kaLOlina Posted October 29, 2007 Author Posted October 29, 2007 wiem tylko tyle co w mailu...Panstwo psa nie maja, a koty sa oba wychodzace... kot zawsze sobie z psem poradzi- oby tylko nie bal sie panicznie...juz wysylam do nich maila z zapytaniem... Quote
supergoga Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Trzeba koniecznie poogłaszać - w necie. Ja moge zrobic ogłoszenia na portalach - czy allegro wchodzi w grę? Jesli mam ogłaszać - napiszcie, to wieczorem zrobię ogłoszenia. Poza tym jednak nie rozumiem jednego. Jesli znajdziemy dwa super domy dla kotów - noe mogą tam pójść - osobno - lepiej zabić młode jeszcze koty, niż dać je do 2 różnych domów? Czy ja źle rozumiem. Skoro tri jest taka niezaleźna, to da sobie rade bez albinosa. A albinos, mający kochającego człowieka też. Dla mnie to jest jakas paranoja - nie umiem tego sobie wytłumaczyć. Taki wybór...to nie wybór. To skazanie kotów i tyle. Quote
kaLOlina Posted October 29, 2007 Author Posted October 29, 2007 ehh kochane ja nie wiem... wiem tylko tyle co napisalam w 1wszym poscie...rozmawialam tez z ta pania chwilke przez tel..wyslalam jej dzis maila z pytaniami, radami, i prozba by dokladnie okreslila swoje stanowisko... jak naradzie cisza... Supergogo- pooglaszamy je jak ta Pani sie odezwie...jesli do jutra popoludniu nie odp to zadzwonie do niej co z kotami... Quote
MonikaP Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Karolina, a czy nie można dziecku przez jakieś 2 tygodnie zafundować diety bezmlecznej i zobaczyć, co się będzie działo? W tym wieku przyczyna alergii jest przeważnie uczulenie na mleko. Piszę to jako mama 15-letniej alergiczki, która w wieku 3 lat miała zapalenie płuc na tle alergicznym i winowajcą było właśnie mleko (wcześniej mówiłam lekarzom,że chyba jest uczulona, ale w tamtych czasach alergie były jeszcze lekceważone). Na ich miejscu odstawiłabym mleko i jego przetwory, i wszystko, co białko mleka może zawierać, łącznie z masłem, bułkami, ciastkami itd. Nie pozwalałabym kotom zbliżać się do dziecka, sama starałabym się nie brać ich na ręce. Myłabym ze dwa razy dziennie wszystkie podłogi i wycierała wszelkie możliwe powierzchnie na mokro. Przecierałabym koty lekko wilgotną, czystą gąbką. Zwinęłabym dywan i (powtarzam się ;-) ) myłabym podłogę ile razy się da. Wyprawiłabym męża na spacer z dzieckiem i umyłabym bardzo dokładnie wszystkie kaloryfery, wyprałabym koce, poduszki itd. Kupiłabym w aptece taki spray na roztocza i spryskała nim wszystko, co się da (działa kilka miesięcy). Sprawdziłabym, czy nie ma na ścianach grzyba, czy gdzieś nie leżą w doniczkach zbutwiałe liście i czy maluch nie bawi się kasztanami, liśćmi, kwiatkami, wilgotną ziemią. Zmieniałabym mu co kilka dni pościel, a codziennie przed spaniem myłabym podłogę. Wywaliłabym nawilżacze powietrza. Aha, i zrobiłabym prosty test. Trzeba uciąć trochę kociej sierści i plastrem przykleić na 24 godziny do przedramienia. Jeśli w tym miejscu zacznie swędzieć, pojawi się zaczerwienienie, to niestety rzeczywiście jest to prawdopodobnie alergia na koty. A, no i przede wszystkim - przeważnie jest tak,że osoba uczulona na koty reaguje silnie w czasie (albo tuż po) kontaktu z kotem - czyli np. głaszcze kota i zaczyna jej za chwilę lecieć z nosa, puchną jej oczy, ma duszności. Czy u nich właśnie tak się dzieje? Quote
PaulinaT Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Rozesłałam wieści emailem. Bardzo się niepokoję o te koty... Quote
noemik Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 czy nie dałoby się zabrać ich od Państwa z obietnicą znalezienia domu/domów? Quote
Mraulina Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Gdyby były zagrożone smiercią - wiadomość do mnie. Dane podaję na priva. Quote
kaLOlina Posted October 30, 2007 Author Posted October 30, 2007 dzis wieczorem mm dostec maila...najpierw konsultacja w domu tych panstwa... Quote
kaLOlina Posted October 30, 2007 Author Posted October 30, 2007 :comp26: :comp26: :comp26: :comp26: czekam na maila Quote
mulinka Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 podajcie proszę wątek na miau acha i na miau jest dział adopcje, spróbujcie tam ogłosić te koty: http://miau.pl/adopcje/internetowe.php tam zagląda dużo osób, może ktoś się zlituje Quote
kaLOlina Posted October 30, 2007 Author Posted October 30, 2007 zero odp... zero maila..nic...moze bedzie pozniej (?)... nic nie wiem... na miau jest watek- podobny tyt do tego..ja go zalozylam ale nie umiem sie zupelnie tam odnalezc... Quote
kaLOlina Posted October 30, 2007 Author Posted October 30, 2007 oooo to jest ich watek- troche wymarly... http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=67662 Quote
Hala Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Piękne są tekoty, śliczna trikolorka. Białasek również. Karolina skąd Ty bierzesz te biedy co? Quote
Jowita Poznań Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 ja powiem szczerze ze tak jak Monika sadze ze to raczej nie jest alergia na koty...swojego czasu konsultowalam sie z wysmienitym alergologiem i mysle ze choroba dziecka ma inna przyczyne i pytanko- jak te koty nie znajda domu to oni chca je uspic??? bylabym w szoku, bo ja tez mam dwa koty i male dziecko- ale w razie czego moje kochane dzieciaczki ( mam na myslli te dwa siersciuchy ;) jada na troche do moich rodzicow. A dzidzia do odczulania. Quote
Hala Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Zawsze łatwo jest oceniać, jak się jest daleko... Quote
MonikaP Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Hala napisał(a):Zawsze łatwo jest oceniać, jak się jest daleko... Hala, ale naprawdę rzadko zdarzają się alergie wziewne u małych dzieci poniżej 3-4 roku życia. Uważam,że trzeba najpierw wypróbować wszystkie możliwości, zanim odda się zwierzaka. Tym bardziej,że alergeny kocie utrzymują się jeszcze bardzo długo, więc nawet pozbycie się kota niewiele zmieni. Ja na ich miejscu sprawdziłabym mleko i poszła do laryngologa,żeby obejrzał dziecku trzeci migdałek. Quote
Hala Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Jak wiesz..ja nie mam dzieci. Jednak jak tak sobie myślę, gdyby w domu był zwierzak, a dziecko przyszło na świat... I (jak to teraz często bywa) lekarz by po badaniach osądził, że to jednak allergia na kota (w tym przypadku) bądź na psa (w innym). To niestety... szukałabym domku dla zwierzecia. Oczywiscie szukałabym domu odpowiedzialnego, sprawdzonego i nie na łapu-capu. Tak sobie czasem myślę, dokąd ten świat zmierza, skoro..my, niby ludzie mamy alergię na naszych ostatnich przyjaciół? Quote
MonikaP Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Hala napisał(a):Jak wiesz..ja nie mam dzieci. Jednak jak tak sobie myślę, gdyby w domu był zwierzak, a dziecko przyszło na świat... I (jak to teraz często bywa) lekarz by po badaniach osądził, że to jednak allergia na kota (w tym przypadku) bądź na psa (w innym). To niestety... szukałabym domku dla zwierzecia. Oczywiscie szukałabym domu odpowiedzialnego, sprawdzonego i nie na łapu-capu. Tak sobie czasem myślę, dokąd ten świat zmierza, skoro..my, niby ludzie mamy alergię na naszych ostatnich przyjaciół? A ja mam dzieci i w dodatku przez kilkanaście lat walczyłam z alergią mojej córki. I wiem, jak często lekarze z wygodnictwa każą wywalić z domu wszystkie zwierzęta. A tak naprawdę to niewiele daje, chyba,że objawy wkazują jednoznacznie na uczulenie właśnie na zwierzaka. Po badaniach powiadasz - a jakie badania zrobiono? U tak małego dziecka nie robi się testów skórnych, a testy z krwi mówią o kontakcie z alergenem, a nie koniecznie o uczuleniu. Poza tym od wielu lat mówi się,że posiadanie w domu zwierzaka jeszcze w okresie ciąży i potem, po urodzeniu dziecka, właśnie chroni przed alergią na niego, bo od samego początku dziecko się na dany alergen uodparnia. Quote
Jowita Poznań Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Hala, nie oceniam a chce by Panstwo znalezli jakies wyjscie. Zreszta uwazam ze czlowiek jest odpowiedzialny za to co oswoi... Tez mam male dziecko i moge byc postawiona w tej samej sytuacji, ale decydujac sie na moje zwierzaki mialam plan B co bedzie gdyby.... to bylo jeszcze zanim moja Maja przyszla na swiat. I moje zwierzaki czy w przypadku alergii czy nawet w przypadku naszej smierci ( tfu tfu) maja zapewniony dom u mojej rodziny. Jestem przezorna- a przezorny zawsze ubezpieczony. Wydajac koty do adopcji tez zawsze sie pytam domkow....coby bylo gdyby...bo zycie potrafi pisac najczarniejsze scenariusze. Quote
mulinka Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 [quote name='kaLOlina']oooo to jest ich watek- troche wymarly... http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=67662 dziękuję za link do wątku według mnie tu i na miau dobrze by było zmienić tytuł na bardziej dramatyczny zaraz poproszę na wątku bannerkowym z miau o bannerek dla kotów Quote
mulinka Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 a czy jest szansa na więcej zdjęć, najlepiej wspólnych ? Quote
Jowita Poznań Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 MonikaP napisał(a): Po badaniach powiadasz - a jakie badania zrobiono? U tak małego dziecka nie robi się testów skórnych, a testy z krwi mówią o kontakcie z alergenem, a nie koniecznie o uczuleniu. Poza tym od wielu lat mówi się,że posiadanie w domu zwierzaka jeszcze w okresie ciąży i potem, po urodzeniu dziecka, właśnie chroni przed alergią na niego, bo od samego początku dziecko się na dany alergen uodparnia. I tu sie zgadzam z Monika bo to samo uslyszalam bedac w ciazy od alergologa w Łodzi, gdzie rodzina mego meza ma konsultacje. Alergia to nie temat mi obcy. Tesciowa jest asmatyczka i alergiczka- dzieki zlemu leczeniu zapalenia pluc jakies dwa lata temu. A bratanica ma te same objawy co synek tych Państwa. Zaznaczam ze ani jedna ani druga ze zwierzetami kontakt maja naprawde sporadyczny. Najwazniejsze znalezc lekarza ktory naprawde zna sie na rzeczy a niestety sama na wlasnej skorze sie przekonalam ze takich w naszym kraju brakuje.... Quote
kaLOlina Posted October 31, 2007 Author Posted October 31, 2007 cigle cisza ciagle brak odp... moize juz nie chca wspolpracowac??? ehh nie wiem sama??? :( pani wydawala sie sensowna ale dlaczego tak zniechecona do dalszych badan, do naszych sugestii??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.