Jump to content
Dogomania

Kielce!!!! Błagam Was, przeczytajcie ten list! FONEK W DOMU!!!!!!


Recommended Posts

  • Replies 147
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzwonił Grzegorz! Pies już w samochodzie!!! Złamanie jest stare, osoba z baru mówiła, że pies wegetuje już rok w tym miejscu, złamanie jest sprzed roku, wpadł pod samochód :shake:
Trzeba będzie zawalczyć o łapę, może mu grozić amputacja :-(
Fiona wstawi zdjęcia.
Grzesiek i Fiona jadą do weta, załatwionego przez Fionę.
Jayo bądź z Fioną w kontakcie, ja będę z Tobą.
Psiak jest łagodny, neagresywny.
To pierwszy etap za nami.
Wielkie dzięki!!!!! :loveu:

Posted

Biedny psiak :-( tyle czasu na tym parkingu taki połamany. Udusiłabym tych ludzi z baru, za to, że nie reagowali, za to, że nie dali psince jeść, niech ich szlag :angryy:
Grzesiu, Fiona, asiuniap, jesteście wspaniali!!!!
Pewnie kasa będzie potrzebna? Może poszukam czegoś na bazarek.

Posted

Dziewczyny, dajcie jakies fotki od razu jak sie da.

I jesli bedzie mial robione badania (rtg, cokolwiek innego) - pliiiiis - wszystko trzeba bedzie potem razem z nim zabrac, zeby juz nie powtarzac tego drugi raz i pokazac wetowi w Wawie.

Jesli bedzie sie kwalifikowal na dziendobry do leczenia (jakichkowliek zabiegow) - zostanie na poczatek w lecznicy, bo nie mam tymczasu dogomaniackiego, tylko takie "zlecone".

Chyba jednak za duzo ostatnio naraz kombinuje i nie daje rady sie rozerwac.. :(

Posted

Dwa miesiące temu wiozłam do Tarnowa "moją" Figę. Zatrzymałam się na podobnym parkingu. Możliwe, że to ten sam. Opis i miejsce mniej więcej się zgadza, ale psa nie widziałam.

Dobrze, że psiak już bezpieczny. Brawa za szybką akcję. :klacz:

Posted

Oto nasz bohater:



Więcej fotek wieczorem...jak tylko go wykąpiemy, czuć go na kilometr :evil_lol:
Musimy go ochrzcić koniecznie. Ma wspaniały charakter, dał ze sobą zrobić wszystko. Zero agresji. Jest nieśmiały woli się schować pod krzesłem bądź za drzwiami.
Jednym słowem aniołek. Nie jest już młody, ile może mieć lat dowiemy się jutro. Dziś dostał tylko tabletke na robale.

Strasznie się cieszę, że mogłam poznać Grześka. Gdyby nie wujek Gem nie byłoby możliwości aby pojechać po psiaka. W sumie spory kawałek drogi do tego parkingu, zrobiliśmy ok 120 km. A i aromaterapię po drodze mielismy...

Wszystkim bardzo dziękuję za super zorganizowana akcję :loveu::loveu:

Odezwę się wieczorem i wstawie zdjęcia.

Nie wiem czy mamy robić jutro zdjęcie RTG...lekarka go dziś zbadała i powiedziała, że nic się nie da z tym zrobić. To jest złamanie z przed roku a łapa była calutka strzaskana...:-(

Aha, wokół oczu ma jakieś ślady po nużeńcu...
I jeszcze jedno. Maluch ma wybite ząbki te z przodu, między kłami...

Posted

Fiona.22, podziękowania za super szybką akcję, to należą sie Tobie i Gemowi!:loveu::loveu::loveu: .
Straszny bidulek,pewnie z tą łapka juz nic sie nie da zrobić, a w jakiej jest ogólnie kondycji?

Posted

Fiono, dzięki raz jeszcze - nie ma to jak udana akcja w miłym towarzystwie :)

Zabiegi na tę chwilę nie będą potrzebne. Stare złamanie, najprawdopodobniej niewiele da się z tym zrobić, a jeśli w ogóle, to chyba tylko w Warszawie na SGGW.
Pies nie jest wychudzony, miał co jeść i pozwolono mu na tym parkingu wegetować. Bo to przecież nie było życie, a tylko wegetacja. On potrzebuje przede wszystkim domu i miłości. A z tego, co widzieliśmy, zasługuje i na jedno, i na drugie.

Ma ktoś pomysł na imię?

Posted

Gratuluję Wam sprawnej akcji!!
Nie skomentuję postawy tych "ludzi" z zajazdu :-(
Napiszcie co teraz z nim będzie?
No i oczywiście trzymam kciuki za dobry dom do grobowej deski. Niech chłopak odpocznie i zazna sielskiego psiego życia!!

Posted

Jestem z RTG tak czy tak. Jesli sa jakies inne zmiany pozlamaniowe w lapie - to tez trzeba zdiagnozowac.
Rzeczywiscie chyba po tak dlugim czasie marne szanse na operacyjne "wyprostowanie" lapy, ale trzeba wiedziec co tam w srodku siedzi.

Jesli nie znajdzie sie inna opcja, a rozumiem, nie ma takowej na oku w tym czasie, zabieram Fonka do wawy.
Macie szanse w piatek go podrzucic na wylotowke?

Posted

[quote name='GoniaP Nie skomentuję postawy tych "ludzi" z zajazdu :-(
quote']

To jest prawdopodobnie ten sam bar, skąd chyba 2 lata temu p.Ala, o której pisałam wcześniej przywiozła nam maleńką ratlerkowatą sunię.
Jechała autobusem na tej trasie i zobaczyłą ja w rowie przy drodze , było to w marcu, lał lodowaty deszcz. Ona dojechała do domu , wzięła parasolkę i wróciła w to miejsce, aby był to kawał od jej domu, właśnie między Stopnicą i Buskiem. Jak doszła tam, to już nie widziała żadnego zwierzaka, więc poszła do tego baru i pyta czy tu nie było jakiegos pieska czy kotka, bo go widziała z okien samochodu.
Baby jej na to odpowiedziały,że tak jest tu taka mała suczka juz od roku i one jej nawet dają kosteczki:angryy:. Na pytanie gdzie jest powiedziały,że chyba gdzies w lesie:mad:. P.Ala poszła przeszukiwac las, ale nic nie znalazła, wróciła więc do tego baru i zaczęła przeszukiwac teren. Zajrzała do jakiegoś paskudnego kibla obok tego baru i tam zobaczyła,że pod ścianą ruszaja się zeschłe liście i wyszedł stamtąd jeż , a za nim malutki piesek:crazyeye:.
Była to stara już , maleńka, ratlerkowata sunieczka.
To biedactwo było tam , jak mówiły rok i przezimowało w tej norce z jeżami, a zima była ostra. A te paskudne babsztyle z tego baru przez tak długi czas nie znalazły jej domu, nie zrobiły żadnego ciepłego schronienia,szczyciły się tylko,że dawały jej kosteczki:mad:.
Sunieczkę nazwałyśmy Jeżówka, zresztą przez to przebywanie z jeżami chyba się do nich upodobniła:cool3: , ma teraz wspaniały dom u mojej koleżanki.
A czy podobna do jeża możecie ocenić :razz:, na zdjęciu wygląda na dużo większą, zresztą już wtedy sporo przytyła, ale jak ją dostałysmy , to ważyła chyba ze 3 kg.

Posted

Taaa, pamietam historię tej suni, opowiadałam ją znajomym :shake:
Dzis widziałam sunie wielkosci ratlerka na łańcuchu, i do tego zamykaną w stodole, bo szczeka na krowy :shake: Szukam dla niej nowego domu.

Posted

Sliczne imię :loveu: Fonek już po kąpieli...uff ciężko było. Początkowo myślał, że go chcemy utopić i strasznie się wyrywał. Jaednak kiedy zobaczył, że nic strasznego się nie dzieje połozył się w wannie i prawie zasnął :crazyeye:(chyba mu się strasznie nudziło)
Wylałyśmy na niego dwie butelki szamponu a piach, który z niego spadł wybierałyśmy z wanny łopatką, naprawdę dużo go było. Myłyśmy go cztery razy i mimo to ciągle leciała z niego brudna woda. Rozglądałyśmy się również za pchełkami ale nie widziałyśmy nic...
Przed kompielą był spacertek, kóry polegał na tym, że ja go prosiłam zeby się przeszedł a on po kilku krokach układał się do spania :evil_lol: Kiedy stałam się zbyt natrętna i stwierdził, że nie ma ochoty mnie dłużej słuchać, wziął się za przegryzanie smyczy...chyba chciał nawiać. Strasznie mądra bestia z niego.
Jeść nie miał ochoty...po drugie ma jakieś zaburzenia układu pokarmowego, wzdęty brzuch i te okropne "bąki"... O jedzenie się nie martwię ponieważ nie jest specjalnie zagłodzony.
Za pierwszym razem kiedy sam chciał wyjść z klatki wywalił się... Teraz załapał już, że nie można samemu wychodfzić z klatki tylko trzeba czekać, aż ciotka fiona weźmie psiaka na ręce.
Inteligentny, spokojny, łagodny i jaki śliczny...oj można się zakochać :loveu:
Po kapieli wrócił do klateczki i nie uwieżycie jak twardo zasnął. Przynajmniej spokojnie może sobie odpocząć...

Jutro będe musiała poprosić lekarza aby zobaczył jego oczko...nie podoba mi się, poniewaz ciągle jest zaropiałe.
















A kiedy psacerek już się znudził...Fonek kładł się na trawie i zasypiał...










Tutaj juz po kąpieli...piękny, czysty, pachnący....



A tu w swoim królestwie...Jak to mówią ciasne ale własne :cool3:


Posted

Bardzo dziękuję :loveu: Bardzo. Taka szybka i sprawna akcja. Jestem pełna podziwu :iloveyou:
Fiona,czy Fionek próbuje stawać na tę łapkę? czy chodzi tylko na trzech.
Też pamiętam Jeżówkę. Erka może tym durnym babom dać namiary na kogoś, jak będą widziały bezdomnego psa niech dzwonią?
W piątek Fionek będzie w Wawie dzięki Jayo :loveu:
Jutro będę wiedzieć gdzie go umieścimy.
Pomoc finansowa jak najbardziej potrzebna :modla:
Aniu dzięki za propozycję bazarku.
Jeśli psiak nie cierpi to może nie róbcie mu rtg. Niech ma to zrobione już na miejscu w Wawie.
Jeszcze raz, serdeczne podziękowania, także od pani Małgosi, która zaalarmowała nas (to ten pierwszy post).

Posted

Psiak jest super fajny :-)
Jestescie naprawde dzielne.. A na palantow z barow parkingowych nie ma co liczyc - i zreszta nie sa ododsobnieni..
Mamy jeszcze kolejne psiaki z dwoch stacji benzynowych do ogloszenia - sa moze dokarmiane - ale w zaden sposob nikt dla nich domow nie szuka :(
I jeszcze z satysfakcja pracownicy opowiadaja, jakie to sprytne, bo podbiega do autokarow zebrac o jedzenie :angryy:

Jeszcze raz przy okazji zapytam, bo chce sie z godzinami wyjazdu poukladac.
Czy bede wjezdzac do Kielc czy dacie rade gdzie blizej obwodnicy podjechac?

Posted

Oh, nie narzekajmy na tych dobrych ludzi z parkingu, przecież nie dobili go łopatą :angryy: A to, że przez ich obojętność i bezmyślność pies został kaleką do końca życia to przecież drobiazg niegodny wzmianki. Szkoda słów, szkoda nerwów!

F(i)onek jest ślicznym psem :) Prezentuje absolutny brak agresji, a przecież jest na pewno całą sytuacją zszokowany i zaniepokojony. Niestety, o domek łatwo nie będzie, bo też ów domek musi być naprawdę najlepszy :)

PS. On nie próbuje stawać na tę łapkę. Ona jest zdecydowanie krótsza, nie może się nią nawet podeprzeć :(

Posted

Jayo, ok której godziny planujesz być w okolicy Kielc? Jeśli będe wolna postaram się pomóc z dowiezieniem psiaka.

Asiuniup, F(i)onek nie cierpi. Niestety na łapkę nie staje po złamaniu i po tym jak to się zrosło, Fonek nie wyprostuje nóżki. Łapka ciągle jest w takiej pozycji jak widać na zdjęciach wyzej, nie dostaje do ziemi. Fonek nosi ją powykręcaną we wszystkie strony.

DuDziaczku u siebie w mieszkaniu nie mam możliwości tymczasowania zwierzaków. Wszystkie zwierzaki są poupychane gdzie się da...

Fonek czeka teraz na najlepszy domek na świecie. A ja mam nadzieję, że dziś będe spała spokojnie...Cieszę się, że udało sie pomóc temu biedaczkowi. Fajnie, że dogomaniacy są...:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...