Ziutka Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Czekam aż Czarodziejka napisze do jakiej konkretnie miejscowości ma jechać Amik...wtedy zadzwonię do Edyty i podam jej miejscowość to wyliczy nam koszt transportu :roll: Quote
anett Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 Czarodziejka ma problemy z wejściem na dogo, przed chwilą z Nią rozmawiałam; Ziutka wysyłam Ci PM Quote
Ziutka Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 anett napisał(a):Czarodziejka ma problemy z wejściem na dogo, przed chwilą z Nią rozmawiałam; Ziutka wysyłam Ci PM Ok...w takim razie już zaglądam ;) Quote
anett Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 Czekamy w takim razie na ustalenia odnośnie transportu:lol: AMIK chłopie możesz się już powoli pakować:diabloti: A ja tylko przypominam, że nie mamy dla Amika wystarczających miesięcznych deklaracji na utrzymanie w DT i GORĄCO PROSIMY o jakiekolwiek wsparcie finansowe !!! Quote
luka1 Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 szukamy transportu. Samochód Edi jest popsuty i będzie - może - sprawny dopiero w przyszłym tygodniu. Quote
Olena84 Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 W razie co napiszcie potem ile mniej więcej wyniesie transport. Quote
anett Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 Dobra szukam dalej, napisałam do dziewczyny, która oferuje transport na dłuższych trasach. Luka co z odrobaczeniem Amika? Quote
Czarodziejka Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 W obecnych czasach nawet moderator ma problemy techniczne, czasem jak wszyscy inni nie mogę pisać,o wstawianiu fotek nie wspominając. Anett zna już trasę - łatwa i przyjemna ;) Ważne jest dla mnie, że by Amik był odrobaczony i zaszczepiony wraz z książeczką zdrowia - pewnie wpiszą mu matuzalemowy wiek, tak jak jednemu z moich tymczasowych owczarków - przy wyjściu ze schronu miał ok 10 lat, a po obejrzeniu go przez mojego weta zaledwie 3 :D A kiedy jeszcze siedział w schronie opisano go jako owczarkowatą suczkę :lol: Kropelki na odpchlenie już czekają. Quote
Czarodziejka Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 [quote name='anett']Dobra szukam dalej, napisałam do dziewczyny, która oferuje transport na dłuższych trasach. Luka co z odrobaczeniem Amika? Może być Pratel, dla Amika to będą chyba 3 tabletki, bo 1 tabletka jest na 10 kg wagi, ale zapytajcie jeszcze weta. Quote
Ziutka Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Czarodziejka napisał(a): Ważne jest dla mnie, że by Amik był odrobaczony i zaszczepiony wraz z książeczką zdrowia To napewno będzie załatwione :lol: Quote
anett Posted February 18, 2009 Author Posted February 18, 2009 Ziutka, Pati-c może jechać z Amikiem w piątek, tj. 20.02; koszt na pewno zamknie się w 160 zł; Proszę skontaktuj się z Nią już bezpośrednio i daj znać czy możecie załatwić wszystko na piątek:lol::lol: Quote
luka1 Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 dzwoniłam ale telefon nie odpowiada - jutro spróbuje jeszcze raz. Narazie uzgodnione jest jutro wypisanie dokunentów i ponowne podanie srodka na robaki. Najwiekszy problem bedzie z wyprowadzeniem Amika z boksu. Małgosia próbowała go wyprowadzic i nie dała rady. Nie wiem jak to zrobić. Quote
luka1 Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 czy się boi? Ja raczej powiedziała bym że to rezygnacja. On już nie chce, Quote
Olena84 Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 luka1 napisał(a): Najwiekszy problem bedzie z wyprowadzeniem Amika z boksu. Małgosia próbowała go wyprowadzic i nie dała rady. Nie wiem jak to zrobić. W jakim sensie? Boi się aż tak:shake:? Quote
bico Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 luka1 napisał(a):czy się boi? Ja raczej powiedziała bym że to rezygnacja. On już nie chce, Amik, nie bój się i nie rezygnuj, bo na pewno będzie lepiej:glaszcze: Quote
Czarodziejka Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 Podpowiem: pies w takim stanie - wycofany i czekający na koniec nie ma własnej inwencji, więc trzeba pomyśleć i zadziałać za niego - za kołnierz, z budy, otrzepać chłopaka z kurzu, jak nie będzie chciał iść...trzeba go na ręce. Tak Peter zrobił z owczarkiem Luckym. Pies sikał pod siebie ze strachu i leżał z łapami pod sobą, a teraz mi kojec demoluje z nadmiaru energii :evil_lol: Czasem słodkie, miłe słówka nie wystarczą, bo pies na nie najzwyczajniej nie reaguje - trzeba czynem. Kiedy Lucky trząsł się przyklejony w kącie budy, ja szukałam po omacku czegoś, za co mogę go sprytnie szarpnąć - obroży, albo kudłów i wtedy wyjeżdżał siłą, bo przecież trzeba się wietrzyć i ruszać :roll: Quote
majku33krakow Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 Czarodziejka napisał(a):Podpowiem: pies w takim stanie - wycofany i czekający na koniec nie ma własnej inwencji, więc trzeba pomyśleć i zadziałać za niego - za kołnierz, z budy, otrzepać chłopaka z kurzu, jak nie będzie chciał iść...trzeba go na ręce. Tak Peter zrobił z owczarkiem Luckym. Pies sikał pod siebie ze strachu i leżał z łapami pod sobą, a teraz mi kojec demoluje z nadmiaru energii :evil_lol: Czasem słodkie, miłe słówka nie wystarczą, bo pies na nie najzwyczajniej nie reaguje - trzeba czynem. Kiedy Lucky trząsł się przyklejony w kącie budy, ja szukałam po omacku czegoś, za co mogę go sprytnie szarpnąć - obroży, albo kudłów i wtedy wyjeżdżał siłą, bo przecież trzeba się wietrzyć i ruszać :roll: brawo czarodziejko ,tez to miałem napisac co ty tylko bałem sie ze mnie kto op.. za to Quote
Czarodziejka Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 Ja nie jestem zwolenniczką przemawiania do psa w nieskończoność i proszenia go, by był łaskaw zrobić to, czy tamto, a szarpnięcie za futro jest oczywistym, jakże czytelnym znakiem, że należy podążyć za swoim futrem, bo inaczej się nie da. ;) W doopę też uważam należy czasem przyłożyć, oczywiście wszystko z uzasanieniem i w granicach rozsądku. Gdyby nie klapsy, od których puchła mi ręka i złamany kij od szczotki Rex zagryzłby mi wszystkie koty i staruszka Misia lat 25, już śp. A tak...zgoda była i spanie razem i teraz kot jest najlepszym przyjacielem psa, a Rex kocha wszystkie koty :diabloti: Quote
luka1 Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 Czrodzieka - poproszę Twój nr telefonu i dokładny adres dla Pati. Jutro Pati przyjedzie do schroniska ok 10,00 i zabiera Amika do ciebie. Tak na prawdę Amik reaguje na imie KUBA. Tak go nazywali dawniej na osiedlu, tak mówiono do niego w schronisku. Amik to imię które ktoś mu nadał na dogo i tak zostało. Proszę , nie stosuj kija w stosunku do Kuby. To dobry pies tylko bardzo zrezygnowany. Nie bedzie z nim problemów. Quote
Ziutka Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 [quote name='luka1']Czrodzieka - poproszę Twój nr telefonu i dokładny adres dla Pati. Poprosimy bo dziewczyna nie wie gdzie jechać :roll: Quote
anett Posted February 19, 2009 Author Posted February 19, 2009 Ziutka przed chwilą rozmawiałam z Pati i podałam jej nr Czarodziejki i szczegóły trasy;) Quote
Ziutka Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 anett napisał(a):Ziutka przed chwilą rozmawiałam z Pati i podałam jej nr Czarodziejki i szczegóły trasy;) Dziękuje Anetko...bo już się denerwowałam troszki :eviltong: Quote
anett Posted February 19, 2009 Author Posted February 19, 2009 Ja się denerwuje troszki więcej:evil_lol::evil_lol: A pozostaje mi tylko trzymanie kciuków na odległość; mam nadzieję, że wszystko będzie OK:lol: Ziutka, Luka WIELKIE DZIĘKI za załatwienie wszystkiego na miejscu:lol::loveu: Pati bardzo dziękuje za transport :lol::loveu: Dziewczyny dajcie od razu znać jak udała się wyprawa Amika - Kuby po nowe życie!!! Quote
anett Posted February 19, 2009 Author Posted February 19, 2009 Lavinia podtrzymała deklarację wpłaty na Amika, pieniążki miała przelać dzisiaj, bardzo, bardzo dziękuję Dorotko za pomoc:loveu::lol: Ziutka pamiętaj proszę żeby dać znać jak będzie to konto fundacyjne. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.