Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

natalia_aa napisał(a):
Ich właściciele też na nudę się nie skarżą :evil_lol:



no się domyślam:diabloti: siusiu, kupka, jak wytrą to jest kolejny prezent i tak w kółko:evil_lol: ale widok bawiacych się maluchów - bezcenny:p

  • 2 weeks later...
Posted

Oliver 21 listopada zamieszkał w Gdyni na Karwinach wraz z Magdą, jej synem i mamą ;)

Dom zwariował na punkcie Olivera, od kilku dni Magda przychodziła i zabierała niuńka na spacery. Dom w ogóle na punkcie zwierząt zwariowany, był już wyżeł, owczarek niemiecki, dog kanaryjski i amstaff. 2 ostatnie psiaki zabrała siostra Magdy, wyprowadzając się w czerwcu. Ast należał do Magdy, ale niestety psy są tak zżyte ze sobą, że mieszkanie osobno nie wchodziło w grę.

Byliśmy na kontroli, poznaliśmy wszystkich domowników, siedzieliśmy chyba z 1.5h i, aż żal było wychodzić
Poznaliśmy 5 wspaniałych, przygarniętych kotów, które będą mieszkały wraz z Oliverkiem.





Takie były pierwsze wieści:
Rozmawiałam z nią przed chwila, początkowo próbował pogonić koty, ależ jakie było jego zdziwienie, gdy te okazały się odwagą i dały mu do zrozumienia, że nie takie psy w domu były Oliverowi nie pozostało nic innego, jak odpuścić i na razie jest ok.

Zupełnie nie obyty jest z mieszkaniem - trudno się dziwić, skacze po blatach, ściąga jedzenie ze stołów, generalnie nie bardzo jeszcze wie, o co w tym całym mieszkaniowym życiu chodzi. Magda dała mu jeden dzień na odsapnięcie, bo wrażeń to miał dziś wystarczająco dużo i będzie starała się go okiełznać.

Z Kacprem - synkiem Magdy szaleją po mieszkaniu, Oliver póki co jest jeszcze nieco mało delikatny w tych kontaktach, więc ich zabawy są pod kontrolą, ale Kacper przyzwyczajony jest do dużych psów i ich siły, więc wszystko jest na dobrej drodze.

Oliver pcha się na kanapy, fotele, Magda będzie starał się go tego oduczyć, jedno łózko będzie miał do dyspozycji i posłanie, reszta niet (ale kto wie )

Biegunka minęła, na razie wszystko jest w porządku, Magda mówiła, że napstrykała już kilka zdjęć, w przyszłym tygodniu, jak trochę odsapną postara się mi je przesłać.


A takie już każde następne od Magdy i i jej siostry Agaty:
[quote name='"Madzia_2002"']Witam.

Oli, bo tak zdrobniliśmy jego imię, żeby Kacperkowi było łatwiej je wymówć(ma on niecałe 2 latka).
Psina jest bardzo kochana, ale trzeba będzie nad nim trochę popracować(ale czego się nie robi dla takiego przystojniaka:P).Zanim zacznę cokolwiek z nim robić dam mu czas na oswojenie się z nami i nowym miejscem,żeby poczuł się jak u SIEBIE.Jest strasznym pieszczochem i chodzi za mną jak cień a w szczegulności kiedy idę do kuchni :D
Patrząc na to jak ganiają się z Kacprem wiem,że będą zgraną paką "KAPI I OLI" :) Ja jestem przeszczęśliwa,że mam go w domu i będzie spał ze mną w łóżeczku-w końcu mam faceta w łóżku,do którego mogę się przytulić :P:P :D
Będę na bierząco informowała was o jego samopoczuciu i postępach.
Zdjęcia jutro prześlę Natali i ona je tu wrzuci,bo ja jeszcze nie wiem jak :P:P

[quote name='"Madzia_2002"']No i pierwsza noc za nami :D:D.Oli spał ze mną w łóżeczku i głośno chrapał :D. O 6 rano była pobudka bo psiak się wyspał i miał wielką ochotę na zabawę(ja troche mniejszą:P) :P, ale dogadaliśmy się :) .Rano było śniadanko i zasłużony spacerek.Troche sie bał, ale minie mu to -zapozna się z otoczeniem i bedzie ok.Z kotami idzie mu coraz lepiej i napewno się dogadają.Teraz idziemy na kolejny spacerek i pobawimy się piłką.Chciałabym miec tyle energii co On :P:D

[quote name='"Madzia_2002"']Kolejna informacja o Olim. :D

Wieczorem byliśmy na spacerku i Oluś zapoznał się z Sheelą (dog kanaryjski mojej siostry).Bardzo przypadli sobie do gustu i bardzo ładnie się razem bawili.Jutro weźmiemy je na dłuższy spacer i porobie jakieś foty i może naucze się je tutaj wrzucać.Narazie wszystko jest w jak najlepszym porządku i mam nadzieję, że tak już pozostanie.Oli jest naprawde bardzo mądrym psem i wszystko bardzo szybko łapie , więc nie przewiduje większych z nim problemów :D :D

I wieści od cioci Oliverka, czyli siostry Magdy - Agaty:
[quote name='"agata29"']Witam.Wpadłam tu że by sie przywitać i pochwalic sie ze jestem dumną ciocią Oliverka.Włascicielką jego nowej przyjaciółki Sheeluni i (jeszcze nie przyjaciela ale juz kumpla) Kilaska.Moja siostra Magda,wiadomo,bedzie pisala o Olim same ochy i achy,ja postaram sie byc bardziej obiektywna.Tak wiec chcialam jedynie napisac ze Oluś jest cudownym,kochanym i fantastycznym psiakiem :) I jest to oczywiscie opinia jak najbardziej obiektywna :P Moze mi sie uda wstawic fotki z dzisiejszego rannego spacerku po lesie.Niestety towarzyszyla nam jedynie moja sunia bo Kidziu musi sie najpierw oswoic z małym na krotszych spacerkach.
Pozdrawiam wszystkich
Agata

  • 2 weeks later...
Posted

Z dobrych wieści Drixon po nieudanej adopcji i pół roku czekania 4 grudnia zamieszkał w Słupsku u Ewy i jej rodziny. Nowi rodzice Drixona mieli już wcześniej amstaffa 7 lat, adoptowali go, jako 2 latka ze schroniska w Słupsku - poprzedni pies to klon Drixona, stąd tak bardzo chwycił za serce!

Długie rozmowy, debaty z nowym Państwem, ich wizyta u niuńka w Gdyni, potem nasz wyjazd tam i udało się!

[quote name='"natalia_aa"']Kokardki nie założyły, ale obrożę czerwoną miał :D

O 7.13 wyjechaliśmy z Redłowa, Drixon to chyba urodził się w pociągu (pierwszy raz, jak trafił do schroniska, to wysiadł właśnie z SKM). Całą podróż grzecznie przesiedział. Z racji braku miejsc, siedzieliśmy w rowerowym, gdzie wiadomo jacy mili panowie są i czym się raczą. Drixon - oaza spokoju, bez problemu nawet z panami się przywitał.

O 9.35 spotkałyśmy się z Ewą i jej synkiem Szymonem na dworcu już w Słupsku i pojechałyśmy do Ewy. Drixon się szybko odnalazł, zwiedził mieszkanie, znalazł miski, przywitał się z małym Szymonem i począł odpoczywać po podróży. Z wrażenia chyba, przez cały ponad 2 godzinny pobyt u Ewy nie wyczaił schowanej w klatce na półce szynszyli ;)

My oczywiście rozpoczęłyśmy od kawy, bo wszystkie byłyśmy nieprzytomne lekko. Drixon dostał od Ewy sznur i wtedy zaczęło się szaleństwo. Widać, że niuniek jest absolutnie nie wyżyty i musiał dać upust swojej energii, aczkolwiek po tak długim pobycie w boksie robił to wybitnie delikatnie. Komenda puść, siad opanowane niemalże do perfekcji. Podgryza jeszcze ręce, ale skarcony szybko odpuszcza i się wycisza...

Ale zabawa bardzo mu się podobała, potem położył się koło wózka Szymona a my spokojnie oglądaliśmy zdjęcia poprzedniego asta adoptowanego właśnie z Słupskiego schroniska.

Kiedy już z Szymonem był obeznany, Szymon został uwolniony z wózka i podreptał do pokoju po zabawki, Drixon zajrzał, liznął i wrócił do nas. Jak młody biegał po pokoju, Drixon spokojnie leżał, to go polizał, to po ręku, to po głowie. Jak Szymon przynosił zabawki, Drixon je obwąchiwał i kładł się na swoje miejsce.

Ewidentnie nie zachowywał się tak, jakby dziecko było dla niego czymś nowym, obcym... Z takich pierwszych spostrzeżeń wydawać, by się mogło, że Drixon miał wcześniej kontakt z dziećmi. Tak, więc po testach wszelakich, rozmowach długich i obserwacji szczęśliwego Drixona, leżącego kołami do góry postanowiliśmy spisać umowę.

Potem wyruszyliśmy wraz z Drixonem na chwilę do Słupskiego schroniska, Ewa czekała na nas z niuńkiem przy samochodzie, no a potem to był już kierunek dworzec... My czekałyśmy na pociąg, a Drixon grzecznie położył się na tylnym siedzeniu, przypięty pasami, obok fotelika Szymona dojechał z powrotem do Ewy.


W trakcie podróży dostałam jeszcze smsa, że Szymon i Drixon na razie dogadują się bez problemów, oczywiście pod stałym nadzorem Ewy, Drixon podchodzi i liże małego. Po dniu pełnym wrażeń wiem, że spokojnie zasnął, puszczając urocze, "pachnące" bąki :mrgreen:

Przed chwilą rozmawiałam z Andrzejem, to Drixon jest właśnie w wannie i zażywa kąpieli serwowanych przez Ewę. Zaliczył już pierwszy spacer w kantarku, który podobno dobrze przyjął. Na razie jest wszystko w porządku, a Drixon się aklimatyzuje.

Ot co. Resztę pewnie będzie pisać Ewa na bieżąco


PS: 23 albo 24 grudnia Ewa wraz z rodziną zawitają w Gdyni, więc już jesteśmy umówieni na spotkanie.


Ewa jest zarejestrowana na niebieskim forum i tam mamy ciągłe informacje o niuńku, ja dodatkowo mam stały kontakt telefoniczny, ostatni telefon był taki, że o mało nie spadłam z krzesła - "Drixon pokochał szynszylę"










Posted

Z mniej przyjemnych informacji, mamy 2 nowe amstaffy zabrane właścicielowi w drodze interwencji. Dorosła suka i ok 3 m-czna suka szczenię. Na razie nie do adopcji, czekamy na definitywne uregulowanie kwestii prawnej.

Dodatkowo mamy 2 kolejne, znalezione na terenie Gdyni amstaffy. Pies i suka, trafiły dzień po dniu, normalnie wciąć i się powiesić... Ręce opadają.

Ponadto na dom czeka także 3 m-czne szczenię Maxmary, w typie amstaffa...

Zdjęcia i informacje, jak tylko to ogarnę!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...