Monia70 Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Z zapartym tchem czytam o poczynaniach księżniczki. Boze, Joasiu, ona naparwde poczuła, że zostaje z Tobą/wami na zawsze.Poczuła , że jest w swoim prawdziwym domu. :-(:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Wisełka Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 JOSI, na razie dogo działa mi bez zastrzeżeń /tfu tfu... żeby nie zapeszyć :p/ więc jak masz fotki Froci to dawaj je na mojego maila [email protected] a ja je z przyjemnością wstawię :loveu: Quote
Monia70 Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Wisełka napisał(a):JOSI, na razie dogo działa mi bez zastrzeżeń /tfu tfu... żeby nie zapeszyć To masz szczęście, u mnie czekam po kilka minut na otwarcie stron :shake: Quote
Wisełka Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Monia70 napisał(a):To masz szczęście, u mnie czekam po kilka minut na otwarcie stron :shake: Ja też miałam "przejścia" z dogo. W domu w ogóle mi przez pewnien czas nie działało, a w pracy tylko przez jakąś bramke proxy /nie wiem czy to właściwe słowo ;)/ która z kolei pozbawiała mnie możliwości wstawiania zdjęć, emotioikonek, formatowania tekstu etc... Quote
Wisełka Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 No to mam foty od JOSI :loveu: Gabor: Josi i Haker: A tu Tusia: i tu z Josi: Quote
Wisełka Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 I umykajaca z kadru, szalona Frocia :loveu: Frocia mknie niczym najnowszy model Porshe :evil_lol: Same nóżki już tylko widać ;) Quote
black_cat Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Jejku tak mi jej żal, a z drugiej strony wiem, ze nie mogła trafić lepiej Quote
JoSi Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Wysłałam do Wisełki zdjęcia z dzisiejszego spaceru i inne. Jednak Frotka to nie ta sama sunia na spacerach, szczeka dużo mniej, chodzi lepiej i ciągle odwraca się sprawdzając czy jeszcze jestem za nią. Dzisiejsze ćwiczenia bezwózkowe zaburzyła pani leżąca na środku łąki na leżaku, co odwracało uwagę Frotki. Wczoraj było wspaniale, prawie cały czas w pozycji podniesionej na prawej, tylnej łapie a lewa podtrzymywała na tyle, ze się nie wywracała. Tylko czemu ona tak goni i trzeba uważać, żeby chodnika nie zaliczyła? Nawet bez wózka musi być na smyczy. Wydaje mi się, że jest lepiej. Bez pampersa i śpioszka ładnie utrzymuje postawę prawidłową, nie podtrzymywana na smyczy, prawa łapka rusza się jak zdrowa, chociaż wiem, że to automatyzm jakiś. Nie ma zaczerwienień po tych eskapadach, za to brudna wraca jak świńskie ucho. Nie myję jej, samo się wytrzepuje, tylko przed założeniem pampersa przecieram brzuszek i okolice oliwą z oliwek. Quote
Wisełka Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 JoSi napisał(a):Wisełko, działasz z szybkością rakiety, dziękuję. Czasem mi się udaje, ale to sporadycznie ;) Próbuję szybkością dorównać Froci :loveu: Quote
JoSi Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Haker Maurycy pięć kotów równocześnie Filip Ronia w zeszłym roku. Dla DIF Quote
Hotel KADIF Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 :loveu:[quote name='JoSi'] Ronia w zeszłym roku. Dla DIF Asiu!!! Możesz na mnie krzyczeć do bólu.....:eviltong: Ale "moja" Ronisia jest ..........NAJPIĘKNIEJSZA!!!!! :loveu: Quote
Ela_and_Krzys Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 JoSi, śliczne fotki. Jaki Filipek jest już wielki :) Quote
Wisełka Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 [quote name='JoSi'] Gryzelda O ranyyy, że też wcześniej nie zauważyłam, że Gryzelda jest niesamowicie podobna do mojego 9letniego królika Herr Flika :) Tylko mój nie ma tych boczków na policzkach ;) ale kolorystycznie identyczny i oczka te same :p Quote
JoSi Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Wisełko, to dzięki Tobie wstawiam zdjęcia, nie doczytałam "kontynuuj mimo wszystko" ale gdy napisałaś, że bez logowania wstawiasz to zaczęłam myśleć. DIF, oczywiście masz rację, uroda Ronii jest niezaprzeczalna ale i charakter, którego na zdjęciu nie widać, cudowny. Każdy z moich psów ma jakieś komplikacje i stwarza problemy. Tusia szczekliwa, Fafik musi chodzić na smyczy bo nie toleruje innych osobników, Ryfka zjada wszystkie posłanka a Frotka chyba z ADHD. Na szczęście ludzi lubią i między sobą układy mają dobre, z kotami w domu tak samo. Na spacerach Fafik i Frotka gonią koty na długość smyczy. Wesoła rodzinka. Quote
JoSi Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Czasami wśród kotów nie ma zgody, walka Gabora z Filipem, na szczęście bezkrwawa. Kończy się głośnymi wyzwiskami. Quote
Monia70 Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 :placz::placz:Ja juz nie wiem.Moje serce całkowicie sie już zepsuło.Ryczę ja bóbr przy tych wszystkich zdjęciach Asi :placz::placz: Matko , jaka miłość przebija od wszystkich zwierzaków.Nawet kocury jak się wyzywają to też moje serce jest miekkie. JoSii. Od Twojego serca wszystko się zaczęło. Cudowna rodzina! Quote
JoSi Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 [SIZE="4"]Iwona Oliwia P. 2008.06.13 50 zł Bardzo dziękujemy [SIZE="3"]Pieluszki Huggies potaniały w Macro, 160 sztuk = 50 zł Frotka zużywa teraz 2 na dobę. Wychodzimy rano w brudnej, zdejmuję pod śmietnikiem i w drogę. W ciągu 1 -2 godzi. spaceru siusia chyba z pięć razy, robi koo raz, a że ogon podnosi do góry wysoko przed, to ląduje na trawniku. Po spacerze jest sucha do wieczora. Jedna z czterech aptek na osiedlu, do której zawsze chodzę, wręczyła mi kartę stałego klijenta, więc wszystko potaniało o 3%. Frotka dzisiaj znów na spacerze podnosiła się wysoko i udawała, że chodzi po łące. Oczywiście aparat fot leżał w domu. Quote
Panca Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 hehe na poczatku przeczytalam ze moja wplata wyniosla 13,50 i sie z lekka zdziwilam:evil_lol:ale po chwili wszysto stalo sie jasne:p Quote
JoSi Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 Przepraszam Panca. Pośpiech i myślenie co dalej. Zaliczałyśmy spacer wcześniej, ma być 32 st.C a już wczoraj Frotka się męczyła. Łąka robi się klepiskiem, spaliło zupełnie trawę. Pani się nie opalała, może za ciepło, może na skutek niewinnej (z mojej strony) wymiany zdań. Zapytała, czemu psa tak męczę zamiast uśpić i bablała coś dalej. Gdy skończyła, zadałam jej spokojne i grzeczne pytanie: przepraszam, a na co pani tak ciężko pracuje codziennie między 11-tą a 14-tą? Na raka skóry czy głębokie zmarszczki? Na spacerze Frotka złapała bardzo dużą pestkę z jakiegoś owoca, a ja ją za skórę na karku. Bałam się, że jak nawet uda się jej połknąć, to pestka takiego kalibru nie wyjdzie. Wypuściła trochę przestraszona. Pani z naszego bloku kupiła maliny rodzinie i koniecznie chciała poczęstować Frotkę. Ostrzegłam: na płaskiej dłoni, jak koniowi, bo złapie za palce niechcący. Poszło dobrze, rodzinie mało zostało. Pierwszy raz, wychodząc z Frotką, wsadziłam kaganiec Ryfce. Zaczęła szczekać od paru dni co pobudza Fafika do wycia. Tłumik zadziałał. Quote
JoSi Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 Gorąco Tusia z kwiatkami dla TZ ta Uśmiech Kleopatry Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.