natalia_aa Posted November 13, 2009 Author Posted November 13, 2009 Tak Anita szkraby zamieszkały razem ;) Ostatnie fotki Quote
andzia69 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 to świetnie, że oba w jednym domku:multi: przynajmniej nudzić się nie będą:evil_lol: Quote
natalia_aa Posted November 13, 2009 Author Posted November 13, 2009 Ich właściciele też na nudę się nie skarżą :evil_lol: Quote
andzia69 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 natalia_aa napisał(a):Ich właściciele też na nudę się nie skarżą :evil_lol: no się domyślam:diabloti: siusiu, kupka, jak wytrą to jest kolejny prezent i tak w kółko:evil_lol: ale widok bawiacych się maluchów - bezcenny:p Quote
natalia_aa Posted November 13, 2009 Author Posted November 13, 2009 Zośka, która zamieszkała u naszej znajomej, w domu z ogrodem z gromadą psów ;) Zdjęcia są z przed miesiąca Ciąg dalszy nastąpi... Quote
natalia_aa Posted November 13, 2009 Author Posted November 13, 2009 Ciąg dalszy Zośki i reszty bandy ;) Quote
natalia_aa Posted November 13, 2009 Author Posted November 13, 2009 I reszta (te i te post wyżej są chyba najaktualniejsze ;)) Quote
natalia_aa Posted November 13, 2009 Author Posted November 13, 2009 Kira, która do schroniska nie trafiła de facto, bo od razu zamieszkała u p. Grażyny, wraz z amstaffem Maksem: Quote
natalia_aa Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 Oliver 21 listopada zamieszkał w Gdyni na Karwinach wraz z Magdą, jej synem i mamą ;) Dom zwariował na punkcie Olivera, od kilku dni Magda przychodziła i zabierała niuńka na spacery. Dom w ogóle na punkcie zwierząt zwariowany, był już wyżeł, owczarek niemiecki, dog kanaryjski i amstaff. 2 ostatnie psiaki zabrała siostra Magdy, wyprowadzając się w czerwcu. Ast należał do Magdy, ale niestety psy są tak zżyte ze sobą, że mieszkanie osobno nie wchodziło w grę. Byliśmy na kontroli, poznaliśmy wszystkich domowników, siedzieliśmy chyba z 1.5h i, aż żal było wychodzić Poznaliśmy 5 wspaniałych, przygarniętych kotów, które będą mieszkały wraz z Oliverkiem. Takie były pierwsze wieści: Rozmawiałam z nią przed chwila, początkowo próbował pogonić koty, ależ jakie było jego zdziwienie, gdy te okazały się odwagą i dały mu do zrozumienia, że nie takie psy w domu były Oliverowi nie pozostało nic innego, jak odpuścić i na razie jest ok. Zupełnie nie obyty jest z mieszkaniem - trudno się dziwić, skacze po blatach, ściąga jedzenie ze stołów, generalnie nie bardzo jeszcze wie, o co w tym całym mieszkaniowym życiu chodzi. Magda dała mu jeden dzień na odsapnięcie, bo wrażeń to miał dziś wystarczająco dużo i będzie starała się go okiełznać. Z Kacprem - synkiem Magdy szaleją po mieszkaniu, Oliver póki co jest jeszcze nieco mało delikatny w tych kontaktach, więc ich zabawy są pod kontrolą, ale Kacper przyzwyczajony jest do dużych psów i ich siły, więc wszystko jest na dobrej drodze. Oliver pcha się na kanapy, fotele, Magda będzie starał się go tego oduczyć, jedno łózko będzie miał do dyspozycji i posłanie, reszta niet (ale kto wie ) Biegunka minęła, na razie wszystko jest w porządku, Magda mówiła, że napstrykała już kilka zdjęć, w przyszłym tygodniu, jak trochę odsapną postara się mi je przesłać. A takie już każde następne od Magdy i i jej siostry Agaty: [quote name='"Madzia_2002"']Witam. Oli, bo tak zdrobniliśmy jego imię, żeby Kacperkowi było łatwiej je wymówć(ma on niecałe 2 latka). Psina jest bardzo kochana, ale trzeba będzie nad nim trochę popracować(ale czego się nie robi dla takiego przystojniaka:P).Zanim zacznę cokolwiek z nim robić dam mu czas na oswojenie się z nami i nowym miejscem,żeby poczuł się jak u SIEBIE.Jest strasznym pieszczochem i chodzi za mną jak cień a w szczegulności kiedy idę do kuchni :D Patrząc na to jak ganiają się z Kacprem wiem,że będą zgraną paką "KAPI I OLI" :) Ja jestem przeszczęśliwa,że mam go w domu i będzie spał ze mną w łóżeczku-w końcu mam faceta w łóżku,do którego mogę się przytulić :P:P :D Będę na bierząco informowała was o jego samopoczuciu i postępach. Zdjęcia jutro prześlę Natali i ona je tu wrzuci,bo ja jeszcze nie wiem jak :P:P [quote name='"Madzia_2002"']No i pierwsza noc za nami :D:D.Oli spał ze mną w łóżeczku i głośno chrapał :D. O 6 rano była pobudka bo psiak się wyspał i miał wielką ochotę na zabawę(ja troche mniejszą:P) :P, ale dogadaliśmy się :) .Rano było śniadanko i zasłużony spacerek.Troche sie bał, ale minie mu to -zapozna się z otoczeniem i bedzie ok.Z kotami idzie mu coraz lepiej i napewno się dogadają.Teraz idziemy na kolejny spacerek i pobawimy się piłką.Chciałabym miec tyle energii co On :P:D [quote name='"Madzia_2002"']Kolejna informacja o Olim. :D Wieczorem byliśmy na spacerku i Oluś zapoznał się z Sheelą (dog kanaryjski mojej siostry).Bardzo przypadli sobie do gustu i bardzo ładnie się razem bawili.Jutro weźmiemy je na dłuższy spacer i porobie jakieś foty i może naucze się je tutaj wrzucać.Narazie wszystko jest w jak najlepszym porządku i mam nadzieję, że tak już pozostanie.Oli jest naprawde bardzo mądrym psem i wszystko bardzo szybko łapie , więc nie przewiduje większych z nim problemów :D :D I wieści od cioci Oliverka, czyli siostry Magdy - Agaty: [quote name='"agata29"']Witam.Wpadłam tu że by sie przywitać i pochwalic sie ze jestem dumną ciocią Oliverka.Włascicielką jego nowej przyjaciółki Sheeluni i (jeszcze nie przyjaciela ale juz kumpla) Kilaska.Moja siostra Magda,wiadomo,bedzie pisala o Olim same ochy i achy,ja postaram sie byc bardziej obiektywna.Tak wiec chcialam jedynie napisac ze Oluś jest cudownym,kochanym i fantastycznym psiakiem :) I jest to oczywiscie opinia jak najbardziej obiektywna :P Moze mi sie uda wstawic fotki z dzisiejszego rannego spacerku po lesie.Niestety towarzyszyla nam jedynie moja sunia bo Kidziu musi sie najpierw oswoic z małym na krotszych spacerkach. Pozdrawiam wszystkich Agata Quote
natalia_aa Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 A tu kilka fotek, choć na forum astowych jest ich więcej: Quote
natalia_aa Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 I ostatnie: Kanarzyca siostry Magdy: Quote
natalia_aa Posted December 6, 2009 Author Posted December 6, 2009 Z dobrych wieści Drixon po nieudanej adopcji i pół roku czekania 4 grudnia zamieszkał w Słupsku u Ewy i jej rodziny. Nowi rodzice Drixona mieli już wcześniej amstaffa 7 lat, adoptowali go, jako 2 latka ze schroniska w Słupsku - poprzedni pies to klon Drixona, stąd tak bardzo chwycił za serce! Długie rozmowy, debaty z nowym Państwem, ich wizyta u niuńka w Gdyni, potem nasz wyjazd tam i udało się! [quote name='"natalia_aa"']Kokardki nie założyły, ale obrożę czerwoną miał :D O 7.13 wyjechaliśmy z Redłowa, Drixon to chyba urodził się w pociągu (pierwszy raz, jak trafił do schroniska, to wysiadł właśnie z SKM). Całą podróż grzecznie przesiedział. Z racji braku miejsc, siedzieliśmy w rowerowym, gdzie wiadomo jacy mili panowie są i czym się raczą. Drixon - oaza spokoju, bez problemu nawet z panami się przywitał. O 9.35 spotkałyśmy się z Ewą i jej synkiem Szymonem na dworcu już w Słupsku i pojechałyśmy do Ewy. Drixon się szybko odnalazł, zwiedził mieszkanie, znalazł miski, przywitał się z małym Szymonem i począł odpoczywać po podróży. Z wrażenia chyba, przez cały ponad 2 godzinny pobyt u Ewy nie wyczaił schowanej w klatce na półce szynszyli ;) My oczywiście rozpoczęłyśmy od kawy, bo wszystkie byłyśmy nieprzytomne lekko. Drixon dostał od Ewy sznur i wtedy zaczęło się szaleństwo. Widać, że niuniek jest absolutnie nie wyżyty i musiał dać upust swojej energii, aczkolwiek po tak długim pobycie w boksie robił to wybitnie delikatnie. Komenda puść, siad opanowane niemalże do perfekcji. Podgryza jeszcze ręce, ale skarcony szybko odpuszcza i się wycisza... Ale zabawa bardzo mu się podobała, potem położył się koło wózka Szymona a my spokojnie oglądaliśmy zdjęcia poprzedniego asta adoptowanego właśnie z Słupskiego schroniska. Kiedy już z Szymonem był obeznany, Szymon został uwolniony z wózka i podreptał do pokoju po zabawki, Drixon zajrzał, liznął i wrócił do nas. Jak młody biegał po pokoju, Drixon spokojnie leżał, to go polizał, to po ręku, to po głowie. Jak Szymon przynosił zabawki, Drixon je obwąchiwał i kładł się na swoje miejsce. Ewidentnie nie zachowywał się tak, jakby dziecko było dla niego czymś nowym, obcym... Z takich pierwszych spostrzeżeń wydawać, by się mogło, że Drixon miał wcześniej kontakt z dziećmi. Tak, więc po testach wszelakich, rozmowach długich i obserwacji szczęśliwego Drixona, leżącego kołami do góry postanowiliśmy spisać umowę. Potem wyruszyliśmy wraz z Drixonem na chwilę do Słupskiego schroniska, Ewa czekała na nas z niuńkiem przy samochodzie, no a potem to był już kierunek dworzec... My czekałyśmy na pociąg, a Drixon grzecznie położył się na tylnym siedzeniu, przypięty pasami, obok fotelika Szymona dojechał z powrotem do Ewy. W trakcie podróży dostałam jeszcze smsa, że Szymon i Drixon na razie dogadują się bez problemów, oczywiście pod stałym nadzorem Ewy, Drixon podchodzi i liże małego. Po dniu pełnym wrażeń wiem, że spokojnie zasnął, puszczając urocze, "pachnące" bąki :mrgreen: Przed chwilą rozmawiałam z Andrzejem, to Drixon jest właśnie w wannie i zażywa kąpieli serwowanych przez Ewę. Zaliczył już pierwszy spacer w kantarku, który podobno dobrze przyjął. Na razie jest wszystko w porządku, a Drixon się aklimatyzuje. Ot co. Resztę pewnie będzie pisać Ewa na bieżąco PS: 23 albo 24 grudnia Ewa wraz z rodziną zawitają w Gdyni, więc już jesteśmy umówieni na spotkanie. Ewa jest zarejestrowana na niebieskim forum i tam mamy ciągłe informacje o niuńku, ja dodatkowo mam stały kontakt telefoniczny, ostatni telefon był taki, że o mało nie spadłam z krzesła - "Drixon pokochał szynszylę" Quote
natalia_aa Posted December 6, 2009 Author Posted December 6, 2009 Ewa mówi, że Drixon śpi już tak spokojnie, że aż miło popatrzeć... Quote
natalia_aa Posted December 6, 2009 Author Posted December 6, 2009 U Olivera też wszystko, w jak najlepszym porządku, Magda była wczoraj z nami na spacerze! Oli rośnie, jak na drożdżach! :mrgreen: Wczorajszy spacer: Z Luxem: Quote
natalia_aa Posted December 6, 2009 Author Posted December 6, 2009 Z Florą: Z Voxą, która poszła z nami na spacer... Quote
natalia_aa Posted December 6, 2009 Author Posted December 6, 2009 Z mniej przyjemnych informacji, mamy 2 nowe amstaffy zabrane właścicielowi w drodze interwencji. Dorosła suka i ok 3 m-czna suka szczenię. Na razie nie do adopcji, czekamy na definitywne uregulowanie kwestii prawnej. Dodatkowo mamy 2 kolejne, znalezione na terenie Gdyni amstaffy. Pies i suka, trafiły dzień po dniu, normalnie wciąć i się powiesić... Ręce opadają. Ponadto na dom czeka także 3 m-czne szczenię Maxmary, w typie amstaffa... Zdjęcia i informacje, jak tylko to ogarnę! Quote
Kana Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Ja na pewno przyjade u chce iść na spacer z moją nową ulubienicą :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.