Jump to content
Dogomania

Mafia Lion King zostaje u mnie na zawsze :-) Mafia ma już DWA lata :-))


Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na dogo sytuacja nie jest lepsza. Komuś bardzo zależało na zszarganiu opini fundacji. Ale nie zastanowił się ani przez chwilę, jak wielką krzywdę robi tym zwierzętom. Ważniejsze są przepychanki personalne bez oglądania się za siebie. I to efekt działania "miłośników zwierząt" :shake:

Posted

Upolowałam koopke Mufasy. Jej zapach powala .....
Dzisiaj jedziemy do weta na pobranie krwi.
Koopka i krew pojadą na szczegółowe badania.

Nalusia świrusia biega skacze bryka i oczywiście ustawia do pionu kocie towarzystwo.

No i doopa ...

Krwi nie dało się pobrać
Trzeba Mufka nawodnić i dopiero
Jutro po południu powtórka z rozrywki.


Mufasa ma wadę zgryzu .....
Zęby wymagają konsultacji stomatologicznej - nie jest dobrze...

totalna załamka

Posted

A czy z ta wada nie moze zyc? utrudnia mu gryzienie?
Nie naprawisz kotów, zwłaszcza takich schorowanych. Ja jestem za ratowaniem ich zycia i niewyszukiwaniem nowych wad, bo takie beda zeby nei wiem co... :(

Posted

fona napisał(a):
A czy z ta wada nie moze zyc? utrudnia mu gryzienie?
Nie naprawisz kotów, zwłaszcza takich schorowanych. Ja jestem za ratowaniem ich zycia i niewyszukiwaniem nowych wad, bo takie beda zeby nei wiem co... :(


Fona to nie jest wyszukiwanie nowych wad
On okrutnie zgrzyta zębami jak je - przeszkadza mu to
Raczej łyka w całości niż gryzie....
Gdyby nie to to bym nic z tym nie robiła....

Nie mogę udać że czegoś nie ma jak ewidentnie jest .....
Nie jestem w stanie nie potrafię tego olać ....

Niech wet specjalista się wypowie czy z tym żyć może i czy mu to nie będzie przeszkadzać ....

Posted

[quote name='przyjaciel_koni']Miałam niewątpliwą przyjemność poznać osobiście Beatę i maleńką Nalusię.
Te zdjęcia nie oddają uroku koteczki !!! Jest naprawdę wyjątkowa !!!

Prześliczna, z ogromnymi oczkami wpatrzonymi w Beatę, bardzo mądra i całkowicie oddana swojej Beatce !!!
Rozbrajająca jednym słowem !!!!
I niestety bardzo, bardzo chora...
Chory jest też Mufasa...

Postanowiłam uczciwie, bez owijania w bawełnę napisać, jaka jest sytuacja kocinków z tymczasu u Beaty w chwili obecnej.
Otóż - nagłe, niebezpieczne ataki Mufasy, wymiotowanie krwią, nieuleczalna choroba (nie jedna) Nalusi, brak pieniędzy, możliwości transportowych, gdy trzeba szybko dojechać do lekarza, brak środków na drogie leki, na odpowiednią, drogą karmę, to tylko niektóre problemy...
No i do tego wszystkiego ostatnie problemy ze zbiórką środków na pomoc dla tych biedactw, zaistniałe z niezrozumiałych dla mnie przyczyn, jakiejś niefrasobliwej opinii dość niefrasobliwej Osoby...

A przecież tu nie powinno być żadnych wątpliwości, że pomoc zwierzętom jest celem nadrzędnym !!! Celem samym w sobie !!! Niezależnym od pojedynczych przypadków, czy skrajnych ocen !!!!!

Po rozmowach, uzyskaniu dodatkowych wiadomości na temat koteczków doszłam do wniosku, że Beata nie da rady sama, choćby najmocniej próbowała !!!! Nie widzę takiej możliwości !!!

Wiem, że diagnostyka Mufasy będzie kosztowna, ale alternatywą jest wyłącznie powolne odchodzenie tego kociny !!!!
Stan Mufasy jest ciężki. Skrajne wychudzenie, biegunka, wymioty...
Przy tym "przeładowanie" antybiotykami tak rozrzutnie stosowanymi przez wetów do tej pory...


Ratujmy kocurka !!!! Bardzo proszę o Waszą pomoc !!!!
Tylko dobra diagnostyka da szansę na życie Mufasie !!!!

A Nalusia - powinna życie, które jeszcze ma przed sobą przeżyć w warunkach jak najlepszych !!!
Otrzymać najlepsze leki, takie, by faktycznie dodatnio wpływały na jej stan zdrowia !!!!
Tak, by jak najdłużej pozostała z Beatką !!!!

Liczę na odzew ze strony Dogo !!! Błagam Was o pomoc !!!!
Te kociny też zasługują na wsparcie !!!!
Już nie raz w trudnych i podbramkowych sytuacjach Dogomaniacy pomogli !!!!

Oby tak się stało również w przypadku Mufasy i Nalusi - bardzo chorych kocinków !!!!

[SIZE="4"]Koteczki proszą o pomoc, o szansę na życie :-(:-( Proszą o wpłaty na leczenie :modla::modla::modla::modla:

Posted

Mufek wymordowany ale krew pobrana.
Krew razem z kałem powędrowała kurierem do laboratorium weterynaryjnego.
Koszt około 300 + 30 kurier

Wizyty Nali w Warszawie kosztowały 273 zł
Skończyły mu się saszetki intestinal trzeba zamówić 43 zł
Niedługo będzie trzeba zamówić suchą karmę 70 zł
Zamówiłam Nali preparat koszt 160 zł nie wiem ile za przesyłkę
Trzeba jej jeszcze zamówić drugi preparat koszt 80 zł

W przyszły piątek wyjeżdżam na 14 dni. Nie mogę tego odwołać jadę na turnus rehabilitacyjny - zdrowotnie się sypię muszę się trochę podreperować .....
Mafia będzie musiała iść do hotelu - znowu koszty....

Bazarki nie idą pieniądze są potrzebne cały czas.

Posted

[quote name='BeataSabra']Mufek wymordowany ale krew pobrana.
Krew razem z kałem powędrowała kurierem do laboratorium weterynaryjnego.
Koszt około 300 + 30 kurier

Wizyty Nali w Warszawie kosztowały 273 zł
Skończyły mu się saszetki intestinal trzeba zamówić 43 zł
Niedługo będzie trzeba zamówić suchą karmę 70 zł
Zamówiłam Nali preparat koszt 160 zł nie wiem ile za przesyłkę
Trzeba jej jeszcze zamówić drugi preparat koszt 80 zł


W przyszły piątek wyjeżdżam na 14 dni. Nie mogę tego odwołać jadę na turnus rehabilitacyjny - zdrowotnie się sypię muszę się trochę podreperować .....
Mafia będzie musiała iść do hotelu - znowu koszty....

Bazarki nie idą pieniądze są potrzebne cały czas.

Ludzie pomocy !!!!
Razem wydatki wyniosą prawie 1000zł !!!!!!

To naprawdę ogromne koszty niezbędnego diagnozowania i leczenia !!!
Te koteczki są tak biedne, tak schorowane...

Oba u Beaty... Dziewczyna nie da rady w żaden sposób zabezpieczyć nawet części tych potrzeb sama !!!!

Posted

Przepraszam koteczki - jestem wściekła na ignorantów...

Tylko przypomnę, że od pomocy finansowej dla Nali i Mufasy bezpośrednio zależy ich życie !!!!!
Za każdy grosz będziemy w ich imieniu bardzo wdzięczni !!!!

Dziękujemy też Tym, którzy już pomagają !!!!

Ja wierzę, że na Dogo i Miau kochających wszystkie zwierzęta, mądrych i rozsądnych Ludzi jest więcej, niż tych pozostałych...

Posted

Nie da się ukryć KWL - Nala i Mufasa bardzo proszą o każde wsparcie !!!!

To schorowane kociny...
I tak wiele pieniędzy trzeba, by było lepiej z ich zdrowiem !!!!!

Najgorsze jest to, że one nigdy pełni sił nie odzyskają...
A dla Mufasy trudno będzie wyszukać odpowiedni dom.
Ciężko żyć z taką świadomością...
Bardzo Beacie współczuję ciągłego stresu.

(Beatko - mnie się ten link z PW nie otwiera... Otwiera mi się strona logowania...)

Posted

Beatko, to przed piatekim pozamykajmy sprawy bazarkowe, czyli chcialabym powysylac to, co juz jest kupione, pare paczek czeka, no i dzis pytalas o ksiazki, odpisalam na gg. pozdrawiam

Posted

Widze że nikt nie zagląda ......

Trudno .....

Nie mam już siły - za dużo tego wszystkiego...

Ciągle się coś dzieje. Ciągle jakieś problemy .....

Nawet jak wyjechałam na weekend to ciągle w głowie koty i co u kotów....

Ja już totalnie wysiadłam

Nie wiem jak długo jeszcze tak pociągnę...


Przepraszam że tak na forum ale :

Bazarki nie idą
Potrzeby finansowe przekraczają to co koty mają

Domku
Mufka nie widać ....

Z plusów Mufek ma coraz lepszy apetyt - karma intestinal mu bardzo służy .
Ale karma się już kończy....
mufek przybrał na wadze 200 gram - bardzo się ciesze.

Powinien jeszcze przybrać około 1000 gram.

Nalusia malusia jako tako.

Cały czas się o nią martwię ....

W piątek wyjeżdżam na 14 dni - maluchy muszą iść do hotelu....

Gdyby nie to że :

-Wyjazd zaplanowany w styczniu
- Że rezygnacja równa się utratą włożonych pieniędzy + konsekwencjami finansowymi (dużymi )
-Że jest to turnus rehabilitacyjny - muszę jechać bo niedługo wysiądę ....

To bym nie pojechała.

Jestem jakoś tak rozdeptana mam totalnego doła...

Posted

Beatko, to przed piatekim pozamykajmy sprawy bazarkowe, czyli chcialabym powysylac to, co juz jest kupione, pare paczek czeka, no i dzis pytalas o ksiazki, odpisalam na gg. pozdrawiam

Posted

BeataSabra napisał(a):
Widze że nikt nie zagląda ......

Trudno .....
...


Zagląda, zagląda, tylko nie zawsze ma coś do napisania. Bo pisac "Beatko trzymaj się" czy cos w tym rodzaju to niewiele daje.
Wiesz, że jak potrzebujesz gdzieś zawieźć kociambry, to możesz na mnie liczyć, oczywiście jak tylko akurat będę wolna, bo psiury mnie nieźle absorbują.
Dzisiaj wreszcie mogłam wrzucić grosika dla Twoich kiciusiów - niech się coraz zdrowiej chowają :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...