Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Donvitow napisał(a):
Masz w schronie więcej szczeniaków.? Nasze cztery pojechały za Guzika. P-ń,Śrem,dwa Jarosławki k. książa Wlkp.:lol:


tak,dziś byłam...Matusz ma fotki i wstawi na wątek szczeniaków...
jest 14 maluchów...

  • Replies 907
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

neverend napisał(a):
tak,dziś byłam...Matusz ma fotki i wstawi na wątek szczeniaków...
jest 14 maluchów...


To dlaczego akurat Guzik i rodzeństwo pojechało dla których szukaliśmy domków a nie te inne. Czy może tym jednym transportem jechało więcej.

Posted

neverend napisał(a):
czemu te komentarze...?
no czemu?
i czemu te oskarżenia?
Kajetan - przecież rozmawialiśmy...
:-(


Jestem do twojej dyspozycji jeśli chodzi o szczeniaki. Chcieliśmy przez poznań puścić wasze szczeniaczki bo mnie wzruszyło Twe poświęcenie i problemy dla guzika. Daliśmy ogłoszenie w dwu gazetach i pojechały nasze cztery które " na szczęście podesłano w kartonie pod schron"

Jak tylko przywieziesz jakieś -wyadoptujemy je. Ale trafiliśmy na naszą sympatię która będzie się kontaktowała z wami na PW, mail itd. Ręce załamać. Ja wszysko rozumiem i nadal jestem doTwej dyspozycji . Proszę tylko o odrobin ę krytycyzmu. Zresztą sama wkleiłaś właściwy link. Jak ja wklejam albo caroolina są przekierowywane.

Proszę tylko o odpowieź Kto zabrał szczeniaki. Ile. Dlaczego te jeżeli zalega 14.Kto pośredniczył. Link do niemieckiej fundacji na której stronie są.
Proszę sprawdź na dogo linki które na Twym wątku się nie otwierają.

Zapraszam do poznania i do Gaju. Możemy się spotkać . Zobaczysz co robimy. Pozdrawiam Cię neverend, Zawsze możesz na mnie liczyć i Poznaniaków.

Cieszę się że wdepnąłem dzięki Tobie w matecznik pajuni

Posted

I znów napiszę to samo....NIE WIEM...nie było mnie i nie wiem,kto o był...
wiem,że Guzik i jego rodzeństwo pojechało...
A inne nie,bo nie miały wątków, z tego co wiem dopiero co trafiły do schronu, więc nie miały ani szczepień ani książeczek itd... Tak mi się wydaje,że to dlatego...

I druga rzecz to taka,że ja nie wiem nic o linkach,nie obwiniajcie nikogo za problemy na dogo...

Posted

Tweety, zdecydowanie nie podoba mi sie sposób wypowiedzi Donvitow i tu będę Cię popierać ale przyznam szczerze , ze tez chciałabym wiedziec jak się czuje Guzik i jak mu jest .
Wiesz i możesz cos napisać ? Myślę , ze pomogłoby to uspokoić własne sumienie.

Posted

Z tego co wiem to jest bezpieczny, jest mu cieplutko, ma pełną miseczkę i stosowną opiekę. Bo to szło oszaleć ze świadomością, że był tam gdzie był i "grał codziennie w rosyjską ruletkę"

Posted

[quote name='mariee']Tweety ale miejscowosc chyba mozesz podac, nikt nie porosi o dane personalne!

ale osoba adoptująca może sobie tego nie życzyć, bierze to ktoś pod uwagę?

Posted

mariee napisał(a):
a z jakiego to powodu sobie nie zyczy? boi sie kontroli?


nie życzy sobie publicznego ujawniania. W umowie jest zapis, na który się owołujesz, tzn że osoba wydająca zwierzaka, ma prawo do kontroli a nie, że cała dogomania na przykład

Posted

Tweety napisał(a):
nie życzy sobie publicznego ujawniania. W umowie jest zapis, na który się owołujesz, tzn że osoba wydająca zwierzaka, ma prawo do kontroli a nie, że cała dogomania na przykład



A czy sa takie kontrole? Jezeli tak, to dlaczego o tym nigdzie nie piszecie? Dlaczego ? to tak jakby te psy odeszly. Dla ludzi co pomagaja psom nie jest obojety zaden pies, ktoremu mogli pomoc.

Posted

Edi100 napisał(a):
przecież tam mieszkają tacy sami Kowalscy jak u nas. Dlaczego nikt nie protestuje jak sa dziecięce adopcje za graniecę, co więcej o niektórych dzieciach mówi się, że mają szansę tylko na zagraniczną adopcję. To co, szczeniaki juz na granicy pakują w bułę hamburgerową i spozywają na surowo?
Obawiam się, że niektórzy zazdroszczą czy mają za złe pajuni, że bierze za to kasę a oni nie. A niech sobie nawet trzecie ranczo zbuduje, byleby nie trzeba było kolejnego wątku wieńczyć takimi znaczkami [']['][']['] i pisać jak na przykro, i biegaj sobie pieseczku za TM i spotkamy się kiedyś. Szkoda, że pajunia nie bierze również kotów z Ostródy, bo wykańcza je depresja i padają jak muchy w ciągu kilku dni zanim zdążę znaleźć im DT:placz:

Doskonale sobie zdaję sprawę z tego, że tam mieszkają tacy sami ludzie. Nie robi mi różnicy kraj czy pochodzenie. Przecież napisałam, że nie mam nic przeciwko adopcjom zagranicznym. Było by miło, gdyby był jakiś przepływ informacji, choćby dla "ukojenia serca" Nic więcej.

wychodzę teraz z założenia, że każdy z Was znalazł dom dla niejednego zwierzaka. Czy każdy jeden dom codzienni pisze o jego poczynaniach? że dziś miał biegunkę a wieczorem iskała się po brzuchu? jedni faktycznie opisują kazdą czynność ale jest sporo osób, od których czasm ciężko wydobyc cokolwiek, bo tacy są. Do jednych mozna mailować codzinnie z zapytaniem: co nowego a inni traktują to jako wścibstwo.
A niektórzy tu obecni traktują AFN jako handlarza żywym towarem i również z tego powodu odrzuca człowieka od udzielania jakiejkolwiek informacji. Nie wiem, uważacie, że Aga zakopała Guziczka pod płotem schroniska? To na cholerę ta cała fundacja, po co rozdzielanie kasy na chore, potrzebujące zwierzaki jak zamiast adoptować może topi się je w Wiśle?:shake: To dlatego Aga opłakuje każde jedno futerko, któremu nie zdąży pomóc aby inne sprzedać na smalec? Ktoś tu zwariował?

Posted

mariee napisał(a):
A czy sa takie kontrole? Jezeli tak, to dlaczego o tym nigdzie nie piszecie? Dlaczego ? to tak jakby te psy odeszly. Dla ludzi co pomagaja psom nie jest obojety zaden pies, ktoremu mogli pomoc.


ja na przykład piszę o wszystkich swoich kontrolach u kotów a nie widziałam nikogo z was aby był na tych wątkach. Nie mam takiego obowiązku ale piszę jak znajdę chwilę czasu.

Będzie wkrótce na naszej stronie dział, w którym bedzie informacja m.in. o tym ilu zwierzakom w danym roku pomoglismy. Jeżeli trzeba by było pisać o każdym co u niego słychac w tym momencie, to trzebaby rzucić pracą, rzucić udzielaniem pomocy i zająć się tylko tym. Ten co to tak ochoczo rzuca tą kasą niech wpłaca na moją pensję to zajmę się tylko AFN-em i będzie wiedział o każdym, za przeproszeniem, pierdnięciu Guziczka

Posted

Tweety napisał(a):
nie życzy sobie publicznego ujawniania. W umowie jest zapis, na który się owołujesz, tzn że osoba wydająca zwierzaka, ma prawo do kontroli a nie, że cała dogomania na przykład


Ujawnienie miasta jest normalna sprawa , do zatajenia tego nikt ne ma prawa .Jedyne co moga zadac to dane osobiste ,czyli :nazwisko i adres -ulica ,nr.tel. , ale nie miasto ,nie przesadzaj prosze .

Posted

niufek napisał(a):
Ujawnienie miasta jest normalna sprawa , do zatajenia tego nikt ne ma prawa .Jedyne co moga zadac to dane osobiste ,czyli :nazwisko i adres -ulica ,nr.tel. , ale nie miasto ,nie przesadzaj prosze .


nie przesadzam. Jak dla mnie osobiście mogę podac tutaj wszelkie swoje namiary jako osoby, która adoptowała kota Sońkę. Ale są ludzie, którzy sobie nie życzą podawania nawet inicjałów. I dlatego mamy np. wpłaty z poczty zatytułowane "od Św. Mikołaja" I to samo jest z adopcjami. Sama wiozłam do Warszawy sunię Ritę z krakowskiego schronu. Poczytaj tam ile mogliśmy się dowiedzić o niej, ponieważ adoptowała ją osoba publiczna i nie wolno było nawet podać miasta.

Posted

[quote name='Aga_Mazury']Jak wiesz Guzik był leczony i to dość długo zatem myślę, że problemu z wydaniem pieniedzy nie ma jezeli zostaną przerzucone na konto Guzika, faktury czekają do zapłacenia.
Nie rozumiem :shake: To Guzik dawno w domu, a faktury niezapłacone??? I jak to jest... Co znaczy "jeżeli zostaną przerzucone na konto guzika"? To gdzie teraz są i czemu służą? ludzie wpłacają na konkretnego psa przecież, więc dlaczego inaczej dysponuje sie ich pieniędzmi??

Posted

GoniaP napisał(a):
Nie rozumiem :shake: To Guzik dawno w domu, a faktury niezapłacone??? I jak to jest... Co znaczy "jeżeli zostaną przerzucone na konto guzika"? To gdzie teraz są i czemu służą? ludzie wpłacają na konkretnego psa przecież, więc dlaczego inaczej dysponuje sie ich pieniędzmi??


To znaczy nie mniej i nie więcej, że lecznice wystawiają nam faktury przelewowe z odroczonymi terminami płatności...to dla Ciebie takie niespotykane?
Ja piszę o pieniądzach Donvita, które błednie opisał w przelewie i znajdują się prawdopodobnie w innej "skarpecie".
Uważasz, że na Guzika wpłynęły miliony i kupiłam sobie za to mercedesa i posiadłość?

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
To znaczy nie mniej i nie więcej, że lecznice wystawiają nam faktury przelewowe z odroczonymi terminami płatności...to dla Ciebie takie niespotykane?
Ja piszę o pieniądzach Donvita, które błednie opisał w przelewie i znajdują się prawdopodobnie w innej "skarpecie".
Uważasz, że na Guzika wpłynęły miliony i kupiłam sobie za to mercedesa i posiadłość?
No i po co ta arogancja? Czy ja Cię obraziłam? Ja tylko pytam, mam przecież takie prawo...
A tak na marginesie, to gdzie jest rozliczenie wpływów i rozchodów na Guzika?

Posted

GoniaP napisał(a):
No i po co ta arogancja? Czy ja Cię obraziłam? Ja tylko pytam, mam przecież takie prawo...
A tak na marginesie, to gdzie jest rozliczenie wpływów i rozchodów na Guzika?



Proszę Cię pytaj.
Jeżeli chodzi o schronisko ostródzkie i w ogóle psiaki ostrózkie mają one zbiorcżą skarpetę i w razie potrzeb wzajemnie się wspomagają finansowo. Jezeli jest potrzeba to są leczone a o kosztach myślę potem. Czy to dobrze czy źle nie wiem.

Na Guzika do ostaniego rozliczenia wpłynęło w sumie około 350 zł (około chyba tygodnia temu).

Jego rodzeństwo (zwłaszcza jeden czarny psiaczek był także bardzo chory). Zajmujesz się psami wieć chyba dobrze wiesz, że leczenie chorób skóry jest dość kosztowne.

Posted

o ile Guzik jest adoptowany to z oplaty adopcyjnej mozna pokryc nie zaplacone rachunki .Nie widze problemu .Te osoby ktore wplacaly na leczenie psa prywatnego ,a takim jest guziczek powinny otrzymac zwrot pieniedzy ,-oplata adopcyjna wynosi 250 euro.Pozostale pieniadze powinny trafic na konto AFN ,albo na pomoc innego psiaka lub kotka schroniskowego.(tylko rachunki sa wiarygodne,a nie slowa czy recepty z wymienionymi cyferkami)

Posted

xxxx52 napisał(a):
o ile Guzik jest adoptowany to z oplaty adopcyjnej mozna pokryc nie zaplacone rachunki .Nie widze problemu .Te osoby ktore wplacaly na leczenie psa prywatnego ,a takim jest guziczek powinny otrzymac zwrot pieniedzy ,-oplata wynosi 250 euro.Pozostale pieniadze powinny trafic na konto AFN ,albo na pomoc innego psiaka lub kotka schroniskowego.



Nie rozumiem :niewiem: Guzik był leczony jako psiak bezdomny.

Pieniądze cały czas sa na koncie AFN a nie na prywatnym.

Ja biorę za adopcję 250 EUR? Może kiedyś...teraz AFN wydaje psiaki bezpłatnie do adopcji. Schronsiko z tego co wiem maksymalnie 15 zł.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...