MalgosMalgos Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 dobrze, ze jest zapas, bo nastepny raz moge dopiero we wrzesniu. Jesli jeszcze nie doszly, to napewno juz sa prawie u celu Pozdrawiam serdecznie malgosmalgos Quote
JoSi Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 [quote name='MalgosMalgos']dobrze, ze jest zapas, bo nastepny raz moge dopiero we wrzesniu. Jesli jeszcze nie doszly, to napewno juz sa prawie u celu Bardzo dziękuję, jeszcze nie ma wezwania na pocztę do odbioru więc włączę domofon. Udało mi się wykopać wyciągi z banku z marca, kwietnia, maja i czerwca więc piszę natychmiast: [SIZE="4"]2008/02/12 AGA76 40zł 2008/02/14 Zofia W. 20 zł 2008/03/07 Emilia2280 97.21 zł 2008/04/28 AGA_Mazury 200 zł Bardzo, bardzo dziękuję Wielka pomoc w pokryciu sterylki - 150 zł, antybiotyku osłonowego po, nivalinu, milgammy, pieluszek huggies itd. Przepraszam, jeśli nie napisałam o innych osobach pomagających, jeszcze nie znalazłam reszty wyciągów, mam nadzieję że mi darujecie bałaganiarstwo. Quote
diana79 Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 a śpiochy przydadzą się jeszcze Froci? bo moja córka powoli z nich już wyrasta ;) Quote
JoSi Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 diana79 napisał(a):a śpiochy przydadzą się jeszcze Froci? bo moja córka powoli z nich już wyrasta ;) Czy masz takie 62 cm? Przydadzą się. Frotka robi dziury i rozciąga. Bez śpioszków obija kolano. Quote
JoSi Posted June 28, 2008 Posted June 28, 2008 Mieszkanie na parterze dalej czeka, nikt nie chce kupić. Tu pomieszało się trochę, kobieta, ktore chciała moje mieszkanie, kupiła inne, większe. Zaczynam sama działać i ogłaszać do sprzedaży to w którym jesteśmy żeby kupić tamto. Mięśnie podudzi Frotki są różne, w prawej łapie wyraźnie większe ale tak jest od początku. To samo mięśnie ud. Odruchy przy masażach prawie bez zmian tylko w tej słabszej, lewej łapie, są teraz silniejsze niż były. Ścięgno achillesa w lewej blokuje się, trzeba trzymać długo żeby puściło. Nie można dogiąć zupełnie stopy, zostaje na około 70 st. od uda. Frotka w upały chodziła w samym pampersie, przez pierwsze dwa dni to była katastrofa. Na trzeci dzień zaczęła układać nogi już lepiej ale obiła sobie lewe kolano mocno. Pocieszam się myślą, że te biedne łapki żyją i nie ma zupełnego zaniku mięśni. Gorzej z mięśniami wokół miednicy. Miejsce kręgozmyku, dokładnie na granicy kręgów piersiowych i lędżwiowych, jest prawie niewyczuwalne. Była głęboka dziura. Zaczynamy treningi z chodzeniem na szaliku po domu. Już nie boję się o kręgosłup i dalsze przesunięcia kręgów a mam nadzieję, że zmuszę Frotkę do lepszej gimnastyki. Quote
diana79 Posted June 28, 2008 Posted June 28, 2008 JoSi napisał(a):Czy masz takie 62 cm? Przydadzą się. Frotka robi dziury i rozciąga. Bez śpioszków obija kolano. tak oczywiście 62, jak córka całkiem wyrośnie to wyslę wszystkie, a pajace (z długim rękawem) też mogą być bo tych mam więcej i może na zimę się przydadzą? Quote
JoSi Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 Diano, pajace też mogą być. W zimie Frotka chodziła a rękawki podwijałam. Są gdzieś wstecz zdjęcia. Quote
Ela_and_Krzys Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 JoSi, Frotka naprawdę miała ogromne szczęście, że trafiła na Ciebie. Pewnie się powtarzam, ale zaglądam tu regularnie (rzadziej się odzywam) i ... regularnie jestem pełna podziwu dla wszystkiego co dla niej robisz... Quote
JoSi Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 Frotka, na szaliku i w pampersie prowadzona po domu, w pierwszy dzień się obraziła i tylko siadała. W drugi wysłałam TZ-ta do kuchni i poprosiłam o zawołanie Frotki, która natychmiast pokazała jak się robi z mieszkania dom wariatów i gnałyśmy obie przez pokój, przedpokój aż do kuchni. Nic z góry nie widziałam, trzymając ten szalik uważnie, żeby nosa nie rozbiła gdzieś na zakręcie. TZ zauważył prawą łapkę poruszającą się jak u zdrowego psa. Dzisiaj wetka (kupno sterydu razem z Frotką) potwierdziła możliwość pamięci neurologicznej. Aż się boję wspominać o zmianach w zachowaniu suni. Od tygodnia mniej szczeka na spacerach, odwraca głowę gdy do niej przemawiam i w ogóle reaguje. Ani razu nie przewróciła wózka. Quote
JoSi Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 [SIZE="5"][SIZE="6"]FROTKA ZOSTAJE U MNIE NA ZAWSZE Nie przeprowadzam się przynajmniej na razie. Na naszym osiedlu wydali rozporządzenie o trzymaniu w domu góra 2 psów i 2 kotów a tu nikt mnie nie podkabluje. Może Frotka nigdy nie będzie chodziła, jak powiedziała dr Degórska na SGGW, może coś się zmieni za dwa lata. Trudno, przyzwyczaiłam się do pełnej obsługi suczki, chociaż dla niej samej wolała bym, by wróciła do zdrowia. Dalej będę prowadziła walkę, może z wiatrakami. Już sobie nie wyobrażam życia bez niej, stała się dużą częścią mojej egzystencji razem z resztą psio-kocio-króliczej rodziny. Frotka mnie też pomaga, mam więcej siły, większą sprawność fizyczną, większą radość życia. Chodzimy nawet na dwugodzinne spacery. Trzymajcie za mnie i za Frotkę, cudowną, wesołą suczkę. Nieśmiało liczę na pomoc w śpioszkach 62.:oops: Quote
Wisełka Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 WoW!!!!!!! Ale super wieści!!! Frocia nigdzie by nie miała tak dobrze jak ma u Ciebie JOSI :) Fantastyczna decyzja :D :D :D Quote
JoSi Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Malgos, dziękuję paczka doszła dzisiaj, więcej napiszę jutro. Quote
Monia70 Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Matko.... Joasiu, łzy mi płyną po policzkach:placz: Nie można było usłyszeć cudowniejszej wiadomości, wiedząc ile wysilku kosztuje Cię Frociszka. Zadne słowa nie oddadzą tego co czuje i chcę powiedziec. Ale ..... DZIĘKUJĘ !!!!! Quote
Panca Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Joanno,juz kilka razy pisalam ze jestes WIELKA!!!!!!tak sie ciesze z Twojej decyzji ze nawet mam pustke w glowie i nie wiem co napisac...:loveu::loveu::loveu: dziekuje za serce,wrazliwosc, wytrwalosc i mam nadzieje ze bedziesz dalej pisac co u Was,prawda? ja spioszkow nie bede wysylac tylko przelewy na konto:evil_lol: Quote
Ela_and_Krzys Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 JoSi, Ty chyba jesteś Aniołem. Mam tylko nadzieję, że opieka nad Frotką nie będzie kosztowała Cię zbyt wiele. a Frotka zostanie na zawsze w psim / kocim / króliczym raju :) Quote
JoSi Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 Ela_and_Krzys napisał(a):JoSi, Ty chyba jesteś Aniołem. Mam tylko nadzieję, że opieka nad Frotką nie będzie kosztowała Cię zbyt wiele. a Frotka zostanie na zawsze w psim / kocim / króliczym raju :) Raczej nie jestem.... Decyzja ostateczna sprawiła mnie samej głęboką ulgę. Niby jest tak samo, jednak psychicznie lżej, więc bardzo się cieszę. Opieka nad Frotką jest coraz lżejsza i po przemyśleniu nie będzie kosztowała zbyt wiele wysiłku. MalgosMalgos, świetna paczka, przyszła od Ani z Radomia, o ile dobrze doczytałam starty adres, cudne kocyki i bardzo potrzebne, następne podkłady na zapas, pieluszki jak majteczki, smakowitości dla psów i list od Ciebie, na który odpiszę na PW jak znajdę czas. Skarpetki muszą być pod śpioszkami, żeby za mocno nie przyciskać nóżek i nie zaburzyć krążenia, co skończyło się w wypadku Kostka stratą łapy. Bardzo Ci dziękuję za wszystko. Wszystkim dziękuję za wszystko. Oczywiście będę zdawała relacje, postaram sie wstawiać zdjęcia tylko nie mogę wejść do fotosika bo wnętrze komputera tak poprzestawiane, że nic mnie nie wpuszcza. Frotka na spacerach grzeczniejsza chyba przez upały, zobaczymy jak się ochłodzi. Zazdrosna jest bardzo o koty na kolanach, o głaskanie innych psów ale już dawno nie agresywnie tylko wpycha swoje pyszczydło pod rękę. Nie należy do psów spolegliwych, patrzących wiernie w oczy i liżących po rękach. Oczywiście patrzy w oczy uważnie nie spuszczając wzroku, taka raczej dominantka. Dobry duecik z Ryfką, która też nie odwraca oczu. 14-to letni kot Maurycy, mądry, łagodny staruszek, zaczął znaczyć teren jak młode, nie kastrowane koty. Pies Fafi, pierwszy raz po prawie dwóch latach, poprosił o wyjście na spacer gdy dostał lekkiego rozstroju żołądka. Duży sukces. Ola (ona jest Aniołem) miała wypadek samochodowy, skasowany pojazd, wstrząs mózgu i potłuczenia. Właśnie wracała po zawiezieniu karmy dla psów biednej rodziny gdy wjechał w nią inny samochód. Wyszła ze szpitala na własne życzenie, leży ( mam nadzieję) w domu i pomaga jej siostra, TZ wraca już jutro. Quote
asiaf1 Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 JoSi napisał(a):[SIZE=6]FROTKA ZOSTAJE U MNIE NA ZAWSZE Trzymajcie za mnie i za Frotkę, cudowną, wesołą suczkę. Nieśmiało liczę na pomoc w śpioszkach 62.:oops: Bardzo się cieszę-szkoda, ż Lucjusz nie ma tyle szczęścia:shake:. Quote
majqa Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Frotko, Ty szczęściaro!!!!!!!!!! Powodzenia maleńka i...nie zamęczaj Gryzeldy! ;) Quote
JoSi Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Majqa, Gryzelda teraz całą noc jest na wolności w kuchni, rano zamykam w klatce. Frotka już nie czatuje na nią, koty czasem goni, tak dla zabawy, podchodzą do niej spokojnie lub uciekają specjalnie, dostarczając małej ruchu. Quote
Wisełka Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: A co do zdjęć to JoSI wysyłaj do mnie , ja postaram się je zamieszczać :) Obiecać w 100% nie mogę bo ostatnio mam duże problemy z dogo, w domu mi rzadko działa a w pracy jest ok ale za to nie moge wstawiać zdjęć, uśmieszków etc. Quote
JoSi Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 I ja się cieszę a Frotka...? Poczuła wyraźnie zmianę. W dzień ogłoszenia mojej decyzji zachowała się jak totalny świr, nie mogła uleżeć na kolanach, masaż, gimnastyka i zmiany pampersa były prawie niemożliwe tak bardzo się kręciła na kolanach, udało się jej zalać podkład, spodnie i podłogę. W ramach radości wylizała mi twarz. Teraz wróciła do normy i już leży spokojnie na nogach podczas zabiegów. Dzisiaj bardzo starała się podnosić wysoko, obie łapki ją unosiły tylko ta słabsza nie stawała na stopie. Quote
Monia70 Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 No to ja dziś usunęłam banerek Frotki z podpisu :multi::multi::multi::multi: Quote
~MaDaLeNa~ Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Super, Josia jesteś Kochana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1:loveu: Quote
JoSi Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Wczoraj wyszłam z domu na wernisaż w Piwnicy pod Baranami, wróciłam po 22-giej. W domu była idealna cisza, powitanie niesamowite. Maleńka Tusia trzymała się z daleka bo zadeptanie jej groziło, Fafik z Ryfką skakały na moje nogi, Frotka rozdawała im lekkie uderzenia zębami. Gdy już się dorwała do nóg, też udało się wskoczyć przednimi łapami prawie na kolana i wylizała mi rece dokładnie. Wzięłam Tusię, żeby mogła się witać bezproblemowo i po chwili zamieszania wyruszyłam z trzema psami na spacer. Wystarczyło powiedzieć Frotce: "nie szczekaj, zaraz wracam" i nie słyszałam jej schodząc po schodach ani wracając. Jeszcze chwila a z Frotki zrobi się ideał, już nawet daje sobie wyczesywać mordkę. Dziwne, zaczęła bez śpioszka lepiej poruszać się po domu, lepiej podnosić, tylko nie można tak trzymać jej długo bo lewe kolano obija i jest zaczerwienione. Przez pierwszy dzień takich eksperymentów była katastrofa, każda nóżka w inną stronę, ale już w następny potrafiła je jakoś sama układać i szło dobrze. Pampers i skarpetki się trzymają bez śpiocha, trudno umocowac poduszeczkę na kolanie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.