Monia70 Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Wisełka napisał(a):Mój piesek :) Jamnik szorstkowłosy, czteromiesięczny :p No właśnie..... Jest cudowny, uroczy :loveu: ja miałam też szorstka...12 latka, ale jego serduszko przestało bić w sierpniu:-(. A Twój jak ma na imię???? Quote
KWL Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Biedna psinka. Jak się wyjaśni że u JoSi są problemy z komputerem to w tej dziedzinie pewnie będę mógł pomóc. Quote
Wisełka Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Monia70 napisał(a):No właśnie..... Jest cudowny, uroczy :loveu: ja miałam też szorstka...12 latka, ale jego serduszko przestało bić w sierpniu:-(. A Twój jak ma na imię???? Uroczy to fakt, ale ciężki w ułożeniu :shake: Za dużo sam przesiaduje w domu i potem jest złośliwy i niegrzeczny. A wabi się Docent :p Ja miałam kilka lat temu jamnika gładkowłosego rudego i żył 15,5 roku - fajowy był :) Quote
Monia70 Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Wisełka napisał(a):złośliwy i niegrzeczny. Czyli charakterny :razz::evil_lol: Quote
Wisełka Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Bardzo :cool3: Podeślę kilka fotek na PW - nie będę zaśmiecała wątku Froci :loveu: Quote
Wisełka Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 No w końcu udało mi się obejrzeć program z udziałem JoSi i Frotencji. Wypadły wyśmienicie :loveu: Superowo było zobaczyć biegającą na wózeczku Frotunie - to jeszcze lepsze niż zdjęcia, chociaż nie przeczę że foty nowe jakieś by się tu przydały... JoSi gdzie jesteś?? :roll: Quote
majqa Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 To długie milczenie JoSi mnie niepokoi. Czyżby aż takie problemy z kompem? :roll: Quote
majqa Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 Dziś dzwoniła do mnie JoSi!!! :multi: :loveu: :multi: :loveu: Walka z kompem trwa. Ograniczenia w walce - finanse.:-( Problem - zawirusowanie kompa, konieczność reinstalacji systemu. Objawy - brak możliwości połączenia z netem. Pomoc JoSi ma w tej materii tyle, że z doskoku, stąd taka przerwa. Tyle o sprzęcie. Frocia ma się znakomicie. Jest zaszczepiona. Cieczka się skończyła. W jej trakcie...Frocia, molestowała wszystko, co jej weszło w drogę, tylko krolikowi Gryzeldzie się upiekło.:lol: Zwierzaczki miały dość napastliwej miłośnie Froci.:evil_lol: Postęp zdrowienia idzie małymi ale wolniejszymi kroczkami. Tylna łapka prawa robi rodzaj podporu na stopce, jest też reakcja z paluszków. Trudno powiedzieć, czy to wraca czucie, czy wykształcił się rodzaj automatyzmu. JoSi dba o sunię tak, że nie ma problemów odleżynowych, obtarciowych. Frocia chodzi w śpiochach i...skarpetkach...:-o :-o :-o No, to pewno jest widok, że hohoho... Za dwa tygodnie jest planowana sterylka, koszt 200zł. Tu potrzebna jest JoSi pomoc, z innymi sprawami i potrzebami sobie radzi. Wózeczek...Nie można Froci puścić bez smyczy, bo...nikt by jej nie dogonił!!! :roll: Poza tym, Froci nie przeszkadzają żadne przeszkody. Zasuwa jak przecinak kosząc krawężniki, dziury, kałuże etc...JoSi "zalinkowała" Frocię w wózeczku tak, że nie wysuwa z niego łapek. Potrzeba matką wynalazków. W samym domku Frotka doszła do perfekcji wchodzenia w zakręty i popylania po podłodze. Porusza się jak błyskawica i wszędzie jest jej pełno. Biedna JoSi ma wyłączony dzwonek do drzwi, bo jedno naciśnięcie i raban na całego, tak stado broni swej twierdzy.:evil_lol: Nastrój JoSi bardzo dobry. Jak twierdzi ta sunia nadała kolejny, inny sens jej życiu, nie ma czasu na zmartwienia, lenistwo, rozmyślania. Dzięki Frotce i reszcie ferajny żyje na maksymalnych obrotach. Quote
Wisełka Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Niezła agentka z tej Froci :loveu::loveu::loveu: Quote
Monia70 Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Jakie super wieści !!!!!!! Moja buzia usmiechnieta od ucha do ucha!!!!! Oby wiadomości zawsze były DOBRE! Quote
Wisełka Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 majqa napisał(a):Wyłącznie takie zamierzam dostarczać!!! 3mam Cię za słowo :lol: Frocia pobudka!!!!! ;) Quote
emilia2280 Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Cudownie wiesci. DZiéki MAjqa. Czekamy na powrót JoSi na wátek. Quote
emilia2280 Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Hop hop- bez Josi widze ze nie pojedziemy dalej! Quote
Wisełka Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 No właśnie chyba nie... Tylko hop siup na pierwszą i koniec :roll: Quote
majqa Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Frociu, wątek o Tobie, a bez Ciebie...:shake: Quote
majqa Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 Frocia jutro o 14tej będzie miała sterylkę. Trzymajcie kciuki. JoSi mówi, że mała jest na obłednym chodzie. Nie ma przeszkód nie do pokonania. Frocia nie jest spuszczana, bo by nie szło jej dogonić. Jakiś czas temu chciała się wytarzać na łące (siebie i wózek). JoSi ją wyzwoliła z wózeczka, a wtedy Frocia wyszpulowała przez trawę jak przecinak.:evil_lol: Biedna JoSi, Frocia jest na max obrotach nawet w domu. Wszędzie jej pełno, wszystko kontroluje i wściubia nochala. Po sprawozdaniu JoSi mam już pewność, że sama JoSi musi brać jakieś dopalacze by sprostać wyzwaniom dnia. :evil_lol: Quote
majqa Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 Panca napisał(a):a jak sie ma sprawa finansow na sterylke? JoSi jest za miękka i zbyt taktowna by prosić o pomoc. Od niej takie info trzeba wyciągać. W moim odczuciu pomoc jest jej potrzebna. O ile pamiętam uzgodniony koszt sterylki to 200zł. Mogą dojść dodatkowe sprawy (leki), bo pojawiły się u Froci objawy ropomacicza. Quote
Aga_Mazury Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 majqa napisał(a):JoSi jest za miękka i zbyt taktowna by prosić o pomoc. Od niej takie info trzeba wyciągać. W moim odczuciu pomoc jest jej potrzebna. O ile pamiętam uzgodniony koszt sterylki to 200zł. Mogą dojść dodatkowe sprawy (leki), bo pojawiły się u Froci objawy ropomacicza. wysyłam zatem grosik i trzymam kciuki żeby wszystko posżło bez żadnych komplikacji :kciuki1: Quote
majqa Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 Aga_Mazury napisał(a):wysyłam zatem grosik i trzymam kciuki żeby wszystko posżło bez żadnych komplikacji :kciuki1: Bardzo serdecznie dziękuję w imieniu JoSi! Dziś wieczorkiem do niej będę dzwonić i natychmiast wrzucę info na wątek. Quote
majqa Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Frocia już po zabiegu. Poszło jak z płatka. :multi: News natomiast jest taki, że tego samego dnia (już po zabiegu) JoSi nie mogła nad nią zapanować, czym była załamana, usiłując wystopować niunię. Ta, jakby nigdy nic, wariowała do późna, zasuwała mega ślizgiem po panelach, nie szło jej uspokoić, wygłupy, wygłupy i jeszcze raz wygłupy, rozstawianie reszty menażerii po kątach i darcie japy o jedzenie. JoSi przeżyła bonanzę. :roll: Liczyła na padniętą i zaspaną Frocię a odebrała diabła tasmańskiego.:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.