RITA & DIANA Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 ...a ja zaglądam...jutro dla małego bazarek wystawię i w poniedziałek jakąś kaske przeleję....a gdzie reszta z checią niesienia pomocy maluszkowi??? Quote
maggiejan Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 ja wysłałam 20zł, mam nadzieję, że doszły Quote
Aga_Mazury Posted December 8, 2007 Author Posted December 8, 2007 skoro wysłane to napewno doszły... narazie mamy: 160 zł koszt paliwa Ostróda -Łódź 75 zł koszt paliwa Łódź - DT zostaje w skarpecie kilka groszy....ale napewno damy radę Rodzina chętna na adopcję Moriska chętnie wesprze finansowo operację.... Rodzina niedługo wraca do Polski.. Quote
Tweety Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 [quote name='AguśSosnowiec'] Dziś od swojej kochanej Cioci Edytki Morisek dostał przecudne prezenciki Mikołajkowe (zresztą nie tylko Morisek:loveu:), dlatego DZIĘKUJEMY Z CAŁEGO SERCA, CAŁE STADKO MERDA WESOŁO OGONKAMI I PRZESYŁA MIZIASTE CAŁUSKI DLA PRZEKOCHANEJ BajkiB!!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: a to i Brajlowi należą się podziękowania, za to, że podzielił się swoim posagiem, aby ci którzy mają "dziurawe" skarpetki albo w ogóle ich nie mają, mieli prezenty mikołajkowe :) Quote
AguśSosnowiec Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Aga_Mazury napisał(a): Rodzina chętna na adopcję Moriska chętnie wesprze finansowo operację.... Rodzina niedługo wraca do Polski.. -to znaczy że ta rodzina to już pewniak? bo moja ciocia była w perspektywie i nie wiem czy mam jej wspominać o Morisku?:cool3: Wybaczcie że tak mało piszę, ale miałam "ciężką noc"- godzina 2-3 w nocy to najlepsza pora na zaczepianie Zuzi i zachęcanie do zabawy, a jak przychodzi 5 rano i Puszek idzie do kuwety to przecież trzeba nas o tym poinformowac wystarczająco GŁOŚŃO:diabloti: Tak więc noc upłynęła mi na uspakajaniu i przekonywaniu Moriska żeby jednak "był troche ciszej", co niestety nie zaowocowało jakąś specjalną reakcją (ach te dzieci...):roll: Fotek dzis niestety nie ma, niemniej jednak Morisiątko się przypomina i prosi o pomoc finansową- PIENIĄŻKI NA OPERACJĘ BARDZO POTRZEBNE!! Dziękujemy wszystkim którzy do tej pory pomogli :loveu::loveu::loveu: Quote
bea_m Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Zaglądam. Przelew uszykowany tylko jakos do banku nie po drodze. No ale w poniedziałek to juz na pewno. Quote
taxelina Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 A co z tym domem? trzymam kciiuki i tak Quote
AguśSosnowiec Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 No nareszcie mam chwilkę, aby napisać!! Ale widzę że tu cisza ogromna!!:mad::mad::mad: Nikt przez dwa dni do Moriska nie zaglądał:-( :-( :-( Ja wam dam tak o Morisku nie pamiętać!:-x On tu codzien szaleje jak nie wiem co, poprostu tego nie da się opisać! Apetycik mu dopisuje; po odrobaczeniu trochę go chwyciło rozwolnienie, ale poza tym- nic się nie dzieje. Tylko szaleństwo, łobuzerka i......... NO WŁAŚNIE! i teraz trochę o tym co Moris nawyprawiał przez ostatnie dni:mad:. Główne "przestępstwa" to: 1. Zasikane coś chyba z 5 razy jego własne łóżeczko. :mad: 2. Nasze kołdry i jedno łóżko- również przeżyły "prysznic".:mad: 3. Tapeta w przedpokoju na poziomie Moriska- praktycznie już nie istnieje.:diabloti: Największym problemem jest to sikanie- mamy o tyle cięższą sytuację, że nie mamy pralki (tzn.mamy, ale zepsutą i nigdzie nie można znaleźć tej potrzebnej nam części, a o nowej możemy pomarzyć:shake:), więc pranie codziennie ręcznie tego co zaleje Morisek jest męczące, czasochłonne, no i ogólnie- wiecie o co chodzi. Zatem zwracam się z prośbą do Was- może ktoś mi poradzi co robić? Nie pozwalać wchodzić mu na łóżko- staramy się, ale nie zawsze ię upilnuje, a to jest dosłownie moment (poza tym co tu dużo mówic- TŻ zakochany w Morisie, wiec jak tylko Mały przyjdzie do niego to Łukasz od razu pozwala mu na włażenie do łożka:mad:)... Mam taki preparat który teoretycznie powinien odstraszać zwierzaki przez 6-8h jak się nim zpsika konkretne miejsca, ale tak jak pisze- to tylko teoretycznie... Zatem reasumując: 1.Doradzicie mi coś w sprawie przygód siuśkowych Moriska? 2.NIE ZAPOMINAJCIE O MORISKU!!! ON BARDZO SIĘ CIESZY JAK DO NIEGO PISZECIE!! 3.Nadal zbieramy fundusze na operację.... Quote
ewatr Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 wszyscy pamietają o Morisku :loveu: i zyczą mu powodzenia :multi: Quote
Aga_Mazury Posted December 12, 2007 Author Posted December 12, 2007 Może jakaś aukcja cegiełkowa? Dzisiaj dostaliśmy fakturę za transport Moriska... w sumie 235 zł zapłacone, więc narazie długów nie mamy...oprócz długów wdzięczności :Rose: i szykujących się wydatków związanych z konsultacjami i operacją...i całą resztą.. Quote
marola Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Pamiętam o Morisku. Wczoraj nawet zastanawiałam się czemu u Niego tak cicho. Quote
egradska Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 [quote name='AguśSosnowiec'] Największym problemem jest to sikanie- mamy o tyle cięższą sytuację, że nie mamy pralki (tzn.mamy, ale zepsutą i nigdzie nie można znaleźć tej potrzebnej nam części, a o nowej możemy pomarzyć:shake:), więc pranie codziennie ręcznie tego co zaleje Morisek jest męczące, czasochłonne, no i ogólnie- wiecie o co chodzi. Zatem zwracam się z prośbą do Was- może ktoś mi poradzi co robić? . Aguś, napisz o jaką część chodzi, teoretycznie istnieje szansa, że ktoś z nas ma coś takiego:razz: Pozdrawiam Quote
taxelina Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 ja to na odpowiedz na moje pytanie czekalam to nie pisalam nic pod wlasnym postem Quote
Dorothy Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 choinka nie wiem, może założyć pampersa....:shake: może trzeba napisać do kogos kto szkoli psy? Tacy ludzie wiedzą więcej... Quote
Edi100 Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Morisku, nie sisiaj gdzie popadnie. Tylko na spacerku:lol: Quote
bea_m Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Aga_Mazury napisał(a): Dzisiaj dostaliśmy fakturę za transport Moriska... w sumie 235 zł zapłacone, więc narazie długów nie mamy...oprócz długów wdzięczności . Potwierdzam. Morisek jechał transporten z Centem. Załozyliśmy pieniążki za transport Moriska. Fundacja zwróciła dług nam (Łciatej Stronie). Morisek ma "0" na koncie. Znaczy się to samo że nie ma na jego utrzymanie ani na operacje itd......... Nie zostawiajmy Agusi samej z niepełnosprawnym szczeniakiem i na dodatek z lejkiem ;) Wpłacajmy po kilka groszy!!!!! Quote
madziamn Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 dziewczyny podajcie mi konto przeleję to co mi zostało ewentualnie to co mi sie uda uzbierac. trzeba psiakowi pomóc. kto umie zrobic bazarek u mnie by sie znalazło kilka rzeczy ale w robieniu tego zielona jestem.:-(pomóżcie może razem coś wykombinujemy. a tak poza tym moje szczęście też ma wadę łapki ma tylko jeden palec i zupełnie jej to nie przeszkadza w chodzeniu ale to długa historia z nią. moriskowi trzeba pomóc. Quote
BajkaB Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Z sikaniem to dosć beznadziejna sprawa na razie.Dopóki mały nie wychodzi to klapa.Są takie maty do nauki siusiania.Poszukam ewentualnie,skontaktujemy się. Wiem co to znaczy.mam dwie suki,które sie mocza.Jedna ma nietrzymanie moczu,a druga po prostu nawykowe sikanie.Codzienie pralka 3-4 razy chodzi.Najgorzej jest teraz z suszeniem.mam na szczęście sporo kocy,legowisk,to moe jedne prać,drugie połozyć.Czasem jednak to dosłownie ręce opadają.:roll:Pralka już ledwie zipie,ale jakby co,to Agnieszko mozesz u mnie wyprać. Quote
natija Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Edi100 napisał(a):A może kuwetka i piasek?:p czasem sie to sprawdza moze warto sprobowac..... Quote
Edi100 Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Jak Morisek dzisiaj? Nie nabroił?:loveu: Quote
AguśSosnowiec Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Moris, Moris, Moris...:shake: Powinieneś się nazywać I Lejek RP :angryy: Ehh.. łożko zasikane znowu, ja już jestem bezradna.. Na dodatek spadło mi teraz tyle na głowę, ze wszystkim muszę zdarzyć przed świętami., dlatego nie piszę już na dogo tyle co poprzednio, wybaczcie mi:( Szaleństwa Pana Moriska są nadal takie jak były:diabloti: Ale to sikanie najgorzej.. No i moje łózko za niedługo będzie do wymiany, a właściwie juz jest..:shake: ..Ma ktos może jakąś kanapę na zbyciu?:p Ehh.. No nic, miejmy nadzieję, że jak tylko zaczną się spacerki, to wszystko się zmieni;)... Quote
natija Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 trzymam kciuki za niego oby mu sie odmienilo sikanie po lozkach..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.