Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 915
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

supergoga napisał(a):
Albo gorzej, jeśli będzie niepozytywna. Wiem, że to trwa, ale zbieram się po stracie Benia, a teraz nie wiem, czy nie strace własnej szczurki. Już nic powoli nie wiem.

Gosia - wszyscy musimy byś świadomi i przygotowani na rozstanie z ukochanymi zwierzakami.
Takie jest życie i nie da się tego uniknąć.
Jedyny sposób aby nie zwariować to zaakceptować ten fakt.
Przesyłam moc uścisków dla Ciebie i dla Twojej szczury. Trzymajcie się.

Posted

Gosia, trzymam kciuki za jazdę do weta i diagnozę nienajgorszą dla Pumy, i za fajnych ludzi, którzy ja zaakceptują taką, jaką jest, jaka by się ta prawda nie okazała.

Posted

W listopadzie ponoć jest organizowana wizyta dr Garncarza - i wtedy Puma i Saba (sznaucerowata) są zapisane. Jeśli wizyta nie dojdzie do skutku (a myslę że będzie), to pójdą wtedy do dr Juszczaka.

Napisałam na wątku Benia - w sprawie kasy, która otrzymalismy na niego od Was - Dogomaniaków - w sumie 112,50 zł. 15 zł kosztowała analiza moczu, a 30 zł czip (wtedy gdy miał iść do domu). Czyli ponad 50 zł zostało. Mogę zwrócić te pieniądze, albi dołozyć do Pumy oczu - na diagnozę i ewentualne leczenie.
Proszę napiszcie, jak ma być.

  • 3 weeks later...
Posted

Ja pamiętam, odwiedzam Pumę w realu.
W najbliższą niedzielę o 9.00 - proszę wszystkich o kierowanie dobrych myśli, Puma będzie w rękach dr Garncarza. Wszystko się rozstrzygnie. Razem z nią będzie tam też Saba.

Posted

supergoga napisał(a):
Ja pamiętam, odwiedzam Pumę w realu.
W najbliższą niedzielę o 9.00 - proszę wszystkich o kierowanie dobrych myśli, Puma będzie w rękach dr Garncarza. Wszystko się rozstrzygnie. Razem z nią będzie tam też Saba.


Trzymam, Gosiu, wreszcie się Puma doczekała, oby rezultat wizyty był pozytywny, czyli udało się coś zrobić.
Dobrze że Puma ma choć kogoś, kto się o nią troszczy.

Posted

Puma po wizycie u dr Garncarza.
Wyrok brzmi: łuszczka - genetyczna choroba owczarków.
Pokrótce polega to na problemie z układem odpornościowym, który jakby odrzuca Pumkowe oczy. Rogówka zarasta błoną i suka powoli ślepnie.

Jest dla niej szansa, ale podawanie leków jest długotrwałe, a leki nie są tanie. Mamy już recepty i jutro Puma otrzyma pierwsza dawkę. Będzie je brała do marca - wtedy pojedzie na kontrolę. Po przerwie półrocznej - kolejna, może krótsza seria.

Ale nie wahaliśmy się nawet chwilę. Jeśli ma szansę, nie mamy prawa jej tego odmawiać. Sunia jest kochana, grzeczna. W samochodzie była przerażona - wtuliła się w moje ramiona, oparła głowe na ramieniu i tak jechała na tylnym siedzeniu, mimo że za kratka jechała z nami Saba.

Pumka nie potrafi chodzić na smyczy a w każdym razie boi się w nieznanym terenie. W schronisku była pewniejsza.

Nie odbierajmy jej szansy na zycie i oglądanie świata, nawet jeśli jest to oglądanie zza prętów schroniskowego kojca.

Może i dla Pumy zaświeci jeszcze słońce, jej słońce.
Pozwólmy jej to zobaczyć.

Wszystkim, którzy będą mogli i będą chcieli jakoś pomóc Pumie - pięknie dziękujemy!!!:oops:





Posted

Kuracja juz zaczęta - leki są podawane i będą na razie przez 3-6 miesięcy. Jeden z leków na m-c kosztuje 80 zł, dochodzi do tego jeszcze jeden, nie wiem, ile kosztuje - dowiem się od Pawła, za ile udało mu się nabyć.

Trzeba leczyc sunię.

Posted

No to tak źle sprawa nie wygląda, skoro to łuszczka, tylko że trzeba by szukać Pumie domciu z odpowiedzialnymi ludźmi, którzy podawaliby leki, co?
Fajnie że Pumka juz po wizycie i można działać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...