olenka_f Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Niewiasta_21 napisał(a):Olenka to ty masz teraz prawdziwego obrońce kebaba :-) To ile zamówic tych puszek? Myslisz ze nie bedzie po nich wymiotowac? nie wiem one są tak drogie że mnie głowa boli a jak zobaczyłam ceny suchej chorych na nerki to wpadłam pod biurko i jeszcze leżę:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Quote
Aga - Czakra Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 10 zł. puszka karma ok.240, prawda? Quote
olenka_f Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Aga - Czakra napisał(a):10 zł. puszka karma ok.240, prawda? tak a ja nadal pod biurkiem Quote
maggiejan Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Na wątku Fredzia z Olsztyna jest dziewczyna, która mówiła, że może załatwić karme dla nerkowców za 190zł, gdyby mogła pomóc Szyszce, byłaby to duża oszczędność... A tu wątek, str.62 post 620: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38783&page=62 Quote
Niewiasta_21 Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 Dla Szyszuni przydały by sie puszki dla nerkowców,bo ona je lubi. A moze Olenka weterynarz ma u Ciebie te puszki? Moze by kupic 1,2 i zobaczyc czy Szyszka nie bedzie miała po nich wymiotów? Jesli nie,to wtedy sie zamówi wiecej. I zapytaj prosze weta jakiej firmy najlepiej kupic. Quote
olenka_f Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 puszek nie ma jest suchy u weta Szyszka czuje sie co raz lepiej, no jest w końcu wyróżniona bo jeździ ze mną do pracy - czuje sie ważna :evil_lol: tylko jak kroplówkę podłączam to już mniej jej się to podoba na śniadanie dostała gotowany kurczak z ryżem , no niestety ryż chyba jej nie pasuje wczoraj cały dzień dostawała płatki ryżowe i było ok - szkoda bo ryż jest dużo bardziej ekonomiczny ale co zrobić:roll: dałam rano zastrzyk i następny o 11 wieczorem bardzo bolesne są one wet mówił że szczypią - Szyszkę na prawde to boli:shake: lekarstwa zjada ładnie w jedzeniu tzn w pasztetowej Quote
oktawia6 Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 [quote name='Aga - Czakra'] 10 zł. puszka karma ok.240, prawda? potwierdzam-mój Dzyio też na puszkach Hills'a-puszka ma 370 gram suma sumarum wychodzi prawie tak samo jak wór karmy weterynaryjnej ale puszki są po prostu bajeczne-to jakiś cud! a jakie klocki bajeczne po tym są! fantazja! Oleńko wziełaś Szyszkę czy mam majaki po nocy-uszczypnij mnie:eviltong: Quote
ulvhedinn Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Ja Cię mogę uszczypnąć.... :diabloti: Quote
oktawia6 Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 ulvhedinn napisał(a): Ja Cię mogę uszczypnąć.... :diabloti: serio?:crazyeye:to teraz już wierzę:multi::multi::multi:no po prostu-bez komentarza!:loveu: czyli Szysia jest poważnie chora, ma nieuleczalną chorę, która ją zabije: bo w tytule jest napisane, że zostało jej 6 miesięcy życia: czyli 2 minęło: zostało jej jeszcze 4 :placz:! co to będzie! te puszki powinna dostawac, rany boskie:nerwy::nerwy::nerwy: Quote
ulvhedinn Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Szycha jak sadzę nie czyta tematów i mam nadzieje, że sie tym terminem nie zamierza przejmować... :eviltong: Ale puchy to by sie zdały, fakt.... Quote
hanka456 Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Sluchajcie, czasem tak sobie myslę, po tych zwrotach w akcji, że może przyszłość Szyszki nie jest tak mocno zdeterminowana. Quote
olenka_f Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 [quote name='oktawia6'] Oleńko wziełaś Szyszkę czy mam majaki po nocy-uszczypnij mnie:eviltong: no Szyszunia jest a jak szczypać nie będe bo specjalnie dla Ciebie dziś wzięłam na spacer takie jedno paskudne i jeszcze mu foty zrobiłam ale pyszczka płaskiego nie ma tylko taki przykurcz pokraczny z niego:eviltong: Quote
olenka_f Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 hanka456 napisał(a):Sluchajcie, czasem tak sobie myslę, po tych zwrotach w akcji, że może przyszłość Szyszki nie jest tak mocno zdeterminowana. z nerkami walczymy i lekarz powiedział że z tym wywalczymy, ale śledziona to trudny temat którym mam nadzieję że będziemy mogli zajmować się od jutra , jest problem watroby (bez marskości) jest duża i przekrwiona a na razie Szyszka leży pod kroplówką w biurze w kebabie Quote
olenka_f Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Haniu no przecież jej nie głodzę:razz: dostaje teraz rybę z płatkami ryżowymi, po kurczaku była rewolucja i cały dom załatwiony, daję jej ten suchy co przysłałyście no i go podjada ale bardzo niechętnie puszki już zjadła albo zwróciła na początku :roll: ogólnie Szyszka ma dość wszystkiego lekarstw lekarzy mnie z kroplówkami i zastrzykami , jest obolała i wcale jej się nie dziwię że jest rozdrażniona:roll: Quote
hanka456 Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Wiem, że jej nie głodzisz, tylko czy nie ma sensacji takich jak poprzednio. Czy choć trochę jesteś spokojniejsza, bo martwię się również o Ciebie. Quote
olenka_f Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 są sensacje po kurczaku i ryżu, za cholerę nie wiem czemu jej płatki ryżowe nie szkodzą a ryż tak, kurczak odpada całkowicie i już nie będę próbować, podobno powinnam go wygotować na wiór żeby tłuste nie było a mi sie wydawało że pierś z kurczaka to właśnie wiór:roll: teraz je rybę co się zwie panga i jest dobrze Quote
Alicja Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 [FONT=Arial]Mojego chorego na wątrobę boxia karmiłam rybami słodkowodnymi i kaszą jaglaną ...teraz bez problemu można ją kupic ...i dawałam zioła ...ale naprawdę nie pamiętam jakie :oops::oops::oops:/napewno był tam korzen mydlnicy , kora dębu ...ale co jeszcze ....:shake:/no i biostymina ...ale to indywidualne podejście weta ....[/FONT] Quote
hanka456 Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Mnie również zawsze się wydawało, że piersi z kurczaka to wiór, specjalnie ich nie lubię. Czego to człowiek sie nie dowie. Ale mam wrażenie, ze troszkę chumor Ci powrócił, a to mnie cieszy. Quote
olenka_f Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 hanka456 napisał(a):Mnie również zawsze się wydawało, że piersi z kurczaka to wiór, specjalnie ich nie lubię. Czego to człowiek sie nie dowie. Ale mam wrażenie, ze troszkę chumor Ci powrócił, a to mnie cieszy. mam dobry humor zwłaszcza jak widzi sie jak Szyszka staje się inna bardziej kontaktowa, wpatrzona w nas a już wręcz uwielbia Łukasza, bardziej żywa i rozrabiająca, np przed chwilą kiedy już prawie posadziłam swój kuperek na krzesełku Szyszunia była szybsza a ja zawisłam w powietrzu :evil_lol: Quote
emilia2280 Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 olenka f podaj mi na priva detale Twojego konta (plus kod SWIFT dla zagranicy). przelejé paré groszy na sunié. odwalasz kawal dobrej roboty to chociaz tak mozna Ci w tym pomóc. pozdrowienia Quote
Niewiasta_21 Posted January 13, 2008 Author Posted January 13, 2008 Emiliia dziękujemy :loveu: np przed chwilą kiedy już prawie posadziłam swój kuperek na krzesełku Szyszunia była szybsza a ja zawisłam w powietrzu :evil_lol: :lol::lol::lol::evil_lol: Olenka,nadal nie dostałam informacji jak Szyszka radzi sobie z tymi puszkami,czy zamawiac jej te puszki dla psów chorych na nerki? Quote
szajbus Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 Olenka caly czas trzymam za was kciuki. Quote
olenka_f Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 Szyszce puszki na nerki sa potrzebne i karma też ale zmuszac nie trzeba, Szyszka lepiej znosi rybę więc tylko na tym teraz jest w poniedziałek idziemy sprawdzić znów wyniki nerkowe nadal nie są dobre ale lepsze niż były tydzień temu zaczęła sypiać na boczku i to jest bardzo dobra wiadomość jeśli w poniedziałek już będzie na tyle dobrze to zabieramy się za wątrobę i śledzionę XXXXXXXXXX to są moje przekleństwa na kogoś kto spisał Szyszkę na straty, kto dał jej wyrok ona nie ma 6 miesięcy życia jeśli będzie się leczyć i przestrzegac zasad jej życie może i będzie dłuższe i bez bólu Szyszka do końca swoich dni będzie na lekach i na karmach ale te dni NIE SĄ POLICZONE ten pies MA SZANSE tylko te miesiace zaniedbań i trucia organizmu przez chore nerki nie da sie wyleczyć w ciągu tygodnia ale można pomóc bo jak widać jest poprawa:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: na podstawie USG stwierdza sie czy jest duża watroba i czy przekrwiona i czy sie woda zbiera i guzy itd ale marskość wątroby stwierdza sie po badaniach a te miała dobre więc jeśli jest pies gruby jak balon to się szuka przyczyny a nie znajduje pryszcza i sie czepia że to on jest sprawcą wszystkiego:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: jestem wściekła bo to mi sie pies wił z bólu , to mi płacze przy kolejnych kroplówkach zastrzykach cholernie bolesnych i to mi zwraca wszystko co zje a nadal nie była chora na to zostało stwierdzone, steryd narobił dodatkowego spustoszenia w Szyszki organiźmie jakie bedą trwałe skutki nie wiem na chwile obecną mamy uszeregowaną liste tych najgorszych i tych słabiej chorych organanów i watroba to szara końcówka w tej walce:angryy::angryy::angryy: Quote
maggiejan Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Więc właściwie uratowałaś, Olenko, życie Szyszce, bo gdyby nie Twoja troska nadal potwornie by cierpiała i chorowała zupełniem na coś innego niż była diagnoza. A leczenie na coś innego niż jest chora rzeczywiście skończyło by się śmiercią Szyszuni. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.