nata od jadzi Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 TYMCZAS JEST POTRZEBNY OD ZARAZ! do 15 muszę go zabrać z DT, bo pcha się do łóżka i nie daje spać sąsiadom, którzy go ciągle z łóżka zrzucają ;( szczegóły na str 2... podaję numer do siebie, gdyby ktoś cudem wynalazł trochę miejsca dla niego, chociaż na kilka dni... 668 178 869 (natalia) ------------------------------------------------------------------ wychodząc dzisiaj z domu zastałam niecodzienny widok - przy kiosku koło mojego bloku leżał w śniegu amstaff. podeszłam i już resztę popołudnia spędziliśmy razem. przeszliśmy się po pobliskich osiedlach, ale jak pytałam to nikt go nie znał, nikt nie kojarzył. dwie osoby widziały go kilka godzin wcześniej w jednym miejscu, to wszystko. żadnych innych tropów... byliśmy w dwóch lecznicach - chipa nie ma, tatuażu nie ma, nigdzie go nie znają. pies znikąd... a jest naprawdę cudny - ciapowata mordka, ogon ciągle w górze. ma gdzieś 1,5 roku, ciemno brązowe umaszczenie pręgowane niczym tygrys, ogon nieobcięty, uszy chyba tak, ale nie jestem pewna. no i jest MEGA łagodny. taka mała pierdółka. jak takiego psa zostawić samemu sobie?.. cudem ubłagałyśmy z mamą sąsiadkę z bloku obok żeby go chociaż przenocowała (u nas nie da rady - mamy dwa psy i dwa koty, z czego jeden ciągle izolowany od psa). zgodziła się na zaledwie kilka dni, do czasu znalezienia ewentualnego właściciela albo nowego domu. dlatego bardzo proszę wszystkie cioteczki wielbicielki tej rasy - podziałajcie coś, pomóżcie! może któraś z Was ma wolny tymczas? psiak jest naprawdę genialny - czołga się, robi żabę na dywanie, nie odstępuje 10-letniej córki sąsiadki na krok. chociaż tymczas... cioteczki, pomóżcie... zdjęcia na razie prowizoryczne, później będą lepsze: Quote
bunia Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Widziałam na własne oczy. Jest młodziutki,ładniutki i bardzo,ale to bardzo towarzyski. Mam cichą nadzieję,że jednak się komuś zgubił ;) Quote
Niewiasta_21 Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Ciocie Olgaj trzeba tutaj zaciągnac :-) Quote
nata od jadzi Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 no właśnie, zapraszamy ciocię olgaj ;) on był widziany dzisiaj prawie w waszych okolicach - przy cukierni na Grota-Roweckiego i koło ardi. może to jakiś psiak z sąsiedztwa? Quote
bunia Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Do góry maluchu :multi: Może ktoś Ciebie szuka. Quote
Niewiasta_21 Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Spójrzcie na watek bullowatych,tam pisza ze ktos szuka suni takiej pregowanej z białym krawatem. Czy to u was napewno jest pies a nie sunia? Quote
nata od jadzi Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 na pewno aniu, ma pewien organ bardzo wyraźnie na to wskazujący ;) Quote
Niewiasta_21 Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Szkoda,juz myslałam ze moze znalazła sie zguba. Quote
andzia69 Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Niewiasta_21 napisał(a):Szkoda,juz myslałam ze moze znalazła sie zguba. Szkoda, ze to nie tamta sunia - Lili:-( czyli kolejny biedak bullowaty w potrzebie:placz::placz::placz::placz: czy tych ludzi pop...ło???? Quote
nata od jadzi Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 jak byłyśmy u buni, kaja znalazła jakieś ogłoszenie o zgubionym amstaffie. opis się zgadzał, pani zaraz przyjechała, ale to nie on... ja myślę, że jeśli on zginął albo uciekł komuś, to stało się to dzisiaj. psiak był bardzo rozbawiony całą sytuacją i nie przejmował się specjalnie tym, że zajmują się nim obcy ludzie. nie wydaje mi się żeby był przez kogoś skrzywdzony. ale same wiecie jak to jest.. Quote
olgaj Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 A co tu ciotka olgaj moze poradzic. Moge jechac do twojej sasiadki i blagac na kolanach zeby go zatrzymala jak najdluzej sie da. Tymczasow nie ma wcale, jedyny tymczas jaki znam to gotika z forum dla astow, ale ona dpiero co sciagnela sobie z ulicy suke, a dodoatkowo ma jeszcze samca wiec automatycznie odpada. Warszawka zapchana po sam dach nic wolnego, w Opolu u darii tez wszystko zapchane, zreszta lista potzrebujacych jest bardzo długa. Ja swojego prowadzam do przedszkola bo po 12 godzin pracuje, a w babcinym przedszkolu, niania babcia oglosila strajk i powiedziala, ze juz ma dosc nianczenia wnuczka :) Bardzo dziekuje, ze go nie zostawialas tylko uprosilas sasiadke. Jedyne co moge sprobowac zrobic to zapytac czy fundacja pozwoli wykorzystac ta karme ktora przeslala kiedys na Tange dac na tego biedaka, zeby sasiadke odciazyc finansowo, wiec zapytaj prosze czy takiej pomocy nie potrzebuje. Jak trzeba bedzie zrobie zrzutke na karme. Quote
Moriaaa Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Olga, karma jak najbardziej się przyda...jeśli psiak nie będzie mógł zostać dłużej na tymczasie, będziemy musiały go umieścić w hotelu w schronisku pabianickim. Jeśli znajdzie się ktoś, kto może wspomóc finansowo pobyt psiaka w hotelu, również bylibyśmy wdzięczni. No i Olguś podstawa, to weryfikacja domków. Dla staffika jak wiemy zgłaszają się przeróżni ludzie na których ja osobiście mam alergię (zdecydowanie wolę jamniczarzy:eviltong:), a wybranie wśród nich najlepsiejszego to nie lada zadanie ;) Co sprawdzać? Jak zmodyfikować ankietę przedadopcyjną? Na co zwracać szczególną uwagę... Quote
nata od jadzi Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 nie ma tymczasu :placz: dzisiaj do 15 muszę go odebrać... chce mi się wyć, bo to nie dlatego, że pies jest niedobry czy agresywny, jak można by się spodziewać... nie... on po prostu nie może zostać u moich sąsiadów, bo oni od rana do wieczora pracują, a pies przez całą noc pcha im się do łóżka chcąc się przytulić... amstaff, rozumiecie? oni nie są przyzwyczajeni do tego - nie mają psa, dla nich pies, zwłaszcza taki duży, powinien spać na posłaniu - tacy już są. dzisiaj nie spali całą noc, bo zrzucali tą ciapę z łóżka, a on tylko udawał że nie wie o co chodzi i wchodził z powrotem. pomogli nam już wiele razy, ratowali tyłki w najgorszych sytuacjach, ale teraz nie mogą. oczywiście dla nas - psiarzy, to normalka że pies śpi w łóżku, jak już śpi to śpi, trudno. ale widocznie dla nich, którzy psiarzami nie są, ale psy kochają - to trochę za dużo... nie ma sensu już tego roztrząsać. zabiorę go dzisiaj o 15, ale nie wiem co z nim zrobię. on ma dwa priorytety - człowieka i łóżeczko, ciepełko. tylko tyle mu potrzeba, a ja mogę mu dać wszystko, tylko nie to, bo nie mam tymczasu :-( a on jest taki przecudny!.. jest zaprzeczeniem jakiejkolwiek agresji, uosobieniem łagodności. podobno wieczorem jak chciał wyjść, zaszczekał przy drzwiach i pokazał na smycz. szedł na spacerzez 10-letnią dziewczynką i nie odstępował jej na krok! szedł przy nodze, nawet przez myśl mu nie przeszło żeby pociągnąć. no i to łóżko... przecież amstaff pakujący się do łóżka to coś tak uroczego... ten pies po prostu był wychowywany i bardzo kochany i to widać po jego zachowaniu. błagam, cioteczki... :-( szukajcie tymczasu, chociaż na kilka dni, żeby zyskać trochę więcej czasu niż mam teraz... jego ciągle może szukać właściciel i oczywiście poogłaszam go gdzie się da. może... ale nie musi. ten tymczas jest potrzebny tak czy tak, bo potrzebujemy czasu! proszę... :-( Quote
nata od jadzi Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 podaję numer do siebie, gdyby ktoś cudem wynalazł trochę miejsca dla niego, chociaż na kilka dni... 668 178 869 (natalia) Quote
nata od jadzi Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 uszy nie cięte, ogon nie cięty... to znaczy, że ktoś nie chciał go kaleczyć, czy po prostu o niego nie zadbał? Quote
katya Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Pytam pare osób. Ogonów się wcale nie tnie u astów. A kopowiania uszu chyba nie można nazwać dbaniem o niego, to właściwie nielegalne. Quote
nata od jadzi Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 cioteczki kochane - nie śpijcie, zaglądajcie tutaj... Quote
dogofanka Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Trzymam kciuki żeby jednak ktoś go szukał... A sąsiedzi nie mogą po prostu zamknąć drzwi do sypialni? I jak on reaguje gdy zostaje sam w domu, skoro jest taki towarzyski ? Quote
nata od jadzi Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 sąsiedzi drzwi nie mają :/ dwupokojowe mieszkanie, nigdzie żadnych drzwi... jak zostaje w domu to zaraz sprawdzę, bo teraz siedzi sam, a ja mam klucze do nich i mam z nim wyjść na spacer... Quote
nata od jadzi Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 zero szans na tymczas... nigdzie... Quote
olgaj Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 karma bedzie mam. gdzie mam podrzucic? po obiedzie nie bedzie mnie na necie wiec tylko na komorke 665 219 777. kaja co do wreyfikacji domku to jak juz bedzie to sie tym zajme. Quote
Moriaaa Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 olgaj napisał(a):karma bedzie mam. gdzie mam podrzucic? po obiedzie nie bedzie mnie na necie wiec tylko na komorke 665 219 777. kaja co do wreyfikacji domku to jak juz bedzie to sie tym zajme. Super!Dzięki:) Psinka pojedzie do hotelu w Pabianicach, to nie najlepsze miejsce dla podkołdernika:( Kupimy mu taki gruby kubraczek zimowy, choć tyle możemy zrobić. Do Pabianic pojedziemy około 15.30, jeśli masz już karmę to albo możemy się umówić gdzieś w mieście, albo chyba jeśli masz bliziutko do Natalki, może tam? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.