iwop Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Nie ma za co.. Przed chwilą rozmawiałam z Potter - facet juz nie chce suni...:-( Do dupy to wszystko Quote
dorota1 Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 [quote name='iwop']Nie ma za co.. Przed chwilą rozmawiałam z Potter - facet juz nie chce suni...:-( Do dupy to wszystko To niech sie ten facet wypcha. Nie wie, co traci i może lepiej, że Lotoska nie trafi do domu, gdzie mają taki słomiany zapał. Quote
eliza_sk Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 iwop napisał(a):Nie ma za co.. Przed chwilą rozmawiałam z Potter - facet juz nie chce suni...:-( Do dupy to wszystko co za palantunio :mad: Quote
ewelinka_m Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 :shake: w zasadzie dobrze, że zrezygnował wcześniej niż miałoby się później okazać że odda po jakimś czasie :mad: Quote
andzia69 Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 pewnie tak sobie zadzwonił ...do mnei też duzo osób dzwoni, ale potem jakoś milkną:shake: Quote
kika22 Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Pewnie, że lepiej teraz niż poźniej miłby ją oddać:mad: Tylko czemu Lotoska ma tak mało szczescia? Quote
Potter Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Zadzwoniłam do faceta, żeby mu zaanonsować przedadopcyjną na przyszły tydzień. Niestety, stwierdził, że adopcja już nieaktualna, a na moje pytanie dlaczego - bo nieaktualna :icon_roc: Po godzinie jednak się chyba zreflektował, bo otrzymałam sms-a z przeprosinami. Podobno zdecydował nie usypiać swojego starego, chorego psa (Lotosia miała być na jego miejsce), tylko jeszcze go leczyć. Dlatego w obecnej chwili nie chce innego psa :roll:... Sama nie wiem, co o tym myśleć. Jeśli facet mówi prawdę, to może dobrze się stało... Szkoda tylko, że wcześniej zawracał głowę. Quote
iwop Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Może lepiej się stało... :oops: Nie mam zaufania do ludzi, którzy tak kręcą... Quote
manforte Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 Taki dzień na pewno nadejdziej, chociaż dzisiaj nikt go nie zna. Quote
eliza_sk Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 kaja555 napisał(a):I dalej nie ma widoku domku? No niestety :( Quote
dorota1 Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Gdzie jest domek dla Lotoski? Ona wciąż czeka Quote
ewelinka_m Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Potter napisał(a):A ten domek dla Lotoski kroi się (może :roll:) pod Lublinem u znajomego naszego weta (też weta). Ale to dopiero za jakiś czas (kwestia 1 - 1,5 mies.). a co z tym domkiem? :oops: Quote
eliza_sk Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 ewelinka_m napisał(a):a co z tym domkiem? :oops: Narazie cisza :shake: Quote
Potter Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 Z tym domem też dupa. Znajomy weta bierze ślub i nie psy mu teraz w głowie. Tak że, to było, jak zwykle, tylko takie gadanie. Quote
eliza_sk Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 Prosimy o wsparcie cegiełkowej aukcji Brega, z ranami do żywego mięsa: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=349257845 I cegiełkowej aukcji chorego sharpa Fąfla: http://www.allegro.pl/item349091292_...uratuj_go.html Quote
manforte Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 Jest już wiosna, zieleń wokół, a Lotosia nie ma domku. Quote
ewelinka_m Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 Potter napisał(a):Z tym domem też dupa. Znajomy weta bierze ślub i nie psy mu teraz w głowie. Tak że, to było, jak zwykle, tylko takie gadanie. :shake: szkoda... jak zwykle robią nadzieję tylko a potem nic z tego Quote
manforte Posted April 26, 2008 Posted April 26, 2008 Może znajomy weta po ślubie przypomni sobie o pieskach. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.