nata od jadzi Posted November 30, 2007 Author Posted November 30, 2007 Stasiek czeka, a nikt do niego nie dzwoni :shake: Quote
olgaj Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 jesli pojedzie do domku to wlasnie w niedziele. Ale to bedzie wiadomo dopiero jutro wieczorem. Quote
nata od jadzi Posted November 30, 2007 Author Posted November 30, 2007 olga, a ten ewentualny domek to w Łodzi? czy mam być przygotowana na podróż? :razz: Quote
Moriaaa Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Jestem na chwilkę to podskoczę ze Staśkiem ;) Quote
jola od jadzi Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Staś powinien skakać na początek przez cały czas, w tej chwili ma tylko jedną szansę, tę w niedzielę, nikt więcej się o niego nie pyta, telefon milczy, właściciel zapomniał o nim, a my martwimy sie, co z nim będzie dalej... Pomóżcie troszkę cioteczki, podtrzymajcie ten wątek, może... Quote
nata od jadzi Posted November 30, 2007 Author Posted November 30, 2007 w tej chwili domek, który załatwia olga to nasza jedyna szansa... jeśli nie wypali, to zostaję w niedziele z bezdomnym Staśkiem :( Quote
dariaopole Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 musi sie udać i tyle. Nie ma innej opcji !! Trzymam kciuki !!! Quote
olgaj Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 nata od jadzi napisał(a):olga, a ten ewentualny domek to w Łodzi? czy mam być przygotowana na podróż? :razz: Jesli ewentualny domek dojdzie do skutku to sam po niego przyjedze. Nie trzeba bedzie stasia nigdzie wiesc. Quote
jola od jadzi Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 ... , do 14 00,Zaczynamy odliczanie...Staś może być w tymczasowym domku jeszcze tylko 27 godzin...do niedzieli a co będzie z nim, jeśli potencjalny dom, który załatwia Olga nie wypali? A tak przy okazji, Olga, ja wiem,że dopóki nic pewnego to nie chcesz mówić, ale proszę, to nie ciekawość przeze mnie przemawia, tylko zwyczajna troska o Stasia, czy mogłabyś udzielić mi choć kilku informacji o tym domku? I czy mogłabym wiedziec gdzie ten ewentualny domek będzie, czy w Łodzi, czy poza nią? Przepraszam, że pytam ale to są informacje, które chciałabym znać...Siedzimy z Natalią ,jak na rozżarzonych węglach bo wszystko wisi w próżni. Na pewno nie oddamy Stasia do schroniska, hotelik to ostateczność bo on potrzebuje obecności i bliskości człowieka,to pies, który darzy ludzi bezgranicznym zaufaniem, jest po prostu wyjątkowy Quote
olgaj Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 jesli wszystko pojdzie po mojej mysli to Stas pojedzie do katowic do przyjaciół Gabrysi która zaadoptowala Krówke z naszego schronu, Juz zreszta o tym gdzies na tym watku pisalam. Nic wiecej ponad to, nie wiem oprocz tego, ze musze czekac na info od gabrysi, ktora z koleii dopiero dzis bedzie cokolwiek wiedziala. Jest to małzenstwo, mieszkaja w domku z ogrodkiem, Stas bedzie oczywiscie w domu, tylko wybieg do pełnej dyspozycji. Pan jest absolutnie zdecydowany, zreszta jest rozkochany w astach i jest wiernym fanem krówki - szyszki. Czeka tylko na powrot małzonki dzis wieczorem i na jej aprobate. Co do transportu to usłyszalam tylko "jesli wszystko pojdzie dobrze, to widzimy sie w niedziele, przyjezdzamy po Stasia." Gabrysie i jej maz Paweł to cudowni ludzie, którzy nawet na moment nie zawachali sie nad decyzja adopcji krówki, a mogli wybierac wsrod wielu innych, zwlaszcza, ze krowka nie nalezala wtedy do najpiekniejszych i najzdrowszych. Jestesmy w ciagłym kontakcie, ciagle wysylaja zdjecia, suka ma u nich super. Zreszta kochaja ja nad zycie. Mysle, ze grono ich przyjaciól to ludzie podobni do nich, w innym przypadku Gabrysia nie oddalaby im psa, gdyby nie miala pewnosci. Oboje z Pawlem (mezem), krowka i mezem tej pani postanowili dzis przeprowadzic zmasowany atak, tak zeby odrazu nastapila kapitulacja. Oczywiscie to sa zarty, decyzja napewno bedzie przemyslana, oni maja tylko pomoc w jej podjeciu. Quote
nata od jadzi Posted December 1, 2007 Author Posted December 1, 2007 brzmi super... siedzę jak na szpilkach :roll: Quote
olgaj Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 a ja siedze w pracy, tez jak na szpilkach, telefon mam w zebach caly czas zeby przypadkiem czegos nie przeoczyc, zaraz nie wytrzymam i napisze smsa. Tak, tak wlasnie zrobie. Pisze... Quote
jola od jadzi Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Olga, to my czekamy...Oby były dobre wiadomości... Quote
olgaj Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 napisalam i nic, pewnie jeszcze nic nie wiadomo, bo inaczej tak czy siak Gabrysia napisalaby napewno. Quote
olgaj Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 dostałam wiadomosc, ze ta dziewczyna wraca jutro, jest jakis poslizg. Gabrysia juz jest z nimi umowiaona na jutro i napisala, ze natychmiast sie odezwie, sledzi watek denerwuje sie tak samo jak my, ale niestety nie moze nic przyspieszyc, napisala tylko, ze jest dobrej mysli i ze natychmiast jak tylko cos bedzie wiedziala odrazu sie odezwie. ja wieczorem i rano bede tylko pod telefonem wiec wysle ci wiadomosc, jak tylko cos sie ruszy. Quote
nata od jadzi Posted December 1, 2007 Author Posted December 1, 2007 no to czekam... cholera, ja do 14 muszę odebrać psa, bo ta babeczka wyjeżdża. nie wiem... jak tylko będziesz coś wiedziała olga to daj znać o każdej porze Quote
nata od jadzi Posted December 1, 2007 Author Posted December 1, 2007 dzisiaj miałam telefon od pana, któremu zaginął podobny amstaff 2 tygodnie temu. niestety tamten miał kopiowane uszy. gadałam właśnie z katyą, że to aż nieprawdopodobne że nikt by tego psa nie szukał... TAKI genialny pies... Quote
Tengusia Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Stasio piekny chlopak oby domek wypalil :thumbs: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.