Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wisełka napisał(a):
Mój piesek :) Jamnik szorstkowłosy, czteromiesięczny :p


No właśnie.....
Jest cudowny, uroczy :loveu:
ja miałam też szorstka...12 latka, ale jego serduszko przestało bić w sierpniu:-(.
A Twój jak ma na imię????

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Monia70 napisał(a):
No właśnie.....
Jest cudowny, uroczy :loveu:
ja miałam też szorstka...12 latka, ale jego serduszko przestało bić w sierpniu:-(.
A Twój jak ma na imię????


Uroczy to fakt, ale ciężki w ułożeniu :shake: Za dużo sam przesiaduje w domu i potem jest złośliwy i niegrzeczny. A wabi się Docent :p

Ja miałam kilka lat temu jamnika gładkowłosego rudego i żył 15,5 roku - fajowy był :)

Posted

No w końcu udało mi się obejrzeć program z udziałem JoSi i Frotencji. Wypadły wyśmienicie :loveu:
Superowo było zobaczyć biegającą na wózeczku Frotunie - to jeszcze lepsze niż zdjęcia, chociaż nie przeczę że foty nowe jakieś by się tu przydały...
JoSi gdzie jesteś?? :roll:

Posted

Dziś dzwoniła do mnie JoSi!!! :multi: :loveu: :multi: :loveu:
Walka z kompem trwa. Ograniczenia w walce - finanse.:-( Problem - zawirusowanie kompa, konieczność reinstalacji systemu. Objawy - brak możliwości połączenia z netem. Pomoc JoSi ma w tej materii tyle, że z doskoku, stąd taka przerwa. Tyle o sprzęcie.

Frocia ma się znakomicie. Jest zaszczepiona. Cieczka się skończyła. W jej trakcie...Frocia, molestowała wszystko, co jej weszło w drogę, tylko krolikowi Gryzeldzie się upiekło.:lol: Zwierzaczki miały dość napastliwej miłośnie Froci.:evil_lol:
Postęp zdrowienia idzie małymi ale wolniejszymi kroczkami. Tylna łapka prawa robi rodzaj podporu na stopce, jest też reakcja z paluszków. Trudno powiedzieć, czy to wraca czucie, czy wykształcił się rodzaj automatyzmu.
JoSi dba o sunię tak, że nie ma problemów odleżynowych, obtarciowych. Frocia chodzi w śpiochach i...skarpetkach...:-o :-o :-o No, to pewno jest widok, że hohoho...
Za dwa tygodnie jest planowana sterylka, koszt 200zł. Tu potrzebna jest JoSi pomoc, z innymi sprawami i potrzebami sobie radzi.

Wózeczek...Nie można Froci puścić bez smyczy, bo...nikt by jej nie dogonił!!! :roll: Poza tym, Froci nie przeszkadzają żadne przeszkody. Zasuwa jak przecinak kosząc krawężniki, dziury, kałuże etc...JoSi "zalinkowała" Frocię w wózeczku tak, że nie wysuwa z niego łapek. Potrzeba matką wynalazków.
W samym domku Frotka doszła do perfekcji wchodzenia w zakręty i popylania po podłodze. Porusza się jak błyskawica i wszędzie jest jej pełno.
Biedna JoSi ma wyłączony dzwonek do drzwi, bo jedno naciśnięcie i raban na całego, tak stado broni swej twierdzy.:evil_lol:

Nastrój JoSi bardzo dobry. Jak twierdzi ta sunia nadała kolejny, inny sens jej życiu, nie ma czasu na zmartwienia, lenistwo, rozmyślania. Dzięki Frotce i reszcie ferajny żyje na maksymalnych obrotach.

Posted

Frocia jutro o 14tej będzie miała sterylkę. Trzymajcie kciuki.
JoSi mówi, że mała jest na obłednym chodzie. Nie ma przeszkód nie do pokonania. Frocia nie jest spuszczana, bo by nie szło jej dogonić. Jakiś czas temu chciała się wytarzać na łące (siebie i wózek). JoSi ją wyzwoliła
z wózeczka, a wtedy Frocia wyszpulowała przez trawę jak przecinak.:evil_lol:
Biedna JoSi, Frocia jest na max obrotach nawet w domu. Wszędzie jej pełno, wszystko kontroluje i wściubia nochala. Po sprawozdaniu JoSi mam już pewność, że sama JoSi musi brać jakieś dopalacze by sprostać wyzwaniom dnia. :evil_lol:

Posted

Panca napisał(a):
a jak sie ma sprawa finansow na sterylke?

JoSi jest za miękka i zbyt taktowna by prosić o pomoc. Od niej takie info trzeba wyciągać. W moim odczuciu pomoc jest jej potrzebna. O ile pamiętam uzgodniony koszt sterylki to 200zł. Mogą dojść dodatkowe sprawy (leki), bo pojawiły się u Froci objawy ropomacicza.

Posted

majqa napisał(a):
JoSi jest za miękka i zbyt taktowna by prosić o pomoc. Od niej takie info trzeba wyciągać. W moim odczuciu pomoc jest jej potrzebna. O ile pamiętam uzgodniony koszt sterylki to 200zł. Mogą dojść dodatkowe sprawy (leki), bo pojawiły się u Froci objawy ropomacicza.


wysyłam zatem grosik i trzymam kciuki żeby wszystko posżło bez żadnych komplikacji :kciuki1:

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
wysyłam zatem grosik i trzymam kciuki żeby wszystko posżło bez żadnych komplikacji :kciuki1:

Bardzo serdecznie dziękuję w imieniu JoSi! Dziś wieczorkiem do niej będę dzwonić i natychmiast wrzucę info na wątek.

Posted

Frocia już po zabiegu. Poszło jak z płatka. :multi: News natomiast jest taki, że tego samego dnia (już po zabiegu) JoSi nie mogła nad nią zapanować, czym była załamana, usiłując wystopować niunię. Ta, jakby nigdy nic, wariowała do późna, zasuwała mega ślizgiem po panelach, nie szło jej uspokoić, wygłupy, wygłupy i jeszcze raz wygłupy, rozstawianie reszty menażerii po kątach i darcie japy o jedzenie. JoSi przeżyła bonanzę. :roll: Liczyła na padniętą i zaspaną Frocię a odebrała diabła tasmańskiego.:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...