BeataSabra Posted May 12, 2008 Author Posted May 12, 2008 Isabel napisał(a):Proponuję przenieść te wszystkie bazarki na dogo, na pewno efekt będzie lepszy! Były rzeczy na dogo... Quote
Isabel Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 No to jeszcze raz - te, które były i te, których nie było. Są takie bazarki robione z rzeczy, które zostały i za drugim razem coś schodzi. Quote
Margo05 Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 Na dogo sytuacja nie jest lepsza. Komuś bardzo zależało na zszarganiu opini fundacji. Ale nie zastanowił się ani przez chwilę, jak wielką krzywdę robi tym zwierzętom. Ważniejsze są przepychanki personalne bez oglądania się za siebie. I to efekt działania "miłośników zwierząt" :shake: Quote
BeataSabra Posted May 13, 2008 Author Posted May 13, 2008 Upolowałam koopke Mufasy. Jej zapach powala ..... Dzisiaj jedziemy do weta na pobranie krwi. Koopka i krew pojadą na szczegółowe badania. Nalusia świrusia biega skacze bryka i oczywiście ustawia do pionu kocie towarzystwo. No i doopa ... Krwi nie dało się pobrać Trzeba Mufka nawodnić i dopiero Jutro po południu powtórka z rozrywki. Mufasa ma wadę zgryzu ..... Zęby wymagają konsultacji stomatologicznej - nie jest dobrze... totalna załamka Quote
fona Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 A czy z ta wada nie moze zyc? utrudnia mu gryzienie? Nie naprawisz kotów, zwłaszcza takich schorowanych. Ja jestem za ratowaniem ich zycia i niewyszukiwaniem nowych wad, bo takie beda zeby nei wiem co... :( Quote
BeataSabra Posted May 13, 2008 Author Posted May 13, 2008 fona napisał(a):A czy z ta wada nie moze zyc? utrudnia mu gryzienie? Nie naprawisz kotów, zwłaszcza takich schorowanych. Ja jestem za ratowaniem ich zycia i niewyszukiwaniem nowych wad, bo takie beda zeby nei wiem co... :( Fona to nie jest wyszukiwanie nowych wad On okrutnie zgrzyta zębami jak je - przeszkadza mu to Raczej łyka w całości niż gryzie.... Gdyby nie to to bym nic z tym nie robiła.... Nie mogę udać że czegoś nie ma jak ewidentnie jest ..... Nie jestem w stanie nie potrafię tego olać .... Niech wet specjalista się wypowie czy z tym żyć może i czy mu to nie będzie przeszkadzać .... Quote
paros Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 [quote name='przyjaciel_koni']Miałam niewątpliwą przyjemność poznać osobiście Beatę i maleńką Nalusię. Te zdjęcia nie oddają uroku koteczki !!! Jest naprawdę wyjątkowa !!! Prześliczna, z ogromnymi oczkami wpatrzonymi w Beatę, bardzo mądra i całkowicie oddana swojej Beatce !!! Rozbrajająca jednym słowem !!!! I niestety bardzo, bardzo chora... Chory jest też Mufasa... Postanowiłam uczciwie, bez owijania w bawełnę napisać, jaka jest sytuacja kocinków z tymczasu u Beaty w chwili obecnej. Otóż - nagłe, niebezpieczne ataki Mufasy, wymiotowanie krwią, nieuleczalna choroba (nie jedna) Nalusi, brak pieniędzy, możliwości transportowych, gdy trzeba szybko dojechać do lekarza, brak środków na drogie leki, na odpowiednią, drogą karmę, to tylko niektóre problemy... No i do tego wszystkiego ostatnie problemy ze zbiórką środków na pomoc dla tych biedactw, zaistniałe z niezrozumiałych dla mnie przyczyn, jakiejś niefrasobliwej opinii dość niefrasobliwej Osoby... A przecież tu nie powinno być żadnych wątpliwości, że pomoc zwierzętom jest celem nadrzędnym !!! Celem samym w sobie !!! Niezależnym od pojedynczych przypadków, czy skrajnych ocen !!!!! Po rozmowach, uzyskaniu dodatkowych wiadomości na temat koteczków doszłam do wniosku, że Beata nie da rady sama, choćby najmocniej próbowała !!!! Nie widzę takiej możliwości !!! Wiem, że diagnostyka Mufasy będzie kosztowna, ale alternatywą jest wyłącznie powolne odchodzenie tego kociny !!!! Stan Mufasy jest ciężki. Skrajne wychudzenie, biegunka, wymioty... Przy tym "przeładowanie" antybiotykami tak rozrzutnie stosowanymi przez wetów do tej pory... Ratujmy kocurka !!!! Bardzo proszę o Waszą pomoc !!!! Tylko dobra diagnostyka da szansę na życie Mufasie !!!! A Nalusia - powinna życie, które jeszcze ma przed sobą przeżyć w warunkach jak najlepszych !!! Otrzymać najlepsze leki, takie, by faktycznie dodatnio wpływały na jej stan zdrowia !!!! Tak, by jak najdłużej pozostała z Beatką !!!! Liczę na odzew ze strony Dogo !!! Błagam Was o pomoc !!!! Te kociny też zasługują na wsparcie !!!! Już nie raz w trudnych i podbramkowych sytuacjach Dogomaniacy pomogli !!!! Oby tak się stało również w przypadku Mufasy i Nalusi - bardzo chorych kocinków !!!! [SIZE="4"]Koteczki proszą o pomoc, o szansę na życie :-(:-( Proszą o wpłaty na leczenie :modla::modla::modla::modla: Quote
Tweety Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 tak, mafiosi bardzo proszą, bo mają już chyba wszystkie choroby świata:-( Quote
przyjaciel_koni Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 [quote name='Tweety']tak, mafiosi bardzo proszą, bo mają już chyba wszystkie choroby świata:-( I niestety chyba o jedną więcej... Bardzo prosimy o Waszą pamięć !!!! Te kocinki proszą... Quote
BeataSabra Posted May 14, 2008 Author Posted May 14, 2008 Mufek wymordowany ale krew pobrana. Krew razem z kałem powędrowała kurierem do laboratorium weterynaryjnego. Koszt około 300 + 30 kurier Wizyty Nali w Warszawie kosztowały 273 zł Skończyły mu się saszetki intestinal trzeba zamówić 43 zł Niedługo będzie trzeba zamówić suchą karmę 70 zł Zamówiłam Nali preparat koszt 160 zł nie wiem ile za przesyłkę Trzeba jej jeszcze zamówić drugi preparat koszt 80 zł W przyszły piątek wyjeżdżam na 14 dni. Nie mogę tego odwołać jadę na turnus rehabilitacyjny - zdrowotnie się sypię muszę się trochę podreperować ..... Mafia będzie musiała iść do hotelu - znowu koszty.... Bazarki nie idą pieniądze są potrzebne cały czas. Quote
fona Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 dodalam do bazarku podkladke pod mysz i saszetke na smakolyki, a takze 4 dlugopisy http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=96076 Quote
przyjaciel_koni Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 [quote name='BeataSabra']Mufek wymordowany ale krew pobrana. Krew razem z kałem powędrowała kurierem do laboratorium weterynaryjnego. Koszt około 300 + 30 kurier Wizyty Nali w Warszawie kosztowały 273 zł Skończyły mu się saszetki intestinal trzeba zamówić 43 zł Niedługo będzie trzeba zamówić suchą karmę 70 zł Zamówiłam Nali preparat koszt 160 zł nie wiem ile za przesyłkę Trzeba jej jeszcze zamówić drugi preparat koszt 80 zł W przyszły piątek wyjeżdżam na 14 dni. Nie mogę tego odwołać jadę na turnus rehabilitacyjny - zdrowotnie się sypię muszę się trochę podreperować ..... Mafia będzie musiała iść do hotelu - znowu koszty.... Bazarki nie idą pieniądze są potrzebne cały czas. Ludzie pomocy !!!! Razem wydatki wyniosą prawie 1000zł !!!!!! To naprawdę ogromne koszty niezbędnego diagnozowania i leczenia !!! Te koteczki są tak biedne, tak schorowane... Oba u Beaty... Dziewczyna nie da rady w żaden sposób zabezpieczyć nawet części tych potrzeb sama !!!! Quote
BeataSabra Posted May 15, 2008 Author Posted May 15, 2008 [quote name='fona']dodalam do bazarku podkladke pod mysz i saszetke na smakolyki, a takze 4 dlugopisy http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=96076 Fona serdecznie dziękuję Quote
paros Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 [quote name='fona']dodalam do bazarku podkladke pod mysz i saszetke na smakolyki, a takze 4 dlugopisy http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=96076 To lecę, bo chyba jest coś dla mnie :multi: Quote
przyjaciel_koni Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 Przepraszam koteczki - jestem wściekła na ignorantów... Tylko przypomnę, że od pomocy finansowej dla Nali i Mufasy bezpośrednio zależy ich życie !!!!! Za każdy grosz będziemy w ich imieniu bardzo wdzięczni !!!! Dziękujemy też Tym, którzy już pomagają !!!! Ja wierzę, że na Dogo i Miau kochających wszystkie zwierzęta, mądrych i rozsądnych Ludzi jest więcej, niż tych pozostałych... Quote
przyjaciel_koni Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 Nie da się ukryć KWL - Nala i Mufasa bardzo proszą o każde wsparcie !!!! To schorowane kociny... I tak wiele pieniędzy trzeba, by było lepiej z ich zdrowiem !!!!! Najgorsze jest to, że one nigdy pełni sił nie odzyskają... A dla Mufasy trudno będzie wyszukać odpowiedni dom. Ciężko żyć z taką świadomością... Bardzo Beacie współczuję ciągłego stresu. (Beatko - mnie się ten link z PW nie otwiera... Otwiera mi się strona logowania...) Quote
fona Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Beatko, to przed piatekim pozamykajmy sprawy bazarkowe, czyli chcialabym powysylac to, co juz jest kupione, pare paczek czeka, no i dzis pytalas o ksiazki, odpisalam na gg. pozdrawiam Quote
BeataSabra Posted May 19, 2008 Author Posted May 19, 2008 Widze że nikt nie zagląda ...... Trudno ..... Nie mam już siły - za dużo tego wszystkiego... Ciągle się coś dzieje. Ciągle jakieś problemy ..... Nawet jak wyjechałam na weekend to ciągle w głowie koty i co u kotów.... Ja już totalnie wysiadłam Nie wiem jak długo jeszcze tak pociągnę... Przepraszam że tak na forum ale : Bazarki nie idą Potrzeby finansowe przekraczają to co koty mają Domku Mufka nie widać .... Z plusów Mufek ma coraz lepszy apetyt - karma intestinal mu bardzo służy . Ale karma się już kończy.... mufek przybrał na wadze 200 gram - bardzo się ciesze. Powinien jeszcze przybrać około 1000 gram. Nalusia malusia jako tako. Cały czas się o nią martwię .... W piątek wyjeżdżam na 14 dni - maluchy muszą iść do hotelu.... Gdyby nie to że : -Wyjazd zaplanowany w styczniu - Że rezygnacja równa się utratą włożonych pieniędzy + konsekwencjami finansowymi (dużymi ) -Że jest to turnus rehabilitacyjny - muszę jechać bo niedługo wysiądę .... To bym nie pojechała. Jestem jakoś tak rozdeptana mam totalnego doła... Quote
fona Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Beatko, to przed piatekim pozamykajmy sprawy bazarkowe, czyli chcialabym powysylac to, co juz jest kupione, pare paczek czeka, no i dzis pytalas o ksiazki, odpisalam na gg. pozdrawiam Quote
KWL Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Beatko będzie lepiej :-) To tylko chwilowe pogorszenie. Pozbieramy się, pieniądze też się znajdą. Quote
AMIGA Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 BeataSabra napisał(a):Widze że nikt nie zagląda ...... Trudno ..... ... Zagląda, zagląda, tylko nie zawsze ma coś do napisania. Bo pisac "Beatko trzymaj się" czy cos w tym rodzaju to niewiele daje. Wiesz, że jak potrzebujesz gdzieś zawieźć kociambry, to możesz na mnie liczyć, oczywiście jak tylko akurat będę wolna, bo psiury mnie nieźle absorbują. Dzisiaj wreszcie mogłam wrzucić grosika dla Twoich kiciusiów - niech się coraz zdrowiej chowają :loveu: Quote
Margo05 Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Zagląda cały czas Beatko, ale tak jak powiedziała Amiga, co można napisać? Nic mądrego nie jestem w stanie :shake: Quote
noemik Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Beatko, wzięłabym kociambry na te dwa tygodnie, ale tym razem nie jestem w stanie. Dostałaś wiadomość na gg? Nie wyrobię...:( Quote
ulvhedinn Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Zagląda Beatko, tylko pomóc konkretnie nie ma jak.... Jedź koniecznie na tą rehabilitację, musisz mieć siłę do opieki nad kociejstwem!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.