Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 999
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

olenka_f napisał(a):
dziś rano cały pokój we krwi i kupie w której były wielkie robaki, skrzepy krwi wszędzie, teraz Szyszka jest u weta z moim synem ja nie dałam rady pojechać to trudne jest:-(

Olenko, co wet mówi??? Czy te kłopoty żołądkowo-jelitowe to od robaków mogło być? Skąd skrzepy w kupie? Biedna Szyszunia...

Posted

kochani może Szyszunia chce juz odejść......zaznała w ostatnim czasie duzo miłości, Oleńka poświeciła jej całą siebie. Najważniejsze że dostała zapas miłości i czułości i cokolwiek się stanie odejdzie kochana i niezapomniana.
Może to mało pocieszajace ale ja wierze w cos takiego jak los......życie jest nam wszystkim pisane i trwa tyle i trwac powinno......

Posted

ulvhedinn napisał(a):
A ja ciągle mam taką malusieńka nadzieję.... że może.... że robaki... :oops:

Ja też mam nadzieję, że można jeszcze pomóc Szyszuni...czy ona może mieć jeszcze jakąś chorobę, o której nie wiemy i dlatego jest nie leczona, np. te robaki...czy Szyszunia była odrobaczana...? Może te wymioty to od robaków były, nie od nerek...

Posted

Biedna mała. Cały czas jestem mimo wszystko dobrej myśli. Moze to faktycznie te robale. Bo skąd nagle ich taka ilość? Czyżby gdzieś były otorbione i teraz to wszystko się wywaliło? Głupia juz jestem.

Posted

A jak wet ocenia tą sytuację? Skąd robale i skrzepy? Jak Szyszunia się teraz czuje? Je coś...? Wymiotuje...? Kroplówka...? Czy te robale wychodzą jeszcze...? A może jakieś zostały w środku...?

Posted

Przed chwilą dzwoniła do mnie Olenka.
Cioteczki, Szyszka kilkadziesiąt minut temu odeszła za Tęczowy Most :-(:-(:-(

Dzisiaj nastapił drugi atak padaczki, to skutek choroby nerek. Szyszunia nie miała już siły walczyć, ataki bólu były tak silne, że jej ciało przyjęło nienaturalną pozę :-( Próbowano podawać kroplówki strzykawkami, bo normalnie nie było to mozliwe. Nic to nie dalo.
Należało zakończyć jej cierpienie, Olenka to zrobiła.
Jest zrozpaczona i wyczerpana psychicznie, przeżywa to bardzo.
Dopiero jutro wejdzie na dogo.

Szyszko - maleńki, udręczony piesku - żegnaj, niech nic Cię już nie boli [ ' ] :-(:-(:-(

Olenko, jesteśmy z Tobą :calus:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...