Jump to content
Dogomania

Krakow-cudowna Diwusia odeszla na zawsze utulona w milosci SWOICH ludzi....:(


Recommended Posts

  • Replies 308
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wtatara napisał(a):
dlaczego ludzie nie maja serca.

Bardzo dobre pytanie ,sam juz nie raz sobie je zadaje .
Nigdy bym nie pomyslala że tak mila i sympatyczna osoba może tak postapić ,nawet do mnie nie zadzwonila . Nawet na smsm nie odpiswala ,wiec juz zaczelam się denerwowoac i mialam zamiar jechac do pani.
Dostalam telefon dopiero 2 godziny temu od pani Asi ,że zaraz rano pani oddala diwe .Powiedzial że mala pogryzla szczeniaka ale nic mi nie mowila o szczeniaku .Pytala tylko czy nie jest agresywna do zwierzat bo narzeczony ma begla.
:shake:

Ale jest nadzieja : Mialam jeszcze jeden telefon w sprawie diwy( myslalam że wyadoptuje się jakąś inna biede) ,jak tylko się dowiedzialam że diwa wrocila zadzwonilam do pani.
Pani powiedziala że musi się zastanowic bo to powazna decyzja.
W momencie wpisywania na watku pani oddzwonila i powiedzila że 2 stycznia jak będzie wracać z Zakopanego Diwe adoptuje.
Pani zabiera ja do warszawy ,wie o dogomani bo czyta watki i powiedzila że zdjęcia Diwy będzie przesylać.:lol:

Posted

:shake::shake: Diwa pogryzła szczeniaka? Wojownicza staruszka... biedna maleńka, takie zmiany nagle w życiu... ciekawe czy domek w Warszawie wypali.
Trzymam kciuki, bo małej potrzebna jest stabilizacja...

Posted

Diwunia jest przekochana ,bardzo się cieszyla jak mnie zobaczyla.Caly czas chodzila ze mna lub u mnie na rękach a potem plakala za mna .Bardzo ja pokochalam i wiem że pani Ania tez ja pokocha trzeba jej tylko dać szanse ,ktorej jej wcześniej nie dano.

Posted

mam jeszcze 3 zdjecia ,ktorych niezauwazylam bo byly na innej poczcie:oops:wkleje na razie jedno bo mam pytanie czy moge wogole wklejac ta Pania,nie wiem kto to,a na 2 pozostalych fotkach jej twarz jest bardzo wyrazna.p.Beatko wstawiac??

Posted

karolinko ,ta pani to jest pani Andrzelika ,ktora adoptowala Diwe w niedzielę ,a w poniedzialek nawet mnie nie informując oddała spowrotem mówiąc że pogryzla szczeniaka.Oczywiście jak juz pisalam Diwa siedzila z kotkami ,a wczoraj dalam ją na magazyn z slepym pudlem i nic sobie nie robiły.Jak szczeniak po niej skakal to sie poprostu staruszka odgryzla.
Pani Andrzelika nie mial nic przeciwko robieniu zdjęc ,te co są to wystracza żeby w razie czego nie dawać tej pani żadnych psów jak zadzwoni w sprawie jakiejś bidy.jak ktioś bedzie mial watpliwości podam namiary na pw.

Posted

a teraz dobre wiadomości ,pani Ania jakieś pół godziny temu wzieła diwę i jadą z nią do Warszawy.O godz.11 jak dzwoniłam do niej stali w korku na zakopiance. Po tylu godzinach nie zrezygnowali jednak i zboczyli żeby przyjechac do schroniska i wziąśc Diwusie. Wiec ktoś kto zadaje sobie tyle trudu musi być dobrym domem.
Pani Ania mówi że oglada z zaciekawieniem swiat za oknem i przemawia.Chyba jest szczęsliwa i wyczuła że to jest ten właściwy domek.
Pani Ania będzie ze mna w kontakcie ,wejdzie na wątek diwy i będzie wysylać zdjęcia.Tak naprawde to nie wiadomo ile diwa ma lat ,jeden wet mówił że koło 10 jeden że koło 8 a teraz się okazuje że może mieć nawet 14.:loveu:

Posted

Beacia! Ja myślę, że Ty masz jakieś "chody" tam na górze. Tym razem musi się udać.
Jest to wątek który wyciska najwięcej moich łez, mam nadzieję, że teraz będzie Ok, że to jest TEN dom.

Posted

irenaka napisał(a):
Beacia! Ja myślę, że Ty masz jakieś "chody" tam na górze. Tym razem musi się udać.
Jest to wątek który wyciska najwięcej moich łez, mam nadzieję, że teraz będzie Ok, że to jest TEN dom.

Świeta racja.
Aż mi sie wierzyć nie chce w takie szczesliwe zakończenie...ale wierzę :multi:

Posted

[FONT=Calibri]Pani Aniu![/FONT]
[FONT=Calibri]Wpisuję się w imieniu Beatki która siedzi teraz w pracy i płacze. To są jak się Pani domyśla łzy szczęścia. Tej dziewczynie brakuje takich łez, najczęściej płacze z rozpaczy i bezsilności nad losem psiaków. Dziękuję, że tym razem dzięki Pani są to łzy radości. Dziękuję Pani w Jej imieniu oraz oczywiście swoim za wszystkie SMS przesłane w sprawie Diwy. Niestety Beatka ma w tej chwili swoich szefów na głowie i nie może Pani podziękować osobiście, stąd mój wpis.[/FONT]
Wiem, że śledzi Pani ten wątek dlatego z największą przyjemnością całuję Panią, Diwę i czekamy na nowe wiadomości abyśmy mogły śledzić dalsze losy teraz już szczęśliwej Diwy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...