Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nadal brak zainteresowania szczylkami? No nie rozumiem tego... :shake: u mnie też wszystkie mają alegratkę, od dwóch tygodni, wszystkie (trzy maluchy razem, Oliver i Demon) mają po kilkaset oglądnięć, dlaczego żadne z nich nie owocuje sensownym domem? :shake:

Posted

Czemu ja tu wczesniej nie trafiam...? Moze nie jestem tu caly czas ale mimowszystko..

Akurat dzis o Was Ciapkowo myslalam..

Wkoncu wciaz mam karme dla was w piwnicy od slubu :shake:
No ale czasu wciaz brak.. julek jak zjezdza o 16 do domu jak nie pozniej to kiedy to zawiesc..
Postaramy sie juz zmobilizowac w przyszlym tygodniu i przyjechac. Z karma i w odwiedziny bo dawno nas wkoncu nie bylo..

P.S

Ci co wzieli Galaxy to Ci co mieli ta białą struszke z łatka na oku?

Posted

Ahhh.. cudnie.. bo cos pamietam pisalas,ze taki cios byl dla nich wziac psiaka ze schronu i po niedlugim czasie stracic, i - o ile dobrze pamietam- nie byli pewni kolejnej adopcji..
A tu taka niespodzianka.. Super, oby jak najwiecej takich domkow dla naszych Gdynskich bullowatych..

Posted

Zapomniałam napisać, Buczer pojechał wczoraj do nowego domu.

Zamieszkał w Gdańsku u rodziny z 2 dzieci. Rodzina ta miała wcześniej rottweilera, uratowanego przed uśpieniem (pies 4 lata był psem łańcuchowym, pilnującym firmy, kiedy firma splajtowała, pies miał zostać uśpiony).
Mieli go 4 kolejne lata, niestety w zeszłym roku z powodu nasilających się (codziennych) ataków padaczki pies został uśpiony.

Buczer zamieszkał w domku, z małym ogródkiem, gdzie cały czas praktycznie jest ktoś w domu. Ponadto nowy pan Buczera pracuje w Gdyni i również tam będzie czasami zabierał psiaka.

Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, Buczer bardzo schudł ostatnio, zaczął se stresu wylizywać sobie łąpki, ponadto przestał zupełnie zwracać uwagę na człowieka, itneresowały go tylko psy wkoło. Także dom tak naprawdę znalazł się w samą porę, póki było co ratować... Mam nadzieję, że psiak nie zaprzepaści swojej szansy!

Posted

U Buczera, jak na razie wszystko w jak najlepszym porządku, pierwszy dzień odsypiał, powoli dochodzi do siebie. W domu odnalazł się bez problemów, nie załatwia się, nie niszczy. Generalnie cytuję "pitbull kanapowiec nam się trafił, 3 dziecko mamy".

Nowi właściciele już zapraszają mnie na kawę, więc pewnie w przyszłym, albo za 2 tygodnie wpadnę do nich, to będą jakieś fotki pięknisia!

Posted

[quote name='natalia_aa']Pierwszy post zaktualizowany o Maxmarę...

Tutaj wstawię wszystkie zdjęcia suni, która na razie będzie diagnozowana. Wszystko opisane w pierwszym poście.











Biedne,.. Biedne kochane sloneczko...

Posted

Voxa została dzisiaj wysterylizowana.

Także jest już w pełni gotowa do adopcji. Generalnie Voxa ma swój świat, nie jest zorientowana na człowieka, ale jeśli dłużej z nim pobędzie i mu zaufa, zaczyna go zauważać

  • 2 weeks later...
Posted

1. Oliver w czwartek został wykastrowany.
Po zabiegu czuje się dobrze, doszedł już do siebie

Niestety telefon milczy...


2. Drixon przebywa w schronisku najdłużej z wszystkich naszych amstaffów. W dodatku ma za sobą jeszcze nieudaną adopcję… To naprawdę wspaniały pies, który dorasta w schronisku. Na spacerach zachowuje się całkiem przyzwoicie, agresja do zwierząt także jest do opanowania przy dużej dawce wiedzy i cierpliwości.

Drixon uwielbia ludzi, wtula się, pcha na kolana, widać, że brakuje mu kontaktu z człowiekiem.

Z powodu ograniczonej dawki ruchu jest już szerszy niż wyższy. Całymi dniami bowiem siedzi w budzie, zrezygnowany… choć wczoraj, co mnie zdziwiło, wesoło podszedł się ze mną przywitać.








3. Dexter w schronisku przebywa od ponad 7 m-cy… to jakiś koszmar, nie chce się wierzyć!
Powoli zaczyna głupieć, zamknięty w kojcu, z ograniczoną ilością spacerów, nie wie już co zrobić z rozpierającą go energią… Szkoda mi go niesamowicie.
Naprawdę bardzo go lubię, jak dla mnie jest wspaniałym psem, bez krzty agresji w stosunku do ludzi, mimo, iż jest psem pewnym siebie i swojej siły.

U Dextera widać poprawę w „kontaktach” z innymi zwierzakami, na spacerach bowiem bez większych problemów, z jedną, niewielką korektą mija przechodzącego obok psa. Przy odpowiednim, konsekwentnym prowadzeniu nie będzie sprawiał problemów na spacerach.


Dexter na wczorajszym spacerze:


Posted




4. Voxa jest rewelacyjna, coraz bardziej otwiera się na człowieka, szukając z nim kontaktu. Na spacerach ma raczej swój świat i jest mało zorientowana na przewodnika, ale myślę, że przy swoim człowieku i to by się zmieniło.

U Voxy nie zaobserwowaliśmy agresji w stosunku do zwierząt, nawet, jak nasza biurowa sunia na nią „nawrzeszczała”, Voxa przeszła obojętnie. Dla bezpieczeństwa jednak raczej poszukiwany będzie dom bez innych czworonogów.

Voxa po sterylizacji czuje się rewelacyjnie, wczorajszy spacer:








5. Maxmara - skończyliśmy podawanie galastopu, mleka nie ma, sunia jest zaszczepiona, niestety problemy z utrzymaniem równowagi są nadal, także diagnozujemy...

Maxmara z wczorajszego spaceru:

Posted

6. Divix to mój ulubiony psiak ,z wszystkich bulowatych! Jest po prostu wspaniały, początkowo był bardzo nieufny, w wielu naszych pracownikach budził respekt.

Sama początkowo ostrożnie go poznawałam… znając dodatkowo jego historię, właściciel w szpitalu psychiatrycznym, myślałam sobie, czy ten pies w ogóle będzie przewidywalny… jak on był do tej pory wychowywany…

Po wczorajszym spacerze upewniłam się w przekonaniu, że Divix to wspaniały pies, spokojny, opanowany, zrównoważony, bardzo jednak przybity tym co się stało.
Pięknie chodzi na smyczy, praktycznie nie ciągnie, jest psem bardzo karnym.

Generalnie, jak na samca jest stosunkowo zorientowany na człowieka, przybiega na zawołanie i wtula się, nadstawiając głowę do głaskania. Początkowo nie zwracał uwagi na kijka, zabawki, sprawiając wrażenie psa, który do tej pory nie bawił się niczym. Po kilkunastu minutach spaceru nastąpił przełom, bo Divie zainteresował się patykiem delikatnie wziął go w zęby… zaczęliśmy się przeciągać, na komendę puść zareagował perfekcyjnie, usiadł i podał mi łapkę!


Jest po prostu rozczulający!

W stosunku do innych zwierząt nie zauważyłam na chwilę obecną agresji, na spacerze obojętnie minął w bardzo bliskiej odległości samca. Do suk zza krat się cieszył.

Z dużym samcem, z którym graniczy jego boks oczywiście jest wojna, ale to akurat mnie nie dziwi… ;)









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...