Ulka18 Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Postaram sie dowiedziec czegos wiecej, ale oni takich rzeczy raczej nie mowia :roll: To niby ich tajemnica i dane osobowe, a nie nasza wolontariacka sprawa. Quote
Jagoda1 Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Benia, jak wszystkie starsze psiaki, "nie wychodzi mi z głowy"... Dobrze trafiła? Quote
Reno2001 Posted October 5, 2007 Author Posted October 5, 2007 [quote name='AgusiaTerierka']Benia, jak wszystkie starsze psiaki, "nie wychodzi mi z głowy"... Dobrze trafiła?[/quote] To chyba nie jest do sprawdzenia. Pozostaje nam wierzyć, że tak. Quote
Ulka18 Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Ewa, nie martw sie, Beniulka trafila do najlepszego domu na swiecie. Ale wiesci z tego domu sa bardzo smutne. Data: Pt Października 5 2007, 9:07 am Do: "mielec" <[email protected]> Dzien dobry. [SIZE="3"]Jestem wlascicielka suczki Bernisi,adoptowanej z Waszego schroniska.Sunia obecnie nosi imie Bella,zgodnie z sugestia opiekuna placowki. Informacje,ktore uzyskalam od weterynarzy na temat jej stanu zdrowia sa bardzo przygnebiajace.W chwili obecnej sunia ma zdiagnozowane ostre zapalenie okostnej i jest leczona antybiotykami.Ale nie to jest najgorsze.Zdjecia rentgenowski wykazaly duze zmiany w kosci lewej lapy z widocznymi ubytkami.Unieruchomienie stawu lokciowego jest skutkiem narosli kostnej.Wstepna diagnoza stwierdza zmiany nowotworowe kosci chorej łapy.Za kilka dni udajemy sie na konsultacje do Łodzkiej Kliniki Weterynarii,gdzie zostanie poddana specjalistycznym badaniom.Jesli diagnoza sie potwierdzi,konieczna bedzie amputacja lapy. To niezwykle smutna wiadomosc.Sunia co prawda juz nie kuleje,jednakże zmiany w kosci nie ulegly zatarciu.Jest lagodna i strasznie lubi zabawe z dziecmi.Rozpiescilysmy ja bardzo do tego stopnia,ze nie chce zasypiac bez drapania po karku.Mimo choroby jest bardzo pogodna. Poniewaz w ksiazeczce zdrowia psa nie znalazlam informacji na temat dlugosci pobytu suczki w schronisku,dlatego prosze o udzielenie mi tego typu informacji.Pozdrawiam,A.Krawczyk. Quote
Jagoda1 Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Sunieczko, najważniejsze, ze nie jesteś sama, że masz wspaniały dom... Quote
best13 Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 [FONT=Comic Sans MS]Widać, że Benia dobrze trafiła. Znalazla miłość i pomoc, której jej bardzo potrzeba. Miło czytać o takich zakończeniach.[/FONT] Quote
Ulka18 Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Doradze pani Anecie, zeby zwrocila sie do lekarzy z SGGW. Oni sa najlepsi. Moze uratuja lapke Belli. Quote
Becia66 Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Beniulku kochana, może jednak diagnoza się nie potwierdzi ? :roll: Tak było z naszą Bacunią - starowinką z Orzechowców. Miała guza na sutku i wet schroniskowy chciał jej wyciąć całą listwę tzn. wszystkie sutki po jednej stronie ale nowa właścicielka bez względu na wszystko chciała ją mieć u siebie jak najszybciej i sama leczyć. I dobrze się stało, bo po zbadaniu wycinka z guza okazało się że jest niezłośliwy i nie trzeba go ruszać, a Benia / 11 lat / ma się teraz znakomicie, odżyła, wypiękniała i nabrała wigoru na stare lata. Quote
ANETTTA Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 to jest dobra i zla wiadomosc dobra ze sunia ma tak dobrze ale czemu musi dalej cierpiec:shake::shake::shake::shake::shake:zamiast cieszyc sie nowym domkiem Quote
Becia66 Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Też cały czas sprawdzam, bo mam cichą nadzieję że amputacja nie będzie konieczna...:shake:. Beniusiu - trzymamy mocno kciuki. !!! Quote
Ulka18 Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Napisalam do Pani od Beniusi, zeby koniecznie sprawdzila diagnoze na SGGW w Warszawie i ze sluzymy pomoca w kontakcie z najlepszymi weterynarzami z SGGW. Napisze za kilka dni, zapytam co dalej z Bella. Quote
Becia66 Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Beniulka, myślimy cały czas o tobie...:roll: Quote
Justynna Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 Beniteczko.... tak sobie pomyslałam czy dawali jej ten preparat na kości w schronie.... Quote
ANETTTA Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 AgusiaTerierka napisał(a):Beniusiu, trzymamy kciuki i łapki... co u naszej beni Quote
Ulka18 Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Nie mam zadnych nowych wiadomosci z domu Beniulki :shake: Quote
Becia66 Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Beniusiu, ta cisza budzi we mnie niepokój....:shake: Quote
olenka_f Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 becia66 napisał(a):Beniusiu, ta cisza budzi we mnie niepokój....:shake: nie strachamy się wszystko jest pewnie wspaniale tylko że jej pani dogo nie zna i już :lol: Quote
Jagoda1 Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 olenka_f napisał(a):nie strachamy się wszystko jest pewnie wspaniale tylko że jej pani dogo nie zna i już :lol: Oby......! Quote
Ulka18 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Cioteczki, kto ma kontakt do SGGW do dobrego weta? Reno, prosze zmien tytul, ze szukamy dobrego weta na SGGW.. [SIZE="3"]Witam serdecznie. Przepraszam za zwłoke w odpowiedzi.Mam sporo spraw na głowie,a w związku z tym rzadko zagladam do komputera.Do dnia wczorajszego Bernisia czuła się znakomicie.Jesteśmy po konsultacji chirurgicznej,gdzie stwierdzono zwapnienie kości lewej łapy,deformację kosci spowodowana znacznymi ubytkami w jej strukturze,uszkodzenie stawu barkowego i łokciowego.Na szczęście zapalenie okostnej znacznie zlagodnialo.Dla pewnosci jednak powtorze badania w innym ośrodku.Dzisiejszej nocy nastapil jednak kryzys.Sunia nie chciala wstac z legowiska.Miala wysoka goraczkę.Kiedy wreszcie udalo mi sie ja podniesc,okazalo sie,że wrocił ból łapy(kuleje).Wezwany na miejsce weterynarz stwierdził,że nie jest w stanie powiedzieć,jaka jest przyczyna nawrotu choroby.Potrzebne jest do tego przeswietlenie chorej konczyny,a co za tym idzie dowiezienie suni do gabinetu lekarskiego.W tej chwili jestem na etapie poszukiwania 2 rosłych mężczyzn,którzy poradzą sobie z ciężarem suczki.Dodatkowo lekarz stwierdził zapalenie tchawicy,co bardzo komplikuje jej stan.Zaaplikował jej Metacam 4,5 ml,orazCatosal 5 ml.Około pół godz. po odjezdzie lekarza,wystąpiła reakcja alergiczna,charakteryzujaca się spuchnietymi jak balony powiekami.Stopniowo ustępuje,ale sunia wciąż jest bardzo slaba i nie jest w stanie o wlasnych silach stanąć na nogach.Bardzo martwi mnie jej choroba.Nie wyobrażam sobie,że moglabym ja stracic.Dlatego jesli nie stanowi to problemu,to prosze o kontakt do wolontariusza z Warszawy.Zrobie wszystko,zeby ja uratowac.Serdecznie dziekuje za wsparcie.Pozdrawiam.A.Krawczyk. Quote
ANETTTA Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(czemu To Tak Jest Ze Juz Miala Byc Tylko Szczesliwa I Rozpieszczona .....to Jest Szczeliwa Rozpieszczona I Chorutka ...................................pomocy Ratujmy Sunie :-(:-(:-(kto Pomoze Quote
Ulka18 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Mam juz namiary od DODDY. Juz pisze do Pani Anety. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.