maggiejan Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Atosku, zdrowiej i nie martw Olenki... Quote
olenka_f Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Atosek nie zdrowieje tylko jest gorzej noc nie przespana , dusi się strasznie leki nie działają wcale , słaby jest wiecznie leży, wychodzi tylko na ogród na siku i wraca, jutro jestem po nocy i rano pojadę do weta Quote
maggiejan Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Olu, może ta pogoda działa na Atoska? Straszliwie wieje... Quote
olenka_f Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 maggiejan napisał(a):Olu, może ta pogoda działa na Atoska? Straszliwie wieje... uporczywie trzymam sie tej myśli - to tylko wiatr Quote
Eruane Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 To możliwe, żę przez wiatr ten kaszel. U mojego Kazika też pogorszenie. Dostaje leki silne przeciwkaszlowe i to troszkę go ratuje. Oleńko, jak jets tak źle nie ma co się zastanawiać odnośnie tych sterydów. Porozmawiaj tylk oz wtetem, czy da radę wziewne podawać Atosowi, bo one nie wywołają problemów. Czym dłużej będziesz czekać tym może być gorzej. Jetsem sama na wziewnych sterydach i jest ok. One działaja miejscowo, więc nie ma takiego problemu jak z innymi. kazik też dostaje ,jak jest gorzej i nie ma efektów ubocznych. Pozostałe sterydy to faktycznie problem, ale jak pies ma się męczyć to lepsze to niż nic. Niektóre psy jednak na sterydach żyją bardzo długo i nic się strasznego nie dzieje. W każdym razie wziewne nie stanowią zagrożenia. Quote
olenka_f Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 już od jutra będą te sterydy no bo co mam zrobić wyczytałam chyba gdzie się da i te wziewne nie są takie złe a o takich mi wet mówił nawet nazwe podał ale ja wtedy nic o sterydach słyszeć nie chciałam więc nie pamiętam:shake: Quote
KrystynaS Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Oleńko jedź jutro do lekarza :-(. Zacznij podawać te wziewne sterydy, nie masz na co czekać. Sama pogoda nie wywoływałaby aż takiego pogorszenia.Czym dłużej będziesz czekać tym może być gorzej...I to prawda :-( Quote
Eruane Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Nic się, Oleńko, nie bój. Jeśli wet mówił o wziewnych, to czym prędzej Atos je dostanie, tym lepiej. Naprawdę nie ma się czego bać. Quote
ewelinka_m Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Oleńko trzymam kciuki za leczenie dziadka Atoska, oby wszystko było dobrze :loveu: co dziś u niego? bierze już te wziewne sterydy? Quote
dorrick Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Atosiku zdrowiej szybciutko!! wielki buziak dla Oleńki i Atosika za zdrowko! trzymamy kciuki :thumbs: Quote
KrystynaS Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Witaj Oleńko!!! Witajcie wszyscy!!! Oleńko co u Was dzisiaj??? Czy byliście u lekarza??? Quote
KrystynaS Posted March 4, 2008 Posted March 4, 2008 Oleńka nie odzywa się. :shake: Mam nadzieję, że brak wiadomości to dobra wiadomość. Atosku za twoje zdrowie, za te sterydy Quote
przyjaciel_koni Posted March 4, 2008 Posted March 4, 2008 Nie ma Olenki...- Nie ma wiadomości.... Mam nadzieję, że jak się pojawią będą dobre ! Przypomnę może, że Atosek wciąż potrzebuje pomocy finansowej na leczenie !!!! Nie zapominajmy... Quote
olenka_f Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 padłam po tych nocach i jak wstawałam to tylko biegiem do pracy, chyba jednak ciężkie są te nocki byliśmy u weta, Atosek nów ma zapalenie oskrzeli, nawet nie wiem jak to sie stało tak uważam a tu choroba znowu do soboty jest na antybiotyku, znów tabletki wyniki krwi tzn kreatynine miał znów robioną ale jest wszystko dobrze, serce dobrze tylko te cholerne płuca steryd dostanie po wyleczeniu oskrzeli mam nadzieje że to juz w sobote ale sie dowiedziałam że to już do końca życia będzie je brał Quote
iza_szumielewicz Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Olu, wiem, co czujesz. "Do końca życia" brzmi strasznie. ja tez na początku wystraszyłam się, jak powiedizał mi to dr Niziołek. Ale -- uwierz mi - z czasem do tego przywykniesz. To będize rytual. Normalka. Sterydy bardzo poprawią komfort życia Atosa. Gdybys jeszcze miała ten tlen.... Quote
Eruane Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 To"do końca życia" to nic strasznego. U mnie psy biorą kilka leków "do końca życia" niestety. A jeśli to steryd wziewny, nie ma się co martwić - tylko mu pomoże, da ulgę. Quote
olenka_f Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 o tlen pytałam byłoby dobrze ale mnie na to nie stać, stan Atoska jest zły ale nie tragiczny jak mówi wet i damy rade bez niego dobrze że nerki ma w porządku bo jak ten steryd będzie to bym się bała żeby nie było tak jak z Szyszunią Quote
Eruane Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Jeśli to będzie wziewny steryd to na nerki nie będzie działał, on działa miejscowo, dlatego jest w miarę bezpieczny. Ja przy wadzie nerek biorę - nie ma obaw. Quote
olenka_f Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Eruane napisał(a):Jeśli to będzie wziewny steryd to na nerki nie będzie działał, on działa miejscowo, dlatego jest w miarę bezpieczny. Ja przy wadzie nerek biorę - nie ma obaw. wziewny będzie a gdyby miał być inny to pierw wywiad zrobię ale mówili o wziewnym mam badania niestety znów wydruk z maszyny ale mogę przepisać te szyfry - wet mówił że to dobre wyniki Quote
Eruane Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Oby to był wziewny w takim wypadku. Naprawdę takiego sterydu nie musisz się obawiać. Jeśli konieczny będzie inny to...no cóż - pamiętam, gdy moja rottka bez sterdydów po prostu cierpiała, a wet mówił, że nie chce jej dawać za dużo sterydów, bo źle działają na wątrobę i nerki. Wtedy powiedziałam mu, że może i odrobinę krócej będzie żyć przy sterydach, ale przynajmniej w dobrym samopoczuciu. Dożyła tyle, na ile pozwalała jej choroba, sterydy podniszczyły wątrobę, ale nie było z racji tego żadnych dolegliwości. Mimo, że miała od początku słabe nerki, sterydy ich stanu nie pogorszyły. Dzięki sterydom żyła dłużej, bo inaczej musiałabym ją uśpić, żeby nie cierpiała. To trudne decyzje, ale czasem nie ma wyjścia. Quote
olenka_f Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 wiem, to ciężkie decyzje bo jednej strony ja cięgle słyszę "czym on oddycha, on nie powinien żyć" i boję sie wszystkiego a z drugiej strony żyje i chcę żeby żył jak najdłużej i nie dusił sie Quote
Neris Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Oleńko, moja mama tez bierze wziewne sterydy i dobrze się dzięki nim czuje. One na szczęście mało przenikają do organizmu. Będzie dobrze! Quote
maggiejan Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Dorzucę coś do Ataska w tym miesiącu. Też mam nadzieję, że te sterydy pomogą mu bez szkodzenia. Quote
olenka_f Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 sterydy to już podjęta decyzja - muszą być tak twierdzi wet i Wy a ja to taki chyba histeryk jestem jak coś sie dzieje siedzę za raz w wątku Malutkiego i szukam i się martwię i oczywiście Atos ma to samo albo jeszcze gorzej a potem u weta są dyskusje :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.