olenka_f Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Psiutka380 napisał(a):Atosek jaki przystojaniak. o, o, o, o ooooooooooooooo mądrego to tak miło posłuchać :lol::lol::lol: przystojniak no no :evil_lol::evil_lol: Quote
Psiutka380 Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Obiekt wzdychań wszystkich suczek:diabloti: Atos bo się o ciebie pobiją! A my to z zachwytu mdlejemy przed monitorem, nie?:evil_lol: Quote
olenka_f Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Psiutka380 napisał(a):Obiekt wzdychań wszystkich suczek:diabloti: Atos bo się o ciebie pobiją! A my to z zachwytu mdlejemy przed monitorem, nie?:evil_lol: ja myślę że to na odwrót - on wzdycha a suczki to tak nie tego jakoś :evil_lol: nie znają się i tyle:eviltong: Quote
maggiejan Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Może Atosek dba o siebie i wypina pierś dla tej suczki za płotem :diabloti: Quote
Psiutka380 Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 e tam wolą pięknusi ale gdyby Atos wszedł w tłum ich kochaneczków to by wszystkim samcom kopary opadły. Atos jesteś cool. powtarzaj sobie że tylko ty jesteś super gość i będzie ok. Quote
maggiejan Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Żeby tylko tą metodą Atos nie wpadł w zarozumiałość :diabloti:, jest miłym gościem i za to go wszyscy lubimy, a jeśli suczki tego nie doceniają - to ich strata ;) Quote
KrystynaS Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 No przecież Atos już wybrał taką brzydulę (Ola tak napisała, że brzydula) i łaził do niej przez dziurę którą zrobił w płocie. :evil_lol: A Olenka miała za swoje od sąsiadki za te jego amory. Quote
olenka_f Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 KrystynaS napisał(a):No przecież Atos już wybrał taką brzydulę (Ola tak napisała, że brzydula) i łaził do niej przez dziurę którą zrobił w płocie. :evil_lol: A Olenka miała za swoje od sąsiadki za te jego amory. no on łaził i łaził ale chyba nic nie wyłaził :evil_lol: ale brzydka jak mało który piesek to i się cieszę że nie zostałam babcią:evil_lol: sąsiadka nadal zła :eviltong::diabloti: Quote
maggiejan Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 olenka_f napisał(a):ale brzydka jak mało który piesek Serce nie sługa :evil_lol:, ale musiała mieć coś w sobie skoro się spodobała naszemu kawalerowi...:razz: Quote
iza_szumielewicz Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Olu, czy dotarła do Ciebie paczka z inhalatorem i lekami? Quote
olenka_f Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 iza_szumielewicz napisał(a):Olu, czy dotarła do Ciebie paczka z inhalatorem i lekami? tak Kochanie dzisiaj pisałam wcześniej , bardzo dziekujemy Quote
iza_szumielewicz Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Och! Teraz doczytałam. Maska za mała? Możesz sama ją powiększyć, doklejając kawałek plastiku..... Opisz, Olu, dlaczego wg Ciebie maska jest za mała. Nie obejmuje pyszczka? Olu, nie chcę Cię przerażać. Absolutnie, ale - jak się pewnie domyślasz - te leki, które Ci wysłałam WSZYSTKIE JEDNOCZEŚNIE przyjmował mój Malutki. Wyobrażasz sobie, co to było? Quote
olenka_f Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 iza_szumielewicz napisał(a):Och! Teraz doczytałam. Maska za mała? Możesz sama ją powiększyć, doklejając kawałek plastiku..... Opisz, Olu, dlaczego wg Ciebie maska jest za mała. Nie obejmuje pyszczka? Olu, nie chcę Cię przerażać. Absolutnie, ale - jak się pewnie domyślasz - te leki, które Ci wysłałam WSZYSTKIE JEDNOCZEŚNIE przyjmował mój Malutki. Wyobrażasz sobie, co to było? bo tą maskę nałożę na nos a pyszczek jest zupełnie bez maski nie mieści sie o losie tyle leków :eek2: Quote
iza_szumielewicz Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Olu, zrób kołnierz ochronny tak, żeby obejmował również pysk. Chodzi o to, żeby pies z maską na nosie nie pobierał powietrza prze otwarty pyszczek. Możesz to zrobić z kołnierza pooperacyjnego dla psów albo kawałka sztywnego plastiku. Coś na pewno wymyślisz. Malutki był malutki:-(:-(. Rozumiem, że jego maseczka nie pasuje na Atoska. Ale maska to najmniejszy problem. Dasz radę. Quote
KrystynaS Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Wesołego zająca co śmieje się bez końca. Szczerbatego barana co beczy od rana. Radości bez liku, pisanek w koszyku I wielkiego lania w Dniu Mokrego Ubrania Najlepsze życzenia z okazji Świąt Wielkiej Nocy dla wszystkich Przyjaciół Atoska Quote
olenka_f Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 dziękujemy Krysiu bardzo, my życzymy Wam wszystkim przede wszystkim zdrowia i wielu przyjaciół, dużo uśmiechu i radości :loveu::loveu::loveu::loveu: jest tak żle że już mi się nawet pisać nie chce :-( Iza Atos ma brać wiewy te na rozszerzenie oskrzeli ale przecież on na to bierze tabletki a oni chcą żebym jedno i drugie dawała wszystkie leki te wziewy ma brać a tabletki te same dostaje od dawna Quote
KrystynaS Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 olenka_f napisał(a):....jest tak żle że już mi się nawet pisać nie chce :-( .... :shock:Olenka co chcesz przez to powiedzieć???? Co się dzieje????? Quote
iza_szumielewicz Posted March 23, 2008 Posted March 23, 2008 Olu, tak ma być. Wizewy wspomagają leczenie tabletkowe. Tak ma być. Uwierz lekarzowi. Musisz być silna. Doskonale rozumiem, ze czasem tracisz wiarę, a i pewnie nerwy. jestem z Tobą duchowo. Nie tylko w święta!:loveu: Quote
maggiejan Posted March 23, 2008 Posted March 23, 2008 olenka_f napisał(a): jest tak żle że już mi się nawet pisać nie chce :-( Olenko, czy Atoskowi pogorszyło się? Quote
olenka_f Posted March 23, 2008 Posted March 23, 2008 miałam kłopot z komputerem................ Atos kaszle na dworzu w domu w dzień i w nocy - dużo dużo za dużo leki podaje Quote
Eruane Posted March 23, 2008 Posted March 23, 2008 Trzymam kciuki. Niby pogoda nienajgorsza, ale i mojemu Kazikowi się pogorszyło. Widzę, że pogarsza im się w tym samym czasie. Jedyny wspólny czynnik to pogoda. Może więc niedługo Atosowi się polepszy. Mocno trzymam kciuki. Quote
KrystynaS Posted March 23, 2008 Posted March 23, 2008 olenka_f napisał(a):Atos kaszle na dworzu w domu w dzień i w nocy - dużo dużo za dużo leki podajeI pomimo podawania leków tak strasznie kaszle??? Co u diabła z tym Atosem??? Quote
olenka_f Posted March 23, 2008 Posted March 23, 2008 ja mam wrażenie że po tych lekach to mocniej kaszle, choć jak były sztormy leki pomagały qrcze jak on sie dusi noooooooooooooooooooooo:placz: Quote
olenka_f Posted March 23, 2008 Posted March 23, 2008 Eruane napisał(a):Trzymam kciuki. Niby pogoda nienajgorsza, ale i mojemu Kazikowi się pogorszyło. Widzę, że pogarsza im się w tym samym czasie. Jedyny wspólny czynnik to pogoda. Może więc niedługo Atosowi się polepszy. Mocno trzymam kciuki. Kaziu też dostaje sterydy takie jak Atosek? ja miałam podawać encorton tydzień a potem nie tylko te wziewy a może mam mu podać ale mu nerki rozwali no co mam robić Quote
Eruane Posted March 23, 2008 Posted March 23, 2008 Czy to możliwe, że po lekach jest gorzej? ...nie wiem. Wiem ,że kiedyś miałam taki problem z lekami na wątrobę u mojej suczki. Wydawało mi sie, że po niej czuje się gorzej. Mówiono mi, że to niemożliwe. Zaryzykowałam odstawienie na własną rękę i ...problemy minęły. Weci nie wiedzą, dlaczego jej organizm źle reagował na leki, które miały właśnie leczyć wątrobę, a nie ją wykańczać. Nie mówię, że u Atosa jest tak samo, ale... sama nie wiem. Wiem, że na jeden z leków na alergię reaguję źle i mam większe dusznośći oraz dolegliwości bólowe. Więc sądzę, że wszystko jest możliwe. :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.