t_kasiek Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 super, ze wilczurek juz po operacji - teraz kciuki zacisniete za szybka rekonwalescencje :) A jesli moge jeszcze powrocic do opowiesci o wizycie p. Włodka....ja w to wierze !!!! tym bardziej, ze sama przezylam podobna wizyte....jesli moge to wam opowiem: Bylo to w kwietniu dobrych kilka lat temu. Byłam sama w domu. Nagle w łazieńce usłyszałam straszny huk !!!! Pobiegłam do łazienki a na umywalce leżało lutro które wisiało sobie nad nia....leżało !!!! nie wygladalo tak jakby spadło i było ukośnie tylko leżało poziomo tak, jakby ktoś je specjalnie odłożył.....Chwilkę po tym wydarzeniu zadzwonił telefon - to była chyba moja mama - przekazała mi wiadomość że zmarła moja prababcia :( ciarki mnie przeszły - to lustro....to moja prababcia przyszła się ze mna pożegnać....niektórzy mogą to potraktować jako zbieg okoloczności ale ja wyraźnie czułam czyjąć obecność gdy wbiegłam do łazienki.... Quote
WILCZUREK Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 Może i to dobrze, że Nasi Drodzy, Życzliwi Zmarli czasem dają znać o Swoim Opiekuńczym Istnieniu? Osobiście w to nie wierzę; Gosia jednak przekonała mnie chociażby tyle, że "coś w tym temacie na prawdę jest". A co do CIRI - ehhhhh.... poznać tajemniczą Kocią Piękność "dane mi było" - ale była to tylko chwileczka... Chyba tylko Ona poznała się na mnie (Duży Wilczurek = "zapsiony" ciemny typ z Wrocka). A ja pokazaławm "szczyt chamstwa i braku taktu" - za takie coś Hannibal Lecter nawet nie raczył by mnie skonsumować... Nawet Kici nie przywiozłem Whiskas'owych ciasteczek - nie mówiąc już o takiej drobnostce jak mus Brousette z płetw rekina szetlandzkiego... W każdym razie Ciri to lady tak piękna, jak i dostojna :). A oto najlepszy dowód, że w naszym domu kota nie "używa się" w celu "wyłącznie" konsumpcyjnym: Quote
halbina Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 uuuuuuuuuuuuuuuuuuffffff... z powodu udanego przebiegu operacji i uuuuuuuuuuuuuuuuuuffffff... z powodu sposobu użycia kotów... Quote
t_kasiek Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 jakie słodkie te fotki z pieskiem i śpiącym kotkiem :) Quote
halbina Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 To i może nie najgorzej, ja po śmierci mamy miałam za dużo czasu na myślenie... i wpadłam w depresję, czego nikomu nie życzę, zwłaszcza Tobie, Edytko! Quote
BajkaB Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 I znowu chciałoby się powiedzieć,,A nie mówiłam,?"Nie mówiłam,ze Nikitka już dzisiaj bedzie brykać?Oj Adaś,mozę i nie wierzysz w istnienie innego świata i odwiedziny zza Tęczowego Mostu,ale to tylko kwestia czasu..Jak poznasz mnie blizej to uwierzysz..Małgorzata wyjasni Ci to dokładniej.. A co do mojego stadka,to Brajl w nocy miał kolejny krwotok i kolejny raz udało mi się go opanować. Ciri dalej biega po dachu i bawi sie ze mną w kotka i myszke co i rusz ukazując zadowolony pyszczek w innym oknie.. Eh,nudzić to ja się nie mogę.. Quote
halbina Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 halbina napisał(a):To i może nie najgorzej, ja po śmierci mamy miałam za dużo czasu na myślenie... i wpadłam w depresję, czego nikomu nie życzę, zwłaszcza Tobie, Edytko! posty przeskakują znów... ale oczywiście zyczę chwili oddechu i zdrowia całemu stadku! Quote
WILCZUREK Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 tomcug napisał(a):Pozdrawiam Rodzinkę i rekonwalescentkę. Rodzinka dziękuje !!! A ja (czyli WSR = Wielce Szacowna Rekonwalescentka :diabloti: ) powoli dochodzę do siebie. Wysiusiana, wykupkana, wymiziana i wycałowana; zeżarłam Pańciowi śniadanie (a co! - on będzie kanapki z szynką żarł a ja jakis rosołek z kurczaka <<< jego szczęście, że choć całe mięsko wrzucił i o dziwo nic mi nie wyżarł! >>> i ryżyk z marchewką i tą obleśną oliwą z oliwek ???) - no i teraz zalegam sobie na jego i Oli koju :evil_lol: . Co najwyżej to trochę łebek przemieszczę ! Może się jeszcze na ich poduchy uwalę ? A teraz dwa słówka do Brajlusia! Brajlunia, mój Ty Idolu Kochany! Weź ty nie rób już tych numerów z tym krwawieniem! Edytka się martwi (co? weekend???? znowu Jej żywota umilasz jakby innych problemów nie miała????) ; mój xxxxx Pańcio xxxxx te cuchnące cygarety w xxxxx jak wariat i się stresuje... No poczekaj! Jak tylko dojdę do siebie to przyjadę do Sosnowca z Tym-Czymś-Wyłysiałym-Dwułapym-Co-Mi-Się-Pałęta-Na-Drugim-Końcu-Smyczy - i co mówi o sobie Duży Wilk ( taki z niego Wilk, jak ze mnie traszka - tryton! :diabloti: ) i poganiamy się na podwórku u Gosi! Zajedziemy Bajeczkę na maxa! Co prawda na szczeniki już nie możemy liczyć, ale... związek partnerski.... Kto wie? :eviltong: Ciacho jesteś Brajluś..... Inna sprawa to to, że Czorcik też jest sexi - macho... i to nie "odjajcowany".... Mmmmmm.... P.S. Od Dużego Wilka (trytona - traszki): Brajl.... mmmmm.... taki zięć jak Ty Brajlunu to marzenie! :multi::multi::multi: Nikita! A od Czorcika to 100m w bok.... bo zazdrosny będę...:D:D:D Z ostatniej chwili ---> godz. 9:47. Weekendowe odwiedziny Ex-Pańci i starszej Siostrzyczki: przyjechała do mnie gotowana kość cielęca... mmmm.... pychotka! :cool2: Prawie już cała we mnie weszła.... A Duży Wilk (tryton - traszka) teraz się chyba położy albo na kocyk, albo na górę do Sylwii - tyle tu kawałków na tapczanie... I jeszcze coś: info "last - minute" z portalu TVN24 ( http://www.tvn24.pl/0,1550138,wiadomosc.html ) " Psia elita w Tel Awiwie WŚRÓD ATRAKCJI BYŁY WYBORY "PSA IZRAELA" Uroda to nie wszystko. Liczy się także zwinność i urok osobisty - przynajmniej na międzynarodowym spotkaniu psiej elity. Na niezwykłej wystawie spotkało się ponad tysiąc czworonogów i jeszcze więcej ich dumnych właścicieli. Wystawa w Tel Awiwie to nie tylko konkurs psiej piękności. Psy rywalizowały ze sobą także w kategoriach zwinności i szybkości. Nie zabrakło również pokazów tresury. Jednak najwięcej emocji wzbudziły wybory "Psa Izraela". Okazało się, że pies rasy Canaan, żyjący do dziś na wolności, na pustyni Negew w Izraelu i wygrywający większość konkurencji sprawnościowych wcale nie jest naturalnym kandydatem do tego tytułu. "Psem Izraela" został wybrany... owczarek niemiecki. :multi::multi::multi::multi::multi: No i powiedzcie sami: czy nie jest to ponury chichot Babci Historii? Przypominam co poniektórym mniej zorientowanym, że ULUBIONYM Psem Adolfa Hitlera była sunia ON-ka Blondi (vide link w Wikipedii: ---> http://pl.wikipedia.org/wiki/Blondi ) Po prostu - no comment.................... Quote
ANETTTA Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 pomocy tragedia http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111019&page=44 prosze wyslij petycje Quote
BajkaB Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 Ehhhh Adasiu,chyba Brajluś nie słucha ani Ciebie,ani-o zgrozo-Nikitki.:mad:Znowu w nocy miał krwotok i Edytka nie spała do 4-tej rano.:shake:Chyba trzeba bedzie jakoś poprzestawiać tę dobę.:roll: Quote
Charly Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 [quote name='WILCZUREK'] (...)... No poczekaj! Jak tylko dojdę do siebie to przyjadę do Sosnowca z Tym-Czymś-Wyłysiałym-Dwułapym-Co-Mi-Się-Pałęta-Na-Drugim-Końcu-Smyczy - i co mówi o sobie Duży Wilk ....... :roflt::roflt::roflt: Quote
Poker Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 Edytko,dajesz mu homeopaty takim sposobem jak radziłam? Quote
Charly Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 [quote name='WILCZUREK'] WŚRÓD ATRAKCJI BYŁY WYBORY "PSA IZRAELA" (...). Jednak najwięcej emocji wzbudziły wybory "Psa Izraela". Okazało się, że pies rasy Canaan, żyjący do dziś na wolności, na pustyni Negew w Izraelu i wygrywający większość konkurencji sprawnościowych wcale nie jest naturalnym kandydatem do tego tytułu. "Psem Izraela" został wybrany... owczarek niemiecki. :multi::multi::multi::multi::multi: No i powiedzcie sami: czy nie jest to ponury chichot Babci Historii? Przypominam co poniektórym mniej zorientowanym, że ULUBIONYM Psem Adolfa Hitlera była sunia ON-ka Blondi (vide link w Wikipedii: ---> http://pl.wikipedia.org/wiki/Blondi ) Po prostu - no comment.................... :diabloti: :evil_lol::evil_lol::diabloti: Quote
AguśSosnowiec Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 Brajlusiu jak się czujesz? I jak Twoja kochana Edytka się miewa? Quote
BajkaB Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Poker napisał(a):Edytko,dajesz mu homeopaty takim sposobem jak radziłam? Oczywiście dostaje cały czas i chyba dlatego udaje sie tak szybko opanowywać krwawienia. Brajl dobrze,tyle ,ze ma ,,podbite oko,,Wiecie,ze mam dwóch chuliganów:Bartka i Brajla:diabloti:Chłopaki pobiły się i efektem jest ,,podbite oko,,Brajla i wyszarpany kawałek futerka Bartka:mad: Do tego Bona wdaje się w nieustanne bijaktyki z chłopakami:mad: Jedynie Borys i Bajka jak na razie grzeczne.:evil_lol: Poza tym moja kochana Małgosia jest bardzo chora i jako ,,stara znachorka,,musiałam zając się leczniem.:eviltong:Z dobrym skutkiem.:multi: Quote
SZPiLKA23 Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 No to wesoło musi byc cały czas.... Pozdrawiam :) Quote
WILCZUREK Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Z bardzo wiarygodnego źródła (SMS'ek od Edytki) wiem, że z Brajlusiem i resztą Ogonów wszystko OK. Natomiast.... "zachorzała" nam trochę Nasza Najukochańsza Gosia ( MałgorzataT ; Pańcia od Czorcika Cudownego i Reksika Dostojnego ) - dlatego OGŁASZAM NA FORUM PEŁNĄ MOBILIZACJĘ !!!!!!!!!! Wszystkie najlepsze fluidy ślemy Gosi; Naszej Najukochańszej Psiej Siostrzyczce !!!! Gosiaczku - zdrowiej !!!!!!!!! Masz wielką " buźkę z poślizgiem" od Małego Wilczurka !!!!! Od Dużego Wilczurka, Oli :"Olafka" i Sylwika ---> Big <przytul> Quote
ZUZANNA11 Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Lidan napisał(a):[...]To jest coś co różni większość osób urodzonych i wychowanych w mieście od tych którzy dorastali na wsi [...] Oj nie Lidan ! :mad: Mieszkam na wsi, jestem wychowywana na wsi, mam 2 psy, które mieszkają na dworzu i co już jestem sadystą ??? :mad: Staram się pomagać psom, na tyle ile mogę. W okolicy lata 5 bezdomnych psów...jestem sama na 10 tyś. gminę. Moje psy mieszkają na dworzu, chodza na godziny spacer raz dziennie, cały dzień latają po potwórku, moja sunia jest wysterylizowana, próbuje robić w szkole akcje pro-zwierzęce... ...i co jestem gorsza, że mieszkam na wsi ??? :mad: Quote
Poker Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 ZUZANNA11 napisał(a):..i co jestem gorsza, że mieszkam na wsi ??? :mad: Ty asolutnie nie jesteś gorsza :shake:,już kiedyś pisałam,że nie ważne skąd kto jest tylko jaki jest i takich ja Ty jest więcej. Ale jednak tak się składa,że zwierzęta na wsi są traktowane gorzej niz w mieście,bo na wsi zawsze pełniły rolę służebną wobec człowieka i jak nie nadawały się do tego to rachu-ciachu jako bezwartościoe. Swietnie,że szerzysz szkołe właściwy stosunek do zwierząt Marzy mi się ,aby wszkołach w ramach lekcji przyrody były obowiązkowe godziny poświęcone wiedzy o pratycznej opiece nad zwierzętami , łącznie z konkursami. NIe na darmo mnóstwo reklam jest skierowanych do dzieci,bo one naprawdę bardzo wiele mogą. Quote
ANETTTA Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 t_kasiek napisał(a):no to ślemy pozytywne fluidy też z Krakowa :) i z rogoznika tez ........... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.