olgaj Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 nie ma domu, nie mam siły narazie nic wiecej napisac, musze to przetrawic jakos. Quote
katya Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 http://ale.gratka.pl/ogloszenie/783780_niezwykle_lagodny_amstaff_stas_szuka.html http://www.bono-polska.pl/index.php/a/3/b/2/c/101/d/3/id/8106 http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=19761 http://portal.animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=12927 http://lodz.gumtree.pl/lodz/53/16737053.html http://forum.muratordom.pl/zwierze-tez-czlowiek,f103.htm http://www.gimbla.pl/forum/viewtopic.php?t=59802 Quote
olgaj Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Dzieki bardzo, moze to jakos pomoze. Pewnie natalia pojechala go odebrac, masz jakies wiesci? Quote
nata od jadzi Posted December 2, 2007 Author Posted December 2, 2007 jakimś cudem tymczasowa pani Stasia dała mu jeszcze czas do środy. ale co będzie w środę to nie wiem... też porobiłam więcej ogłoszeń, już sama nie wiem gdzie więc linków nie zamieszczam... nie wiem co jeszcze można zrobić :( wszystko jakby się sprzysięgło przeciwko Stasiowi :( Quote
Tengusia Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Dzwonilam do kuzyna z Lodzi niestety on ma juz caly zwierzyniec ... ale obiecal ze jak cos bedzie mial to da mi znac :( Quote
jola od jadzi Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Chce mi się płakać z bezsilności,złości i żalu, że nie mam jak pomóc Stasiowi,że sama nie mogę dać mu domu, że nikt go nie chce i w ogóle...Ten pies absolutnie nie nadaje się do boksu, do budy a w hoteliku tylko to można mu zaoferować. Staś jest amstaffem tylko z wyglądu i nazwy, to aniołek w psiej skórze, wielki przytulas i przylepka,niespotykanie spokojny i łagodny pies, umrze w budzie bez bliskości człowieka,zwyczajnie nie da sobie rady... Quote
doddy Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Bardzo Was prosze abyscie nie pisali takich bzdur, ze on ma niesteoretypowe zachowanie na amstaffa, pierdu pierdu! AMSTAFFY TO TAKIE WLASNIE PSY! Po prostu macie teraz mozliwosc obserwowania - najnormalniejszego amstaffa pod sloncem! Pies bardzo lagodny, odporny na zmiany, dajacy wszystko ze soba zrobic, reagujacy miloscia na caly swiat! Teraz jest norma, ze np. w hodowli 12 amstaffow mieszkalo razem w domu. Amstaff to pies wystawowy, ktory ma byc pozbawiony agresji i juz. Quote
katya Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 doddy napisał(a): AMSTAFFY TO TAKIE WLASNIE PSY! czyli kochane :) Też tak uważam. Ale ta opinia, to wszystko dzięki wspaniałym pseudohodowcom plus obraz, który pokazują media nic nie mówiąc o okolicznościach i przyczynach np. pogryzień. Quote
olgaj Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 doddy napisał(a):Bardzo Was prosze abyscie nie pisali takich bzdur, ze on ma niesteoretypowe zachowanie na amstaffa, pierdu pierdu! AMSTAFFY TO TAKIE WLASNIE PSY! Po prostu macie teraz mozliwosc obserwowania - najnormalniejszego amstaffa pod sloncem! Pies bardzo lagodny, odporny na zmiany, dajacy wszystko ze soba zrobic, reagujacy miloscia na caly swiat! Teraz jest norma, ze np. w hodowli 12 amstaffow mieszkalo razem w domu. Amstaff to pies wystawowy, ktory ma byc pozbawiony agresji i juz. No ciotka, wiedzilam ze nie wytrzymasz :) Quote
doddy Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Ola bo mnie wkurza takie pisanie... Jak ja sie nie znam na papuzkach to do nich teorii nie dorabiam... Juz od dluzszego czasu na tym watku podnosi mi sie adrenalina jak go czytam, ale wczesniej nie pisalam, przemilczalam... Ale ciagle te same bzdury czytam. Przepraszam za off topic. Juz nie bede. Quote
olgaj Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 doddy napisał(a):Ola bo mnie wkurza takie pisanie... Jak ja sie nie znam na papuzkach to do nich teorii nie dorabiam... Juz od dluzszego czasu na tym watku podnosi mi sie adrenalina jak go czytam, ale wczesniej nie pisalam, przemilczalam... Ale ciagle te same bzdury czytam. Przepraszam za off topic. Juz nie bede. alez ciotka, ja ci tylko piatke przybijam :loveu: Mysle, ze dziewczyny nie chcialy zeby to tak zabrzmiało, to taka ukryta forma reklamy :lol: ze cudny aniolek Quote
jola od jadzi Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 doddy napisał(a):Bardzo Was prosze abyscie nie pisali takich bzdur, ze on ma niesteoretypowe zachowanie na amstaffa, pierdu pierdu! AMSTAFFY TO TAKIE WLASNIE PSY! Po prostu macie teraz mozliwosc obserwowania - najnormalniejszego amstaffa pod sloncem! Pies bardzo lagodny, odporny na zmiany, dajacy wszystko ze soba zrobic, reagujacy miloscia na caly swiat! Teraz jest norma, ze np. w hodowli 12 amstaffow mieszkalo razem w domu. Amstaff to pies wystawowy, ktory ma byc pozbawiony agresji i juz. A ja Cię bardzo proszę,żebyś powstrzymała się z niegrzecznymi uwagami w rodzaju jak powyżej. Nie miałam dotąd do czynienia z amstaffem, to jest mój pierwszy bliski kontakt z takim psem i piszę to, co widzę i czuję. Jeśli Ci się nie podoba- nie czytaj, albo przynajmniej przeczytaj dokładnie i daruj sobie komentarze. Quote
karolina1 Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 jest cudny.jak takiego bide można zostawić.?? nie rozumiem czasami ludzi..został wstawiony na jakieś inne fora, lub na wyznaczone fora amstaffów?? Quote
jola od jadzi Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Jak widać można zostawic, powiem jeszcze(to dla wiadomości doddy), że mam znajomych, którzy mogliby go przyjąć na tymczas ale wycofują się słysząc, że to amstaff. Dlatego piszę takie bzdury, jak to niegrzecznie ujęłaś,przyznaję, nie znam się na tej rasie ale jeśli ja czy Nata nie napiszemy kilku zdań o Stasiu to równie dobrze możemy ten wątek zamknąć albo zacząć hopać, co oznacza mniej więcej to samo. Quote
olgaj Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 jola od jadzi napisał(a):A ja Cię bardzo proszę,żebyś powstrzymała się z niegrzecznymi uwagami w rodzaju jak powyżej. Nie miałam dotąd do czynienia z amstaffem, to jest mój pierwszy bliski kontakt z takim psem i piszę to, co widzę i czuję. Jeśli Ci się nie podoba- nie czytaj, albo przynajmniej przeczytaj dokładnie i daruj sobie komentarze. hej... widze, ze nam cisnienie skacze. Natalko, juz wszytko wyjasnione, Nieprawda :eviltong: mialas doczynienie z moim, byl na ognisku :eviltong: nikogo nie zezarł :eviltong: wrecz przeciwnie :eviltong: Na ciotke doddy krzyczec nie trza, nawet jak ma sie inne zdanie, bo jeszcze mozemy potrzebowac łaski ciotki doddy :) a ciotka Doddy jak moze to pomoze.:evil_lol: Quote
jola od jadzi Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Olga, spójrz na mój podpis, to ja, nie Nata.I mnie na ognisku nie było, więc nie poznałam Twojego psa. A ciśnienie mi skacze, i owszem, nie lubię, jak ktoś mi w takiej formie, publicznie zwraca uwagę. Właściwie to mogę już w tym miejscu zamilknąć, bo cóż ja, taki laik może napisac o psie, żeby nie zdenerwować doddy? Quote
olgaj Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 oj widze, widze Ale nata była niech ci powie jaki z niego morderca biednych piesków :) Dobra luzujemy bo sie pozabijamy, a stasio zostanie sierota bez dachu nad glowa. Quote
olgaj Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 napiszcie jak Stas radzi sobie w domku tyczasowym, co je, jak sie zachowuje, gdzie spi :) co lubi, czego nie lubi. Quote
jola od jadzi Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Zostawał w domu sam na 4-5 godzin, niczego nie niszczy(w domu nie ma wewnętrznych drzwi), je gotowany ryż z mięskiem i warzywami, śpi na kanapie i tego się nie oduczy, na spacerach idzie przy nodze, nie ciągnie, nie jest agresywny w stosunku do innych psów ale zaczepiony przez psa jeży się i pewnie będzie się bronił. W domu jest niekłopotliwy, śpi ale też podchodzi do opiekuna i prosi o pogłaskanie. Nie ma awersji do munduru, kiedy przyszedł do mnie do sądu witał się z policjantami skacząc na nich i liżąc ich po twarzy, z resztą jest taki ufny do wszystkich.Reaguje na komendy, jest bardzo posłuszny, jednym słowem anioł, nie pies. Quote
jola od jadzi Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Lubi się bawić pluszakami i innymi zabawkami, piłeczką też, tyle,że pluszaki mają krótki żywot w jego pysku Quote
jola od jadzi Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Przez pierwsze dni był smutny, teraz już chyba uwierzył, że nikt się go nie pozbędzie, jest radosny i wesoły, nie wie, że wszystko jeszcze przed nim Quote
Moriaaa Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 W końcu jestem...a tu widzę gorąco się zrobiło...wydaje się, że zupełnie niepotrzebnie. I Doddy ma rację i Jola ma rację. Psy o których piszę Doddy, tak oczywiście jak najbardziej ta rasa to, jak to zawsze mówiłam, taka rasa z bokserzym serduchem...ciapciaki kochające i mogące narobić niezłe siniaki rozmachanym z radości i miłości ogonem. Ale my tu piszemy o psie, którego znalazły ciotki na ulicy, o psie o którym nic nie wiedziałyśmy, o psie który pojawił się znikąd. Pamiętajmy jak zakończyła się historia ostatniej (albo przedostatniej) amstaffki, która została zabrana przez Olgaj z meliny, której niestety nie udało się pomóc właśnie przez to, że od początku była źle prowadzona. I również była psem znikąd, nikt nie znał do końca je przeszłości. Trafiając na ulicy na tą rasę nigdy nie wiemy w jakich rękach był pies...a ta rasa jest jedną z najbardziej narażonych na nieodpowiednie ręcę. I stąd radość i zdziwienie ciotek, że pomimo tego, że psiak wyrzucony jak niepotrzebny śmieć (co nasuwa wniosek, że jednak przeszedł przez nieodpowiednie ręce) zachował w sobie miłość do człowieka, miłość i zrównoważenie jakie powinien mieć. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.