Jump to content
Dogomania

Trust - pozostaje na zawsze w u p. Teresy:-) wiedziałam........


Recommended Posts

Posted

No to mam więcej info.
Nowotwór jest odbytu, przynajmniej tak utrzymuje schroniskowa wetka. Z całym szacunkiem to mogą być równie dobrze poprzrastane i pozapalane potwornie np. gruczoły okołoodbytowe ( to moja wizja ). Nie oglądałam jak to wygląda.....bo wolę mu nie sprawiać bólu i nie straszyć............się zaprzyjaźniamy.

Druga radosna wiadomość........pies został przeniesiony do boksu z budą. Noo chcieć to móc.
I jak dziś z nim w bliższe relacje weszłam, wcale a wcale nie przypomina psa prehistorycznego. Lepsza pogoda się zrobiła, a może mniej boli......
W każdym razie utrzymuję z całą stanowczością..................całkiem dobrego psa...... do lodówki niemal wsadzili. Zainwestować w niego dużo uczucia i może się okazać nieśmiertelny.

Na dodatek Trust ma ogromną wolę walki. Uwielbia kontakt z człowiekiem i baaaardzo się garnie. Pozostawiony w boksie urządził koncert pt: A TY DOKĄD KOBIETO BEZE MNIE??!!!

Jest absolutnie niewiarygodny. Myślę, że można go naprawić.
Wola walki we mnie wstąpiła, widać??
A w ogóle to ...........eeee Neigh kontroluj się.......

Zaraz powstawiam zdjęcia......

  • Replies 704
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted




Zdjeć mam duużo, jeśli ktoś potrzebuje ( do ogłoszeń np) proszę o sygnał, chętnie wyślę na mail.....

No wygląda lepiej............gdybym tylko miała dokąd go zabrać kurcze no!
Posted

Neight a masz w większym rozmiarze?? Tak jak pytał Anashar? Bo te sa malutkie , a tak to wrzuci go zapewne na stronke owczarekwpotrzebie ;):razz:
Wiec jak masz większe to wyślij mi na meila :)

Posted

Neigh napisał(a):
Hmm a bo ja wiem, ja jestem matołek.......
Wyślę Ci to sobie sama ocenisz:-)


te co są tu wstawioene to sa w małej rodzielczości, nie wiem, czy je zmniejszałaś? czy tak z aparatu wrzuciłaś? jak zmniejszałaś to wyslij mi te sprzed obróki, kilka najfajniejszych :cool3:

Posted

Wszystkie zmniejszyłam, ale rozmiar większe niż tu. Czemu? Proste.......jako baba ze wsi, mam takie lacze, że większe zdjęcie wstawiałabym ( wysyłała ) jakieś 20 - 30 lat:-)

Posted

Neigh napisał(a):
Wszystkie zmniejszyłam, ale rozmiar większe niż tu. Czemu? Proste.......jako baba ze wsi, mam takie lacze, że większe zdjęcie wstawiałabym ( wysyłała ) jakieś 20 - 30 lat:-)


a masz gdzies zachowane nie zmniejszone? bo na portalach ogłoszeniowych lepiej wyglądają ;) , i na stronce u Anashara chyba ma to znaczenie, zeby dobrze wyglądały (ale tego nie mam pewności 100%:oops:)
To jakbyś miała te duuuże to przeslij mi z 3 na poczte :razz: jesli sie da:oops:

Posted

Wysłałam troszkę kaski na dobry początek dnia i tygodnia. Mam nadzieję, że ten tydzień okaże się szczęśliwy dla Trusta.
A swoją drogą to zadziwiające - pies leży i wydaje się, że jest mu już zupełnie wszystko jedno.
I przychodzi człowiek, okazuje swoje dobre intencje i pies inaczej wygląda.

Nie tylko stoi, chce być głaskany, ale z jakim zainteresowaniem i nadzieją patrzy. :)
Walcz piesku, musi się udać.

Posted

To jest dokładnie to...........co napisła Miki. Zainteresowanie, odrobina uczucia dokonuje cudów.
Ja też wyprowadziłam ze schronu brzydki, sfilcowany kawał starego futrzaka, a teraz? Elegancka młoda i pełna życia suńka.

Powiem szczerze........jak go w tym boksie nie poznałam. Dosłownie nie w przenośni.

Miki wielkie dzięki:-) w imieniu piesa.

Posted

Podam......ciociu Auroo. Zobacz "Twój" Dzek ma chociaz jakieś wizje na dom....a ten bidul?

ja sie wykończę psychicznie, po nocach mi się te psy już śnią. A za parę lat....mówcie mi Violetta.

Posted

Te gruczoły przy odbycie, to jak mój Kubuś miał, wygląda to okropnie, ale to wcale nie przesądza o jego dalszym losie, no i śliczny jest.

Neigh pisałaś coś na początku, że schronisko nie wydaje psa na badania, dalej tak utrzymują? Może byśmy spróbowały z tymi ogłoszeniami w gazetach? A może porozwieszać o płatnym tymczasie ogłoszenia? Ale to chyba głupi pomysł, bo wziąłby go jakiś czub, co by się psem w ogóle nie zajmował, tylko kase by wydawał na jakieś wina.. albo co...

No i co robić? No co robić? Jakieś pomysły?

Acha... z tym, że nikt nie zasługuje by umierać w takich warunkach, to w sumie myślałam o zwierzakach bardziej... bo wiadomo jak z ludźmi ;-)

Posted

Sądzę, że jakby dobrze pogadać, to schronisko wyda na badania. Ale wziąc psa z boksu, dać mu nadzieję i potem do tego boksu odwieźć... to byłoby chyba zbyt trudne.

Posted

Gdybym się jakoś może strasznie uparła, to bym dała radę go wyciągnąć na badania.........tyle, że wyobrażacie sobie? Zabieram psa, leczę, jezdzę do weta, a potem odstawiam do schronu? Nie dam rady.....Zwyczjanie nie dam rady psychicznie. Ja sobie nie wyobrażam wprowadzania go tam z powrotem. Pobyłeś sobie na kocyku, a teraz szoruj na beton..
Ja już kombinuję na niewiadomo którą stronę.......zabiorę do siebie, porobię badania, nawet operację, wykąpię, odpchlę.......No i co dalej?????!!!!!

Nie mogę wziąć go na zawsze. Jeśli nawet płatny tymczas, to skąd potem brać te 300 - 400 zł miesięcznie?
To jest tak, nawet jak się ludzie teraz zbiorą, jakoś skrzykną, to w momencie kiedy pies ląduje na tymczasie przestają się nim interesować.
A jeśli oby(!) będzie żył jeszcze długie lata? A to żywotny i zastanawiająco mocno trzymający się życia staruszek:-)
A jeśli nie znajdzie domu? A wiadomo, że szanse ma nikłe.....nie stać mnie na utrzymywania psa w domu tymczasowym...
KURCZE NO!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...