Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 195
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jakimś cudem tymczasowa pani Stasia dała mu jeszcze czas do środy. ale co będzie w środę to nie wiem...
też porobiłam więcej ogłoszeń, już sama nie wiem gdzie więc linków nie zamieszczam... nie wiem co jeszcze można zrobić :( wszystko jakby się sprzysięgło przeciwko Stasiowi :(

Posted

Chce mi się płakać z bezsilności,złości i żalu, że nie mam jak pomóc Stasiowi,że sama nie mogę dać mu domu, że nikt go nie chce i w ogóle...Ten pies absolutnie nie nadaje się do boksu, do budy a w hoteliku tylko to można mu zaoferować. Staś jest amstaffem tylko z wyglądu i nazwy, to aniołek w psiej skórze, wielki przytulas i przylepka,niespotykanie spokojny i łagodny pies, umrze w budzie bez bliskości człowieka,zwyczajnie nie da sobie rady...

Posted

Bardzo Was prosze abyscie nie pisali takich bzdur, ze on ma niesteoretypowe zachowanie na amstaffa, pierdu pierdu!
AMSTAFFY TO TAKIE WLASNIE PSY!
Po prostu macie teraz mozliwosc obserwowania - najnormalniejszego amstaffa pod sloncem!
Pies bardzo lagodny, odporny na zmiany, dajacy wszystko ze soba zrobic, reagujacy miloscia na caly swiat!
Teraz jest norma, ze np. w hodowli 12 amstaffow mieszkalo razem w domu. Amstaff to pies wystawowy, ktory ma byc pozbawiony agresji i juz.

Posted

doddy napisał(a):

AMSTAFFY TO TAKIE WLASNIE PSY!


czyli kochane :) Też tak uważam. Ale ta opinia, to wszystko dzięki wspaniałym pseudohodowcom plus obraz, który pokazują media nic nie mówiąc o okolicznościach i przyczynach np. pogryzień.

Posted

doddy napisał(a):
Bardzo Was prosze abyscie nie pisali takich bzdur, ze on ma niesteoretypowe zachowanie na amstaffa, pierdu pierdu!
AMSTAFFY TO TAKIE WLASNIE PSY!
Po prostu macie teraz mozliwosc obserwowania - najnormalniejszego amstaffa pod sloncem!
Pies bardzo lagodny, odporny na zmiany, dajacy wszystko ze soba zrobic, reagujacy miloscia na caly swiat!
Teraz jest norma, ze np. w hodowli 12 amstaffow mieszkalo razem w domu. Amstaff to pies wystawowy, ktory ma byc pozbawiony agresji i juz.



No ciotka, wiedzilam ze nie wytrzymasz :)

Posted

Ola bo mnie wkurza takie pisanie... Jak ja sie nie znam na papuzkach to do nich teorii nie dorabiam...
Juz od dluzszego czasu na tym watku podnosi mi sie adrenalina jak go czytam, ale wczesniej nie pisalam, przemilczalam... Ale ciagle te same bzdury czytam.
Przepraszam za off topic. Juz nie bede.

Posted

doddy napisał(a):
Ola bo mnie wkurza takie pisanie... Jak ja sie nie znam na papuzkach to do nich teorii nie dorabiam...
Juz od dluzszego czasu na tym watku podnosi mi sie adrenalina jak go czytam, ale wczesniej nie pisalam, przemilczalam... Ale ciagle te same bzdury czytam.
Przepraszam za off topic. Juz nie bede.


alez ciotka, ja ci tylko piatke przybijam :loveu:

Mysle, ze dziewczyny nie chcialy zeby to tak zabrzmiało, to taka ukryta forma reklamy :lol: ze cudny aniolek

Posted

doddy napisał(a):
Bardzo Was prosze abyscie nie pisali takich bzdur, ze on ma niesteoretypowe zachowanie na amstaffa, pierdu pierdu!
AMSTAFFY TO TAKIE WLASNIE PSY!
Po prostu macie teraz mozliwosc obserwowania - najnormalniejszego amstaffa pod sloncem!
Pies bardzo lagodny, odporny na zmiany, dajacy wszystko ze soba zrobic, reagujacy miloscia na caly swiat!
Teraz jest norma, ze np. w hodowli 12 amstaffow mieszkalo razem w domu. Amstaff to pies wystawowy, ktory ma byc pozbawiony agresji i juz.

A ja Cię bardzo proszę,żebyś powstrzymała się z niegrzecznymi uwagami w rodzaju jak powyżej. Nie miałam dotąd do czynienia z amstaffem, to jest mój pierwszy bliski kontakt z takim psem i piszę to, co widzę i czuję. Jeśli Ci się nie podoba- nie czytaj, albo przynajmniej przeczytaj dokładnie i daruj sobie komentarze.

Posted

Jak widać można zostawic, powiem jeszcze(to dla wiadomości doddy), że mam znajomych, którzy mogliby go przyjąć na tymczas ale wycofują się słysząc, że to amstaff. Dlatego piszę takie bzdury, jak to niegrzecznie ujęłaś,przyznaję, nie znam się na tej rasie ale jeśli ja czy Nata nie napiszemy kilku zdań o Stasiu to równie dobrze możemy ten wątek zamknąć albo zacząć hopać, co oznacza mniej więcej to samo.

Posted

jola od jadzi napisał(a):
A ja Cię bardzo proszę,żebyś powstrzymała się z niegrzecznymi uwagami w rodzaju jak powyżej. Nie miałam dotąd do czynienia z amstaffem, to jest mój pierwszy bliski kontakt z takim psem i piszę to, co widzę i czuję. Jeśli Ci się nie podoba- nie czytaj, albo przynajmniej przeczytaj dokładnie i daruj sobie komentarze.


hej... widze, ze nam cisnienie skacze.
Natalko, juz wszytko wyjasnione,

Nieprawda :eviltong: mialas doczynienie z moim, byl na ognisku :eviltong: nikogo nie zezarł :eviltong: wrecz przeciwnie :eviltong:

Na ciotke doddy krzyczec nie trza, nawet jak ma sie inne zdanie, bo jeszcze mozemy potrzebowac łaski ciotki doddy :) a ciotka Doddy jak moze to pomoze.:evil_lol:

Posted

Olga, spójrz na mój podpis, to ja, nie Nata.I mnie na ognisku nie było, więc nie poznałam Twojego psa. A ciśnienie mi skacze, i owszem, nie lubię, jak ktoś mi w takiej formie, publicznie zwraca uwagę. Właściwie to mogę już w tym miejscu zamilknąć, bo cóż ja, taki laik może napisac o psie, żeby nie zdenerwować doddy?

Posted

oj widze, widze
Ale nata była niech ci powie jaki z niego morderca biednych piesków :)

Dobra luzujemy bo sie pozabijamy, a stasio zostanie sierota bez dachu nad glowa.

Posted

Zostawał w domu sam na 4-5 godzin, niczego nie niszczy(w domu nie ma wewnętrznych drzwi), je gotowany ryż z mięskiem i warzywami, śpi na kanapie i tego się nie oduczy, na spacerach idzie przy nodze, nie ciągnie, nie jest agresywny w stosunku do innych psów ale zaczepiony przez psa jeży się i pewnie będzie się bronił. W domu jest niekłopotliwy, śpi ale też podchodzi do opiekuna i prosi o pogłaskanie. Nie ma awersji do munduru, kiedy przyszedł do mnie do sądu witał się z policjantami skacząc na nich i liżąc ich po twarzy, z resztą jest taki ufny do wszystkich.Reaguje na komendy, jest bardzo posłuszny, jednym słowem anioł, nie pies.

Posted

W końcu jestem...a tu widzę gorąco się zrobiło...wydaje się, że zupełnie niepotrzebnie. I Doddy ma rację i Jola ma rację.

Psy o których piszę Doddy, tak oczywiście jak najbardziej ta rasa to, jak to zawsze mówiłam, taka rasa z bokserzym serduchem...ciapciaki kochające i mogące narobić niezłe siniaki rozmachanym z radości i miłości ogonem.

Ale my tu piszemy o psie, którego znalazły ciotki na ulicy, o psie o którym nic nie wiedziałyśmy, o psie który pojawił się znikąd. Pamiętajmy jak zakończyła się historia ostatniej (albo przedostatniej) amstaffki, która została zabrana przez Olgaj z meliny, której niestety nie udało się pomóc właśnie przez to, że od początku była źle prowadzona. I również była psem znikąd, nikt nie znał do końca je przeszłości.

Trafiając na ulicy na tą rasę nigdy nie wiemy w jakich rękach był pies...a ta rasa jest jedną z najbardziej narażonych na nieodpowiednie ręcę. I stąd radość i zdziwienie ciotek, że pomimo tego, że psiak wyrzucony jak niepotrzebny śmieć (co nasuwa wniosek, że jednak przeszedł przez nieodpowiednie ręce) zachował w sobie miłość do człowieka, miłość i zrównoważenie jakie powinien mieć.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...