Jump to content
Dogomania

[FCEF] Kajtuś pojechał do nowego domu - trzymajmy kciuki za aklimatyzację!!!


Recommended Posts

Posted

Braciszek i Siostrzyczka witają się ze wszystkimi :-). W tej chwili śpią na termoforze z pełnymi brzuszkami, bo po nocy były niesamowicie głodne i urządziły karczemną awanturę o mleko :evil_lol:.

  • Replies 238
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

basiaap napisał(a):
Witam maluszki:loveu:
Dzień dobry, pieski!


Braciszek i Siostrzyczka ( a może należałoby powiedzieć "dwie pijawki" :diabloti:) odpoczywają po kolejnym posiłku... Przeraża mnie ich apetyt - z taką pasją rzucają się na butelkę, że aż podskakują....
Trochę mnie niepokoją ich noski, bo wczoraj, gdy je zabierałam, były dość mocno wilgotne, a dziś u Braciszka zauważyłam coś na kształt ropnej wydzieliny...

Posted

MonikaP napisał(a):
Braciszek i Siostrzyczka ( a może należałoby powiedzieć "dwie pijawki" :diabloti:) odpoczywają po kolejnym posiłku... Przeraża mnie ich apetyt - z taką pasją rzucają się na butelkę, że aż podskakują....
Trochę mnie niepokoją ich noski, bo wczoraj, gdy je zabierałam, były dość mocno wilgotne, a dziś u Braciszka zauważyłam coś na kształt ropnej wydzieliny...


Oj, mam nadzieję, że nic poważnego... Ale skoro apetyt mają:diabloti:, to nie będzie źle.
Ciekawe, czy one będą duże?

Posted

basiaap napisał(a):
Oj, mam nadzieję, że nic poważnego... Ale skoro apetyt mają:diabloti:, to nie będzie źle.
Ciekawe, czy one będą duże?



Myślę, że takie średniaczki....Wydaje mi się,że są troszkę mniejsze od zeszłorocznych Bobrów, a są chyba w podobnym wieku.

Posted

basiaap napisał(a):
I co rzekł wet?



Rzekł, że są małe, śmieszne gamonie :evil_lol:. I że niestety Braciszek jest lekko zainfekowany, więc dostał antybiotyk, jutro powtórka, a dla obydwojga surowica. Braciszek waży ok.900g, a Siostrzyczka ok.700g :-).
I, co nieco mnie przeraziło, odkrył, że oba maluchy mają larwy (nimfy?) kleszczy w skórze :smhair2:. Co oznacza, że prawdopodobnie były puszczane na trawie, a to mi się jakoś w głowie nie umie zmieścić...:shake:

Posted

MonikaP napisał(a):

I, co nieco mnie przeraziło, odkrył, że oba maluchy mają larwy (nimfy?) kleszczy w skórze :smhair2:. Co oznacza, że prawdopodobnie były puszczane na trawie, a to mi się jakoś w głowie nie umie zmieścić...:shake:


Wiesz co... to raczej niemożliwe... one cały czas siedziały w nagrzanych pomieszczeniach zmienianych co jakiś czas w celu przewietrzenia tychże... w koszach i koło grzejnika. Naprawdę się nad nimi trzęsiono... Nie mam pojecia, jak do tego doszło, ale na trawę to one nie były puszczane na bank. Dziwne, dziwne:roll:

No ale najważniejsze, że nie są jakoś powaznie chore. Skoro do tego czasu się uchowały, to i teraz się uchowają, jak mają kogoś, kto będzie miał dla nich dużo czasu:)

Posted

basiaap napisał(a):
Wiesz co... to raczej niemożliwe... one cały czas siedziały w nagrzanych pomieszczeniach zmienianych co jakiś czas w celu przewietrzenia tychże... w koszach i koło grzejnika. Naprawdę się nad nimi trzęsiono... Nie mam pojecia, jak do tego doszło, ale na trawę to one nie były puszczane na bank. Dziwne, dziwne:roll:


No właśnie mnie to też się wydaje nieprawdopodobne...ale może po prostu ktoś jakieś paskudztwo przyniósł na ubraniu...
Te larwy zostały częściowo powyciągane, częściowo spryskane, więc już nie będą dokuczać, a dokuczały na pewno, bo się maluchy trochę drapały (pcheł nie mają).

Posted

Hala napisał(a):
To ja bardzo proszę o foteczki. Kocham takie małe mordy oglądać.



Jak śpią, to nie chcę im teraz robić zdjęć, bo wprawdzie jeszcze nie słyszą, ale błysk flesza by je oślepił i obudził. Jak się obudzą, to jest wrzask, że głodne i tak się kręcą, że nie ma mowy o zdjęciach.... No nie wiem...może jutro mi się uda coś "pstryknąć"...

Posted

halbina napisał(a):
Spokojnej nocy i snów o wymarzonych domkach!!!


Ech, na razie to będę im pewnie musiała te słodkie sny przerwać i dać mi po butli z mlekiem...bo inaczej to mnie jutro rano żywcem zjedzą :diabloti:.

Posted

basiaap napisał(a):
A kiedy zamiarujesz wystawić małe gamonie na allegro?
Jak tam nocka? Przespana czy niekoniecznie?:diabloti:


Myślę, że dziś lub jutro je wystawię:-). Wiesz, zawsze dmucham na zimne i boję się zapeszać, bo jednak Braciszkowi trochę leci z tego noska... no i muszę zrobić im porządne zdjęcia, a do tego muszę zmobilizować moją córkę, bo w pojedynkę to tego żywiołu się do zdjęcia nie usadzi :diabloti:.Jak tylko otwieram kojec, żeby wsadzić do niego aparat, to one już mi siedzą na głowie :diabloti:.
Noc o dziwo przespana,ale wściekłość psia rano straszna, młócenie łapkami w powietrzu w czasie karmienia, stękanie, plucie i inne skandaliczne sceny :diabloti:.

Posted

MonikaP napisał(a):

Noc o dziwo przespana,ale wściekłość psia rano straszna, młócenie łapkami w powietrzu w czasie karmienia, stękanie, plucie i inne skandaliczne sceny :diabloti:.


No nieźle! :diabloti::lol:

Posted

A za Braciszka trzymam kciuki z całych sił, wiem że u takiego psiego malca katar to nie przelewki. Ale skoro ma siłę na domaganie się żarcia i skandaliczne sceny:), znaczy czuje się nieźle chłopak, a to dobrze wróży.

Hm - długo tak będziemy same siedzieć na tym wątku?:)
A przepraszam, jest jeszcze Halbina, to jest nas trzy:)
Ale i tak mało....

Posted

basiaap napisał(a):
A za Braciszka trzymam kciuki z całych sił, wiem że u takiego psiego malca katar to nie przelewki. Ale skoro ma siłę na domaganie się żarcia i skandaliczne sceny:), znaczy czuje się nieźle chłopak, a to dobrze wróży.

Hm - długo tak będziemy same siedzieć na tym wątku?:)
A przepraszam, jest jeszcze Halbina, to jest nas trzy:)
Ale i tak mało....



Mój synek stwierdził,że to nie są psy, tylko świnkokotopsy - bo ani na psy nie wyglądają, ani nie wydają psich dźwięków :diabloti:. Ot, gamonie po prostu :loveu:.

Posted

Maluchy po wizycie u weta, któremu bardzo dziękujemy za ulgowe (mało powiedziane ;-) ) traktowanie.
Oba psiaki dostały surowicę, a Braciszek dodatkowo antybiotyk w zastrzyku, natomiast ja dostałam receptę na taki sam antybiotyk w syropie i mały będzie go od jutra dostawał dopyszcznie.
Pomna moich wczorajszych doświadczeń, gdy zabrałam psiaki z domu z pustymi brzuszkami, dziś je nakarmiłam przed wyjściem, co i tak nie powstrzymało ich od obciamkiwania wszystkiego, co się dało.
I, jak na prawdziwe świnkokotopsy przystało, wydawały te swoje przedziwne stękająco-piszczące dźwięki :evil_lol:.

Posted

MonikaP napisał(a):
Braciszek dodatkowo antybiotyk w zastrzyku, natomiast ja dostałam receptę na taki sam antybiotyk w syropie i mały będzie go od jutra dostawał dopyszcznie.


Bardzo mi się podoba słowo "dopyszcznie":lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...