Mraulina Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Właśnie! Te psy nie powinny tam dalej zostać! Czy ktoś ma nad nimi teraz kontrolę? Może by ruszyć jednak Straż z dla Zwierząt? Quote
Cisex Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Tą sprawą zajmuje się straż dla zwierząt. Quote
carolinascotties Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 ciekawe z jakim skutkiem... :( Quote
pulsari Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Troche mi sie nudzilo i pomyslalam ze sprawdze o czym biadolicie........... ..........upsss:razz: .............widze ,ze macie problemy z CZYTANIEM ZE ZROZUMIENIEM .....:evil_lol::evil_lol::evil_lol: ...i wiecie co to dogo, to chyba lepsze dla was niz kawa jest...hihi ......slicznie sie tu nakrecacie........ Quote
pulsari Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 carolinascotties napisał(a):ciekawe z jakim skutkiem... :( ..ze skutkiem wejscia i odebrania (na poczatek) 4 psow ...........wczesniej ktos pisal ze dogo czyni cuda...........prosze bardzo macie pole do popisu, 3 psy sobiecha szukaja domow............ Quote
pulsari Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 znikam napisał(a):czy jest jakaś szansa, żeby z nakazu odebrać temu większość - a zostawić najwyżej dwa lub trzy, po przebadaniu, szczepieniu i sterylizacji, i kontrolować ich stan? ...oczywiscie , ze szansa jest i robimy wszystko zeby je odebrac, ale bedzie z nimi problem po odebraniu, ......z doswiadczenia wiem, ze najwiecej dyskutujacy na ten temat umywaja potem rece.......... .........radze Ci wykasowac ostatnie zdanie, bo bedziesz zninczowana :) Quote
pulsari Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 [quote name='Mraulina']Pulsari - przeczytaj uważnie to, co napisałaś i zastanów się nad tym...... Pan S. od wielu lat patrzy na nieopisane męki swoich psów i nie czyni nic, ażeby im pomóc. A jeżeli ktoś taką pomoc oferuje, to odmawia, bo.... głodne psy lepiej pilnują. Tekst: Rozmawialam podczas wejscia na teren palacu z wetem, zadeklarowal sie przeprowadzic sterylki i kastracje.........po kosztach. -przeraża mnie. Nie kastruje się i nie sterylizuje szkieletów!!!!!!! One tego nie przeżyją!!!!!!! A czy Pan S. zastanawia się nad zagrożeniem ludzi, pragnących obejrzeć jego obiekt, ze strony jego szkieletów? To też jest ważna sprawa! Jak zareagował Pan S. na opisany przypadek pogryzienia? Przejął się? Zaoferował pomoc? Psy z jego posesji są dobrze żywione, ale nie mogą przytyć... Jako dziecina wierzyłam w bajki, ale już nie wierzę.... I te walki o odchody... zapewne traktowane jako wyjątkowy smakołyk, prawda? Przypomina mi się mój oponent z tego wątku, niejaki Troll. Też truł bez sensu. ....widze ze , Tobie trzeba odpowiadac pytaniem na pytanie, moze wtedy zrozumiesz, choc zaczynam w to watpic.... Czy ja napisalam ze bedzie kastrowal i sterylizowal szkielety ? Czy bylas tam na wycieczce i rzucily sie na Ciebie szkielety ? Chodzi Ci o ta bajecze o pogryzinym brzyszku ? Pofatygowalas sie na policje , aby dowiedziec sie jak to naprawde bylo ? Quote
pulsari Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 [quote name='zuziaM']OK, ja sie zgodze, ze .... niektore z tych psow " nie wygladaja tak zle " ( to cytat ) .... ale ............JAKIE ONE MAJA WARUNKI ? ? ? ! ! ! Czy kazdy ma bude ? ? ? Czy kazdy ma swoja miske, a w niej raz dziennie regularnie jedzenie ? ? ? Czy kazdy ma wazne szczepienie p.wsciekliznie ? ? ? Czy kazdy jest odrobaczony ? ? ? Czy kazdy ma opatrzone rany po pogryzieniach ? ? ? Czy suki sa wysterylizowane, albo chociaz poddane terapii hormonalnej ? ? ? Czy .... chociaz jeden z nich .... ma swoje imie ? ? ? ? ? :shake: Czy to sa zywe istoty ? ? ? .... bo patrzac na to, co dzieje sie na zamku, odnosze wrazenie, ze te psy stanowia .... wyposazenie terenu ...! To jest niedopuszczalne wlasnie .... trzymanie taka ogromna ilosc psow przez jednego czlowieka, ktoremu na dodatek ich los jest zupelnie obojetny .... nie mowiac juz o ich dobru .... Nie poznalam osobiscie jszcze p. Smigielski ( znamy sie z rozmow telefonicznych i korespondencji mailowej ) , ale nie ulega watpliwosci, ze ona potrafila ta sprawe ruszyc z miejsca . Kazdy ma swoje sposoby, zeby dzialac skutecznie. Ona ma swoje i .... sa skuteczne. I podziwiam ja za to szczerze ! ...widze, ze bardzo lubicie pytania :lol: ...odpowiadam wiec.... 1). Tak kazdy ma bude , na terenie jest 11 bud , a biega 15 psow ( w tym 4 zostaly zabrane) 2). Niestety nie widzialam tam misek, a te ktore byly , byly puste........ 3). Tak wszystkie psy sa zaszczepione, widzialam na komendzie dowody szczepien. 4). Czy sa odrobaczane, tego nie wiem, zreszta juz o tym pisalam. 5). O jakich pogryzieniach Ty mowisz ? Tam nie bylo psów z ranami po pogryzieniach. Tylko 1 sunia miala pogryziona glowe i zostala przez nas zabrana. 6). Z zapiskow weta wynika, ze 3 byly wysterylizowane 2 lata temu, a reszta dostawala zastrzyki hormonalne. Czy dostaja nadal, tego juz nie bylo w opisach. 7). Oczywiscie ze maja swoje imiona. 8). A jakie prawo zabrania trzymania takiej ilosci psow ?......w Polsce takiego prawa nie ma, jedynie maja nie za ciekawe warunki ,a najgorsze to to , ze nie maja co jesc. Quote
monikita Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 carolinascotties napisał(a):ciekawe z jakim skutkiem... :( a właśnie z takim ze dwa dzikusy zaczynają kochać ludzi i śpią już odważnie na łóżku, jeden dzięki nam trafił do adopcji, a sunia jest leczona na klinikach i jej stan jest juz stabilny. TO MAŁO JAK NA PIERWSZE WEJSCIE przez ile lat ludzie wiedzieli o tej sytuacji!? ludzie którzy maja w tytule POMOC ZWIERZĘTOM- tego nie widzicie!!! Dlaczego wczesniej nikomu nie udałao sie wejśc na teren? Zawsze wszyscy stali z za płotu i nawet z za niego nikomu nie udało sie nic zrobic. Żałosne ... psów zostało 22 niech skutek dogo będzie taki aby żaden nie trafił do schroniska tylko od razu do domów docelowych lub tymczasowych Quote
zuziaM Posted October 25, 2007 Author Posted October 25, 2007 [quote name='monikita']a właśnie z takim ze dwa dzikusy zaczynają kochać ludzi i śpią już odważnie na łóżku, jeden dzięki nam trafił do adopcji, a sunia jest leczona na klinikach i jej stan jest juz stabilny. ... psów zostało 22 niech skutek dogo będzie taki aby żaden nie trafił do schroniska tylko od razu do domów docelowych lub tymczasowych monikita.... wielka chwala Ci za to ! Szczerze jestem wdzieczna za to, co robisz. Rozumiem Wasze rozdraznienie niektorymi postami, ale uwierzcie, ze wszyscy Ci ktorzy tu pisza chca tylko dobra tych zwierzat. Ten watek zostal zalozony na prosbe p. Smigielski, aby poprosic dogomaniakow z tego forum o pomoc w naglosnieniu sprawy . Wiele z tych osob jest bardzo daleko od Kamienca i nie moze zrobic wiele, ale pomagaja jak moga, przesylajac informacje o glodzonych psach gdzie sie da...... Piszesz o 22 psach ..... pulsari - o 15 ( z czego 4 zostaly zabrane ) .... To spora roznica :roll:. pulsari.....dziekuje za odpowiedzi na moje pytania, ale nie spodziewalam sie jej ..... byly raczej retoryczne:roll:. I szczerze powiedziawszy, nie bardzo mnie przekonaly:shake:. A juz z pewnoscia nie uspokoily:shake:. Jak wiadomo, psow bylo poczatkowo ok. 30 ..... bud , jak piszesz - 11 - SWIETNIE ! Az 11 psow mialo dach nad glowa :multi:! REWELACJA ! AZ 3 WYSTERYLIZOWANE :multi:! Super ! .... Hormonalne zastrzyki jak wiadomo trzeba robic bardzo (!) regularnie co 5 miesiecy. Watpie, zeby "opiekun" tego przestrzegal :shake:! Nie widac ran po pogryzieniach :roll:...... wiec mozna je sobie jedynie wyobrazic, bo jak swiat swiatem psy walcza o pozywienie, wiec .... nikt mi nie powie, ze jesli psy walcza o jakiegos rzuconego przez "opiekuna" :angryy: ochlapa od czasu do czasu , to nie zostawia to na ich cialach sladow. Chyle czola przed tym , co robisz dla tych psow , szczerze to mowie, ale prosze.... nie tlumacz tego Potwora (!). Przeciez Ty myslisz dokladnie tak samo, jak my tutaj wszyscy..... ze psy cierpia, ze maja potworne warunki, .... ze sie o to nie prosily, .... ze sa tam wylacznie dlatego, ze ktos sobie tak chce ! A ze nie ma takiego prawa, ktore by zabranialo trzymania psow przez kogos, kogo zupelnie na to nie stac ( i to nie tylko finansowo, ale i przez odpowiednia opieke i traktowanie ) ..... bardzo ubolewam :shake:. Quote
wandul 66 Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 nie przebrnełam całego wątku , ale pamietam , był kiedyś wątek na dogo - Pałac psiego głodu ! Quote
wandul 66 Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 znalazłam ten wątek - wtedy pozostał chyba bez odzewu http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=58857&highlight=%5BPa%C5%82ac+psiego+g%C5%82odu Quote
zuziaM Posted October 25, 2007 Author Posted October 25, 2007 SPORO BEZPOSREDNICH RELACJI i ZDJECIA oraz FILMY z KAMIENCA jest w watku zalozonym w kwietniu 2007 : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=58857&highlight=%5BPa%C5%82ac+psiego+g%C5%82odu FILMY : http://pl.youtube.com/watch?v=6yT-wcFUXJI http://pl.youtube.com/watch?v=ac_Pjd0B4WA . Quote
Mraulina Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Pulsari: ..wiedz ze , Tobie trzeba odpowiadac pytaniem na pytanie, moze wtedy zrozumiesz, choc zaczynam w to watpic.... Czy ja napisalam ze bedzie kastrowal i sterylizowal szkielety ? Czy bylas tam na wycieczce i rzucily sie na Ciebie szkielety ? Chodzi Ci o ta bajecze o pogryzinym brzyszku ? Pofatygowalas sie na policje , aby dowiedziec sie jak to naprawde bylo ? Pulsari... co ty wypisujesz? Co ty wypisujesz????????? Toż to żałosne....... Nie zasługuje na komentarz. [SIZE="6"]Bajeczka o pogryzionym brzuszku? BAJECZKA? Quote
martadela Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Witam, to ja założyłam wątek "Pałac psiego głodu" Byłam tam w kwietniu br na "wycieczce" Jeżeli ktoś będzie mi ciemnotę wciskał, że tam jest 15 psów :angryy:, że mają budy :angryy: że są odpowiednio karmione :angryy:, to uznam że jest poplecznikiem pana S. Ja też mam znajomości w pewnej organizacji i z tego co mi powiedziano koleś ma duże plecy. Możliwe że ten facet uśpił dużą część psów po prostu, a zostawił te w lepszym stanie... tylko to wyjaśniało by tak małą ich ilość i dobry stan. Ale do rzeczy: w kwietniu tych psów naliczyłam z 20szt. Zaraz przy wejściu były psy w lepszym stanie, ale im głębiej tym było gorzej. Psy miały jakieś choroby grzybicze, wypryski na pyskach, 2 mocno kulawe, jeden wyglądał jakby miał krzywy zrost po złamaniu łapy. Znacząca większość to były szkielety. Wszystkie wyglądały jak klony, niektóre były zdziczałe- nie podchodziły do ludzi, a gdy ja się do nich zbliżałam lub ktoś ze zwiedzających reagowały agresją - jest na filmie. Ogólnie tragedia, ale jak widać w naszym pięknym kraju plecy są ważniejsze niż fakty - wtedy czarne jest białe, a białe czarne. Była ze mną moja rodzina - i wszyscy potwierdzą to co napisałam tu jak i w moim wątku. Ja wiem że jak się nie patrzy to NIE MA -ale ja to widziałam, więc JEST!!! Quote
Mraulina Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Mam przyjaciółkę. Ona bodajże 4 lata temu odkupiła od faceta ze Śląska niechcianego rosyjskiego charta. Facet ów powiedział, że chart miał iść jako stróż do jego kumpla, który kupił sobie, jak to określił, obiekt pałacowy. Pokazałam przyjaciółce ten wątek. Kobieta się przeraziła, że ten obiekt pałacowy to mógł być Pałac Psiego Głodu. Jej pies mógł tam trafić! Quote
zuziaM Posted October 25, 2007 Author Posted October 25, 2007 [quote name='martadela']Witam, to ja założyłam wątek "Pałac psiego głodu" Byłam tam w kwietniu br na "wycieczce" Jeżeli ktoś będzie mi ciemnotę wciskał, że tam jest 15 psów :angryy:, że mają budy :angryy: że są odpowiednio karmione :angryy:, to uznam że jest poplecznikiem pana S. Ja wiem że jak się nie patrzy to NIE MA -ale ja to widziałam, więc JEST!!! Dzieki martadela za odpowiedz i za relacje z bezposredniej konfrontacji z problemem kamienieckim. Quote
monikita Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 [quote name='zuziaM'] Piszesz o 22 psach ..... pulsari - o 15 ( z czego 4 zostaly zabrane ) .... To spora roznica :roll:. . Pulsari myslała o 15 najbardziej potrzebujacych do zabrania na juz. dokładnie psów biegajacych po terenie przypałacowym było 14 a na dziedzincu 12, wiec razem 26 4 zabrałysmy zostało 22 psy z czego 1 sunia wysoko szczenna. B Byłysmy wczesniej podjac tą interwencje i psów było wiecej Nikt tu nie ma watpliwosci ze te psy to szkielety i są w stanie skrajnego zaniedbania , zwłaszcza psy na dziedzincu. Ktos pisze o klonach i ma racje bo tak wygladaja. Szczeniak ktory wygladał na złamanie z krzywym zrosnieciem miał byc przez nas zabrany w dniu naszej pierwszej interwencji, oczywiscie Sobiech nie zgodził sie na to i nas wywalił z terenu , mało tego zaczeli nas pilnowac jego ludzie. Wróciłysmy z Policja , nie wpuscił nas na teren, wtedy postanowiłysmy złozyc doniesnienie o popełnieniu przestepstwa i prosic lokalnego weta o pomoc dla szczeniaka, bo tylko jego Sobiech powiedział ze wpusci na teren. Musze Wam napisac ze widzałysmy tego szczeniaka teraz w pazdzierniku, wyrosł na pieknego psa, i naszczeście nie kuleje. Poprosze Ciseksa o wklejenie zdjec wczesniejszych i obecnych. Quote
Mraulina Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Klony - bo chów wsobny. Jeżeli odbywający się poza kontrolą (inny niż stosowany w celach hodowlanych) - to często bardzo niebezpieczny. Kolejny kamyczek do ogródka p. S. Quote
monikita Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Póki co to one szukaja domów-szczeniaki z Kamienca, mam czas do 5 listopada , potem wyjezdzam i chciałabym aby znalazły do tego czasu dobre domki lub chociaz inne domki tymczasowe. Oprocz nich mam jeszcze w domu 3 inne szczeniaki zabrane z interwencji- dwa czarne i jeden biały, moze wyczarujecie dla nich dobre domki? I jeszcze biała sunia z Kamienca czeka na adopcje Quote
zuziaM Posted October 25, 2007 Author Posted October 25, 2007 [quote name='monikita'] Nikt tu nie ma watpliwosci ze te psy to szkielety i są w stanie skrajnego zaniedbania , zwłaszcza psy na dziedzincu. Ktos pisze o klonach i ma racje bo tak wygladaja. Szczeniak ktory wygladał na złamanie z krzywym zrosnieciem miał byc przez nas zabrany w dniu naszej pierwszej interwencji, oczywiscie Sobiech nie zgodził sie na to i nas wywalił z terenu , mało tego zaczeli nas pilnowac jego ludzie. Wróciłysmy z Policja , nie wpuscił nas na teren, wtedy postanowiłysmy złozyc doniesnienie o popełnieniu przestepstwa i prosic lokalnego weta o pomoc dla szczeniaka, bo tylko jego Sobiech powiedział ze wpusci na teren. To super musza wygladac te kontrole ... pod czujnym okiem ochroniarzy :angryy:. I to wpuszcza tylko tych, ktorych zechce .....:angryy: ! [quote name='monikita'] Póki co to one szukaja domów-szczeniaki z Kamienca, mam czas do 5 listopada , Ale sa sliczne. A nie wydaje mi sie, zeby tak pieknie wygladaly, gdyby zostaly .... na zamku ! ! ! Napisalam do osoby z dogo, ktora widziala szczeniatka..... moze sie nimi zajmie :roll: ? ? ? Zajrzy tu na pewno. Quote
monikita Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 zuziaM napisał(a):To super musza wygladac te kontrole ... pod czujnym okiem ochroniarzy :angryy:. I to wpuszcza tylko tych, ktorych zechce .....:angryy: ! Pierwsz raz na rozeznanie pojechałysmy jako turystki, bo od razu z wywiadu było pewne ze nas nie wpusci a trzeba było na własne oczy to wszystko zobaczyc. Jak zaczełysmy sie za bardzo rozgladac i interesowac psami pan S wyczuł sytuacje i wtedy zrobiło sie goraco. Quote
wandul 66 Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 oki , czyli mamy czas do 5 listopada !! Czy szczeniaki sa ju7z gdzies poogłaszane? Quote
Mraulina Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Czyli pan S. ma pieniądze na personel - bo tak rozumiem określenie: Jego ludzie? A do czego jest wykorzystywany ten personel? Pan S. prowadzi działalność gospodarczą? Był przedstawiony jako nędzarz, zrujnowane biedaczysko...... Psy są zaszczepione? Wszystkie? A jak połączyć świadectwo szczepienia z danym egzemplarzem? Są tatuaże? Chipy? Identyfikatory? Z tego, co wiem, informacje o zaszczepieniu psa są odnotowywane przez vetów i świadectwo szczepienia nie jest jedynym tego faktu. A swoją drogą - ludzie pana S. są wśród nas... to się da zauważyć. Więc niektóre sprawy lepiej załatwiać tajnie - przez priva....... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.