kiddy Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Witam jeśli umieścili byście tego astka gdzieś we Wrocławiu lub niedaleko mogłabym spróbować z nim popracować:)Niestety nie mam samochodu i dlatego zależy mi na bliskiej odległości:( Quote
kako80 Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 czesc Kiddy! rozumiem, ze wchodzi w gre tylko umieszczenie w hotelu? jakie tam sa u Was ceny? moze udaloby sie go przeniesc do wro, ale musialaby to byc dobrze przemyslana akcja, nie wiem czy najpierw nie powinien go behawiorysta obejrzec i ocenic czy taka akcja ma szanse powodzenia? chyba, ze Ty jestes wlasnie taka osoba? Quote
kama_i_ja Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Kiddy, jeśli masz doświadczenie w pracy z psami (szczególnie problematycznymi), to wspaniała wiadomość i dla asta wielka szansa! Jestem pewna, że my, Katowiczanki, sprężymy się i zrobimy co w naszej mocy, żeby astowi taką pomoc umożliwić.. Pytanie tylko czy wiecej masz chceci czy umiejętności.. niestety, w tym przypadku i to i to jest niezbędne.. bo trudno zaryzykować, że wywieziemy asta do Wrocławia, a po kilku spotkaniach okaże się to praca ponad siły.. Nie zrozum mnie źle, jestem Ci ogromnie wdzięczna za propozycję! Leży mi ten ast na sercu ogromnie:( i mam nadzieje, że weźmiesz go pod swoje skrzydła i uda sie biedactwu.. Ale chęci to ja też mam... tylko nic poza tym.. Quote
piekielnyaniolek18 Posted September 5, 2007 Author Posted September 5, 2007 Cieszę się że znalazła się osoba która chcę pomóc psiakowi.Ja osobiście uważam i to tylko moje zdanie że najpierw powinien go zobaczyć behawiorysta na miejscu, pracownicy schroniska boją się asta i nie wiadomo czy nawet będą chcieli albo czy będą umieli psiaka z boksu wyciągnąć.Co jak znowu przy wyciąganiu go znowu kogoś ugryzie pewnie od razu będą chcieli go uśpić.Trzeba sprawę dokładnie przemyśleć i kilka razy się zastanowić zanim się podejmie decyzje która jak wiadomo nie jest łatwa.Ja osobiście bałabym się wejść do jego boksu, fakt jak się go głaszcze to niby jest ok ale trzeba mieć dystans bo pies jest fakt faktem nie obliczalny Quote
maciaszek Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 piekielnyaniolek18 napisał(a):Trzeba sprawę dokładnie przemyśleć i kilka razy się zastanowić zanim się podejmie decyzje która jak wiadomo nie jest łatwa. Tylko czasu mało... Dwa tygodnie mijają w następny poniedziałek, 10 września. Quote
piekielnyaniolek18 Posted September 5, 2007 Author Posted September 5, 2007 Rozumiem że czasu mało ale jednak nie można podjąć decyzji zbyt pochopnie. Z tego co przed chwilą wyszukałam to najbliższy behawiorysta jest w Krakowie ale wiem że p. Aneta Grabos ze Śląskiego centrum kynologicznego Prestor jest behawiorystą może warto się z nią skontaktować Quote
Kori Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 maciaszek napisał(a):Tylko czasu mało... Dwa tygodnie mijają w następny poniedziałek, 10 września. Kolejny pies z tym terminem :( wątek niżej ta biedna charcica Quote
maciaszek Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 piekielnyaniolek18 napisał(a):Rozumiem że czasu mało ale jednak nie można podjąć decyzji zbyt pochopnieWiem, wiem. Masz całkowitą rację. Tylko przypominam, że czas leci nieubłaganie... Quote
kama_i_ja Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Dziewczyny, widziałyście inne posty Kiddy? Ona może pomóc naszemu astowi:):) Mam nadzieję, Kiddy, że nie będziesz mi miała za złe, jeśli wkleję Twoją wypowiedź z wątku Kseny.. [quote name='kiddy'] Jeśli chodzi o mnie to ja zajmuje się szkoleniem psów głównie typu bull więc jeśli mi tylko czas pozwoli bo zaczęłam studium weterynaryjne to będę jeździć do schroniska i popracuję nad pozostałymi amstafami.Obecnie w schronisku są 4 amstafy mieszanki i trzy na pewno dadzą się z resocjalizować a tak naprawdę to jeden potrzebuję ostrej resocjalizacji ale to dla mnie wyzwanie. Z Ksena na początku było mi trudno a co udało się osiągnąć. Justyna [email protected] 502 138 114 Link: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6656281#post6656281 Kiddy, spadłaś nam z nieba! Teraz kwestia- czy uda nam się przetransportować go do jakegoś hotelu we Wrocławiu? To naprawdę wielka szansa dla naszego psiaka! Dziewczyny! Uda nam się sprężyć? A przynajmniej- spróbujemy? Ja już na internecie pomału orientuję się co do hotelików w okolicach Wrocławia. Jeśli podejmiemy decyzję o działaniu to przedstawię co udało mi się znaleźć.. Quote
kiddy Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Powiem tak mam umiejętności i chęci, choć szkoleniem psów zajmuję sie amatorsko i dużo się jeszcze uczę. Mam doświadczenie w pracy z amstafami( i też współpracuję z zawodowcami), choć też jestem za tym aby obejrzał go behawiorysta w Katowicach i abym dostała od niego opinie. Ceny hoteli we Wrocławiu są spore ok 40 zl miesięcznie za dobę może znalazłaby się osoba z domkiem tymczasowym mogę popytać. Ale można spróbować takiego rozwiązania bo warto dać psiakowi szanse. Quote
kako80 Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 no to pytajcie i szukajcie. ten behawiorysta z krakowa to chyba Andrzej Kłosiński? bylam u niego z moim psem..nie wiem czy zgodzi sie przyjechac i za darmoche ocenic psa. do mnie do kato przyjechac nie chcial, a mial dostac pieniadze.. a ten Jacek? Maciaszek? masz do niego kontakt? Quote
andzia69 Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 na wątku Ksenki ktoś napisal tak: Na wątku pisałaś czy nie mamy jakiegoś taniego hoteliku, mamy Kubusia w Szymanowie (niedaleko kątów wrocławskich) z tego co pamiętam to 30 zł doba, ale jak Kasia-Misia była udało się utargować 25 zł za dobe. Może tam udaloby się dodzwonić i spytać - ale nie mam namiarow:shake: Quote
maciaszek Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 kako80 napisał(a):a ten Jacek? Maciaszek? masz do niego kontakt? To Jacol123 z dogomanii. Wypowiadał się już tu na wątku. Nie widzi zbyt wielkich szans dla tego asta... Numer gg do Jacka: 744766. Quote
kako80 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 a czy Jacol123 moze ocenic to na zywo? Quote
andzia69 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 trzeba do niego napisać na gg może i poprosić - możemy przecież zebrać nawet jakąś kwotę na tą "obdukcję" żeby za darmo tego nie robił - może ktoś mu to zaproponowac???? ja nie korzystam z gg i nawet nie umiem:oops: Quote
doddy Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Najlepszy szkoleniowiec amstaffów w PL to Mariusz. Na pewno prowadzi szkolenia w Krakowie. http://rragnarr.w.interia.pl/ Quote
kama_i_ja Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 To ja zaprezentuje co mi udało się wynaleźć w sprawie hotelików we Wrocławiu i pobliżu.. Wszystko to znalazłam oczywiście przez internet.. także niesprawdzone w praktyce. 1. hotel ARTEMIS (Wrocław) 30zl/doba 2. hotel PUPIL (Wrocław) 50zl/doba 3. hotel ARMAKA (Siechnice k. Wrocławia) 20zl/doba BEZ WYŻYWIENIA 4. hotel KOLONIA (Legnica) http://windak.republika.pl/nowahotel.htm Tu ceny nie było na stronie, napisałam maila z zapytaniem, ale nie dostałam odpowiedzi. 5. hotel KUBUŚ (Szymanów k. Wrocławia) http://www.hotelkubus.com/menu.php Tutaj też wysłałam maila, a taką otrzymałam odpowiedź. ODP: Witam! Normalnie cena wynosi 35 zł/ dobę, z uwagi jednak na to, że sezon ,,powakacyjny'', a pies schroniskowy ,cena dla Państwa wyniosłaby 25 zł/ dobę.Jest to już cena kompletna, razem z wyżywieniem.Pozdrawiam- Tomasz Jagielski 6. hotel PASZKOWSCY (Kąty Wrocławskie) 30-45zl/doba 7. hotel Z KOJCA COLI (Domaszczyn) http://www.psy.info.pl/kiwak/ Mail, bez odpowiedzi. 8. Kończak Zbigniew Hotel Sierakowo ok.50 km od Wrocławia, ul. 1, tel. 091 4526588 O tym nie wiem nic, jeśli chcemy to trzeba dzwonić. 9. hotel VOM HAUS TCHORZ Wisznia Mała http://www.haus-tchorz.prv.pl Tutaj też wysłałam maila, a odpowiedź brzmi następująco.. ODP: Przetrzymanie psa na okres miesiąca to koszt 20 zł za dobę.Normalna stawka to 30-35 zł. Piesek musi posiadać aktualna książeczkę zdrowia , szczepienia i odrobaczenie. Płatnośc 50% z góry,a reszta przy odbiorze psiaka. Zapraszam Alexandra tel.kont. 071 312 42 26 0-798 752 500 Dodam jeszcze, że w dwóch przypadkach, w których odpowiedź dostałam, była ona niemalże natychmiastowa - wiadać, że traktują klienta poważnie. Gdybyśmy miały zdecydować się na któryś z nich zawsze mogę pisać dalej i negocjować cenę;] puki co napisałam tylko, że pies średni, schroniskowy, ale jeśli opiszemy dokładniej opłakaną sytuację, w której my i pies się znaleźliśmy, to być może jakaś dobra dusza się zlituje.. Quote
kama_i_ja Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 I nic?:( Próbował ktoś skontaktować się z jakimś behawiorystą? W ogóle czy Jacek ma takie uprawnienia? Czy po prostu zna się na bullach? Dziewczyny! Do poniedziałku zostały 3 DNI! Mam pisać do hotelików? Negocjować ceny? Quote
kako80 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 napisalam do Pana Jacka. czekam na odp. Quote
kama_i_ja Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Czekamy z niecierpliwością na wiadomości... Quote
kako80 Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 no wiec. Jacol polecil mi kontakt do pana, ktory ma azyl dla takich psiakow "niebezpiecznych". rozmawialam z Nim, jest w stanie przyjac psa i pracowac z nim, Pan twierdzi, ze juz wiele takich psow wychowali i oddali do adopcji ale nie ukrywa tez ze pare zostalo poddanych eutanazji. azyl znajduje sie przed sieradzem, jak to wlasciciel okreslil "to ten schron, o ktorym bylo tak glosno, ze nielegalne" w zwiazku z tym pogrzebalam troche i taki tego efekt: wklejam cytaty z watku: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=35110&page=460&highlight=doberman :angryy: slyszeliscie o tym ????? http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos...3,4358689.html wie ktos czy tam byly dobki, w telexpresie jak pokazywali widzialem owczarki niemieckie, niektore gdzies okolo 3 albo 4 miesiecy :-( Wklejam tekst gdyby link sie nie otwieral. Nielegalne schronisko dla zwierząt zlikwidowali w czwartek rano łódzcy policjanci w miejscowości Wojtyszki w powiecie sieradzkim. Na powierzchni ok. 2 ha w bardzo złych warunkach przebywało ponad tysiąc psów. Policjanci zatrzymali 50- letniego właściciela schroniska, mieszkańca Łodzi, który w tym mieście prowadzi legalne schronisko dla zwierząt. Na terenie schroniska w przepełnionych boksach znajdowało się ponad tysiąc psów, wiele z nich było niedożywionych, zwierzęta nie były szczepione. Na tym terenie mężczyzna trzymał także konie, kozy, kaczki, pawie i lisy. Według wstępnych ustaleń, bezpańskie psy trafiały do schroniska m.in. z okolicznych gmin, które płaciły za utrzymanie zwierząt. Mężczyzna nie miał pozwolenia na prowadzenie - jak utrzymuje - filii łódzkiego schroniska, a ziemię, na którym funkcjonowało kupił jako gospodarstwo rolne. Schronisko ogrodzone było wysokim murem. Jak ustalono, 50-latek zatrudniał "na czarno" kilkadziesiąt osób z całej Polski, niektóre z nich - według policji - były poszukiwane listami gończymi. Mężczyzna prawdopodobnie odpowie także za znęcanie się nad zwierzętami. oraz z drugiej strony: 03-08-2007, 09:25 #4591 Moriaaa vbmenu_register("postmenu_6464007", true); Zarejestrowany: Nov 2005 Miasto: Łódź Postów: 3154 Cytat: Napisał modliszka84 tak, dzodzo - ten hotelik miesci sie przy schronisku. Przebywa tam ponad 500 psów. A w tych Wojtyszkach ponad 1000. Byłam tam kiedys z koleżanką, chciałysmy porobic zdjecia psów, poogłaszac, ale pani odmówiła wejścia na teren. Co wiecej, oni wmawiają ze za te zwierzęta otrzymuja od gmin tylko okołowe połowe pieniedzy potrzebnych do ich utrzymania. A niby reszte wykładaja z własnej kieszeni. No ciekawe, ile trzeba miec kasy zeby utrzymac ponad 1500 psów :angryy: I jeszcze lepsze, ze tam w ogóle nie ma adopcji, bo nikt o tych schroniskach prawie nie wie! W dodatku, nie jest tam zatrudniony, ani w Łodzi, ani w Wojtyszkach lekarz wet! Z relacji tej pani jezdzi ona osobiscie z psami po lecznicach w Łodzi :crazyeye: Jak dla bardzo smierdząca sprawa! A spójrz na to z innej strony: http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4361097.html Ja osobiście nie mam problemu z robieniem zdjęć, zawsze chętnie współpracują, nawet jeśli przyjeżdżam odebrać psa o 04.00 rano. __________________ http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,1317561.html gdyby sie nie otwieralo: Konflikt TOnZ z łódzkim przytuliskiem dla zwierząt aura 2003-02-10, ostatnia aktualizacja 2003-02-10 15:30 Jeśli te panie wskażą mi inne miejsce w Polsce, w którym psom jest lepiej niż u mnie, to jeszcze dziś odwiozę tam wszystkie zwierzęta - mówi Longin Siemiński, właściciel przytuliska. var rTeraz = new Date(1189174821325);function klodka (ddo) { if (rTeraz.getTime()>=ddo.getTime()) document.write('');}W ciągu kilku tygodni przytulisko przy ul. Kosodrzewiny kontrolowano osiem razy. - Pracownicy sanepidu mijali się w furtce z wysłannikami urzędu skarbowego - mówi Siemiński. - Była też policja, powiatowy lekarz weterynarii i działaczki Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce. Tych ostatnich, rzecz jasna, nie wpuściłem. Wszystkie kontrole zakończyły się pomyślnie. "Boksy dla zwierząt są ocieplone, a teren ogrodzony. Teren utrzymany jest czysto" - czytamy w raporcie sanepidu. - Dowiedziałem się, że wszystkie kontrole były nasłane właśnie przez TOnZ - mówi Siemiński. Jego zdaniem działaczki Towarzystwa chcą doprowadzić do likwidacji przytuliska. - Wiele razy mówiły mi prosto w twarz, że jestem złodziejem gminnych pieniędzy i głodzę zwierzęta. Siemiński prowadzi przytulisko od ponad dwóch lat. Zaczęło się od hotelu dla zwierząt, później podpisał umowę z 13 gminami, które płacą mu za odławianie bezpańskich zwierząt. - Działaczki jeżdżą do gmin i przekonują, że źle traktuję zwierzęta - opowiada. - Jeśli ktoś im uwierzy i gminy odstąpią od umów, nie będę miał za co wykarmić swoich podopiecznych. Co się wtedy z nimi stanie? Zdaniem działaczek TOnZ w Polsce Siemiński trzyma u siebie bezdomne zwierzęta niezgodnie z prawem. - Nie używajmy nawet nazwy "przytulisko". Na Kosodrzewiny jest nielegalne schronisko dla zwierząt, które nie powinno istnieć choćby dlatego, że boksy z psami są za blisko budynków mieszkalnych - mówi Daniela Matray z TOnZ. - Gminy podpisując umowy z Siemińskim powinny konsultować się z nami, a najlepiej - zamiast przewozić zwierzęta do Łodzi - stworzyć międzygminne schronisko. jezeli macie ochote czytac wiecej na TAK: http://miasta.gazeta.pl/lodz/3,0.html?slowo=Longin%20Siemiński no wiec? jaka bedzie decyzja moi drodzy? jak zawsze sa tacy co oskarzaja i tacy co chwala. musimy sie opowiedziec po ktorejs stronie i albo oddac mu psa z mysla, ze bedzie z nim pracowal, albo nie tylko co dalej? mysle, ze to ze sam powiedzial mi o tych problemach jego azylu dobrze o nim swiadczy? gdy mu podziekowalam za pomoc, uslyszalam, ze mnie on nie chce pomagac tylko psu, wiec nie mam za co dziekowac.. generalnie rozbawilo mnie to;) decydujmy sie. czas ucieka Quote
kako80 Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 wybaczcie, ze tak duzo do czytania, ale wydawalo mi sie istotne to wszystko. jezeli macie watpliwosci, to skontaktujcie sie z Moriaaa. Ona zdaje sie ma kontakt bezposredni z tym schronem. zacznijcie dzialac moi drodzy! Quote
andzia69 Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 kurcze - na watku Kseny ktoś dzonil też do jakiegoś schroniska dla psow agresywnych - nie wiem czy to bylo to schronisko, ale po jej wypowiedzi nie odnioslam pozytywnego wrażenia o tym miejscu... ale nie wiem...wy jesteście bliżej, zadecydujcie - wg mnie najlepiej by bylo zawieźć go do hotelu, popracować nad nim i wtedy zadecydować czy ma szansę czy nie Quote
kama_i_ja Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Ja już nie wiem nic...:( Może Andzia69 ma rację.. andzia69 napisał(a):ale nie wiem...wy jesteście bliżej, zadecydujcie - wg mnie najlepiej by bylo zawieźć go do hotelu, popracować nad nim i wtedy zadecydować czy ma szansę czy nie Tylko, Andziu, myślisz, że do jednego z tych wrocławskich hotelów? Co racja to racja, trzeba podjąć jakąs decyzje.. A znajdziemy my w ogóle transport dla agrasywnego (prawdopodobnie) psa? No i.. znajdziemy pieniądze? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.