoszeń, ma allegro i inne ogłoszenia w internecie i nadal cisza. A czas działa na jego niekorzyść, bo psiak się przywiązuje coraz bardziej, a u nas w żadnym wypadku nie może zostać na dłużej. Pytajcie proszę wśród swoich znajomych. Quote
ocelot Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Pamiętamy, ale ja mogę mocno tylko trzymać kciuki Quote
Agnieszka Co. Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Też się liczy - dziękujemy. A Ty masz jakiegoś zwierzaka? Quote
ocelot Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Mam "para" jamnika - Maksa. Ma trzy lata i jest super, tzn. rozpieszczony do granic możliwości. Niestety mieszkamy w blokach i na dzień dzisiejszy mój TZ na drugiego psa się nie godzi. (zresztą gdyby się godził, byłoby ich już kilka). Z dziećmi namawiamy go chociaż na kota i tu prawie jest już zgoda. Quote
Agnieszka Co. Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Wg mnie to z dwoma psami jest mniej zachodu niż z kotem i psem. Ale to tylko moje zdanie - ja jestem bardziej psolubem niż kotolubem, choć miałam i koty w domu. Quote
ocelot Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 No ja zdecydowanie też wolę psiaki, ale dużym sukcesem było przekonanie Jacka do jednego psa. Quote
Agnieszka Co. Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Dobrze, że się dał przekonać. Dom bez zwierząt jest dla mnie taki zimny. Nie wyobrażam sobie, żeby pod ręką nie było niczego do pogłaskania :lol: Quote
ocelot Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Maxowi głaskana nie brakuje. Jest oczkiem w głowie moim i moich dzieci.;) U mnie w rodzinie ze strony ojca zawsze były zwierzęta. Małe gospodarstwo w centrum miasta: konie, krówka, barany, psy, koty, gołębie. Kilka lat temu to wszystko się niestety skończyło. Nowa era niestety. I tych koni mi żal... Wracając do Kropka to musi się udać;) Quote
Agnieszka Co. Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 ocelot napisał(a): Wracając do Kropka to musi się udać;) Nie ma innej opcji!!! Quote
Hund Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Aga ja też za to trzymam i choć maŁo jestem tu ostatnio życzę wszystkiego dobrego Kropkowi! Quote
Agnieszka Co. Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Coś mi Kropkowy banerek wymiotło :razz:. Tego jeszcze brakowało. Kto się na tym zna i coś doradzi? Quote
Agnieszka Co. Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 Banerek wrócił na swoje miejsce. Wczoraj wieczorem, gdy już położyłam się spać Kropcio próbował się wczołgać pod kołdrę :lol:, ale wyproszony zwinął się w kłębek na sofie. Quote
Agnieszka Co. Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Kropcio już się przyzwyczaił, że my z domu wychodzimy, ale potem wracamy - juz nie skomli. Kładzie się na sofie i czeka na nasz powrót. Quote
ocelot Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 No i co tam u malucha? Psy nadal powarkują na niego? Quote
Agnieszka Co. Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Już jest duzo lepiej, choć jedzą w osobnych pomieszczeniach. Mój Dyzio jest troszkę mniejszy od Kropka i zaczeli się razem bawić gdy są na polu. W ogóle to Kropek przez ten tydzień niesamowicie się zmienił. W schronisku był zastraszony, niepewny, smutny. U mnie objawiła sie jego jeszcze szczenięca dusza, goni za piłką, bawi się z nami zaczepia łapką. To jest bardzo radosny i pocieszny piesek. Dziś poszedł ze mną na strych i zobaczył konia na biegunach :crazyeye:, troszkę na niego poszczekał, ale nie odważył się podejść. Może następnym razem... Quote
Hund Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 hahahah pewnie pomyślaŁ że to większy pies ;) Quote
Agnieszka Co. Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Dziś postaram się o kilka nowych zdjęć. Quote
_bubu_ Posted January 16, 2008 Author Posted January 16, 2008 Agnieszka Co. napisał(a):Dziś postaram się o kilka nowych zdjęć. czekamy :cool3: pewnie to już zupełnie inny piesek, w końcu szczęśliwy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.