Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ciężko z tym wszystkim :-(
Atos pokasłuje znowu . pojadę z nim do lekarza bo i leki nam potrzebne no i po Szyszuni to już bede chyba zawsze sie bała

dziękuję Wam za słowa otuchy, znam każde racjonalne wytłumaczenie tego co sie stało a i tak płaczę , egoistka ze mnie :shake:

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='KrystynaS']





"Ta część nieba nazywana jest Tęczowym Mostem.


Kiedy odchodzi zwierzę, które było szczególnie bliskie komuś, kto pozostał po tej stronie, udaje się na Tęczowy Most.

Są tam łąki i wzgórza, na których wszyscy nasi mali przyjaciele mogą bawić się i biegać razem.Mają tam dostatek jedzenia, wody i słońca; jest im ciepło i przytulnie.
Wszystkie zwierzęta, które były chore i stare powracają w czasy młodości i zdrowia; te które były ranne lub okaleczone są znów całe i silne, takie, jakimi je pamiętamy marząc o czasach i dniach, które przeminęły.


Zwierzęta są szczęśliwe i zadowolone, z jednym małym wyjątkiem: każde z nich tęskni do tej jedynej, wyjątkowej osoby, która pozostała po tamtej stronie.


Biegają i bawią się razem, lecz przychodzi taki dzień, gdy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal. Jego lśniące oczy są skupione, jego spragnione ciało drży. Nagle opuszcza grupę, pędząc ponad zieloną trawą, a jego nogi poruszają się wciąż prędzej i prędzej.


Poznał Cię!
I kiedy Ty i Twój najlepszy Przyjaciel wreszcie się spotykacie, obejmujecie się w radosnym połączeniu, by nigdy już się nie rozłączyć. Deszcz szczęśliwych pocałunków pada na Twoją twarz, Twoje ręce znów pieszczą ukochany łeb; patrzysz znów w ufne oczy swego Przyjaciela, który na tak długo opuścił twe życie, ale nigdy nie opuścił twego serca.


A potem przekraczacie Tęczowy Most - już razem..."





SZYSZECZKO


  • :-( :-(


  • Krysiu piękna historia, ale...jak tylko zaczęłam czytać pomyślałam - a co z tymi, których tutaj nikt nie kochał, tych, które nikomu nie były bliskie? Przecież jest ich tak dużo, one też zasługują na tęczowy most:-( chyba najbardziej:-(

    Posted

    Dea napisał(a):
    ....- a co z tymi, których tutaj nikt nie kochał, ..., one też zasługują na tęczowy most:-( chyba najbardziej:-(
    Tak zasługują, oczywiście.

    Ale one tam za Tęczowym Mostem nie tęsknią za nikim, nie czekają.

    A to jest wiersz o tęsknocie.

    Posted

    KrystynaS napisał(a):
    Tak zasługują, oczywiście.

    Ale one tam za Tęczowym Mostem nie tęsknią za nikim, nie czekają.

    A to jest wiersz o tęsknocie.

    A ja myślę, że one najbardziej czekają, bo one nigdy tego nie miały, tak jak ludzie - ci którzy nie byli kochani czekają najbardziej czekają, bo nareszcie chcą, aby ktoś je pokochał, i aby one miały kogo kochać.

    Posted

    wyniki Atoska bardzo dobre, nie przepiszę bo mam wydruk z tej maszynki a to to nie do przepisania, wezme wydruk z komputera wtedy po ludzku jest napisane :roll:
    pluca takie same tzn białe ale tchawica ma gorszy obraz, może być to wynikiem wdechu czy wydechu na zdjęciu ale wet twierdzi że jest gorzej ale ale Atos czuje sie lepiej wiec nie wiem o które ale wetowi chodzi
    kaszel to wynik płuc i tchawicy ale też wiatrów które są bardzo silne i Atos odczuwa je
    wychodzimy teraz częsciej ale na króciutko
    dalej mamy leki takie jakie mielismy i zaobserwujemy jesli kaszel w tej sile się utrzyma to już niestety sterydy wejdą nie ma wyjścia
    idziemy do weta w poniedziałek następny , zobaczymy dziś dostał zastrzyk i tabletki na środe i piątek takie same co ten zastrzyk
    jeśli kaszel będzie to wtedy te sterydy

    a Atosek super sie miewa
    jakoś ci lekarze nie mogą uwierzyć że on całkiem normalnie biega i je i śpi i broi - ci tylko chorób wyszukują a Atos na złość zdrowy byczek :evil_lol:

    Posted

    Oleńko, mój Kazik też gorzej sieczuje w tą pogodę. Wrócił mu kaszel i ledwo daje radę na lekach przeciwkaszlowych. Może więc przy poprawie pogody będzie lepiej.

    Posted

    Witajcie!!! :lol:

    a Atosek super sie miewa
    jakoś ci lekarze nie mogą uwierzyć że on całkiem normalnie biega i je i śpi i broi - ci tylko chorób wyszukują a Atos na złość zdrowy byczek :evil_lol:
    W medycynie zdarzają się pacjenci, którzy według wyników badań jakie mają to już powinni nieżyć. A oni żyją, jedzą, śpią, chodzą i w miarę dobrze się czują. Najważniejsze, że Atos czuje się dobrze, nawet chodzi na randki. :megagrin: Tylko ten upierdliwy kaszel, no bo jest upierdliwy. Zmiany na rtg to może być artefakt no bo jak psu wytłumaczyć "wstrzymaj oddech,.... teraz oddychaj". No i ta pogoda, my ludzie też nieszczególnie się czujemy.
    Trzymam kciuki za zdrowie Atoska i ślę buziaka dziadeczkowi :buzi:.
    Pozdrawiam Cię Oleńko serdecznie.

    Posted

    kaszel nie maleje a wiatry mają być wieksze :roll:
    boje sie tych sterydów a chyba jednak dostanie je

    Atosek świetnie, jak mu nie dam buziaka na dzień dobry to wskakuje na łożko kiedy na nim siedzę i drapie mnie łapką po głowie a jak trafi to i przez oko przejedzie pazurkami - całus być musi i już :evil_lol:

    Posted

    Tak, Olu. Eruane ma rację. Wziewne sterydy docierają co najwyżej do układu oddechowego (a i tak nie obejmują całego drzewa oskrzelowego) i nie przenikają do wątroby (no, może 1-2%), także mozna je spokojnie stosować nawet przez długie lata. Ja je stosowałam 3,5 roku i badania wątrobowe mały maił świetne. nie boj się!:multi:

    Posted

    Świetne to łóżeczko!!! a raczej to łoże.

    Jeśli sterydy to jedyny lek, który może pomóc Atoskowi to musisz się zdecydować. Podawane w odpowiedniej dawce i pod kontrolą lekarza (okresowe badania kontrolne) nie powinny przynieść jakich drastycznych skutków ubocznych, których się tak obawiasz Oleńko. Wiem starasz się dmuchać nawet na zimne.

    A Atosek pięknieje nam coraz bardziej :loveu: ze zdjęcia na zdjęcie. :lol:
    Ach ta Oleńka :angel:

    Posted

    kaszle co raz bardziej, teraz mam dwa dni dniówek i po nich pojade do weta , chyba te wiatry mu szkodzą ale cóż dusić się nie może i coś trzeba pomóc

    poza kaszlem jest dobrze, nawet tak że pogryzł na dwie części górną część mojej bielizny którą wyciągnął z szafki bo otwierać się nauczył dawno a to że kradnie mi ubrania pisałam już dawno tylko nigdy ich nie rozmnażał :evil_lol:

    Posted

    Więc chyba razem z lekarzem będziecie musieli podjąć decyzję o podawaniu tych sterydów . Musicie wybrać mniejsze zło. Może będzie dostawał te wziewne a one nie są silnie hepatotoksyczne jak pisały Eruane i iza.
    Przecież chcesz mu pomóc i ratować go, bo to Twój Atosek wielce w Tobie rozmiłowany (no jeszcze by nie). :loveu: Tylko trzeba będzie kontrolować dość często tą wątrobę a może podawać jakieś leki osłonowo tak profilaktycznie. Spytaj weta.
    Pisz Oleńka jak coś zdecydujecie.

    Posted

    tak bardo boje sie tych sterydów bo to one doprowadziły Szyszkę do śmierci a wcześniej do tej całej walki o jej nerki, dostawała steryd na marskość wątroby której nie miała , miała guza na trzustce ale nie marskość i wyniki wskazywały właśnie na działanie sterydu
    Atosek jest dobrze zdiagnozowany, jest badany zawsze badaniami krwi usg i co jakiś czas powtarzany rentgen więc skoro wet mówi nie ma wyjścia a do tego czytałam pare razy historię Malutkiego to nie będę się upierać z tym swoim strachem, zwłaszcza że już teraz Atosek bardzo się męczy i mocno kaszle

    Posted

    Rozumiem dlaczego tak boisz się sterydów i nie dziwię się. :shake: Duża grupa leków, zwłaszcza tych na poważne choroby przewlekłe, to broń obosieczna - z jednej strony leczą daną chorobę, a z drugiej działają jatrogennie wywołując inną chorobę, której by nie było gdyby właśnie nie te leki. Sytuacja bardzo trudna i trzeba podjąć właściwą decyzję. Chyba już wypróbowaliście wszystkie leki z wyjątkiem sterydów i niestety nie pomagają na długo, a teraz to już wcale nie pomagają jak rozumiem. Atos się męczy, Ty się męczysz patrząc na niego. Też się denerwuję tym jego zdrowiem. Ale leki wziewne działają miejscowo na układ oddechowy i tylko w znikomej części dostają się do innych narządów. Dużo bardziej groźne są leki podawane doustnie (dopyskowo) lub w postaci iniekcji bo one przechodzą do krwi i potem do wszystkich narządów, najbardziej niebezpieczne są dla wątroby. Może lekarz dałby Atoskowi oprócz tych sterydów leki osłaniające wątrobę żeby zmniejszyć ryzyko ich działania hepatotoksycznego.

    Buziaczki dla Atosika :buzi: i całusy dla Ciebie Ty nasza Oleńko Atoskowa :calus:

    Posted

    Olenko - wydaje mi się, że wziewne sterydy nie są tak szkodliwe dla innych organów jak zwykłe. Z taką opinią już kilka razy się spotkałam.
    Mam wątpliwości, czy przy tego typu sterydach są stosowane jakieś leki "osłonowe"... Chyba nie...
    Jeśli lekarz Atoska uważa, że czas na takowe sterydy nadszedł, pewnie nie ma wyboru...

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...