Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

MonikaP napisał(a):
Dlaczego nie mogłabyś go szczepić? Chodzi o pieniądze? Przecież nie zostałabyś z tym na pewno sama...
A co Twoja Mama na to? Przecież on do Lidki trafił, bo u Ciebie nie mógł zostać...


nie chodzi o pieniądze...
Szczepić idę przecież jutro...i nie ważne ile to będzie kosztować...
Chodzi o to, czy w tym stanie może być szczepiony...
nie wiem, co mu jest...
jak będzie leczony, to może być jednocześnie szczepiony?
wydaje mi się,że nie...

  • Replies 907
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

neverend napisał(a):
nie chodzi o pieniądze...
Szczepić idę przecież jutro...i nie ważne ile to będzie kosztować...
Chodzi o to, czy w tym stanie może być szczepiony...
nie wiem, co mu jest...
jak będzie leczony, to może być jednocześnie szczepiony?
wydaje mi się,że nie...



Przecież szczepienie można przesunąć, on nie musi być szczepiony co do dnia...a szampon i tak pcheł nie wytłucze :-(.
Szczeniak musi być idealnie zdrowy przed szczepieniem, więc i tak wet musi najpierw go do końca wyleczyć, a potem wyznaczyć termin szczepienia.
I jeszcze coś - on w żadnym wypadku nie powinien teraz wychodzić na dwór...

Posted

MonikaP napisał(a):
Przecież szczepienie można przesunąć, on nie musi być szczepiony co do dnia...a szampon i tak pcheł nie wytłucze :-(.
Szczeniak musi być idealnie zdrowy przed szczepieniem, więc i tak wet musi najpierw go do końca wyleczyć, a potem wyznaczyć termin szczepienia.
I jeszcze coś - on w żadnym wypadku nie powinien teraz wychodzić na dwór...


O to samo mi chodzi przecież, Monika...
na dwór nie może wyjść nawet, bo leje...
poza tym po kąpieli jest...
Jutro idę do weta i jak powie,że "dalej leczymy",
to "dalej leczymy"... fakt, kasy jest niewiele,ale staramy się
coś przecież zrobić...
nie zostawię go tak...

Posted

neverend napisał(a):
O to samo mi chodzi przecież, Monika...
na dwór nie może wyjść nawet, bo leje...
poza tym po kąpieli jest...
Jutro idę do weta i jak powie,że "dalej leczymy",
to "dalej leczymy"... fakt, kasy jest niewiele,ale staramy się
coś przecież zrobić...
nie zostawię go tak...



Nie, to nie chodzi o kąpiel, ani o deszcz. On nie może wychodzić na dwór, dopóki nie nabierze odporności po szczepieniu. Nie wolno mu w ogóle wychodzić, właściwie tak naprawdę to powinno się z wychodzeniem zaczekać przynajmniej do drugiego szczepienia (tzn. jakieś 10 dni po drugim szczepieniu można zacząć wychodzić, ale i tak tylko tam, gdzie nie będzie się spotykało innych psów).

Posted

Może, skoro był zapchlony te krostki są od pcheł (uczulenie na pchły). Guziczek miał to też w schronisku. Na małe kociaki stosowałam Frontline, nie pamiętam od jakiego wieku, ale bardzo wcześnie. ok 2 tg. a potem szczepiłam normalnie w terminie. Jeśli to jest uczulenie, to minie dosyć szybko. Szampony i zasypki nigdy mi się nie sprawdzały na psach i kotach..a zasypki to już wogóle. Nie na temat..ale odradzam, mogą być dramatyczne skutki.

Posted

Evas napisał(a):
Może, skoro był zapchlony te krostki są od pcheł (uczulenie na pchły). Guziczek miał to też w schronisku. Na małe kociaki stosowałam Frontline, nie pamiętam od jakiego wieku, ale bardzo wcześnie. ok 2 tg. a potem szczepiłam normalnie w terminie. Jeśli to jest uczulenie, to minie dosyć szybko. Szampony i zasypki nigdy mi się nie sprawdzały na psach i kotach..a zasypki to już wogóle. Nie na temat..ale odradzam, mogą być dramatyczne skutki.


Pchły raczej po nim nie skakały...
miał pare,które po umyciu spłynęły hen...
może to rzeczywiście reakcja na pchły...
może na środek chemiczny,
może jedzenie...
ale co...jadł serki, tuńczyka, kawałki mięsa wieprzowego,
kurczaka, marchew, królika, pił mleko, kaszkę...
nie wiem,co to może być...
chyba konieczne są testy...na alergie...

Posted

neverend napisał(a):
Pchły raczej po nim nie skakały...
miał pare,które po umyciu spłynęły hen...
może to rzeczywiście reakcja na pchły...
może na środek chemiczny,
może jedzenie...
ale co...jadł serki, tuńczyka, kawałki mięsa wieprzowego,
kurczaka, marchew, królika, pił mleko, kaszkę...
nie wiem,co to może być...
chyba konieczne są testy...na alergie...


Na początek wykluczyłabym wszystko,co wymieniłaś i kupiłabym mu porządną karmę dla szczeniąt, np. puszki Hills Puppy albo suchą Royal Starter Puppy.

Posted

MonikaP napisał(a):
Na początek wykluczyłabym wszystko,co wymieniłaś i kupiłabym mu porządną karmę dla szczeniąt, np. puszki Hills Puppy albo suchą Royal Starter Puppy.


aha, wiec mam pozwolić,żeby zadrapał się na śmierć...

Posted

[quote name='MonikaP']Na początek wykluczyłabym wszystko,co wymieniłaś i kupiłabym mu porządną karmę dla szczeniąt, np. puszki Hills Puppy albo suchą Royal Starter Puppy.

a możesz powiedzieć, skąd pieniądze na taką droga karmę ?:roll:

Posted

neverend napisał(a):
aha, wiec mam pozwolić,żeby zadrapał się na śmierć...



Jak będziesz mu dawać to wszystko, co wymieniłaś, to faktycznie może się zadrapać... A testów alergicznych psom się nie robi.

Posted

[quote name='matusz5']a możesz powiedzieć, skąd pieniądze na taką droga karmę ?:roll:


w Ostródzie ona w ogóle jest?
Bo nawet Purinę ciężko dostać...
trzeba zamówić...

Posted

Można zamówić przez internet. To nie są tanie karmy, to prawda, ale to co się oszczędzi na karmie, wyda się potem na weta...a chyba lepiej zapobiegać niż leczyć, zwłaszcza, że taki maluch musi mieć dobry start.

Posted

MonikaP napisał(a):
Można zamówić przez internet. To nie są tanie karmy, to prawda, ale to co się oszczędzi na karmie, wyda się potem na weta...a chyba lepiej zapobiegać niż leczyć, zwłaszcza, że taki maluch musi mieć dobry start.


Dobrego startu to on nie miał od początku...
Wycieńczenie, niedożywienie, odwodnienie,
katar, ropnie, ropa z oczu...
od początku skazany był na lekarstwa...

Posted

[quote name='MonikaP']Można zamówić przez internet. To nie są tanie karmy, to prawda, ale to co się oszczędzi na karmie, wyda się potem na weta...a chyba lepiej zapobiegać niż leczyć, zwłaszcza, że taki maluch musi mieć dobry start.

ponawiam, pytanie, skąd na to kasę wziąć ?? :cool3::cool3:

Posted

Moja sunia miała alergię na pchły, równocześnie na większość środków ogólnie stosowanych przeciwko pchłom. Po założeniu obroży antypchelnej dostawała szału, obijala się o meble. Po wykąpaniu w szamponie..tak ją swędzialo, że miała jedną łunę na ciele..po zasypkach trzeba ją było natychmiast kąpać. Dopóki nie pomogły krople na pchły, wyglądało to okropnie, stale się drapała. Nie pamiętam już czy dostawała wtedy lekarstwa..sama dawałam wapno w tabletkach. Być może..że u Guziczka jest podobnie..mam nadzieję, że wet. to wyjaśni. Nie wiem jak alergia pokarmowa, ale zdaje mi się, że byłyby też inne objawy..rozwolnienie np.

Posted

[quote name='matusz5']
ponawiam, pytanie, skąd na to kasę wziąć ?? :cool3::cool3:


Zwrócić się do dobrych ludzi o pomoc, chociażby. A skąd Neverend weźmie kasę na weta, jeśli małego trzeba będzie teraz leczyć?

Posted

[quote name='Evas']Moja sunia miała alergię na pchły, równocześnie na większość środków ogólnie stosowanych przeciwko pchłom. Po założeniu obroży antypchelnej dostawała szału, obijala się o meble. Po wykąpaniu w szamponie..tak ją swędzialo, że miała jedną łunę na ciele..po zasypkach trzeba ją było natychmiast kąpać. Dopóki nie pomogły krople na pchły, wyglądało to okropnie, stale się drapała. Nie pamiętam już czy dostawała wtedy lekarstwa..sama dawałam wapno w tabletkach. Być może..że u Guziczka jest podobnie..mam nadzieję, że wet. to wyjaśni. Nie wiem jak alergia pokarmowa, ale zdaje mi się, że byłyby też inne objawy..rozwolnienie np.

Tylko Ewciu,ja go dziś dopiero kąpałam...
myślisz,że to od insektów..?
już mam mętlik w głowie, co chwilę dowiaduję się czegoś nowego...
dowiem się,co mu jest podczas badań...
teraz nie mam co gdybać, bo wygdybam jakiś zespół Cuschinga...

Posted

Neverend..wykąpałaś małego w jakimś szamponie? Myślę, że powinnaś wykąpać go jeszcze raz, żeby zmyć wszystkie resztki szamponu..najlepiej szarym mydłem. A potem zapakuj w ciepełko. Trzymaj się.

Posted

[quote name='MonikaP']Zwrócić się do dobrych ludzi o pomoc, chociażby. A skąd Neverend weźmie kasę na weta, jeśli małego trzeba będzie teraz leczyć?

Guzik jest pod opieka fundacji AFN, jest z jej środków leczony... ale na karmy nie ma w jego skarpecie tyle kasy...

teraz trzeba ratować życie psa a nie wydawać na drogie karmy... bo karma nie wyleczy...

Posted

Evas napisał(a):
Neverend..wykąpałaś małego w jakimś szamponie? Myślę, że powinnaś wykąpać go jeszcze raz, żeby zmyć wszystkie resztki szamponu..najlepiej szarym mydłem. A potem zapakuj w ciepełko. Trzymaj się.


tak, w szamponie...dla szczęniąt na pchły...

Posted

[quote name='matusz5']Guzik jest pod opieka fundacji AFN, jest z jej środków leczony... ale na karmy nie ma w jego skarpecie tyle kasy...

teraz trzeba ratować życie psa a nie wydawać na drogie karmy... bo karma nie wyleczy...


Tu się bardzo mylisz. Jeśli pies nie będzie porządnie odżywiany, to odporność mu siądzie i żadne antybiotyki nie pomogą.

Posted

[quote name='MonikaP']Tu się bardzo mylisz. Jeśli pies nie będzie porządnie odżywiany, to odporność mu siądzie i żadne antybiotyki nie pomogą.

to może dorzucisz się do karmy?:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...