Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kakadu napisał(a):
proszka p. bolowego nie da sie zaaplikowac w zadnej formie; ale moze jak rysio zglodnieje to sie uda przemycic choc troche bo to podobno dosc bolesny zabieg byl;


Można by spróbować w formie płynnej, strzykawką wstrzyknąć mu, rozgnieciony i wymieszany z wodą proszek przeciwbólowy, odciągnąć fafle z boku i wlać pomiędzy zęby. Może połknie. Warto spróbować.

Kakadu, trzymaj się. Wierzę, że będzie dobrze.

Posted

terra napisał(a):
Można by spróbować w formie płynnej, strzykawką wstrzyknąć mu, rozgnieciony i wymieszany z wodą proszek przeciwbólowy, odciągnąć fafle z boku i wlać pomiędzy zęby. Może połknie. Warto spróbować.

Kakadu, trzymaj się. Wierzę, że będzie dobrze.


tak zrobilismy, mililitr wody, poltora proszka rozgniecionego na lyzeczce, wciagniete do sztrzykawki 'piatki'; wardzele odciagniete, strzykawka wsadzona miedzy zeby, tlok nacisniety, wrzask i warczenie kota, zawiesina wypluta w oczy przeciwnikom (czyli nam); patrze ile wcisnelismy: praktycznie zero; kot obrazony; to na nic :shake:

Posted

maggiejan napisał(a):
Nie chce sobie ulżyć, bestia....:shake:

no nie chce...
a frodek dzis dwa razy sie rzucil na inne psy na spacerze; nie wiem co w niego wstapilo :shake:
jak bedzie mial te nogi, to strach sie bedzie bac na spacerach :-o

Posted

i napiszcie mi prosze dziewczyny co zrobic, bo ja poczytalam sobie troche czarne kwiatki bazarkowe i sie teraz boje, zeby sie dobrze rozliczyc z kosztow operacji frodka; zeby ktos mi nie zarzucil, ze wiecej uzbieralam niz potrzebuje (gdyby sie tak zdarzylo, to musze sie zastanowic na co ewentualnie przeznacze te nadwyzke); moze jakies rachunki zeskanowac i wstawic? bo tam takie oskarzenia padaja, ze az nieprzyjemnie to bylo czytac... strach bazarki zakladac :roll:
ja na przyklad teraz juz chyba zlikwiduje swoj rachunek w bph, ktory przestal istniec i zamienil sie w pko sa (przynajmniej ten oddzial na jasnej w ktorym mielismy rachunek: teraz wszystkie wplaty na bph sa przyjmowane i automatycznie przeksiagowywane na pko - horror po prostu) i bede podawac inny do wplat; zeby tylko ktos nie pomyslal, ze cos krece; ja sie zawsze boje takich nieporozumien;
do tej pory wysylalam paczki jak tylko mi sie udalo spakowac i pojsc na poczte; nie sprawdzalam wplat, zeby wyslac; zdarzalo sie, ze ktos byl szybszy z wplata niz ja z wysylka; ale to nie bylo z mojej strony celowe;
teraz jednak widze, ze kilka osob mi nie wplacilo, choc juz paczka pewnie doszla; bede musiala zmienic system i czekac na wplate;
a teraz przy okazji tego zamieszania z bph i pko nie mam dostepu do bankingu on line w pko; nie doszla do nas karta platnicza mojego meza (do mnie doszla :crazyeye:) nie mamy jakichs kodow potrzebnych w pko do dostepu on line; burdel taki, ze az strach; pod koniec miesiaca tz jedzie na jasna i zamyka to konto; ale pieniadze przeciez nie znikna; zostana przelane na inne konto (prawdopodobnie w nordei); poki co mamy jeszcze rachunek w fortisie i ten bede podawac do wplat; chce, zeby wszystko bylo jasne, bo to sa pieniadze, a w pieniadzach musi byc porzadek;

napisze tylko, ze wszystko juz wyslalam (oprocz ostatniego bazarku z budka i bizuteria z krwawnika, ale nie mam jeszcze adresow do wysylki, dopiero co napisalam pw o koncu aukcji i jeszcze nie mam opowiedzi); mam jeszcze narty, ale one beda odebrane w polowie lutego osobiscie (pieniadze wplacone przez niufa, ktora ma moj numer komorki ) i butelki z kotem, ktora tez bedzie odebrana osobiscie (mestudio wplacila pieniadze, ma moj adres i nr komorki); nie bede pisac nickow osob do ktorych wyslalam paczki, a ktore nie wplacily; moze wplacily wczoraj, a ja nie moge tego sprawdzic; jak tylko bede miala wyciag z konta to sie z nimi skontaktuje; moze napisze jeszcze dzis kontrolne pw z zapytaniem co sie dzieje;
gdybyscie mialy jakiekolwiek watpliwosci to piszcie, a wszystkona biezaco sie wyjasni;
jak tylko wszystkie wplaty wplyna, to zamieszcze spis nickow wraz z kwotami (tz zrobil w excelu arkusz kalkulacyjny, ktory systematycznie uzupelniamy i mamy tam wszystkie dane)
wlasciwie to moze zrobie jutro to zestawienie w tym watku okruszka frodka, i bede je uzupelniac;
w ten sposb kazdy bedzie mogl sobie policzyc ile mam aktualnie pieniedzy na cel operacji, kto wplacil i jaka kwote; tak chyba bedzie najlepiej;
czy tak bedzie dobrze? mam nadzieje, ze to wystarczy;

Posted

w tym miejscu bede umieszczac wszystkie wplaty wraz nickami osob uczestniczacych w bazarkach na rzecz operacji okruszka-frodka, ktore beda aktualizowane na biezaco (w miare mozliwosci)



nick ile wpłacił(a)
enia 50,00 zł (odbior osobisty) 50,00
dorotikus 35,00 zł (5,00 zl za transport) 30,00
malawaszka 50,00 zł (transport 9,50) 40,50
czarok 75,00 zł (transport 9,50) 65,50
modliszka84 40,00 zł (transport 10,00 polowa kosztowna spolke ze mna bo wyszlo strasznie drogo) 30,00
maggiejan 50,00 zł (transport 8,00) 42,00
pani magda 60,00 zł (transport 8,00) 52,00
kaaskaa b 68,00 zł (transport 9,50) 59,50
ania,milva+ulver 21,00 zł (transport 6,50) 14,50
szpilka23 15,00 zł (transport 3,90) 11,10
kubap 18,00 zł (transport 8,00) 10,00
mestudio 45,00 zł (odbior osobisty) 45,00
han sharn 14,00 zł (transport 4,30) 9,70
murka 11,50 zł (6,50) 5,00
ewadr 31,50 zł (6,50) 25,00
kama i ja 25,00 zł (4,30) 20,70
puma1984 21,00 zł (4,20) 16,80
ania i kropka 19,00 zł (4,40) 14,60
gameboy 9,00 zł (4,20) 4,80
misia007 50,00 zł (4,40) 45,60
niufa 200,00 zl (odbior osobisty) 200,00
bigos 14,00 zl (4,20) 9,80
dawid 80,00 zl (odbior osobisty) 80,00
dorotikus 50,00 zl (9,50 transport) 40,50
isabel 86,00 zl (12,00) 74,00
lavinia 25,00 zl (4,80) 20,20
agat21 22,00 zl (4,20) 17,80
monita 10,00 zl (4,20) 5,80
wandul66 21,50 zl (6,50) 15,00
bila 9,00 zl (4,00) 5,00
izabela29 36,50 zl (6,50) 30,00
egradska 15,00 zl (4,20) 10,80
anna33 10,00 zl (4,20) 5,80
esza 25,00 zl (4,20) 20,80
elak23 35,00 zl (6,50) 28,50
ania,milva+ulver 29,00 zl (6,50) 22,50
ania,milva+ulver 21,00 zl (6,50) 14,50
irysek i kosmyczek 32,00 (6,50) 25,50
maupa4 70,00 zl (odbior osobisty) 70,00
makatka 41,00 (odbior osobisty) 41,00
ulka18 50,00 zl (wplata pozabazarkowa) 50,00
aga i eto 44,00 zl (9,50) 34,50
slapcio 9,00 zl (w tym 4,00 za transport) 5,00
ulka18 80,00 zl (transport 3,00) 77,00
kara 10,00 (transport 4,30) 5,70
ulka12 10,00 (transport 7,50) 2,50
isabel 15,00 (transport 4,00) 11,00
kakadu 25,00 (odbior osobisty ;)) 25,00
kora 15,00 (odbior osobisty) 15,00
emilia2280 19,92 (wplacila rownowartosc 43 zl w euro, fortis zabral z tego 25 zlotych prowizji :angryy:) 19,92
czarok 50,00 (koszty transp. pokrywa ofiarodawca maskotek) 50,00
ada_jeje 15,00 (transport 4,50) 10,50
benia-b 30,00 (koszty transp. pokrywa ofiarodawca telefonu) 30,00
MTJL - 50,00 (odbior osobisty) 50,00
niufa - 80,00 (6,50 transport) 73,50
ulka18 - 40,00 (wplata pozabazarkowa) 40,00
kaja555 - 50 zlotych
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx




to sa wyniki pierwszych badan krwi wykonane przed operacja; koszt badania: 81 zlotych

____________________________________________________



to jest wizyta i czesc lekow, kiedy stwierdzono nieprawidlowosci w funkcjonowaniu watroby (dzien pierwszego terminu operacji - 3. marca; poinformowano mnie o koniecznosci odstapienia od zabiegu i zaproszono na wizyte celem ustalenia sposobu leczenia) 109 zlotych

15.03.08 - badanie krwi przed drugim terminem operacji (proby watrobowe) krew pobrana na modzelewskiego 23a - 60 zlotych

koszt operacji: wplacone 1100 zlotych, oddano mi 460 zlotych czyli 640 zlotych

02.04.08 doliczam do kosztow 8 sesji pola magn. po 10 zl kazda czyli 80 zlotych

sesje rehabilitacyjne u pani izy na gagarina (cwiczenia i masaze)
07.04.08 - 20 zlotych
09.04.08 - razem z lekiem tolfine (4 tabletki) 30 zlotych
[COLOR=Black]12.04.08 - [COLOR=Red]20 zlotych[COLOR=Black]
16.04.08 - [COLOR=Red]20 zlotych
[COLOR=Black]18.04.08 - [COLOR=Red]18 zlotych [COLOR=Black](taniej bo tylko masaz ze wzgl. na ryzyko naruszenia gwozdzia)

wizyta z dziura w nodze 21.04.08 - [COLOR=Red]20 zlotych
[COLOR=Black]wizyta zeby dziure zalatac i sprawdzic co przebilo skore 23.04.08 - [COLOR=Red]90 zlotych
[COLOR=Black](50,00 robocizna + 40 zdjecie rtg)

wizyta na zabieg usuniecia gwozdzia kirschnera oraz petli dociagowej 26.05.08 - [COLOR=Red]240 zlotych [COLOR=Black](200,00 robocizna + 40,00 zdjecie rtg)

[COLOR=Blue]bardzo przepraszam, ze nie wklejam zdjec potwierdzen zaplaty, ale to by niepotrzebnie zajmowalo miejsce, a wszystko jest do sprawdzenia w lecznicach na ksiazecej (lecznica malych zwierzat), gagarina (multiwet) i modzelewskiego (lecznica zwierzat); sa tam wszystkie wplaty i zabiegi wiec mozna to chyba nawet wydrukowac na zadanie;

[SIZE=2][COLOR=Black]kolejne sesje rehabilitacyjne u pani izy na gagarina:

25.06.08 - [COLOR=Red]20 zlotych

26.06.08 - 20 zlotych
27.06.08 - 20 zlotych

[SIZE=5][COLOR=Blue]wplywy z bazarkow i inne - 1829,42

koszty na dzien 29.06.08 - 1488,00
pozostalo na dzien 29.06.08 - 341,42

[COLOR=Black][COLOR=Red][COLOR=Black][COLOR=Red][COLOR=Black][COLOR=Red][COLOR=Black][COLOR=Red][COLOR=Black][COLOR=Red][COLOR=Black][COLOR=Red][COLOR=Black][COLOR=Blue][SIZE=2][COLOR=Black]kolejne sesje rehabilitacyjne u pani izy na gagarina:

01.07.08 - [COLOR=Red]25 zlotych (plywanie)

02.07.08 - 20 zlotych
[COLOR=Black]05.07.08
- [COLOR=Red]20 zotych

07.07.08 - 20 zlotych
08.07.08 - 20 zlotych
09.07.08 - 20 zlotych
10.07.08 - 18 zlotych (bo krocej bylo)
14.07.08 - 20 zlotych
15.07.08 - 20 zlotych
16.07.08 - 20 zlotych
17.07.08 - 20 zlotych
21.07.08 - 20 zlotych
23.07.08 - 20 zlotych
25.07.08 - 20 zlotych
28.07.08 - 20 zlotych
29.07.08 - 20 zlotych
30.07.08 - 20 zlotych
31.07.08 - 20 zlotych

[COLOR=Black][COLOR=Red][COLOR=Black][COLOR=Red][COLOR=Black][COLOR=Red][COLOR=Black][COLOR=Red][COLOR=Black][COLOR=Red][COLOR=Black][COLOR=Red][COLOR=Black][COLOR=Blue][SIZE=2][COLOR=Black][COLOR=Red][SIZE=5][COLOR=Green][COLOR=Red]prosze wszystkich, ktorzy zauwaza jakiekolwiek niezgodnosci o wpis na koncu watku lub kontakt na pw - dziekuje

Posted

Kakadu,
mysle, ze dobrze jest przedstawiac liste wplat, a potem wkleic skan rachunow, itp. Kazdy bedzie mogl zobaczyc na co poszly pieniadze.

ja na przyklad teraz juz chyba zlikwiduje swoj rachunek w bph, ktory przestal istniec i zamienil sie w pko sa (przynajmniej ten oddzial na jasnej w ktorym mielismy rachunek: teraz wszystkie wplaty na bph sa przyjmowane i automatycznie przeksiagowywane na pko - horror po prostu) i bede podawac inny do wplat

Tym bym sie nie przejmowala, bo fuzja bankow BPH i PKO SA byla glosna i chyba kazdy o niej slyszal.Ja tez mam konto w BPH/PKO SA. Do wplat wystarczy podac numer konta. Czy masz juz bezproblemowy dostep do konta przez internet? Ja tez mialam klopoty z karta, z ta roznica, ze mialam nowa karte PKO, ale nie mialam PINu ;)

Posted

stalo sie cos strasznego; moj kot rysio umarl dzis w nocy z powodu komplikacji pooperacyjnych; mam powazne watpliwosci czy operowac frodka; ryskowi tez chcialam pomoc i widzicie jak to sie skonczylo; boje sie kusic los; jak teraz zabije frodka to juz chyba potem tylko siebie;

Posted

nie wiem skad, wydaje mi sie ze zewszad; jakby wszystkoco mozliwe sprzysieglo sie przeciwko temu biednemu kotu; a ja nie moglam nawet wziac go na rece, bo mi mowili ze wtedy sie zdenerwuje, a to go moze zabic; obejrzalam wiec rysia z daleka jak lezal w klatce w szpitalu, a potem juz tylko martwego; boze co ja mam napisac; jestem po prostu na dnie

Posted

boje sie zasnac; mialam dzis paskudne sny; snil mi sie ogromny doberman ktory chcial mnie ugryzc; caly ten sen byl jakis zly; a potem telefon, ze rysio nie zyje; nie moge usnac choc jestem naprawde zmeczona;
rysiek tak nam ufal, a my go wyslalismy na smierc;

Posted

Kakadu,
bardzo mi przykro... takiego nieszczesliwego konca Rysiowej operacji nikt sie nie spodziewal.... biedna, kochana kocina :-(

Rysiu, biegaj za Teczowym Mostem wraz z moja kotka Sissi, ktora w ubieglym roku odeszla rownie niespodziewanie jak Ty biedaku.......

Posted

Kakadu, tak mi przykro...:-(


Kakadu pamiętaj, że operacja to była jedyna szansa dla Rysia. Zrobiłaś co w Twojej mocy, żeby mu pomóc.
Pewne rzeczy nie zależą od nas, ludzi.

Posted

gdyby nie psy, przestalabym chyba robic cokolwiek; wszysko mnie przerasta; nawet zasypianie, jedzenie, mycie; chcialabym zeby rysio przyszedl i jakos dal mi znac, ze sie nie gniewa za to na co go skazalam;

Posted

Kakadu,
a gdybys go nie operowala? Przeciez ten nowotwor by sie rozrosl, nie pozwolilby kocinie normalnie funkcjonowac...na pewno ból bylby nie do zniesienie... nikt z nas nie wie, co sie dzieje z naszymi zwierzakami, nie pokazuja po sobie choroby, a my zauwazamy jak juz sie cos dzieje wyraznego...moze to juz czasami byc za pozno, tak bylo z moja kotka.

Posted

Podnieś głowę Kakadu, Rysio jest obok Ciebie.
To promyk słońca, który padł na Twoje biurko, a może owad brzęczący na szybie?
One tu są, te nasze kochane pluszaki.

Posted

tak, wiem ze rysio jest caly czas z nami, ale to jest tym bolesniejsze;
jeszcze jedno mnie bardzo gnebi choc nie powinnam o tym pisac, szczegolnie tu; ale nie moge sobie darowac, ze ostatnie miesiace zycia rynia to byla jedna wielka ucieczka przed frodkiem; zero spokoju, ciagle nerwy; koty zle znosza stres, a ja mu go zafundowalam w nadmiarze;

Posted

Marto, nie obwiniaj siebie...to był nieszczęśliwy wypadek...straszny, bolesny, ale nie ma w tym niczyjej winy, chyba że bezdusznego losu...
Człowiekowi wrażliwemu trudno jest nie brać na siebie odpowiedzialności, nawet jeśli nie zawinił...to niestety jest ciężar, który musimy brać na siebie jeśli chcemy być ludźmi wrażliwymi, a nie takimi, którym wszystko jedno, którzy obok cudzego nieszczęścia przechodzą obojętnie bez wyrzutów sumienia...jestem przekonana, Martusiu, że dla Rysia i dla Okruszka zrobiłaś wszystko, co mogłaś zrobić...

Posted

maggiejan napisał(a):
Marto, nie obwiniaj siebie...to był nieszczęśliwy wypadek...straszny, bolesny, ale nie ma w tym niczyjej winy, chyba że bezdusznego losu...
Człowiekowi wrażliwemu trudno jest nie brać na siebie odpowiedzialności, nawet jeśli nie zawinił...to niestety jest ciężar, który musimy brać na siebie jeśli chcemy być ludźmi wrażliwymi, a nie takimi, którym wszystko jedno, którzy obok cudzego nieszczęścia przechodzą obojętnie bez wyrzutów sumienia...jestem przekonana, Martusiu, że dla Rysia i dla Okruszka zrobiłaś wszystko, co mogłaś zrobić...

a wiesz co mnie teraz czeka? 3. marca frodek ma operacje; chce mu pomoc; chce zeby w miare normalnie chodzil; a jak jego tez zabije? co wtedy bedzie? czy to tez terzba sobie bedzie wybaczyc? ryskowi chcialam pomoc i tylko go zadreczylam na smierc; zaraz sie okaze, ze to nie byl nowotwor tylko zwykla narosl na oku, z ktora moglby zyc jeszcze 10 lat; zwykla bledna diagnoza lekarki; dlaczego nie poszlam na konsultacje do garncarza? taka ze mnie idiotka, ze mi to nawet nie przyszlo do glowy; jeden wet powiedzial rak - usuwac, a ja zaraz buch ryska w kontener i na operacje, a potem niedlugo do piachu; nie, maggiejan, dziekuje za slowa otuchy, ale to wylacznie moja wina; czuje, ze cos zaniedbalam; mam takie przczucie i to nie dlatego, ze lubie z siebie robic ofiare i sie skarzyc na forum jaka to ja jestem biedna; zaniedbalam i kropka; moglam wiecej; rysiek przyplacil to zyciem i powoli moj bezdenny zal zamienia sie w gniew; psycholog by pewnie powiedzial,ze to normalne reakcje ktore po sobie nastepuja; ale ja teraz tym zyje i nie obchodza mnie teorie; musze sie dowiedziec wiecej, nawet jesliby to oznaczalo wiekszy bol;

Posted

Kakadu, bardzo dobrze wiem co czujesz.
W kwietniu zeszłego roku straciłam sunię, która wzięłam z mieleckiego schroniska. Pokochałam ja bardzo a ona mnie a życie dało nam raptem 5 tygodni wspólnego życia. Zaraz po zamieszkaniu u nas ujawniła się u niej przepuklina. Wiedziałam, że kilka tygodni wczesniej mała miała sterylkę a mimo wszystko zdecydowałam sie na drugi zabieg u niej. Nikt mi nie doradził, zeby dokładnie przebadać jej serduszko, ja sama tez na to nie wpadłam. I kilka dni po tym zabiegu maja kochana ALDA pognała nie ogladając się za siebie za TM. Pozostało mi tylko wyrzucać sobie, ze zdecydowałam sie na ten cholerny zabieg fundując jej kolejną narkozę po całym stresie związanym ze zmianą miejsca. A serduszko ALDKI po prostu tego nie wytrzymało. Ona przesiedziała w schronisku dwa lata i względnie nic jej nie było a w cieple domowym przeżyła PIĘĆ TYGODNI. Całe pięc tygodni wolności, spacerków po zielonej trawie, radości z własnego koszyczka a przede wszystkim kochających ją opiekunów, którzy z jej odejściem nigdy się do końca nie pogodzili...
Ja tez mam to poczucie w sobie, że to ja sama wysłałam ją za TM.
Z takim stanem rzeczy nie można sie pogodzić. Ta wątpliwość w słusznośc naszej decyzji pozostanie w nas na długo lub na zawsze.
Ale jest coś, co pomogło mi uwierzyc w sens tej beznadziei.
Kochane coteczki z dogo utwierdzały mnie w przekonaniu, ze ALDA po prostu dała miejsce kolejnej psiej bidzie...

Tu niewątpliwie miały rację!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...