Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witokret napisał(a):
Dea, czy byla robiona zeskrobina??? To wazne. Czy ten swierzb to tylko "na oko"?

Była, wetka powiedziała mi, że w mikroskopie widziała świerzba:-(

  • Replies 258
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dea, przepraszamy za pytanie, ale czy to "dobra" wetka ? (widziałyśmy już świerzb i wyglądał zupełnie inaczej...) psy miały na ciele pękające, zaognione czerwone placki. Weci i u Szakiego też podejrzewali świerzb (pod mikroskopem wygląda on baaardzo podobnie do nużeńca), ale po bardzo dokładnych (kilkugodzinnych) oględzinach stwierdzono, że to jednak nużeniec.

Matko ten rudziasek jest w koszmarnym stanie :placz: Obawiamy sie, że na tym etapie advocate na niewiele się zda :shake:
Widziałyśmy go tydzień temu - miał jeszcze na całym ciele sierść...

POMÓŻMY MU !!!

Posted

Witokret szczerze? Nie ma pojęcia czy diagnoza jest dobra, czy na pewno się do tego przyłozyli. Badania robił inny wet, opinię przekazała mi wetka, powiedziała, że widziała świerzbowca w mikroskopie, ale, że się dziwi, bo się nie drapią... Oglądałam dzisiaj z bliska te psiaki. Renek na gołych miejscach ma małe strupki, tak sporadycznie, ale ma. Ma też jeden duży placek z tyłu, nie jestem wetem, nie wiem, czy tak może wygladać świerzb. U pozostałych nic takiego nie zauważyłam.

Posted

Szczerze... też nie jesteśmy wetami i nie chcemy wyrokować, ale... naszym skromnym zdaniem, to nie świerzb...

PS1 czy w jakiejkolwiek rozmowie z tą wetką padło (z Twojej strony) słowo "świerzb" ? - może się zasugerowała.
PS2 Gdybys miała chwilkę warto wrzucić w wątku na pierwszej stronie - dla porównania - jak psiaki wyglądały wcześniej, a jak wyglądają teraz :shake:

Posted

Nie padło, jak przyjechałam do schronu, to ta wiadomość już na mnie czekała, wcześniej ani słowa o tym nie było:shake: Sama nie wiem, co tym myśleć, wetka też nie bardzo, bo nie zgadzają jej się objawy, ale twierdzi, że widziała co widziała.
Pierwsza strona - zrobione!

Posted

Dzisiaj zawiozłam do schronu preparat "skanomune", to preparat pobudzający czynności odpornościowe organizmu, no i "mobilizuje" organizm do walki z chorobą. Mam nadzieję, że im pomoże!
Nadal potrzebny transport do Warszawy!!! Może ktoś pomóc??? Renek miałby szansę na wyzdrowienie, Emir, choć też jej nielekko i ma już olbrzymie przepełnienie i również chore psy zgodziła się zabrać Renka, bo psina naprawdę ma małe szanse tutaj:-(

Posted

Proszę rozgłoście gdzie się da o tym transporcie! Ja mogę psiaka dowieźć do Katowic lub Krakowa. Dalej w tej chwili nie dam rady - jestem teraz sama w biurze, więc nie mogę się wyrwać, i mam pod opieką chorą osobę z rodziny, u której muszę być codziennie i pomóc, więc czasowo nie dam rady dalej zawieźć. Do Krakowa mam około 2,5 godziny ze schronu, spowrotem 2 - tyle dam radę teraz niestety:-(, do Katowic bliżej, ale obojętne, byle ktoś mógł. Do transportu najwyżej się dorzucę...

Posted

[quote name='Dea']Witokret szczerze? Nie ma pojęcia czy diagnoza jest dobra, czy na pewno się do tego przyłozyli. Badania robił inny wet, opinię przekazała mi wetka, powiedziała, że widziała świerzbowca w mikroskopie, ale, że się dziwi, bo się nie drapią... Oglądałam dzisiaj z bliska te psiaki. Renek na gołych miejscach ma małe strupki, tak sporadycznie, ale ma. Ma też jeden duży placek z tyłu, nie jestem wetem, nie wiem, czy tak może wygladać świerzb. U pozostałych nic takiego nie zauważyłam.

Dea - wg moich oględzin zdjęć obwódki wokół oczu raczej świadczą o nużycy (to bardzo charakterystyczny objaw). Jednak możliwa jest również obecność świerzbowca, o czym mogą świadczyć czerwone placki (jak to napisała Witokret). Jedno nie wyklucza drugiego !!! I wcale nie muszą się jakoś nadmiernie drapać. Rex miał i to i to !!!

Emir bardzo pomaga... Jednak nie wszystko może zorganizować sama !!!
Bardzo prosimy o pomoc w transporcie !!!!!
Bez tego psiak nie ma szansy...

I nadal prosimy o tymczasy...

Posted

To się robi jakaś paranoja....
Przepisy zaczynają być niezmiernie uciążliwe....
Niewątpliwie protest wyślę !!!!
(Jeszcze tylko brakuje, by to urzędy decydowały na co przekażą te pieniądze....a do tego już nie tak daleko....)

Pomoc w transporcie pewnie wciąż potrzebna.... Może Ktoś zechce pomóc ???

Prosimy również o tymczasy dla pozostałych chorych psiaków !!!!

Posted

No to uwaga: Szakunio przyjechał wczoraj z nami do Wawy i jest juz w DT :lol: podróż była... ciężka ? :cool3: Psisko darło się w zasadzie przez 4 godziny non stop (taki chory to on nie jest - skoro ma tyle siły :roll:). Słuchajcie to kanapowiec - wkitrał się na kolana :crazyeye: i to był ten cudowny moment błogiej ciszy :lol: Reszte drogi spędził jedną częścią tułowia na kolanach, a pozostałą albo na desce rozdzielczej albo na dywaniku przy siedzeniu :cool3: - 7 światów z tym wrzaskulcem...
Psiak ma koszmarny uraz i nie potrafi ani przez chwilę siedzieć w zamknietym pomieszczeniu... To samo było w szpitalu - jak go zabierałysmy, to chcieli nas ozłocić :evil_lol: (wreszcie w klinice zapanowała błoga cisza).
Wszystko uspokoiło się... - W DOMU :lol: chłopak nareszcie uspokoił się. To kochane i szalenie przyjacielskie psisko :loveu: w naszych suniach zdążył się juz zakochać :razz: - niestety bez wzajemności (ale one raczej mało gościnne :mad:). Najpierw próbował zaanektować sofę, a następnie ulokował się w posłaniu jednej z dziewczyn - by wreszcie w spokoju móc nadrobić brak snu.
Teraz pozostaje tylko nadrobić ładne parę kilogramów niedowagi i wyleczyć skórę - pestka ;)
W przyszłym tygodniu zabieramy go do naszej wetki coby zerkneła na niego i przekazała zalecenia co do dalszego leczenia.

Ależ on całuje :loveu:

Ten psiak szalenie szybko się przywiązuje.

Szukamy dla niego domku najlepszego z możliwych !!!

Znowu mam swoją własną miskę - a nawet trzy :razz:


... i swoje miejsce na sofie...


...a nawet swoje osobiste ręce do głaskania :loveu:

Posted

SERCE ROśNIE!!! Witokrety mówiłam już, że jesteście wspaniałe? Jak nie to nadrabiam:loveu: Widzicie w schronie miał jednak wyjście na zewnątrz, więc może nie odczuwał zamknięcia, a strach przed zamkniętymi małymi pomieszczeniami dla niego jest równoznaczny ze strachem przed opuszczeniem. To się psinka trochę dał we znaki:evil_lol: On ma wielką potrzebę bycia kochanym... Teraz to już będzie tylko lepiej. A DT proszę mocno uściskać ode mnie:lol:

Posted

Dea napisał(a):
Tak, kwestia transportu ciągle pilna i aktualna!!!

Na forum stake-out i na priva moj TZ idpisal, ze jedzie do Katowic dzis i wraca - ale nikt sie nie odezwal - czy Renek ma juz transport?

Posted

Dea pewnie sie nie odzywa, bo teraz wszyscy po cmentarzach ganiaja albo rodzine na glowie maja :shake:

To my przerwiemy to milczenie i pokazemy jeszcze kilka zdjec Szakusia po przyjezdzie do Warszawy (zanim trafil do aktualnego DT). Zobaczcie jaka z niego przytulanka :loveu:. Jeszcze troche i bedzie pieknym wilkowatym psem. Jest madry, inteligentny i wierny. Szukamy dla niego domu, tylko najlepszego pod sloncem!











....my juz go kochamy :loveu:

Posted

Matko, dopiero zajrzałam:oops: Chorusieńkie te psinki i chude okropnie:( Ten rudy piesek, jest chyba najbardziej chory i biedniutki:placz:
DT na cito, inaczej blado to widzę. Niestety w tym nie mogę pomóc:placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...