Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

uderzam już wszędzie, ale nikt nie może dać mu nawet kilku dni :( idę teraz do chłopaka, wyjdę z nim na spacer... później przejdę się tam gdzie był wczoraj widziany i porozwieszam ogłoszenia, dam też do expressu i dziennika... i tyle. więcej nie mogę dla niego zrobić :(
olga, dzięki wielkie kochana, nie wiem czy masz do mnie numer żeby ewentualnie się umówić, więc podaję:
668 178 869

:placz:

  • Replies 195
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

natalia wyblagaj o jeden dzien ja jeszcze musze gdzies zadzwonic moze tam sie uda.
Karma bedzie dopiero wieczorem, jesli dadza nam jeszcze jeden dzien jest szansa ze ktos go bedzie szukal. Jesli zginal wczoraj moze nie mieli jak dac ogloszenia. moze ukaze sie dopeiro jutro. Dzwonilam do zanjomych czestochowy szukaj tymczasu ale musze im dac troche czasu. Probuje dodzwonic sie do jeszczej jednej kon\bitki ma w stosunku do nas dlug, bede ja szantazowac zeby go wziel do siebie ale narazie nie odbiera.

Posted

nata od jadzi napisał(a):
uszy nie cięte, ogon nie cięty... to znaczy, że ktoś nie chciał go kaleczyć, czy po prostu o niego nie zadbał?


Astom nie kopuije sie ogona!:evil_lol: A uszy teoretycznie też mają zostać w całosci - jest niby zakaz, ale jak każdy zakaz i ten się łamie!

Olgaj...tak mi tylko przyszło na szybko do głowy - skoro on jets dobry dla dzieci może skontaktować się z tymi ludźmi co mieli zabrać Jacusia...juz sama nie wiem:shake:

Posted

Gabrysia szuka w kataowicach popoludniu moze cos bedzie wiadomo, ma sasiadke ktora jest na rencie kocha psiaki, ale nie moze sobie pozwolic bo nie starcza jej kasy, karme dostala by od nas, moze rowniez jakas pomoc jeskli sie wszystkie zbierzemy do kupy. Czekam rowniez na telefon z walbrzycha , ale to tez dopiero wieczoirem,
Potzrebujemy troche czasu, natalka blagaj na kolanach, ja jak trzeba bedzie to po 20-tej tez bede blagac :)
Ruda czy ty masz jeszcze namiary na tych ludzi od jacusia?

Posted

spróbuję ubłagać...
byłam właśnie z nim na spacerze - to pies idealny. mój Szkielet, który jest od niego 4 razy mniejszy i lżejszy ciągnie bardziej niż ten faflak... a jak leży na brzuchu, to tylnymi nogami robi taką żabę i chodzi w pozycji leżącej :loveu: cudo...









Posted

teraz mama ich maltretuje telefonami i próbuje wybłagać... Olga, ale wiesz, bo jeśli go ktoś szuka, to najlepiej żeby tymczas był w okolicach Łodzi, żeby się później nie okazało że następnego dnia po niego wracamy pół polski, bo znalazł się właściciel... chociaż z drugiej strony może go nikt nie szukać :( więc może rzeczywiście - szukajcie cioteczki gdzie się da! ja jadę porozwieszać ogłoszenia

Posted

natalia wyslij mi adres do siebie na komorke bo za nic w swiecie nie moge sobie przypomniec gdzei bylam u ciebie, anka prowadzila a ja sie chyba wtedy wylaczylam i nie wiem gdzie bylam. podjade wieczorem to cos bedziemy radzic bo teraz nmusze juz spadac na korki jestem pod telefonem czekam czy cos sie wyjasni.

Posted

nikt nie szukał go w schronie :( podałam opis i zostawiłam numer do siebie, w razie gdyby jednak ktoś się zgłosił.
nie da rady też żeby został choćby tą jedną noc u sąsiadów. wszystko wskazuje na to, że o 15 odwieziemy go z Kają do pabianickiego schronu :( szkoda takiego podkołdernika na ten mróz, ale nie ma wyjścia. jakoś to będzie musiał przetrzymać, oby jak najkrócej...

Posted

w ostatniej chwili moja mama (jola od jadzi) wykombinowała tymczas u pani sędzi, z którą pracuje. już jechałam do kai i modliłam się o jakiś cud, a tu proszę - telefon i zmiana planów ;) staffik poznał trochę łodzi, zrobił furorę w sądzie. i oczywiście poszedł za swoją nową opiekunką jakby ją znał od zawsze ;) zadziwia mnie ufność tego psa, jest genialny ;)

poszły ogłoszenia do gazet, w schronisku też jest info. czekamy jeszcze kilka dni na ewentualnego właściciela, ale myślę że równolegle można zacząć szukać dobrego domku. mam cichą nadzieję, że trochę nam Olga pomoże, bo ma największe doświadczenie w adopcjach bullowatych...

uffff, ale ulga...

P.S. mama mi tu ciągle krzyczy żebym ją pochwaliła, że tak ładnie załatwiła, bo ona jest zbyt skromna żeby się chwalić. więc chwalę Cię mamuniu :evil_lol:

Posted

Ale żeby szczęścia nie za dużo...Dzisiaj dowiedziałam się, że DT jest tylko do niedzieli do południa, później tymczasowa opiekunka astka wyjeżdża i...musimy go zabrać.
Tylko dokąd? Psiak jest niekłopotliwy, byle tylko miał kanapę, na której będzie mógł leżeć, to już kolejna osoba mówi mi, że jest ułożonym, bardzo posłusznym psem, na spacerach idzie przy nodze, nie ciągnie, absolutnie nie jest agresywny w stosunku do innych psów, wręcz przeciwnie, dzieci uwielbia, nie opuszcza ich na krok, reaguje na każdą komendę, jednym słowem ideał, nie pies.I nie są to naprawdę słowa, które mają osiągnąć zamierzony cel, czyli adopcję, ten pies naprawdę taki jest, to aniołek w skórze amstaffa .I co ja mam zrobić? Nikt jak na razie go nie szuka, nikt nie pyta o niego a czas leci nieubłaganie. Proszę, pomóżcie nam znaleźć domek dla tej psiej przylepy, najlepiej taki, w którym jest dziecko, bo on najprawdopodobniej wychowywał się z dziećmi .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...