supergoga Posted October 22, 2007 Author Posted October 22, 2007 Albo gorzej, jeśli będzie niepozytywna. Wiem, że to trwa, ale zbieram się po stracie Benia, a teraz nie wiem, czy nie strace własnej szczurki. Już nic powoli nie wiem. Quote
PaulinaT Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 supergoga napisał(a):Albo gorzej, jeśli będzie niepozytywna. Wiem, że to trwa, ale zbieram się po stracie Benia, a teraz nie wiem, czy nie strace własnej szczurki. Już nic powoli nie wiem. Gosia - wszyscy musimy byś świadomi i przygotowani na rozstanie z ukochanymi zwierzakami. Takie jest życie i nie da się tego uniknąć. Jedyny sposób aby nie zwariować to zaakceptować ten fakt. Przesyłam moc uścisków dla Ciebie i dla Twojej szczury. Trzymajcie się. Quote
basiaap Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Gosia, trzymam kciuki za jazdę do weta i diagnozę nienajgorszą dla Pumy, i za fajnych ludzi, którzy ja zaakceptują taką, jaką jest, jaka by się ta prawda nie okazała. Quote
t_kasiek Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 a kiedy planowana jest wizyta....kiedy mam 3mac kciuki ???? Quote
supergoga Posted October 25, 2007 Author Posted October 25, 2007 W listopadzie ponoć jest organizowana wizyta dr Garncarza - i wtedy Puma i Saba (sznaucerowata) są zapisane. Jeśli wizyta nie dojdzie do skutku (a myslę że będzie), to pójdą wtedy do dr Juszczaka. Napisałam na wątku Benia - w sprawie kasy, która otrzymalismy na niego od Was - Dogomaniaków - w sumie 112,50 zł. 15 zł kosztowała analiza moczu, a 30 zł czip (wtedy gdy miał iść do domu). Czyli ponad 50 zł zostało. Mogę zwrócić te pieniądze, albi dołozyć do Pumy oczu - na diagnozę i ewentualne leczenie. Proszę napiszcie, jak ma być. Quote
PaulinaT Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Oby diagnoza była dobra... a zmiany nie były nieodwracalne... Quote
supergoga Posted November 20, 2007 Author Posted November 20, 2007 Ja pamiętam, odwiedzam Pumę w realu. W najbliższą niedzielę o 9.00 - proszę wszystkich o kierowanie dobrych myśli, Puma będzie w rękach dr Garncarza. Wszystko się rozstrzygnie. Razem z nią będzie tam też Saba. Quote
*Gajowa* Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 A więc trzymam kciuki za Pumke w niedzielę rano :thumbs:. Quote
basiaap Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 supergoga napisał(a):Ja pamiętam, odwiedzam Pumę w realu. W najbliższą niedzielę o 9.00 - proszę wszystkich o kierowanie dobrych myśli, Puma będzie w rękach dr Garncarza. Wszystko się rozstrzygnie. Razem z nią będzie tam też Saba. Trzymam, Gosiu, wreszcie się Puma doczekała, oby rezultat wizyty był pozytywny, czyli udało się coś zrobić. Dobrze że Puma ma choć kogoś, kto się o nią troszczy. Quote
supergoga Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 Bardzo się boję, bardzo. Te jej oczy wygladaja źle, zwłaszcza jedno. Ale nie tracę nadziei. Quote
t_kasiek Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 a co u Pumy ?? czy widzial ja juz lekarz ?? :( :( :( Quote
supergoga Posted November 25, 2007 Author Posted November 25, 2007 Puma po wizycie u dr Garncarza. Wyrok brzmi: łuszczka - genetyczna choroba owczarków. Pokrótce polega to na problemie z układem odpornościowym, który jakby odrzuca Pumkowe oczy. Rogówka zarasta błoną i suka powoli ślepnie. Jest dla niej szansa, ale podawanie leków jest długotrwałe, a leki nie są tanie. Mamy już recepty i jutro Puma otrzyma pierwsza dawkę. Będzie je brała do marca - wtedy pojedzie na kontrolę. Po przerwie półrocznej - kolejna, może krótsza seria. Ale nie wahaliśmy się nawet chwilę. Jeśli ma szansę, nie mamy prawa jej tego odmawiać. Sunia jest kochana, grzeczna. W samochodzie była przerażona - wtuliła się w moje ramiona, oparła głowe na ramieniu i tak jechała na tylnym siedzeniu, mimo że za kratka jechała z nami Saba. Pumka nie potrafi chodzić na smyczy a w każdym razie boi się w nieznanym terenie. W schronisku była pewniejsza. Nie odbierajmy jej szansy na zycie i oglądanie świata, nawet jeśli jest to oglądanie zza prętów schroniskowego kojca. Może i dla Pumy zaświeci jeszcze słońce, jej słońce. Pozwólmy jej to zobaczyć. Wszystkim, którzy będą mogli i będą chcieli jakoś pomóc Pumie - pięknie dziękujemy!!!:oops: Quote
*Gajowa* Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Cieszę się, że jest szansa dla oczu Pumy - to naprawdę piękna sunia. Oby znalazła swoich kochających ludzi. Quote
t_kasiek Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 *Gajowa* napisał(a): Oby znalazła swoich kochających ludzi. dokladnie !!!!!:placz: Quote
supergoga Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 Puma potrzebuje pomocy. Postaramy się, ale potrzebne Wasze wsparcie. Kto nam pomoże pomóc Pumie.:shake: Quote
PaulinaT Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Biedna.... Ale póki jest szansa trzeba wierzyć w powodzenie! Quote
supergoga Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 Kuracja juz zaczęta - leki są podawane i będą na razie przez 3-6 miesięcy. Jeden z leków na m-c kosztuje 80 zł, dochodzi do tego jeszcze jeden, nie wiem, ile kosztuje - dowiem się od Pawła, za ile udało mu się nabyć. Trzeba leczyc sunię. Quote
basiaap Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 No to tak źle sprawa nie wygląda, skoro to łuszczka, tylko że trzeba by szukać Pumie domciu z odpowiedzialnymi ludźmi, którzy podawaliby leki, co? Fajnie że Pumka juz po wizycie i można działać. Quote
t_kasiek Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 hopkamy na dobranoc do gory !!!!!!!!!!! Quote
supergoga Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 Nadal prosimy o pomoc i wsparcie leczenie Pumy. To nie jest tania kuracja, za to długotrwała, jesli ma przynieść efekty. Quote
t_kasiek Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 podnosimy.....podnosimy !!!!!!!!!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.