Jump to content
Dogomania

[FCEF] Kajtuś pojechał do nowego domu - trzymajmy kciuki za aklimatyzację!!!


Recommended Posts

Posted

Oj, nie, nie, bardzo dziękuję :diabloti:.
Moja Tosieńka za jakieś trzy tygodnie będzie po sterylce, a sama pewnie z pseudohodowli pochodzi, bo jak ją brałam ze schronu to wyglądała tak:



[quote name='halbina']Ślicznotka, dobrze, że Platon już bezjajeczny, bo mogłybyśmy założyć pseudohodowle... :evil_lol:

  • Replies 238
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Halbina - a mam Cię - rozmnażalnia sie tu kroi jakiś rudawych potffforków faflastych. :mad::mad::mad:.
Ja się będę musiała tym zainteresować głębiej.

A cioteczkę Tosieńkę to ja znam :multi:, widziałam :multi:, jak była mała, ale już nie taka, jak na fotce wyżej.
A teraz kawał kobity.
No a malce - rosną jak na drożdżach. mam nadzieję, że domki dzielnie poczekaja na psiaki i Monika nie będzie miała kłopotu -.....do nastepnego razu :evil_lol:

Posted

Właśnie wróciłam z maluchami od lekarza. Braciszkowi wciąż jeszcze trochę leci z noska, więc dostał zastrzyk i dalej podajemy antybiotyk w syropie. Oba "gamonie" zostały odrobaczone.
I, uwaga, W CIĄGU OSTATNICH 10 DNI PODWOIŁY SWOJĄ WAGĘ!!! :loveu:
Siostrzyczka waży teraz 1,45kg, a Braciszek - 1,80kg!
Dziś Braciszek ma "przedadopcyjne" odwiedziny i w zasadzie mógłby iść już do nowego domu, pod warunkiem, że podawanie antybiotyku byłoby tam kontynuowane, zachowane byłyby zasady kwarantanny, a za jakieś 10 dni mały zostałby zaszczepiony....No, ale ja nie wiem... :oops:....może jeszcze parę dni powinien u mnie pobyć....:oops:

Posted

JUż po odwiedzinach :-). Braciszek się spodobał i to bardzo, ale ustaliliśmy, że do nowego domu pojedzie po pierwszym szczepieniu - widzę, że po dzisiejszym odrobaczeniu maluszki są trochę nieswoje, a ponieważ czeka je jeszcze drugie i trzecie - jutro i pojutrze, to wolę je poobserwować...no i Braciszkowi jednak furczy w nosku....
Malutki będzie mieszkał całkiem blisko mnie, więc będzie okazja oglądać, jak rośnie :-).

Posted

:multi::multi::multi:
Tak się cieszę, zreszta spróbowałby się nie spodobać :mad:- musiał, ma taka opiekunkę kochaną.
I ja Ja jutro spotkam - możecie mi tylko zazdrościć! :lol:

Posted

[quote name='supergoga']:multi::multi::multi:
Tak się cieszę, zreszta spróbowałby się nie spodobać :mad:- musiał, ma taka opiekunkę kochaną.
I ja Ja jutro spotkam - możecie mi tylko zazdrościć! :lol:

Oj, Gosiu....:oops:...



Ty lepiej przygotuj na mój przyjazd szczury :diabloti:.

Posted

Proszę jakie tu pod moją nieobecnosć spotkania towrzyskie się kroją...no no...A co do psiaków, to ważne, że Braciszek się spodobał. Oby domek był dla niego kochany. ;)

Posted

Spotkanie już się odbyło i czekam na rewizytę :cool3: .

Braciszek się spodobał i dom już się nie może go doczekać. Siostrzyczka pojedzie do swojego prawdopodobnie w piątek :-).

Posted

A to dzisiejsze zdjęcia Wcale_Nie_Takich_Małych_I_Wcale_Nie_Takich_Świnkowatych :evil_lol:. Proszę zwrócić uwagę na wciąż błękitne oczka Siostrzyczki, co każe mi podejrzewać, że ktoś w jej rodzinie musiał się chyba zapatrzeć na jakiegoś huszczaka ;-). W dodatku jedno oczko ma do połowy brązowe :crazyeye:.









Posted

basiaap napisał(a):
Co tam u małych bąbli?



Bąble są wielkie, grube i wrzaskliwe :diabloti:. Sieją spustoszenie w kojcu, a puszczone wolno kwiczą,żeby je brać na ręce i przytulać.
Siostrzyczka jutro jedzie do nowego domu, do Wrześni :-).





Posted

halbina napisał(a):
A braciszek?... sam zostanie... :roll:


Braciszek też ma już dom, do którego pojedzie prawdopodobnie tydzień po Siostrzyczce. Przyznam, że wolę sobie nie wyobrażać, jaka będzie jutro rozpacz :shake:. Pewnie będziemy mieli przez następny tydzień dyżury noszenia Braciszka na rękach :oops:.

Posted

Siostrzyczka jest już od 2 godzin w nowym domu :-). Mieszka z młodym, miłym małżeństwem, które rok temu straciło swojego sędziwego psa. Na Siostrzyczkę czekała cała rodzina :lol: i każdy ją musiał choć na chwilę przytulić :loveu:. Coś czuję,że ona zapomni, jak się chodzi, bo będzie głównie noszona :evil_lol:.

Posted

O matko, co to była za noc :evil_lol:. Obudził mnie płacz, kwik, wycie....oczywiście Braciszka....Wzięłam go do sypialni, ale było mu w łóżku, na kołdrze, za ciepło i strasznie ziajał, więc ostatecznie, po kilku próbach ułożenia go z powrotem do spania w kojcu, zasnęłam z nim na kanapie w pokoju dziennym, budząc się co chwilę, a to, żeby go odsikać, a to,żeby mu dać jeść... Upojna noc :roll: :p. Ogólnie rzecz biorąc po zniknięciu Siostrzyczki mały odmówił przebywania w kojcu :diabloti:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...